Ariana ma 25 lat i wielkie serce. Jest silną kobietą, która ma swoje zdanie i wie, czego chce. Właśnie dostała pracę w biurze architektonicznym, gdzie spotyka jego.
Camilo Estevez to zabójczo przystojny, wzbudzający postrach, bezwzględny Alfa. Nie zna miłości, czułości, troski. Wszystkich traktuje z wyższością.
Gdy poznaje Arianę, okazuje się, że są swoimi przeznaczonymi. Ani Ariana, ani Camilo nie zamierzają jednak ulec losowi.
Czy te dwa silne charaktery będą potrafiły znaleźć kompromis? Czy Camilo zmieni się dla Ariany? A może to ona zmusi się do zaakceptowania niechcianej więzi?
styl iście wattpadowy, błędy logiczne i stylistyczne, sceny erotyczne najlepiej do pominięcia, plot twist z Amy nie wiem czy był nam potrzebny, chyba że to podwaliny pod kolejny tom(?), bohaterowie zmieniają się z charakteru jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w Nowym Jorku wszystko jest w odległości max 15 minut, nawet środek gęstego i zacisznego lasu, tak samo centrum, nigdy nie ma korków, Alfa jak na alfe to praktycznie nic nie robi, nawet nie zna za bardzo swoich ludzi, wilki w ludzkiej formie mają wyostrzony węch, ale słuch i wzrok to już nie koniecznie 🙄 resztę już pomijam bo i tak za dużo tego jest xD
Dlaczego nie zrobiłam dnf serio szkoda czasu. Lubię książki o wilkołakach ale ta jest słabsza od książek na Wattpadzie nie wiem dlaczego została wydana. Jest dużo luk fabularnych, bohaterka zachowuje się nieracjonalnie. Autorka dodała od siebie jakieś dodatkowe warunki dla przeznaczonych i moc wow, która jest niewypałem. Po co do tego ten wątek z jej ojcem kompletnie niepotrzebny. Darujcie sobie tą pozycje zdecydowanie nie warto. p.s. chyba najbardziej mnie rozśmieszyło sparowanie obcej alfy no bo jak znajdzie lunę w jego stadzie na pewno wszystko się naprawi żałosne
Wiem, co przyczyniło się do tego, że zajrzałam do tej książki, ale zachodzę w głowę co sprawiło że ją całą przeczytałam, w dodatku na telefonie.
To taki sztampowy harlequin, tyle że z wilkołakami. Fabuła tam leży i kwiczy. Wszystkie moje komórki mózgowe uciekły ode mnie po lekturze. Zdecydowanie nie polecam.