Jump to ratings and reviews
Rate this book

Бог X

Rate this book
"O lyubvi napisano stolko gluposti, chto skoree vsego o nej voobsche nichego ne napisano" - pishet V. Erofeev v svoej novoj knige, stremyas zanovo postich prirodu lyubvi, opisat rozhdenie, blazhenstvo, muki i smert lyubvi, raj i ad lyubovnyh otnoshenij. On vidit sovremennyj mir kak fabriku lyubvi, na kotoroj izgotavlivaetsya kovarnyj narkotik schastya. Kniga derzkaya, po-erofeevski yarkaya i besposchadnaya. Dlya millionov zalozhnikov lyubvi.

354 pages

First published January 1, 2001

1 person is currently reading
9 people want to read

About the author

Victor Erofeyev

48 books43 followers
Виктор Ерофеев (Russian)
Victor Erofeev (French, Italian, Romanian)
Viktor Erofeev (Italian)
Viktor Jerofejev (Dutch, Hungarian)
Viktor Jerofejew (German)
Viktor Yeroféiev (Spanish)
Viktors Jerofejevs (Latvian)
Wiktor Jerofiejew (Polish)
Βίκτωρ Γεροφέγεφ (Greek)
Віктор Єрофєєв (Ukranian)
Виктор Јерофејев (Serbian)

Viktor Yerofeyev (also transliterated as Erofeyev) was born in Moscow in 1947. The son of a high-ranking diplomat he spent some years of his childhood in Paris. This meant he had access early on to literature banned in the Soviet Union. He was greatly influenced by the works of Vladimir Nabokov and the Marquis de Sade. In the late 1960’s he studied Literature in Moscow. He then worked for the Institute of World Literature. In 1975, he completed his doctorate with a thesis on »Dostoevsky and French Existentialism«. As a literary critic he wrote some essays interpreting the Marquis de Sade’s writing and an article on the philosophy of Leo Shestov. The literary almanac »Metropol« (Eng. »Metropol«, 1982) first created a major scandal in 1979. It was a compilation of politically explosive texts, selected by Victor Erofeyev, Vassili Axionow, Andrei Bitov, Jevgeni Popov and Fasil Iskander, in which both officially established writers and renegade writers were included. The attempt to publish the almanac in the Soviet Union failed because it was judged to be »pornography of the mind«. The work was published in the West. During this period his father, Vladimir Erofeyev, Stalin's former interpreter, was forced to resign and end his diplomatic career. From this time Victor Erofeyev was considered a dissident, and his writings were banned. With the first signs of Glasnost and Perestroika, Victor Erofeyev was able to publish again. In 1990 his first novel appeared, »Russkaia Krasavitsa« (Eng. »Russian Beauty«, 1992). Through the story of the beautiful Irena, a high-class prostitute in Moscow, the reader is transported into the world of the dark, grotesque aesthetics of sex, violence and death. In two essays, »Pominki po sovyetskoi literatur« (1990; t: An epitaph of Soviet literature) and »Russkie tsvety zla« (1993; Eng. »Russia’s Fleurs du mal«, 1995) Victor Erofeyev announced the death of the literature of Socialist Realism. At the same time he set out a radical artistic manifesto for a new literature of evil. He was also the editor of the first Russian edition of Nabokov's work, together with other anthologies of Russian literature. His story »Zhizn s idiotom« (1991; Eng. »Life With an Idiot«, 1992) was adapted for the operatic stage by Alfred Schnittke. Victor Erofeyev writes regularly for »The New Yorker« and the »New York Review of Books«. After his well-received autobiographical novel »Khoroshii Stalin« (2004; t: The good Stalin), he recently published a collection of stories »De Profundis« (2006). Victor Erofeyev lives in Moscow.

© international literature festival berlin

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (13%)
4 stars
10 (26%)
3 stars
9 (23%)
2 stars
10 (26%)
1 star
4 (10%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for Marcin.
333 reviews80 followers
August 14, 2020
Ta książka jest jak matrioszka. Interesujące i skłaniające do refleksji/polemiki fragmenty zostały schowane pod kolejnymi warstwami drewnianego bełkotu. "Bóg X" składa się z dwóch części: "Niebo po kolana" oraz "Miłość to gówno". O pierwszej można napisać jedynie, że jest. Nie wiadomo po co, ale jest. Zebrane w niej opowiadania miały (chyba) z założenia być psychodeliczne, ale przypominają jedynie garść słów unurzanych w rynsztoku. Zupełnie nie wiem, o czym one są, po co one są, ale nade wszystko nie wiem, co autor chciał w nich powiedzieć, o ile faktycznie chciał cokolwiek. Ociekają mocnymi słowami i jeszcze bardziej mocniejszymi scenami i ta "moc" według mnie nie służy niczemu innemu niż popisywaniu się autora w epatowaniu gównem. Tak jak wielokrotne użycie bluzgu w ustach ośmiolatka nie dodaje mu dorosłości, tak budowanie kolejnych scen zbierających na wymioty przybliża chęć odłożenia książki Jerofiejewa na stos nieprzeczytanych bez zamiaru powrotu. Ale ponieważ jestem sumiennym chłopcem, brnąłem dalej, dopingując się tym, że pierwsza część książki liczyła zaledwie 64 strony.

Druga część, "Miłość to gówno", traktująca o różnie rozumianej miłości, jest obiecująca. W tym kontekście należałoby napisać, że zaledwie obiecująca. Interesujące kwestie Jerofiejew wymieszał bowiem ze swymi rozważaniami o miłości między kobietą a mężczyzną, które ani nie są odkrywcze ani donikąd nie zmierzają. Na temat ars amandi autor w gruncie rzeczy nie ma nic ciekawego do powiedzenia. To, co stworzył, przypomina garść banałów, a opis przygód na polu damsko-męskim (pal licho, czy autentycznych czy zmyślonych) trąci pisaniną starego satyra. To, co u Jerofiejewa jest najbardziej interesujące, to jego problematyczna miłość do Rosji.

Jerofiejew kocha Rosję miłością tak patologiczną, jaką kibic piłki kopanej w Polsce darzy uczuciem polską reprezentację narodową. Mimo zarzekania się, że Matuszki Rosji nienawidzi, szydząc z niej i drwiąc na każdym kroku, robi to z uczuciem znamionującym głęboką więź emocjonalną z tym krajem. Z tego nurtu na uwagę zasługują przede wszystkim felietony: "Miłość do Wschodu albo Moskwa na zboczu Fudżijamy" (dot. stopniowego oddalania się Rosji od świata i wartości Zachodu kosztem orientacji w przeciwnym kierunku), "Rosja w bieliźnie" (wiwisekcja człowieka Kraju Rad przez pryzmat... noszonej bielizny), "Śmieci na szufelce" (dot. zupełnego zaniku w Rosji tej warstwy społecznej, którą zowią inteligencją na kanwie fenomenu rosyjskiego Remika Mroza w spódnicy, czyli Marininy) oraz bardzo dobrej "Miłości do Eskimosów: zabijamy dzisiaj, jemy wczoraj". Zwłaszcza ten ostatni felieton znamionuje nie do końca wykorzystany potencjał, jaki tkwi w temacie. Stanowi reporterski zapis podróży na Wyspy Diomedesa, z których jedna należy do USA, a druga do Rosji, a przedziela je międzynarodowa linia zmiany daty. Przy okazji tej podróży Jerofiejew odwiedza również Alaskę (która kiedyś przecież stanowiła część carskiego imperium), stykając się przy okazji z potomkami rosyjskich wagabundów, których po sprzedaży Alaski zdecydowali się pozostać w "nowej" ojczyźnie oraz opisuje politykę obu krajów wobec tamtejszej ludności natywnej, głównie Eskimosów, ale nie tylko. Jerofiejew jest dość bystrym obserwatorem i szkoda, że nie rozwinął tego zapisu podróży w tekst o nieco szerszych rozmiarach, aczkolwiek rozumiem, że reportaż to nie jest jego emploi.
Profile Image for Noah.
557 reviews75 followers
June 28, 2012
Enttäuschend. Der Autor versucht witzig und surreal zu schreiben aber es ist nichts da, was bleibt und die Witze sind billig, im Regelfall auf den Genitalbereich bezogen.
Displaying 1 - 2 of 2 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.