„Tatiana i pan Wogelkow” z pod pióra Renaty Rusnak to przepiękna historia o dwójce ludzi, którzy pragną zmian w swoim życiu. Opowieść osadzona jest na Krakowskim Podgórzu w starej, przedwojennej kamienicy.
Tatiana pochodzi z Lwowa. Jest Ukrainką z polskimi korzeniami. Na emigrację wyruszyła za mężem, by zarabiać na lepsze życie. Od kilku lat mieszka w Krakowie i sprząta domy na dwie zmiany. Gdy ją poznajemy, jej życie sprowadza się do pracy i spania. Czy jest szczęśliwa? Czy rzeczywiście zarabia na swoje marzenia i potrzeby? Nie do końca… Tatiana jest zmęczona swoim życiem – pracą, małżeństwem, samotnością. Tęskni za Lwowem, rodziną i starymi przyjaciółmi. Jednak na początku historii nie wie co się z nią dzieje. Poprzez kolejne strony mamy możliwość obserwować jej przemianę. Autorka pokazuje nam co i jak uwarunkowało Tatianę na decyzje, które podjęła w przeszłości. Widzimy ile ją kosztuje zmiana, jak również co czuje gdy wprowadza nowe podejście w życie.
Po drugiej stronie historii mamy pana Wogelkowa, który prowadzi antykwariat. Poznajemy go w momencie przemeblowania tegoż miejsca, by móc lepiej obserwować Tatianę. Otóż, co jest jasne od pierwszej strony, pan Wogelkow się w Tatianie zakochał. Jego interakcja z sąsiadką jest usiana przeszkodami. Pan Wogelkow jest nieśmiałym mężczyzną, dla którego życie i każda interakcja musi się toczyć zgodnie z planem. Spontaniczna Tatiana za każdym razem „krzyżuje” mu te plany. Na przestrzeni ich spotkań, mniej lub bardziej udanych, pan Wogelkow uczy się nowych rzeczy o sobie, a jednocześnie nieustannie potyka się o własne przekonania na temat kobiet. Z czasem zaczyna go to motywować do wprowadzania zmian.
Obie postaci są bardzo dobrze skonstruowane, a wprowadzane powoli informację o ich przeszłości pozwalają lepiej zrozumieć ich zachowania. Autorce udało się w prosty sposób uchwycić schematy myślenia, uwarunkowania i przekonania, które blokowały bohaterów. Zostajemy poprowadzenia poprzez ich przemianę, a dzięki krótkim rozdziałom nie czuje się przytłoczenia ich emocjami.
Dla mnie ta książka była literacką ucztą. Jaka osoba, która od kilku lat pracuje ze swoimi przekonaniami, z ciekawością odkrywałam to jak Pani Rusnak je przestawiła w swojej książce. Dla mnie to była lekka lektura, idealna na letnie czytanie. Historia ma w sobie potencjał inspirowania do głębokich przemyśleń – innymi słowy, w zależności gdzie jesteś w swoim wewnętrznym życiu, możesz ją odebrać zupełnie inaczej niż ja ❤
TW: przemoc emocjonalna, manipulacje, nadużywanie alk0holu
Za egzemplarz książki dziękuje Wydawnictwu Szelest.