Mało Mirona-człowieka w "Człowiek Miron", dużo Mirona-artysty. Fakt, ciężko oddzielić jednego od drugiego, pewnie to nawet niemożliwe i może dlatego książka Tadeusza Sobolewskiego to nie biografia, to bardziej krytyczno-literacki esej o twórczości Białoszewskiego napisany przez osobę, która poetę znała i jednocześnie chce i nie chce o tej osobistej relacji opowiedzieć, zasłania się cytatami z wierszy, opisami przedstawień teatralnych i atmosfery artystycznej lat 50, 60.,70. Trochę o Mironie z tego wyciągniemy, jest parę wspomnień, relacji bliskich, ale całość zainteresuje bardziej filologów i teatrologów niż zwykłego czytelnika.