„Rzeczpospolita” przedstawia kolekcję MITOLOGIE ŚWIATA poświęconą mitom, podaniom i legendom ludów z całego świata. Seria składająca się z 25 tomów, ilustrowanych największymi dziełami artystów, zabiera czytelników w niezwykłą podróż w czasie, której towarzyszami drogi będą herosi o nadludzkiej sile, potwory i zwierzęta fantastyczne, stwórcy świata, demony i dobre duchy.
Seria opisuje nie tylko mitologie najważniejszych cywilizacji, które uznaje się za filary europejskiej kultury, jak Grecja czy Rzym, ale także sięga po prastare wierzenia ludów jak Fenicjanie czy plemiona starożytnej Syberii. Dzięki temu powstała barwna, fascynująca kolekcja o sprawach, które mają zasadnicze znaczenie w życiu człowieka.
Każdy tom przedstawia bogaty zbiór mitów danej cywilizacji, prezentuje panteon bóstw, tłumaczy, jak ludy świata wyobrażały sobie powstanie i koniec świata oraz zaświaty. To także podróż przez miejsca święte, jak Piramida Słońca w Teotihuacan, kurhan Newgrange w Irlandii czy góra Uluru w Australii.
Mniej więcej na tym samym poziomie co pozostałe książki z tej serii, czyli przeciętnie. Te same problemy co zawsze - sporo powtórzeń, trochę lania wody, garść informacji podawanych bez kontekstu. Co do tego ostatniego - dlaczego na przykład większość nazw w książce jest podana w dwóch wariantach, jeden z nich w nawiasie? Czy to dwa możliwe sposoby pisowni, czy sposoby na przeczytanie? W jakim języku jest pierwszy, a w jakim drugi? Niestety na te pytania książka nie odpowiada, a wystarczyłaby jakaś tabelka...
Nie wykluczam, że pominąłem jakiś krótki opis tej kwestii, ale czytam zazwyczaj uważnie...