Jump to ratings and reviews
Rate this book

Киевские ведьмы #2

Киевские Ведьмы. Выстрел в опере

Rate this book
"Киевские ведьмы. Выстрел в Опере" - новый роман Лады Лузиной и продолжение волшебной истории, начатой ею в книге "Киевские ведьмы. Меч и Крест". Ровно 90 лет назад октябрьская революция пришла в мир из Киева - из Столицы Ведьм! И киевлянин Михаил Булгаков знал почему в тот год так ярко горели на небе Марс и Венера - боги-прародители амазонок. Ведь "красная" революция стала революцией женской. Большевики первыми в мире признали за женщинами равные права с мужчинами, сделав первый шаг к Новому Матриархату а этом захватывающем приключенческо-историческом романе вы встретитесь с киевской гимназисткой и будущей первой поэтессой России Анной Ахматовой и Михаилом Булгаковым. Узнаете, что украинки произошли от легендарных амазонок, что поэзия причудливо переплетена с магией...

480 pages, Hardcover

First published January 1, 2008

3 people are currently reading
106 people want to read

About the author

Lada Luzina

40 books6 followers
See also: Лада Лузина, Лада Лузіна. Лада Лузина — украинская русскоязычная писательница, журналистка, драматург, сценарист, театральный критик. Настоящее имя - Владислава Кучерова. На вопрос о своей национальности отвечает «Киевлянка». Закончила Киевский театральный институт. Работая в газете «Бульвар» (позже «Бульвар Гордона»), стала известна как самая скандальная журналистка Украины. В 2002 году выпустила свою первую книгу «Моя Лолита». Большинство книг Лады Лузиной иллюстрированы графическими рисунками автора. Живёт в Киеве. Глава Клуба Киевских ведьм. Член украинского центра международной ассоциации театральных критиков при ЮНЕСКО. Послушница Ордена Куртуазных Маньеристов.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
36 (35%)
4 stars
36 (35%)
3 stars
24 (23%)
2 stars
6 (5%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 15 of 15 reviews
Profile Image for Ari.
211 reviews21 followers
February 9, 2017
I honestly don't know what to feel about it!
Good things:
1) the most exciting thing for me was Anna Akhmatova being one of the characters - she's my favourite poetess and I think the author portrayed her quite realisticly. Also makes me want to learn more about her.
2) basically everything literature-wise ?? I mean, the main character (one of three) is obsessed with Bulgakov and I found out SO much about him and his life via this book. (I nEED to read Master and Margarita ASAP). Or like. Kuprin! The scenes with him were also cute.
3) it felt like a detective story, where we get clues throughout the book and find out the thirty in the end. (Although not that shocking)
4) it's set in the country I live in and I was in the city here it's set - and it's such a wonderful feeling - and I had the ability to relate to a lot of things based on this part. Also my city was mentioned like 4 times which made me excited. (I'm just human)
???? Things
1) originally I started reading this because I knew it was about witches aND set in Ukraine, but in this book there isn't much witchcraft going on imo. i want more magic....
2) it all became so twisted, and the moral is a bit ??? especially with the good vs evil part. basically the main character comes to realisation that no good can exist without evil and by doing evil you also do good. This certain statement is illustrated in the book very well, but still I find this topic maybe too heavy for this particular book, especially as it was introduced to us in the latest chapters
3) the changing history part - ??? basically they go to the Past to change the history. I'm not sure ... I guess things should be the way they are, and though (for instance) they made it so the was no second war, this led to no USSR hence no USSR's falling apart hence no independent Ukraine. Obv billions of lives are more important than ukraine's independence but it's just that everything comes with a price. Also I found it interesting how the author illustrated how tiny things can affect history. Literally the tiniest. And history is just a series of small things all intertwined.
Things I hated
1 - the only thing I didn't like at all was Dasha...she's too much and too wild and too sexist and I can't stand her... Now that I have finished the book, I must say I loved it, but reading scenes with her just made the whole experience very unpleasant.
Profile Image for Aśku.
139 reviews23 followers
June 11, 2023
Jeszcze lepsza od pierwszej części!
Wciągająca fabuła, świetne rozwinięcie postaci, dylematy moralne trafiające doskonale w punkt.
Uwielbiam vibe tych książek, uwielbiam prześwitujący przez nie Kijów, Bułhakowa wylewającego się z każdej strony. Mają w sobie trochę niezręczności, tekstów, które można było sobie darować, ale jednocześnie jest w tej serii coś, co sprawia, że przymykam na to oko.
Profile Image for Ziru.
21 reviews
July 21, 2025
Może to kwestia lepszego tłumaczenia, ale fabuła drugiej części jest dla mnie bardziej zrozumiała i mniej chaotyczna, niż w części poprzedniej. Może to też kwestia mojego uważniejszego czytania i zaznajomienia się już z bohaterkami i zasadami świata przedstawionego, może autorka też nieco poprawiła swój warsztat, może wszystko naraz. Przynajmniej wiedziałam tutaj (zazwyczaj), co się dzieje i na czym polega ta dzika intryga. I dobrze się przy tej książce bawiłam, a jednocześnie niesamowicie frustrowałam. Jednocześnie chciałam już ją przez ostatnie 60 stron skończyć, a jednocześnie przeczytałabym ją jeszcze raz. XDDD I pozostałe kilka części też bym przeczytała. Ja wiem, że ta książka jest raczej niszowa i chyba nie sprzedaje się wydawnictwu za dobrze, ale jak oni mi mogą zaserwować taką powaloną, narkotyczną jazdę, jaką jest całość wydarzeń tej powieści, a potem nie przetłumaczyć mi 3 tomu? Kiedy te wariatki nie naprawiły nawet jeszcze tego, co zepsuły? Wydawnictwo Insignis, błagam, bądźcie lepszym dilerem, dawajcie mi ten towar. Gdzie ja na rynku książki znajdę drugą taką powieść, w której w odstępie jakichś pięciu linijek od siebie mamy kłótnię o przynależność Krymu i rozważanie, czy z duchem można uprawiać seks? Gdzie? Ta książka to jest stan umysłu. To jest absolutne kino. To jest przekomiczna powieść przygodowa, która od czasu do czasu stara się włożyć na siebie płaszczyk Wielkiej Literatury i wychodzi jej z tego czysty absurd, chaos i szaleństwo, ale w tym szaleństwie jest metoda i czasami serce krzyczy, że chciałoby dać tej książce 4 gwiazdki (rozum stanowczo zaprzecza).
Generalnie bawiłam się przy tej części lepiej niż przy poprzedniej, ale jednocześnie dawno żadna fabuła i postać mnie tak mocno nie sfrustrowała, jak ukochana przez autorkę Masza i jej plan dokonywania OGROMNYCH zmian w historii. Ileż ja razy miałam ochotę udusić Maszę w tej książce, zacząwszy gdzieś od połowy, kiedy wykłada wszystkim swój plan... Niezliczoną ilość razy. W tym przypadku należy się ukłon w stronę autorki, bo udało jej się wykreować bohaterkę z taką kombinacją wad, że nawet mi, osobie, która lubi 95% znienawidzonych przez szeroką publiczność postaci kobiecych i która uważa, że nie ma lepszej cechy dla postaci niż "wkurwiająca", działała ona na nerwy. Nie jestem w stanie pojąć, jak HISTORYCZKA, która powinna postrzegać historię jako złożony proces, który nie ma jednej jasno określonej przyczyny i skutku, tylko składa się z tysiąca pomniejszych czynników, dochodzi do wniosku, że drastyczne zmienianie biegu dziejów 100 lat wstecz i zapobiegnięcie wydarzeniu, które jest chyba w top 3 najbardziej znaczących zdarzeń XX wieku nie będzie miało kosmicznie dalekosiężnych skutków polityczno-społeczno-ekonomicznych dla CAŁEGO ŚWIATA, a nie tylko dla jednego miasta czy kraju. Tym samym, spośród wszystkich zaprezentowanych przez autorkę wad Maszy, na pierwszy plan wysuwa się ta, która chyba nie miała być zamierzoną, czyli głupota i krótkowzroczność! A głupota nie jest fascynująca, jest jedynie irytująca. Już lepszy jest ten skrajny egoizm Maszy, którego nie jest świadoma, myśląc, że zbawia świat. To akurat chyba było intencjonalne. Z jednej strony Masza jest więc niesamowicie frustrująca, z drugiej strony, trochę aspiruję do napisania tak pojebanej postaci, która stwierdza, że jest w stanie poświęcić samą siebie, swoją rodzinę, niepodległość Ukrainy, równouprawnienie kobiet i jeszcze kilka innych rzeczy, jeśli ma to oznaczać życie 50 milionów ludzi, ale swojej ulubionej książki, na której punkcie jest obsesyjnie zafiksowana, poświęcić już nie jest w stanie. I dopiero to jej uświadamia, że popełniła błąd. Niebywałe.
Dasza zdecydowanie wygrywa w tej części podium najlepszej postaci. Infernalna Izyda, my beloved.
Jeszcze jedną rzeczą, która mnie w tej książce frustrowała, było samo założenie, że udaremnienie zamachu na Stołypina w 1911 będzie równoznaczne z zapobiegnięciem rewolucji październikowej. Ja wiem, że autorka założyła same najkorzystniejsze scenariusze w swojej wersji alternatywnej historii, ale skoro Stołypina próbowano zabić już wcześniej kilkanaście razy, a Bogrow mógł działać na zlecenie cara, to czy nie wydaje się prawdopodobnym, że nawet, jeśli w 1911 nikt nie sprzątnie Stołypina, to w ciągu najbliższych kilku lat zamach może ponownie zostać zlecony, z takim samym skutkiem jak w 1911? Czy Stołypin rzeczywiście byłby w stanie wprowadzić zapowiadane reformy i czy byłyby one wystarczające, aby załagodzić społeczne niepokoje? Bo ja osobiście jestem sceptyczna. Rewolucja październikowa miała o wiele szersze i bardziej złożone przyczyny. To nie jest hop, siup i już. Przez 3/4 tej książki byłam przekonana, że fabuła zmierza do punktu, w którym bohaterki przekonują się, że mimo powstrzymania zamachu rewolucja nadal się odbędzie i że cały ich plan był pomyłką. Okazuje się jednak, że nie, nie, plan zadziałał śpiewająco, rewolucji faktycznie nie będzie, ale i tak był on pomyłką. I teraz muszę siedzieć i czekać, i myśleć, czy wydadzą kiedyś w Polsce kolejne tomy, bo muszę wreszcie się dowiedzieć, jak one mają to zamiar odkręcić. XDDD
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Marianna.
10 reviews
January 13, 2026
Dużo dużo lepsze od pierwszej części (ale jeszcze nie na 5 gwiazdek). Bawiłam się nieźle i szybko mi się czytało mimo objętości ksiażki. Jak zwykle przerażała mnie ilość informacji i wiedzy autorki - na temat Kijowa, poetów oraz epoki. Oprócz tego problematyka znacznie ciekawsza, a ja sama całkowicie się z nią zgadzam
bo czasem za czymś bardzo dobrym stoi jeszcze większe zło
265 reviews1 follower
July 16, 2023
Okrutniejszy od losu jest tylko autor,
który wymarzył dla swojego bohatera wielkie czyny.

Aż ciężko uwierzyć, że od uratowania Kijowa przed Żmijem minął niecały tydzień. Główne bohaterki nie zdążyły nawet nacieszyć się mocą i przywilejami Kijowic nim te nie zaczęły im ciążyć. Waga dobra i zła z każdą chwilą przechyla się coraz bardziej, trupy dosłownie wychodzą z szafy a jakby tego było mało, na scenę wpada córka Kyłyny żądając należnego jej tytułu i mocy dziedziczki.

Przed Maszą, Daszą i Katią wiele trudnych decyzji i działań. Od tego jakie podejmą kroki i czy gotowe będą złożyć ofiarę zależą losy Miasta i jego mieszkańców: przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Jak potoczą się dzieje Kijowa, gdy cofnie się rewolucję? Czy zło może prowadzić do dobra, a dobro do zguby? Czy każdy dobry uczynek musi zostać ukarany? I komu do diaska wierzyć, gdy wokół Ciebie wszyscy wydają się snuć własną sieć knowań i tajemnic?
Wiedźmy Kijowa Strzał w operze to książka w której trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć. O ile pierwszy tom był dobry, o tyle drugi przerósł moje oczekiwania. Łada Łuzina niczym kijowica za pomocą magii łączy w swojej powieści fantastykę i historię snując z nich opowieść, która jak zaklęcie wciąga czytelnika do środka. Nie znam drugiej pisarki ani pisarza, którzy tak umiejętnie potrafiliby utkać historię mieszając w niej przeszłość i magię potrzebną do jej obudzenia. Dziesiątki nawiązań literackich i ciągłe wzywanie Bułhakowa sprawia, że skończywszy Wiedźmy człowiek ma ochotę sięgnąć po Mistrza i Małgorzatę czy Białą gwardię i szukać w niej wszystkiego czego już dowiedział się na kartach opowieści o trzech kijowicach.
Tyle, że „[...] Annuszka już kupiła olej słonecznikowy, i nie dość, że kupiła, ale już go nawet rozlała. [...]”
Nie owijając w bawełnę: książka Wiedźmy Kijowa Strzał w operze mnie zachwyciła. Dawno żadna pozycja nie zmusiła mnie do tak intensywnych przemyśleń nad naturą ludzi i sensem istnienia. Nad dobrem i złem, które bez siebie nie mogą istnieć, nad przeznaczeniem i sensem poświęcenia… Bowiem choć zalicza się ją do fantastyki ma w sobie więcej z nurtu filozoficznego niż zajęcia z filozofii, na które uczęszczałam na studiach. Ten literacki miszmasz wymusza chwilę postoju, refleksji i zadumy nad przeszłością i przyszłością, zrozumienia, że jedno bez drugiego nie może istnieć – jednocześnie nie tracąc ani krzty magii napędzającej fabułę i losy głównych bohaterek.
Łada Łuzina, która bez zbędnej skromności sama nazywa siebie „Panem Bogiem swojej książki” bez najmniejszych skrupułów rozgrywa dzieje swoich wiedźm dając im na przemian to uśmiech losu to znowu rzucając kłody pod nogi, tak że i bohaterki i czytelnik nie wiedzą czego się spodziewać na kolejnej stronie. I choć w tym tomie prym zdecydowanie wiedzie moja ulubienica Masza ma to swoje gorsze strony – bo i obrywa jej się najbardziej.
Ale do brzegu, bo zaraz wyjdzie mi tutaj elaborat :D Wiedźmy Kijowa Strzał w operze ukradły mi serce i spokojny sen, zmusiły mnie do niełatwych przemyśleń jednocześnie zabierając do świata, który dziś istnieje już tylko na zdjęciach i w spisanych wspomnieniach. Zachwyciły mnie i jednocześnie przeciągnęły przez całą gamę emocjonalnych wyzwań od irytacji i złości po smutek i zakochanie w złotych dachach cerkwi, które podziwiałam razem z Maszą. Bo musicie mi uwierzyć, gdy mówię, że ta książka ma w sobie prawdziwą moc, moc która pozwala czytelnikowi razem z Daszą pędzić przez miasto na mopedzie i razem z Katią niczym rasowym bankierem pomnażać majątki. I cierpieć razem z Maszą … cierpieć nad wszystkim co utraciła i co musiała zniszczyć. Razem z nią podejmować decyzje od których zależeć będą losy milionów i trzech wiedźm, złożyć ofiarę i podążyć za swoim przeznaczeniem. Bo przecież nigdy się nie narodzić, to nie to samo co umrzeć….
Dla mnie 10/10
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Insignis

#współpracarecenzencka
#współpracabarterowa
#współpracareklamowa
Profile Image for Jackspear217.
364 reviews9 followers
August 15, 2023
Oba tomy Wiedźm Kijowa mnie po prostu zachwyciły. Historia trzech bohaterek: Maszy, Daszy i Katii, które nagle obarczone zostały wielką mocą, a jak wiadomo wiąże się z tym i duża odpowiedzialność, napisana jest z rozmachem, z jakim się dawno nie spotkałem. Opowieść, która łączy urban fantasy z powieścią historyczną, powiastką filozoficzną, a nawet kryminałem, czyta się jednym tchem, a trzeba pamiętać, że to prawie tysiąc trzysta stron. Mamy tu wszystko, czego oczekiwałbym od tego typu książek. Jest magia, czary, tytułowe wiedźmy, latanie na miotle, a do tego dzieje miasta, które jest tu czwartym bohaterem. Wszystko ze sobą się łączy, wszystko się przenika. Jedna sytuacja powoduje drugą i tak bez końca. Wyjaśnienia wszystkich tajemnic możemy spodziewać się dopiero pod koniec, a i tak finał wprawia w osłupienie. To co mi się bardzo podobało w tych książkach to ich odwołania do sztuki, architektury i literatury. Spotykamy na stronach Miecza i krzyża, ale także Strzału w operze takie postacie jak poetkę Annę Achmatową czy samego Michaiła Bułhakowa. I to postać autora Mistrza i Małgorzaty jest tu kluczowa. O ile w pierwszym tomie są to tylko odniesienia, to w drugim spotykamy pisarza już osobiście i towarzyszymy mu w jego drodze i patrzymy czy będzie on drugim Faustem i czy stanie się wielkim prozaikiem czy może wybierze drogę lekarza. Wszystko co stworzyła tu Łada Łuzina jest bardzo w stylu Bułhakowa i Fausta Goethego i wielbicielom diabelskich klimatów na pewno się spodoba. Na końcu zostajemy z egzystencjalnym pytaniem czy każde dobro jest tylko drugą stroną zła i czy wyrządzając jedno wyrządzamy także drugie i czy warto się poświęcić by jedno z nich przeważyło? Musimy się też może zastanowić czy nie "jesteśmy tylko częścią tej wielkiej siły, która wiecznie zła pragnąc wiecznie dobro czyni?" Nad tym mefistofelycznym pytaniem musimy się sami pochylić po lekturze obu części Wiedźm KIjowa, do czego bardzo Was zachęcam i polecam!!!
Za książki dziękuję @insignis_media
Profile Image for Jelenka.
382 reviews18 followers
August 22, 2023
Nie mogłam doczekać się to kontynuacji "Wiedźm z Kijowa" Łady Łużiny, która w zeszłym roku kompletnie mnie urzekła, zauroczyła i porwała, której klimat mam dalej w pamięci.

Przy pierwszym tomie bawiłam się wyśmienicie, lecz drugi wspina się o kilka poziomów wyżej i serwuje czytelnikom jeszcze lepszą czytelniczą podróż, przepełnioną historią, sztuką, literaturą i magią, którą chłonie się całym sobą.

Och tak, to jest powieść dla tych do lubią książki o książkach...
Bo w tej m.in jest dużo Bułhakowa, więc jeśli kochacie "Mistrza i Małgorzatę", jak ja ( to jedna z książek mojego życia), to koniecznie musicie sięgnąć po "Wiedźmy Kijowa. Strzał w operze".

Będzie to też prawdziwa gratka dla miłośników lekkiego fantasy, powieści z pogranicza literatury historycznej i pięknej, utrzymanej w duchu zaskakującej przygody o kryminalnym zabarwieniu. Niezły tygiel rozmaitości, który Łada Łuzina nie tylko udźwignęła, ale i sprawiła, że lektura bawi i ujmuje na wielu w niemal każdym aspekcie.

Autorka po raz kolejny zabiera czytelnika do Kijowa roztacza przed nim jego wyjątkowy klimat, czaruje słowem i bogatą symboliką, pozwala się w nim zanurzyć. Sprawia, że jest namacalny i nie ma ochoty się od niego uwalniać. Wciąga od pierwszych stron w historię trzech kobiet, które muszą sprostać nowemu śmiertelnemu wyzwaniu, udowodnić swoje prawo do nazywania się Wiedźmami Kijowa i sprawić by miasto znów mogło żyć . W tej powieści nie ma chwili na oddech czy nudę, całość mocno trzyma w napięciu aż do końca. Bo bez wątpienia ta Łada Łuzina ma ogromny talent do opowiadania historii niezwykle intensywnych i angażujących.

I choć jest to w dużej mierze powieść rozrywkowa i gatunkowa to miłośnicy literatury pięknej zdecydowanie się w niej odnajdą i mam nadzieję, że dają się jej porwać. Bo zdecydowanie warto!

Ogromnie polecam Wam tę serię, jeśli chcecie zatracić się w tak bogatej pod wieloma względami lekturze.
Profile Image for CzasoStrefa.
299 reviews5 followers
September 26, 2023
Ocalenie miasta nie zawsze załatwia wszystkie problemy. Ba, często tworzy nowe, które potem trzeba rozwiązywać inaczej. Zapraszam was z powrotem do Kijowa!
Tak jak deklarowałam w recenzji pierwszego tomu, sięgnęłam po kolejny, Strzał w operze. Naszym bohaterkom niedane jest odpocząć po walce z Kyłyną – podczas pobytu w wieży odwiedza je jej córka, Aknir. Podważa ich prawo do nazywania samych siebie Kijowicami. Zamierza postawić Maszę, Daszę oraz Katię przed Sądem między Niebem a Ziemią, za złamanie trzech praw. Mają bardzo mało czasu, żeby przygotować sobie dobrą obronę… a przynajmniej w teraźniejszości. Wiedźmy wyruszają w Przeszłość w poszukiwaniu wiedźmich korzeni, przy okazji próbując zapobiec rewolucji, w której zginęło 50 milionów ludzi. Czemu miasto postawiło na ich drodze Annę Achmatową i Lirę?
Nasze bohaterki prezentują się podobnie jak w poprzednim tomie: Dasza nadal jest Wstrząsająca (pisownia zamierzona), Katia skupiona na karierze i majątku, a Masza pochłonięta problemami innych. Poznajemy je trochę bliżej, a przy tym dowiadujemy się kilku rzeczy z przeszłości kobiet. Cieszę się z pogłębienia tych postaci, można bardziej wczuć się w ich sytuację i polubić. Spodobało mi się też głębsze wprowadzenie Demona, Kijewieckiego – według mnie, to jeden z ciekawszych bohaterów drugoplanowych, mający własne spojrzenie na świat i Kijowice.
Niestety drugi tom nie zachwycił mnie na tyle, żeby kontynuować tę podróż. Nie do końca moje klimaty, też grubość tych książek odrobinę mnie przeraża – każda wydana do tej pory w Polsce ma ponad 600 stron (a w oryginale wyszło ich 12!). Nie mam takiego tempa, ani zacięcia. Jeśli lubicie jednak historię przeplataną z magią, poezją i Kijowem (zarówno współczesnym, jak i dawnym), myślę, że zdołacie wytrwać z Kijowicami do końca i kto wie? Może przeżyjecie świetną przygodę, na którą mi zabrakło wytrwałości.

Więcej na: CzasoStrefa
371 reviews1 follower
July 13, 2023
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki "Wiedźmy Kijowa: Strzał w operze” Łady Łuziny. 📚 Jest to kontynuacja fantastyczno - historycznej serii o kobietach i magii ✨️ rozpoczętej w tomie „Wiedźmy Kijowa: Miecz i krzyż”.

Bohaterkami cyklu są Masza, Dasza i Katia. Pierwsza z nich to inteligentna i skromna studentka historii. 👩‍🎓 Druga to zwariowana piosenkarka śpiewająca w nocnym klubie. 🎤🎶 Trzecia jest twardą bizneswoman o wielkim sercu, która odnosi niemałe sukcesy. 🏆 Te trzy, pochodzące ze współczesnego świata kobiety, swoje przygody przeżywają w Kijowie w czasach rewolucji październikowej. 😮 Przenoszą się w czasie, aby znaleźć lekarstwo na problemy trapiące współczesną stolicę Ukrainy. 😔 Po drodze czeka na nie wiele przygód i śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy uda im się zmienić historię i zapobiec "czerwonej rewolucji"❓️

Zacznę od tego, że tom drugi jest jeszcze lepszy od pierwszej części cyklu, choć w ostatecznym rozrachunku obie książki czytało mi się dobrze. 👍😊 Historia opisana przez autorkę jest niezwykle klimatyczna, a owy klimat tworzą Kijów, jego kultura, artyści (spotykamy tu nawet samego Michaiła Bułhakowa! 🤩), literatura i wierzenia, a wszystko to doprawione jest szczyptą magii. ✨️ Niesamowity wschodni klimat został przez Ładę Łuzinę oddany bezbłędnie, 👌 a inspirację "Mistrzem i Małgorzatą" widać tu jak na dłoni. Dla mnie to ogromne plusy tej powieści❗️👍

Mocnymi stronami książki są również charyzmatyczni bohaterowie, wciągająca fabuła, 🤩 pasjonujący wątek kryminalny, magia i niepowtarzalny klimat Stolicy Wiedźm. To wszystko czyni ze "Strzału w operze" kawał dobrej literatury. 😍📚 Gorąco polecam Wam sięgnąć po tę porywającą serię i poznać skrywane przez dawny Kijów tajemnice. Nie będziecie żałować❗️😊
201 reviews3 followers
August 30, 2023
"Wiedźmy Kijowa: Strzał w operze" to drugi tom, opowiadający o trzech Kjowicach. Po uratowaniu miasta, muszą zmierzyć się z dziedziczką Kyłyny, poprzedniej Kijowicy, która chce odebrać im moc.

Powieść można podzielić na dwie części, jedną dziejącą się we współczesności i drugą w przeszłości. Jak dla mnie ciekawsza była ta historyczna, ponieważ autorka naprawdę dobrze oddaje klimat dawnego Kijowa, dzięki czemu można poczuć się jakbyśmy tam byli. Podział ten sprawdził jednak, że czułem się jakbym czytał dwie odrębne książki, opowiadające o przygodach Kijowic. Wolałbym, aby cała historia działa się na zmianę, raz teraz, a za chwilę w przeszłości, pomimo wytłumaczenia fabularnego, dlaczego jest tak, a nie inaczej.

Fabuła "Strzału w operze" jest całkiem ciekawa, choć zakończenie do mnie nie przemawia. Może w kolejnych częściach wszystko się wyjaśni. Jednak nie wiem jeszcze, czy po nie sięgnę, ponieważ książki Łady Łuziny idą mi dosyć topornie i to pomimo mojego zainteresowania. Może wpływ ma na to styl autorki.

Książka jest ciekawa i ma fajny klimat, ale nieco mnie wymęczyła. Nadal jest to jednak powieść warta polecenia osobom, które lubią takie klimaty.

Więcej recenzji znajdziecie na moim Instagramie @chomiczkowe.recenzje, gdzie serdecznie zapraszam.
Profile Image for Karolina.
487 reviews6 followers
July 17, 2023
Lubicie poznawać inne kultury?
Łada Łuzina jest miłośniczką Kijowa i to właśnie w nim umieściła akcje swojego cyklu „Wiedźmy Kijowa”.

„Wiedźmy Kijowa. Strzał w operze” to już drugi tom cyklu i muszę przyznać, że jest jeszcze lepszy od poprzedniego. I odrazu na wstępie uprzedzam, że nawet jeśli nie znacie poprzedniego tomu to spokojnie możecie sięgnąć po ten.

Wiedza autorki odnośnie Kijowa, jego historii, kwestii etnicznych, religijnych powoduje, że w sposób genialny oddaje ona klimat tego miasta. Pozwala zapoznać nam się z kulturą tam panującą, a nawet poznajemy samego Michaiła Bułhakowa. To właśnie tam, w Kijowie w dość magiczny sposób za czasów rewolucji październikowej znalazły się nasze trzy główne, a zarazem nietuzinkowe bohaterki - Masza, Dasza i Katia.
W książce tej historia, magia i fikcja łącza się ze sobą w niesamowitą całość, a dodatek kryminalnej zagadki powoduje, że od książki naprawdę ciężko się odrywać. Autorka ma świetny styl, a i tłumacz naprawdę bardzo się postarał dzięki czemu przez historię dosłownie się płynie i nie ma w niej czasu na nudę.

„Wiedźmy Kijowa. Strzał w operze” to idealna lektura na letnie wieczory. Zdecydowanie polecam!
Profile Image for Miłuś.
31 reviews
April 30, 2024
Taki nowoczesny mistrz i Małgorzata. Bez przeczytania Bułhakowa ani rusz będąc szczerym. Trudne do zrozumienia BARDZO
Profile Image for Marta.
112 reviews1 follower
July 30, 2024
Jakoś nie zadaje sobie pytania „co będzie dalej?”
Displaying 1 - 15 of 15 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.