To było... Za dobre. ZA DOBRE.
Ja nie wierzę w to co przeczytałam. Dopiero co skończyłam. Ile tu się wydarzyło przez te 600 stron...
To było genialne. Pod każdym względem. Przemyślane mega. Dużo nawiązań do poprzednich części. To było cudowne. Ale od początku.
Mega podobały mi się te światy alternatywne. Najlepiej mi się czytało akcje w świecie B75, najgorzej w B800, ale to i tak wszystko było świetne. Najbardziej uwielbiam w tym to, że jest tu moja ukochana teoria co by było gdyby - ale kurde w wersji premium totalnie. Mega dużo historii tu wplótł autor i daje to do myślenia. Co by się stało gdyby inaczej się historia Polski potoczyła? Gdyby nie było rozbicia dzielnicowego? Gdyby powstanie warszawskie się udało? Gdyby II WŚ trwała 30 dni? Gdyby nie wyginęły dinozaury? W jakim byśmy żyli świecie? G e n i a l n e.
Fajnie że w każdym świecie akcja trwała dłużej niż jeden rozdział. Poznanie każdego z tych światów to była świetna sprawa. Poznanie alternatywnej wersji postaci znanych bohaterom było super. Przedstawienie każdego z tych światów, zalet i minusów było takie dobre... Aż nie mam słów już.
Bohaterowie byli turbo ludzcy. Pierwszy raz aż tak bardzo, bo przeżyli takie rzeczy, że powinni iść do psychologa. Ale wreszcie, jedli, spali, byli zmęczeni... Było to ludzkie. Szczególnie też było widać emocje. Kłócili się kilka razy, co było fajnym rozwiązaniem, bo naprawdę bardzo ludzkim, realnym. Net miał załamanie nerwowe. Bał się. Nika się wahała. Felix był zakłopotany przy Laurze, smutny że go nie poznaje.
Wiadomo, że Nika jak zawsze wiedziała coś z czapki przez swoją moc, Felix ZAWSZE miał plan, a Netowi udawało się uruchomić Manfreda w kluczowych momentach... Ale to już jest typowe i fajne po prostu. Klasyka.
To wszystko jest nierealne, te podróże, ale jednocześnie mi się wydają bardzo realne. Światy które mogłyby być naszym Światem Zero są bardzo realnie przedstawione.
Wszystkie szczegóły są tutaj ważne, było mega dużo jak zawsze opisów technologii... Boże, z motoryzacją szczególnie w B800 autor pojechał i to mocno. Ani na chwilę nie było nudy (tylko na chwilę przy świecie B800) i zawsze się coś działo. Nie było to też przytłaczające, taki natłok wydarzeń.
Oczywiście turbo mądra książka. Inteligentna jak nie wiem. Bardzo wiele wartości przekazuje na temat życia i naszej egzystencji, ale nie tylko.
Najbardziej mi się podobały mądre teksty przy Złotym Jeżu.
A i tu jest najlepsza rzecz na świecie. Alternatywne zakończenie w postaci dwóch rozdziałów 11. TO JEST DOPIERO MAJSTERSZTYK. Czapki z głów naprawdę.
Do tego humor to jest jedna z największych zalet całej tej serii. Na końcu to ja nie mogłam wręcz wytrzymać ze śmiechu i ogólnie śmiałam się cały czas.
Mega mnie to wszystko wciągnęło. Dużo fizyki było, ciekawej bardzo. Nie mogłam się oderwać. Wszystko tu było dopracowane. Końcówka może trochę nie doprecyzowana... Ale bohaterowie wreszcie musieli trafić do domu. Z zapartym tchem czekałam na to i bardzo się cieszyłam, że im się udało. Ale to nie koniec ich przygód ofc.
Najlepsze momenty fabuły to kłótnia Neta i Felixa gdy Nika pocałowała Felixa, scena w kawiarni gdzie była akcja z Zamaskowańcami, moment gdy świat B800 się rozpadł i na końcu gdy wszyscy alterbliźniacy się spotkali. To było najlepsze.
Nie mam już chyba więcej słów żeby udowodnić jak bardzo ta książka jest DOBRA. Jedna z najlepszych części, lepsza niż Świat Zero 1 ale głównie dlatego że jest dłuższa no i w ŚZ 1 był dopiero początek ich przygody gdzie byli w bliskich światach alternatywnych. A tutaj to poleciał Rafał Kosik już ostro po bandzie. Podziwiam go bardzo za to, że wymyślił to wszystko sbsns.
No co więcej powiedzieć. Czytajcie koniecznie. UWIELBIAM.
Oczywiście 5/5 a tak naprawdę 10000/5