Zdecydowanie najlepsza z całej serii! Obsadzenie bohaterów w zupełnie innej scenerii, tj. na wakacjach, poza stałym obszarem akcji, było moim zdaniem strzałem w dziesiątkę. Jakoś tak ciekawiej to wszystko wyglądało. Morderstwo najciekawsze ze wszystkich, a powiązania z drugim - zagranicznym miejscem akcji przyniosło naprawdę ciekawe wątki. W tej części było wyraźnie więcej wartkiej akcji, dzięki czemu z zainteresowaniem przemierzało się przez kolejne strony.
To, co niezmienne we wszystkich 3 dotychczasowych częściach: charakterystyczny typ powieści: mix kryminału z czymś w rodzaju komedii? Przy czym nie jest to typowy kryminał, raczej komediodramat z małą ilością wątków typowo śledczych. Ma w sobie coś ten typ literatury. Bardzo dobre pióro, które przyjemnie się czyta, dobra korekta (o dziwo to nie takie oczywiste ;)) i absolutnie beznadziejna postać kota i totalnie irytujący styl jego wypowiedzi. Za używanie słowa "ŻODYN" mówiąc metaforycznie, powinno być specjalne miejsce w piekle dla autorki :P Ta zdecydowała się dodać do kocich pamiętników zapiski drugiego kota, a szkoda, bo jest on również irytujący i mało wnosi do powieści.
Martwi mnie, że na tylnej okładce nie widać tym razem informacji "Kolejna część w przygotowaniu", ale na samym końcu pojawiły się zaskakujące sceny, wobec których brak kontynuacji wydaje się niemożliwy! A już na pewno karygodny ;)