Tytuł pozycji "Johnny Depp - sekretne życie" sugeruje pogoń za sensacją. Albo tani chwyt marketingowy. W przypadku dzieła Nigel'a Goodall'a zdecydowanie to drugie. Czytelnicy czekający na odkrycie drugiej twarzy charyzmatycznego Johnny'ego zawiodą się. Książka nie zawiera niczego czego już by nie napisano, opublikowano i powtórzono czterdzieści razy. Język przekazu też nie zachwyca. Istnieją biografie, które czyta się jak powieść sensacyjną, ta do tego gatunku nie należy. Pozycja literacko plasuje się w okolicach bloga na nieco wyższym poziomie. Powtarzają się błędy stylistyczne i gramatyczne (tłumaczenie panów Arkadiusza Belczyka i Przemysława Hejmeja). Do tego dochodzą błędy merytoryczne oraz nieścisłości związane z opisywanymi zdarzeniami bądź filmami. Najwyraźniej nie pomogła konsultacja Tomasza Raczka.
Najgorszą stroną "Sekretnego Życia" są streszczenia filmów. Fabuła jest opisywana dość dokładnie (zwłaszcza późniejsze filmy) a w kilku przypadkach (np. "Public Enemies") autor nie mógł się powstrzymać się przed opowiedzeniem zakończenia. Dlatego serdecznie odradzam tę pozycję tym, którzy nie widzieli wszystkich filmów Deppa a chcieli by je kiedyś zobaczyć.
Ostatni rozdział został dopisany przez Elżbietę Ciaparę, która równie średnio poradziła sobie z tematem, nie odbiegając tym samym od przyjętej konwencji.
Podsumowując: najwyraźniej zapomniano, że do pisania biografii potrzebny jest talent pisarski i dziennikarski. Nie jestem przekonana, czy cena 44,90 (Empik) nie jest zbyt wygórowaną kwotą za 411 stron bloga na papierze.