Ostatni tom ekscytującej sagi fantasy o losach Bree Whelan, dziewczyny z rodu aniołów.
Obrońcy Nirgali rozpierzchli się na cztery strony świata. Gdy tropiony przez mnichów Hauruki Mikail bezskutecznie szuka sojuszników, by nadal walczyć z zakonem, a Erykowi i Maite śmierć zagląda w oczy, wydaje się, że nawet magiczna Korona Mandalich nie odmieni wyroków przeznaczenia. Czy w obliczu tak przytłaczającej klęski możliwe jest jeszcze zwycięstwo? Zwłaszcza że anioły mają niewielu prawdziwych przyjaciół.
niby duzo sie tu wydarxylo ale jakos nwm, srednio mi to siadlo, czasem mialam wrazenie ze pewne rzeczy tak po prostu sie dzieja zeby sie dziac, styl pisania wojdowicz tez nie dla mnie. ogolem chcialam skonczyc te trylogie bo zaczelam ja czytac jak bylam o wiele mlodsza. nie powiem, dosyc sie zawiodlam. w ogole, patrzac na to ze tytul tej czesci to korona aniolow to jednak mialam nadzieje ze ta korona bedzie miec wiekszy udzial w tym wszystkim, a wyszlo tak troche srednio
This entire review has been hidden because of spoilers.