Jump to ratings and reviews
Rate this book

Visa Transit #1-3

Visa tranzytowa

Rate this book
Latem 1986 roku, kilka miesięcy po katastrofie jądrowej w Czarnobylu, Nicolas de Crécy i jego kuzyn mają zaledwie dwadzieścia lat. Wtedy właśnie zostają właścicielami wraku Citröena Visa. Wypełniają samochód książkami, których ostatecznie nie przeczytają, dorzucają dwa śpiwory, papierosy... i wyruszają w drogę, która nie ma celu, ale musi zaprowadzić ich jak najdalej. Przemierzają północne Włochy, Jugosławię, Bułgarię i udają się do Turcji – w podróż, która zabierze ich...
Nicolas de Crécy, w Visie tranzytowej porusza się na wielu płaszczyznach wspomnień, prowadząc rozważania o znaczeniu podróży, pogoni za przygodą, w naszym życiu.

408 pages, Hardcover

Published February 21, 2023

1 person is currently reading
7 people want to read

About the author

Nicolas de Crécy

62 books56 followers
Nicolas de Crécy est né en 1966 à Lyon. Après un bac Arts Appliqués à Marseille en 1984, il suit pendant trois ans les Beaux-Arts d'Angoulême en section bande dessinée. Effectuant divers travaux dans le dessin animé tels que décorateur chez Disney en 1990, il publie en octobre 1991 Foligatto sur un scénario de Alexio Tjoyas aux Humanoïdes Associés. Cet album recevra le Prix du meilleur dessinateur au festival d'Athis-Mons, le Prix des libraires à Genève et le Prix du Lion (Centre Belge de la bande dessinée). Paraît ensuite, en collaboration avec Sylvain Chomet, Léon la came en 1995, unanimement salué par la critique, qui recevra le Grand Prix de la ville de Sierre cette même année, suivi de Laid, pauvre et malade en 1997, couronné lui aussi par l'Alph'Art du meilleur album à Angoulême en 1998. Le dernier volet de cette trilogie, Priez pour nous, est paru au printemps 98, toujours chez Casterman.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (16%)
4 stars
11 (45%)
3 stars
4 (16%)
2 stars
4 (16%)
1 star
1 (4%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Senga krew_w_piach.
816 reviews104 followers
September 28, 2024

Gdyby szukać uzasadnienia dla terminu „powieść graficzna” używanego jako określenie dzieła odrębnego od komiksu, to „Visa tranzytowa” śmiało mogłaby być tak nazywana. W zasadzie poszłabym dalej i nazwała album de Crecy’ego esejem graficznym. To ogromne, rozbudowane dzieło, po brzegi wypełnione treścią, które nie tylko koncentruje się na opowiedzeniu historii, ale składa się z mnóstwa dygresji komentujących rzeczywistość. Trzonem opowieści jest wyprawa do Turcji, którą 20-letni autor odbył w towarzystwie kuzyna w 1986 roku. Młodzieńcy przemieszczali się starym, wysłużonym Citroenem Visa, przejeżdżając przez Włochy, Jugosławię i Bułgarię, aby zakończyć podróż w Antalyi, gdzie złapali samolot do domu. Oczywiście świat był wtedy zupełnie inny, nad Europą wisiała radioaktywna chmura z Czarnobyla, przemieszczanie się było trudniejsze niż dziś, ale chłopcy byli w piku młodości, więc nie przeszkadzało im spanie na dachu czy ziemi, usterki, syf czy głód. Liczyła się tylko podróż. Samochód mieli wypakowany francuskojęzyczną poezją (jeden martwy Belg nawet dość aktywnie naprzykrza się bohaterom z zaświatów) i kłębami papierosowego dymu, głowy mijanymi pejzażami i portretami napotykanych ludzi. Niestety, okazuje się, że po latach obrazy się zamazują na nie są już tak żywe, że nie można ufać własnej pamięci - i to właśnie jej funkcjonowaniu autor poświęca w swoim dziele sporo uwagi. Turecka ekspedycja to jedna z kilku podróży, które autor wspomina. Są tu wyprawy wysokogórskie i Korsyka, wycieczka w przeszłość i, chyba najciekawsza, wizyta w Białorusi, która dopiero co uzyskała państwowość po rozpadzie ZSRR, ale już zaczyna rosnąć w siłę reżim Łukaszenki. Autor zostaje tam zaproszony aby reprezentować Francję na jakimś zupełnie absurdalnym konkursie im Chagalla, przez dwa tygodnie ma stworzyć dzieło, które potem zostanie ocenione przez jury przypominające raczej komitet polityczny, ale zamiast pracować dziwi się temu co widzi dookoła i włóczy po Witebsku. Jeszcze inną podróżą, którą odbywa autor, jest maraton po gabinetach lekarskich, w których próbuje znaleźć źródło chronicznego bólu pleców, co jest pretekstem do refleksji o życiu, któremu towarzyszy nieustanne niewidoczne cierpienie. Kolejną bohaterką komiksu de Crecy jest sztuka, to jak może dawać wolność i nieskończone możliwości, ale też jak może cierpieć stłamszona totalitarnym buciorem.
Naprawdę, jest tu mnóstwo treści, mnóstwo refleksji, mnóstwo tematów, dlatego czytam „Visę tranzytową” jak esej, a że eseje lubię czytać, to z lektury komiksu też czerpałam dużo przyjemności, tym bardziej, że jest on doskonale narysowany. Kadry są jak małe obrazy, widać ogromny kunszt ich twórcy, momentami mocno przywodziły mi na myśl mojego ulubionego Gipiego.
Jest ten komiks na pewno bardzo frankofoński, momentami też przegadany, ale jednocześnie ciekawy i mądry, więc ja go doceniam.
Profile Image for Przemysław Skoczyński.
1,426 reviews50 followers
May 31, 2025
„Visa transytowa” nie jest komiksem podróżniczym. Teoretycznie jest oczywiście opowieścią drogi, ale bohaterowie tak się ślizgają i powierzchownie traktują kolejne odwiedzane miejscówki, że wartość dodana dla czytelnika jest pod tym względem żadna. Jeśli już, jest to historia o drodze wewnętrznej, bo całość skręca mocno w introspekcję, prowadząc czytelnika również do wydarzeń z przeszłości i przyszłości głównego aktora przedstawienia. Dodatkowo z jakiegoś powodu twórca ubarwia wszystko surrealistycznymi wstawkami z prześladującym wędrowców poetą, który ma tu być najprawdopodobniej jakimś rodzajem ich sumienia
.
Jak wyszło? Czym dalej tym nudniej. W efekcie autor tonie w morzu własnego bajdurzenia, najlepiej podsumowanego przez tekst, który miał być pewnie ironią, a przypadkowo stał się myślą przewodnią tej cegiełki: „Kiedy widzę młodzieniaszków, dla których oni sami sobie są tematem, to robi mi się niedobrze!”. Trochę syndrom Gipiego
Profile Image for Pati Pogo.
67 reviews
December 28, 2023
Zamiast literatury drogi dostajemy nużącą relację z 'przemieszczania się', przeplataną mocno niespójnymi wspomnieniami z 'przyszłości'.
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.