Ryszard Legutko przedstawia przygnebiajaca diagnoze choroby toczacej dusze polska skazona przez komunizm pozbawiona korzeni i wlasciwych wzorcow reprezentowanych przez inteligencje wymordowana w Katyniu i na Syberii Zwyklym stanem polskiej duszy jest dzisiaj uleglosc nie hardosc czego potwierdzeniem sa zasmucajace wydarzenia ostatnich kilku lat szczegolnie katastrofa smolenskaPolak wspolczesny ma powazne klopoty tozsamosciowe bo nie wie co konstytuuje jego dzisiejsza rzeczywistoscco go uksztaltowalo co ma chwalic a co ganic jakie sa jego mozliwosci miejsce i rola we wspolczesnym swiecie z czego z przeszlosci powinien czerpac oraz jakie wyzwania przyszle przed nim stoja Od siedemdziesieciu lat Polacy sa niemal wylacznie przedmiotem w znikomym zas stopniu podmiotem historii Od siedemdziesieciu lat okreslaja sie nie wobec tego czym sa lecz czym maja sie stac przyjmujac bezrefleksyjnie ze osiagniecie tego przyszlego celu nie moze sie udac bez zrzucenia ciezaru przeszlosci Od siedemdziesieciu lat wyczekujemy tesknie ponownych narodzin by zyc zyciem innym niz dotychczasowe wreszcie wolni od dawnych urazow kompleksow i slabosciRyszard Antoni Legutko profesor filozofii naukowiec publicysta i polityk tlumacz i komentator dziel Platona autor ksiazek o tematyce spolecznopolitycznej Senator i wicemarszalek Senatu VI kadencji byly minister edukacji narodowej i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczynskiego posel do Parlamentu Europejskiego
Ryszard Legutko is a politician and professor of philosophy at Jagellonian University in Krakow. He has translated and written commentaries on Plato's works, and has written on Socrates and liberal democracies as well. He is currently a Member of the European Parliament, Chairman of the Parliamentary Group of European Conservatives and Reformists, and a member of the Foreign Affairs Committee. He has also served as Poland's Minister of National Education.
Esej o nieciągłości polskiej kultury, (rzekomym) długim trwaniu paradygmatu polskości, ale zbyt zszarganego przez pchanych kompleksami liberalnych tłuków. Legutko pisze tak, że mnie ciężko się z nim zgodzić, ale bardzo chce się polemizować i refutować jego błędne, czy wręcz fałszywe, tezy.
136 stron skondensowanej, wydestylowanej prawdy o Polsce i Polakach. Bez zacietrzewienia, z dystansem i perspektywą od której kręci się czytelnikowi w głowie, a przy tym w stylu przystępnym dla każdego. Pojęcia nie mam dlaczego tej pozycji nie ma na liście lektur. Ale w sumie "Pana Tadeusza" też nie ma, więc co tu się dziwić.
Książka obiecuje więcej, niż w rzeczywistości oferuje. Czytałem ją cztery razy i w linku dzielę się moimi przemyśleniami w trochę lekkiej formie, żeby przełamać sztywność przekazu autora. Moim zdaniem Legutko sztafiruje się wielkiego krytyka współczesności, a w rzeczywistości po prostu jej nie rozumie, ba również z historią jest mocno na bakier. W zasadzie nie wiem, z czym ta książka nie jest na bakier. Ale i tak myślę, że warto po nią sięgnąć, chociażby żeby spróbować zrozumieć ten tok myślenia. Autor feruje łatwe wyroki, miesza fakty historyczne z opiniami o nich. Podaje swoje opinie, jako powszechnie przyjęte prawdy. To nie jest historia, ale eseistyka udająca historię. Niektóre fragmenty się bardzo źle zestarzały. Przede wszystkim jednak książka ta posiada jedną zasadniczą wadę, nie opowiada o historii w jej realnych uwarunkowaniach i kontekście, ale pokazuje jakiś świat idealny, abstrakcyjny, do którego rzdczywistość autorowi nijak nie pasuje. Przykład: Legutko twierdzi, że bloki to jedno wielkie estetyczne, socjologiczne złot i bloko zniszczyły nasz kraj. Spoko, ale jak w tych chołubionych przez niego dworkach upchać miliony osób , ktore jednak w blokach znalazly swoje schronienie i miejsce życia? Tego już autor nie podaje, bo po co zajmować się takimi detalami. Absurdów jest znacznie więcej. To jest bagno udające konserwatywną głębie. Szkoda czasu. Polecam mój materiał video, w którym na spokojnie rozbijam argumentację autora, a jeśli się przy tym uśmiechniesz, to tym lepiej. https://youtu.be/4EJDjNHECLY