9/10 Nie przeczytałem całego zbioru, choć bardzo chciałem - w internecie udało mi się znaleźć w całości tylko pierwszą księgę, z drugiej zaś zaledwie kilka sonetów. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie te wiersze są naprawdę wspaniałe, pomysłowe, chwytliwe i żartobliwe.
Morsztyn w "Lutni" jest poetą błyskotliwym, który korzystając z inspiracji Marinem i jego poezją potrafi wykrzesać z siebie zaskakujące porównania i kontrasty, a także inteligentnie i kreatywnie wytknąć czyjeś przywary. Klasycznym przykładem jest sonet "Do trupa", którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeszcze lepszym utworem jest "Na krzyżyk na piersiach jednej panny", gdzie poeta przewrotnie i obrazoburczo miesza tematykę religijną z czystym, cielesnym pożądaniem. Ale "Lutnia" to nie tylko te dwa utwory, gdyż znalazło się w niej znacznie więcej wyśmienitych utworów.
Język Morsztyna jest prosty, bardzo przyjazny współczesnemu czytelnikowi i przy tym zachowuje swoisty barokowy kunszt. Jest poetą-libertynem, swawolnym i świadomym swojej lubieżności (miłość u Morsztyna jest za każdym razem czysto cielesna), ale jednocześnie poetą niezwykle kreatywnym i utalentowanym.
4,5 swawolność, cielesna lubieżność u morsztyna zbudowana zostaje na niezwykle kreatywnych i błyskotliwych konstruktach. niezliczona ilość kontrastów, zabaw językiem wskazuje na jej rozrywkowy charakter, który nie opiera się tylko na prostackim humorze, ale w swojej kunsztowności wręcz zachwyca. niezmiennie moim ulubionym wierszem jest „krzyżyk na piersiach jednej panny”- tak inteligentne zestawienie tematyki religijnej z czysto seksualną nieustannie wzbudza we mnie podziw, za każdym razem gdy się na niego natykam.