Audiobook. To jedna z książek mojego dzieciństwa. Zapomniałem o niej. A kiedy znalazłem audiobook, to bałem się, że zepsuję sobie wspomnienia. Na szczęście tak się nie stało. Powieść się nie zestarzała aż tak bardzo. W zasadzie w ogóle. Może to zasługa stylizacji językowej, która jest bardzo przyjazna i dopiero teraz doceniłem jej urok i poczułem smak. A poza tym, po Bunschu do czasów Cherezińskiej (ponad sześćdziesiąt lat) nikt tak cudownie nie pisał o Piastach. W przypadku "Dzikowego skarbu" wyrywałem się do tych nieprzebytych dzikich polańskich puszcz, pełnych zwierza, tętniących życiem i pierwotnym pięknem. I do tych przedchrześcijańskich obyczajów plemiennych. Choć i pobrzmiewały z niej bardziej współcześnie brzmiące lęki przed nowym, przed zdradą wiary przodków itp. Ale to przede wszystkim powieść historyczno - przygodowa. Z wyraźnymi i kolorowymi bohaterami, wartką akcją i piastowską polityką Mieszka.
Takimi powieściami powinno się budować i umacniać pamięć historyczną.
Myślę, że to opowieść, którą powinien przeczytać każdy z kilku powodów. Po pierwsze, doskonałe tło historyczne, z którego dowiesz się więcej na temat początków naszego państwa, niż ze szkolnych lekcji. Po drugie, genialnie zrekonstruowana codzienność tamtych czasów zarówno w wymiarze obyczajowym, jak i językowym. Po trzecie wreszcie, to niesamowita fabuła z plastycznymi bohaterami, dużą dawką emocji i humoru. Szkoda, że odkryłem Bunscha tak późno.