Science-fiction-Roman Mit einem Nachwort von Stanisław Lem Aus dem Polnischen übersetzt von Edda Werfel; das Nachwort von Stanisław Lem übersetzte Hanna Rottensteiner
Poet, satirist, theatre reviewer, columnist, playwright. As a columnist he was against national democracy and communism. He spent World War II in Paris and, after the fall of France, in London. After returning to Poland in 1951 he was an active poet and anti-Stalinist. He died in a car accident in 1976. He's buried in Laski near Warsaw and all rights to his works belong to The School for Blind People in Laski.
Antoni Słonimski wydał tę powieść fantastyczną napisaną w formie reportażu prasowego w roku 1937, po tym jak ukazywała się w odcinkach na łamach „Wiadomości Literackich”, jak donosi w posłowiu Antoni Marianowicz.
Trudno uwierzyć w rok publikacji, gdy czyta się o zagładzie ludzkości przez osobnika o nazwisku Retlich* przeprowadzonej przy pomocy zabójczych Niebieskich Promieni, o samotności subiekta Henryka Szwalby ochrzczonego przez autora Robinsonem Warszawskim, o partyzanckiej walce na ulicach wyludnionego, zrujnowanego miasta. Wiele razy w trakcie lektury musiałam sobie przypominać, że Słonimski pisał z perspektywy osoby, która przeżyła nie pierwszą wojnę światową, ale na razie po prostu wojnę, która zna Hitlera, ale nie wie, do czego będzie zdolny, która uświadamia sobie skalę antysemityzmu, ale nie zdaje sobie sprawy z grozy sytuacji, w jakiej niedługo znajdą się Żydzi. W świecie przedstawionym – mamy rok 1950 – nigdy nie było drugiej wojny światowej, obozów koncentracyjnych ani gułagów, a jednak czuć obawę Słonimskiego przed faszyzmem i komunizmem, na razie tylko wyszydzanych przy pomocy celnej satyry.
W książce jest kilka proroczych zdań, które przyprawiły mnie o ciarki – choćby dla nich warto ją przeczytać. I oczywiście dla postaci Chomiaka, alkoholika posługującego się cudownie soczystą warszawską gwarą.
* dla tych, co dopiero wstali: anagram nazwiska Hitlera
9/10 Perełka - na takie książki czekam! Polska odpowiedź na Capka i Wellsa? Niepokojąco prorocza wizja zagłady u zniewolenia? Wszystko prawda, ale prawda też, że to książeczka równocześnie znakomicie napisana, wciągająca i na wskroś nowoczesna. Aż chciałoby się więcej! PS Zobaczyłbym też filmową adaptację, bo jest to napisane jak gotowy scenariusz! #ocalićodzapomnienia