Jedna decyzja, podjęta w złym miejscu i niewłaściwym czasie, może zrujnować całe życie.
Niczym się nie różnił od rówieśników. Nieźle się uczył, imprezował, podrywał dziewczyny. Miał marzenia – chciał zostać prawnikiem. Miał hobby – kochał sport. Miał słabość – lubił się bić. Miał także pecha…
Nastolatek z Łodzi, który nieopatrznie zbliżył się do środowiska kiboli, trafił w ręce policji. Zdradził funkcjonariuszom zbyt dużo, a ci wykorzystali to przeciwko niemu. Zrobili z niego swojego współpracownika. Informatora. Konfidenta. I postawili przed nim arcyniebezpieczne zadanie – aby uniknąć więzienia, musi zinfiltrować środowisko chuliganów i doprowadzić do skazania Demona, tajemniczego i przerażającego szefa nabojki. Rozpoczyna się podwójna gra, w której najgorsze może nadejść z najmniej spodziewanej strony.
Nowy thriller Krzysztofa Domaradzkiego, który wciąga nas w kolejne kręgi kibolskiego piekła.
Początek zapowiadał się bardzo dobrze. Niestety mnogość kompletnie bezsensownych wątków sprawiła, że od 1/4 książki zacząłem się nudzić. Jedyną zaletą jest fakt, że czyta się to szybko. Zmarnowany potencjał.
Książek fabularnych o piłce nożnej lub obracających się chociaż minimalnie w obszarze futbolu nie znam dużo, dlatego "Konfident" od razu rzucił mi się w oczy.
Kabel, informator, zdrajca, szpicel, wtyka, zaprzedaniec. Tym jest główny bohater powieści. Wchodzący w świat kiboli, gdzie regularne naparzanie się to najmniejszy z problemów.
Historia toczy się przez kilka lat, choć jednak za bardzo tego nie czuć. Jednocześnie momentami była dla mnie za bardzo przegadana. Jasne, ważne były odczucia głównego bohatera, jednak odnosiłam wrażenie, że kilkukrotnie mówi o tym samym, co rozmywało akcję.
Jednak sam pomysł bardzo mi się podobał, bo to fabuła, którą raczej trudno znaleźć w literaturze. Warto powiedzieć, że czuć wiedzę Autora w temacie świata kibolskiego, rywalizacji między klubami łódzkimi, choć ta wojna dawno przeniosła się spoza boisk piłkarskich.
"Konfident" to historia bardzo osobista, której daleko do kryminału, choć posiada odpowiednie wątki. To na pewno opowieść o tym, jak przetrwać w trudnym środowisku i jak tajemnicy niszczą życie.
Uwielbiam książki o kibolach, sam się do nich zaliczam i mimo czterdziestki na karku, nijak nie mogę z tego wyrosnąć. Tutaj dodatkowo akcja toczy się w mojej rodzimej Łodzi, a kilkukrotnie wręcz kilkadziesiąt metrów od mojego domu. Niestety, lub w tym przypadku stety, akcja skupia się na czerwonej części miasta. Na dobrą sprawę ze sportem i kibicowaniem ma to niewiele wspólnego, równie dobrze mogłaby to być dowolna grupa o charakterze przestępczym. Co do samej książki, to mamy tu akcję non-stop, która jak rusza z kopyta na samym początku, tak nie chce się zatrzymać i wręcz z każdą stroną przyspiesza coraz bardziej. Jak dla mnie jest to niezła powieść sensacyjna, choć momentami trochę to wszystko naciągane i nierealne, do tego przywódca nabojki to jakiś mastermind rodem z Marvela, potrafiący przewidzieć praktycznie wszystko i przejrzeć każdego. Zakończenie też lekko przekombinowane, choć z fajnym smaczkiem w ostatniej scenie. Mimo tych kilku niuansów czyta się wyśmienicie i można spokojnie polecić każdemu lubiącemu dobrą sensację.
Bardzo sprawnie opowiedziana historia – trzyma w napięciu od początku do końca i dość dobrze odzwierciedla kibolskie realia. Momentami jest trochę przegadana – spokojnie mogłaby być krótsza o sto stron – ale ani przez moment mnie nie znudziła. Ba, naprawdę trudno się od niej oderwać.
Myślę, że nie trzeba być kibicem piłkarskim, aby dać się porwać tej historii, bo to po prostu dobrze skonstruowany thriller z wyrazistymi bohaterami i angażującą fabułą. Za to od drugiej strony patrząc – myślę, że fani piłki przeczytają ją z dużym zainteresowaniem. I to nawet jeśli nie są związani sympatią z klubem, wokół którego toczy się narracja, a którym jest znienawidzony, na przykład w moim mieście, Widzew. Swoją drogą – jednym z bohaterów "Konfidenta" jest Łódź. Bo życie miasta nie jest tu tylko tłem, ale naprawdę ważnym elementem historii. A ja takie ciekawostki bardzo lubię.
"Konfident" jest powieścią sensacyjną opowiadającą o kibolskim środowisku Widzewa Łódź. Jeden z nich, by wyciągnąć z opałów brata, decyduje się pójść na współpracę z policją. To właśnie z jego perspektywy przedstawione jest nabojkowe towarzystwo. Gdy uświadomiłam sobie czym i o czym jest powieść, byłam zniechęcona. Nie przepadam za przepełnioną testosteronem sensacją, a środowisko kiboli niespecjalnie mnie interesuje. Niemniej z biegiem czasu fabuła wciągnęła i mnie. Jest to jedna z nielicznych powieści sensacyjnych, którym się to udało. Pozostaje pogratulować autorowi świetnie napisanej historii, bo przekonanie mnie do tego gatunku jest nie lada wyzwaniem.
Jeżeli podobała Ci się filmowo / serialowa Furioza to jesteś w domu. Świetnie wykręcone postacie, wiarygodnie (niekoniecznie super realistycznie) wykreowane środowisko i ciąg zdarzeń. Naprawdę przyjemnie spędzony czas...
Pełna przemocy, akcji. Momentami groteskowa i przerysowana opowieść. Wciąga. Mimo całej brutalności i towarzyszącemu mi poczuciu nierealności całej historii. Może dzięki temu czuję się bezpieczniej? Wolę wierzyć, że takie rzeczy nie dzieją się naprawdę...
Ciekawy kryminał, coś innego niż typowa historia policjanta-alkoholika tropiącego mordercę. Powieść osadzona w świecie kiboli - brutalna i wulgarna, ale posiadająca swój klimat. Spodoba się szczególnie fanom piłki, ale myślę, że nie tylko.
Dobrze napisany kryminał o nabojkach dwóch lokalnych (łódzkich) klubów piłkarskich. Bohater umieszczony w skomplikowanych realiach - targany emocjami między prowadzącymi go policjantami, troską o brata a szefami i żołnierzami wspomnianych nabojek.