Bardzo rzetelne opisanie tego co było, z liczbami i merytorycznymi wnioskami. Sensowne propozycje organizacyjnych usprawnień. Porażające przykłady patologii, zaniedbań, głupoty i niegodziwości. Momentami… naprawdę szokujące.
Minusem są akapity, które nazwałbym (mimo ogromnego szacunku dla profesora), „dziadkowym ględzeniem”, w których na przykład zżyma się on na odejście od nauk JP2, albo negatywny wpływ telewizji na agresję u młodzieży etc. Nie ma tego dużo, ale niestety utrudnia traktowanie tej książki jako całkowicie naukowej, budując skojarzenia (co napiszę z bólem) z niesławnym podręcznikiem do HiT Roszkowskiego. To oczywiście inna liga i nie ten poziom, ale gdyby w przygotowaniu kolejnego wydania udało się momentami przyciąć ten strumień świadomości, byłoby dużo lepiej.