Paczka przyjaciół powoli wkracza w dorosłość, poznając jej ciemne i jasne strony.
Zane i Kendall cieszą się na wiadomość o ciąży. Chłopak podchodzi do tematu bardzo poważnie i chce, żeby narzeczona miała zapewniony spokój. Zamierza ją wspierać i zrobić wszystko, aby dziewczyna czuła się komfortowo.
Jednak wiadomość o romansie Harry’ego i Evy negatywnie wpływa na Zane’a, który zaczyna się martwić, czy Kendall też nie ma kogoś na boku. W rezultacie on i jego narzeczona przestają sobie ufać.
Nellson angażuje się w wychowanie syna i związek z Jenny. Ich odmienne charaktery sprawiają, że dochodzi między nimi do wielu nieporozumień. Chłopakowi trudno tak szybko zmienić styl życia, a Jenny nie ma odwagi, aby szczerze z nim o tym porozmawiać.
Aleksandra Negrońska od lat młodzieńczych fascynowała się literaturą. Wnikliwa obserwacja otaczającego ją świata, wywarła ogromny wpływ na dalszą twórczość literacką pisarki i ukształtowała jej specyficzne podejście do przedstawiania stworzonych przez siebie bohaterów. Aleksandra Negrońska od samego początku swojej twórczości literackiej związana jest z wydawnictwem NieZwykłe.
Czy ja muszę tłumaczyć dlaczego? Wszyscy przecież doskonale znamy powód.
Uważam, że ten tom, czyli czwarty był chyba jak na razie moim ulubionym z tej serii. Mimo wszystkich dramatów i zamieszania, uwielbiam go. Nie dość, że czytając przez całą książkę wyczekiwałam Rossa Juniora, to jeszcze cały czas rozklejałam się, gdy pojawił się William. Jedno jest pewna. Wszystkie osoby z tej grupki będą cudownymi rodzicami i nie mogę się doczekać aż zobaczę ich w akcji w New Friends i kolejnych tomach.
Ten tom był również moim zdaniem jednym z najbardziej emocjonujących. Wydarzyło się tu bardzo dużo dramatów i wiele par przeszło swoje próby. Jedni wychodzili z nich cało, a inni nie. TF2 to jest zbiór wszystkich najcięższych upadków, jakie ta ekipa przeszła. Pytanie czy dali radę się z nich podnieść będąc wciąż razem?
Prawie do końca dalej podtrzymywałam się zdania, że nie lubię Harry’ego i że ma wybambiać. Dosłownie na początku miałam już ochotę rzucić tą książką przez niego. Aleeeee na końcu okazał się nie być wcale taki zły. Najprawdopodobniej z całej ekpipy i tak go wciąż najmniej lubię, alee nie jest aż taki okropny.
Stan psychiczny Zane przez pewne wydarzenia mnie dosłownie podłamał. Nie potrafiłam tego czytać ze świadomością, że to znowu do niego zaczyna wracać. Jeszcze gorszy jest fakt tego, że Zee jak zwykle dusi wszystko w sobie, zamiast podzielić się tym z Kendall. Ich związek przechodzi przez ogromną próbę w najgorszym możliwym momencie. Obydwoje są podłamani, a spodziewają się jeszcze dziecka.
To się dalej nie zmieniło, że kocham Nicolasa. Jest przeprzecudowny! Jego poczucie humoru powala mnie na kolana. Natomiast w TF2 płakałam, bo było mi tak przykro jak inni momentami go nie doceniają. Jest cudownym człowiekiem i Sunny jest olbrzymią szczęściarą, że jest jego dziewczyną.
Oprócz tego chciałam jeszcze dodać coś co zapomniałam w poprzednich recenzjach. Mega podoba mi się to, że poznajemy perspektywę praktycznie każdej osoby z grupy. Jest to super, bo mogę lepiej poznać bohaterów.
Nie mogę się doczekać New Friends i kolejnych tomów serii Friends. Uważam, że ci ludzie będą świetnymi rodzicami, a ich dzieci pod względem zarąbistości totalnie ich pobiją. Mam nadzieję, że jeśli zdecydujecie się przeczytać TF2, to zakochacie się równie mocno jak ja w książkach Oli.
Mam wrażenie, że ta seria ma tendencję spadkową. Z każdym tomem coś nowego mi nie pasuje.
Nie wiem co napisać, jest klimat, jest humor ale mam wrażenie że niektóre wątki były wprowadzone na siłę tylko po to żeby to wszytsko przedłużyć. Miałam wrażenie kopiuj wklej z poprzedniego tomu. Praktycznie zlały mi się w jedno.
No, ale nie mogę odmówić tej serii, że świetnie sie jej słucha i jako książka typowo for fun i dla relaksu bardzo polecam.
Zaczynając serię Friends nie spodziewałam, się, że stanie się ona moją ulubioną. A bohaterowie staną się moimi ulubionymi z którymi będzie mi się tak bardzo ciężko pożegnać. Ale jak to mówią "wszystko co dobre, szybko się kończy". Jednak pociesza mnie fakt, że gdy tylko zatęsknię będę mogła do nich powrócić, oraz przed nami jeszcze części o drugim pokoleniu co cieszy mnie naprawdę mocno.
Kendall i Zane spodziewają się dziecka i są szczęśliwi na nadchodzący ich nowy etap życia. Jednak jak to w życiu bywa sielankę przerywa informacja o romansie Harry'ego z Evą. Mimo, że nigdy dziewczyna nie zrobiła niczego co mogłoby wpłynąć na naruszenie zaufania to chłopak zaczyna myśleć czy nikogo nie ma na boku i w rezultacie czego przestają sobie ufać.
Jakbym miała podsumować jednym słowem tą część to byłoby to : rollercoaster. Już na początku pierwszego rozdziału spada na nas ogromna bomba, a czym dalej zagłębiałam się w lekturę to nie było wcale spokojniej. Były momenty w których się śmiałam, wzruszałam, denerwowałam na bohaterów. Miałam również moment w którym chciałam rzucić książką, ale na szczęście tego nie zrobiłam. Nie zabrakło też łez.
Najbardziej w tej serii lubię to, że każdy z bohaterów jest inny i różny a mimo to tworzą zgraną paczkę. Jednak wszyscy w większym lub mniejszym stopniu zmagają się z demonami i błędami przeszłości, które muszą przepracować bu ruszyć dalej bez rozpamiętywania tego co było.
Kocham relację Kendall i Zane'a naprawdę cudownie ja osobiście jestem zachwycona tym jakim byli dla siebie wzajemnie wsparciem i mimo większych lub mniejszych błędów i potknięć zawsze byli razem i nie odwrócili się od siebie, ieidy było ciężko a nie ukrywajmy nie zawsze było kolorowo i bez żadnych kłótni. Jednak umieli przezwyciężyć te wszystkie słabsze momenty i to było przepiękne.
Nellsona i Jenny naprawdę bardzo mocno polubiłam i to była moja druga ulubiona para. Oni też mieli małe kryzysy, które umieli po pewnym czasie przezwyciężyć co bardzo mocno mnie cieszyło.
Nadal nie umiałam przekonać się do Harry'ego i jak tylko pojawiał się w książce to się denerwowałam. Nie zrozumcie mnie źle. Naprawdę starałam się go polubić, ale po jego zachowaniach i tym co robił jakoś nie umiałam.
Postacie drugoplanowe zostały wykreowane świetnie i odegrały w całej historii większą lub mniejszą rolę.
Na pozór może wydawać się to zwykła książka o nastolatkach, ale jak się sięgnie po całą serię to przekonacie się sami, że porusza naprawdę ważne kwestie, które przez większość może być bagatelizowana a naprawdę może spotkać nas to w realnym życiu.
Naprawdę świetnie się czytało tą książkę ponieważ bohaterowie byli autentyczni i realistyczni nie byli wykreowani na idealnych. Ola w genialny sposób pokazała, że każdy z nich popełniał błędy z których wyciągnęli wnioski lub po prostu po pewnym czasie dotarło do nich, że to co robili wcale nie było dobrym rozwiązaniem i można było postąpić w inny sposób.
Styl pisania autorki jest naprawdę przyjemny. Nawet nie wiem w którym momencie przeczytałam ostatnie zdanie w tej książce. Będę tęsknić za głównymi bohaterami, ale nie mówię żegnaj lecz do zobaczenia.
Mogłabym jeszcze długo rozwodzić się jak ta seria jest genialna. Jednak uważam, że sami powinniście po nią sięgnąć i zrozumieć dlaczego ja tak bardzo ją polubiłam.
Ta część była cudowna, zwłaszcza zakończenie, ale tak +/- w połowie trochę mnie wynudziła i kompletnie odechciało mi się czytać, ale i tak kocham, polecam 😋
SPOJLER EPILOG, OSTATNIE ZDANIE "Wierzyłem, że nasze dzieci czeka cudowna przyszłość." 🥹🥹🥹
3.5⭐️ Epilog i milion imion 5o będzie dla mnie zagadka do końca tej serii Ja nadal nie poznałam do końca kto z kim jest w tym pokoleniu a co dopiero kogo to dzieci
3,5 no nie było tragedii, megaaaa szybko mi się czytało, aż jestem w szoku . męczyło mnie jednak aż tak rozbudowane pov innych (nie ukrywam byłam tu dla kenny, rossa i nico) ale było sympatycznie!!!
4,5/5⭐️ Bardzo mi się podobało Fajnie czytało się o dorosłym życiu tych bohaterów, których jako nastolatkowie nigdy nie podejrzewałabym o takie zachowanie To co, teraz gasimy ogień i czekamy na kolejne 4 tomy!!!