"- Co za pomysły! Może jeszcze za mąż ma Olka wychodzić na wasze polecenie!" "- Byłaby szczęśliwa" - powiedziała Luiza "- Nareszcie byłaby szczęśliwa" - szepnęła Karolina jednocześnie. "- Myślę, ze byłaby szczęśliwa" - odezwałam się w tej samej chwili. "- To może któraś z was wyjdzie za niego? Proszę bardzo! No, co się tak na mnie patrzycie?" - wrzeszczał Twój Brat tym razem jak kocur, któremu ktoś nadepnął na nogę. "- My się nie nadajemy" - odparła Luiza. "- Dla nas on jest nieodpowiedni" - poparła ją Karolina. "- A skąd możecie wiedzieć, kto jest, a kto nie jest odpowiedni dla Olki? Ma swój rozum i wie, co robi. Ciekawe, Luizo, czy ty wyjdziesz za mąż tylko dlatego, ze jakiś chłopak będzie się podobał nam..."
2024: powiedzieć, że kocham tę książkę, to jak nic nie powiedzieć. "Wydaje mi się, że nawet to, jaka jestem, wynika z przypadków. Z tego, że poznawałam takich a nie innych ludzi, że takiego a nie innego dnia przeszłam o tej godzinie przez jezdnię w tym a nie w innym miejscu".
2022: zmieniam to na 5/5, bo jednak serio kocham tę książkę mocno i jest genialna i mój sentyment sięga zenitu
Zawsze lubiłam historie opowiedziane w taki sposób, pewnie dlatego, że sama chętnie pisałam listy zanim nastała era emaili i bardzo lubiłam listy otrzymywać. Luiza, młoda bohaterka tej raczej smutnej powieści, uciekła od problemów na wieś. Niestety, nie od wszystkiego da się uciec. Na pomoc Luizie przybywa babcia, z listów której dowiemy się najwięcej. Pani Siesicka poruszyła w tej książce wątki związane z II WŚ, a nie były to sprawy łatwe, może dlatego wydźwięk całości odczuwam jako przygnębiający. 6/10
Ponownie trafiłam na książkę, po której spodziewałam się czegoś innego. Tym razem jednak nie było to rozczarowanie. Książka ta, choć na początku mi się trochę dłużyła, była naprawdę dobra. Poruszała wiele ważnych tematów, których tłem była II wojna światowa. Dla mnie, jako nastolatki w XXI wieku, trudno zrozumieć te okoliczności, w których dorastała Luiza - główna bohaterka. Mimo to widoczny jest fakt, że niektóre rzeczy, takie jak sposób kontaktu między rodzicami i dziećmi w sprawie sprzątania lub nauki, nie zmieniły się tak bardzo od tamtego czasu.
Przeczytana w jedno popołudnie, zalew nostalgii. Bałam się, że nie przetrwa testu czasu, jak większość kultury czasów nastoletnich do której wracamy w dorosłości.
Jak Siesicka na 90 stronach zmieściła tak dużo tak różnych emocji, tyle historii, nie wiem. Ale dziś doceniam tą książkę nawet bardziej niż 15 lat temu.
Bardzo wspaniale napisana.Krystyna bardzo ładnie opisuje uczucia i wspomnienia.Nawet gdybym nie patrzyła na autora ,to po przeczytaniu paru stron wiedziałabym czyje jest to dzieło<3Przyjemna