Jump to ratings and reviews
Rate this book

Człowiek Miron

Rate this book
Jak to było? Plac Dąbrowskiego 7, mieszkanie 13. Wbiegałem na trzecie piętro. Kartka z wiadomością, że otwarte, już czekała na klamce. Taki miał zwyczaj – wiele osób przechowuje do dziś te kartki. (…) Zapach dymu papierosowego miał stężenie kadzidła. Ściany były poczerniałe od świec. Leżał na kozetce, we wnęce, która kiedyś była sceną jego teatru. Był tak wtopiony w to wnętrze, że złodziej, który kiedyś tam się dostał, nie zauważył jego obecności. Nad kozetką wisiała cerkiewna kadzielnica z wprawioną niebieską żaróweczką, dająca nocne, kolejowe światło. Do czytania zapalał stojącą na szafce lampkę, którą nazywaliśmy „przesłuchaniówa”, bo siedzących przy nim na skraju kozetki raziła w oczy. Jedną ręką mógł sięgnąć do adaptera pod ścianą, drugą do butelki po mleku, napełnionej wodą, w której gasił niedopałki. Bruliony i długopisy leżały przy łóżku. I szła muzyka, Palestrina, Mozart, Bach.

Tak zaczyna się książka Tadeusza Sobolewskiego o jednym z największych pisarzy – Mironie Białoszewskim. To rodzaj bardzo osobistego wspomnienia nie tylko o samym poecie, ale i o całym środowisku, które się wokół niego kształtowało. Miron autor, Miron człowiek, Miron przyjaciel, Miron kochanek, Miron artysta, Miron sąsiad – Sobolewski pisze o kilku wcieleniach Białoszewskiego, tworząc wielowymiarowy barwny portret mistrza.

288 pages, Hardcover

First published February 20, 2012

4 people are currently reading
32 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (38%)
4 stars
5 (19%)
3 stars
8 (30%)
2 stars
3 (11%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Katika.
672 reviews21 followers
October 11, 2020
Mało Mirona-człowieka w "Człowiek Miron", dużo Mirona-artysty. Fakt, ciężko oddzielić jednego od drugiego, pewnie to nawet niemożliwe i może dlatego książka Tadeusza Sobolewskiego to nie biografia, to bardziej krytyczno-literacki esej o twórczości Białoszewskiego napisany przez osobę, która poetę znała i jednocześnie chce i nie chce o tej osobistej relacji opowiedzieć, zasłania się cytatami z wierszy, opisami przedstawień teatralnych i atmosfery artystycznej lat 50, 60.,70. Trochę o Mironie z tego wyciągniemy, jest parę wspomnień, relacji bliskich, ale całość zainteresuje bardziej filologów i teatrologów niż zwykłego czytelnika.
Profile Image for MgochaM.
80 reviews5 followers
January 27, 2020
Spotkanie z człowiekiem Mironem było ze wszech miar udane. Również z jego twórczością. Ale także z Tadeuszem Sobolewskim, na którego uduchowione recenzje filmowe zawsze czekałam. Sobolewski pisze jak zawsze niezwykle zajmująco, odbierałam bardzo wyraźnie jego emocjonalną więź z Białoszewskim, jego fascynację osobowością poety, tym jak żył i funkcjonował w społeczeństwie. A funkcjonował przecież niezwyczajnie. Dzięki Sobolewskiemu wnikamy w prywatność Białoszewskiego, uprzystępnia on nam nietuzinkową postać pisarza.
Polecam tę niezwykłą kronikę życia Białoszewskiego. Można w niej spotkać wiele innych intrygujących postaci, które miały wpływ na twórczość autora „Pamiętnika z powstania warszawskiego”, z którymi relacje były nie zawsze łatwe, ale zawsze owocne.
Profile Image for anthony neo.
172 reviews3 followers
November 3, 2025
rozdział o mironie i jadwidze doprowadził mnie do płaczu, a jak przypomnę sobie ten kamień na grobie mirona, z napisem "od ani, tej ani" na powązkach, gdzie ostatnio byłem to mi jeszcze gorzej. gdyby ktoś mógł mieć nieśmiertelne życie na ziemi, chciałbym żeby to był miron białoszewski. miss u king
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.