"Martyna" to historia młodych kobiet, nie tylko tytułowej bohaterki, które uwikłane w codzienność szukają własnej drogi do samorealizacji, często dokonując dramatycznych wyborów. Ich losy, a także ich miłości to często tylko pretekst, aby opowiedzieć prawdę o polskiej współczesnej codzienności. Opowiedzieć ją otwarcie, bez tematów tabu. Pójść w jej poszukiwaniu z tymi kobietami do kościoła, ale także wejść do ich łóżek. Tak naprawdę "Martyna" to nic innego jak literacki zapis rozmowy o rzeczach ważnych i najważniejszych takich jak miłość, uczciwość, godność, odpowiedzialność, prawo do szczęścia. To także rozmowa o konieczności wyboru między obietnicą spełnienia tu i teraz a strachem przed konsekwencjami odrzucenia w przyszłości.
Janusz Leon Wiśniewski (ur. 18 sierpnia 1954 w Toruniu) – naukowiec i pisarz polski, magister fizyki (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), magister ekonomii (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), doktor informatyki (Politechnika Warszawska), doktor habilitowany chemii (Politechnika Łódzka).
Wiśniewski pracował w latach 1979–1987 w Ogólnouczelnianym Ośrodku Obliczeniowym UMK. Na stałe mieszka we Frankfurcie nad Menem, gdzie pracuje w międzynarodowej firmie informatycznej zajmującej się tworzeniem oprogramowania dla chemików. Współautor pierwszego w świecie programu komputerowego AutoNom do automatycznego tworzenia systematycznych nazw organicznych związków chemicznych na podstawie ich wzorów strukturalnych. W latach 1999–2007 pracował na stanowisku profesora nadzwyczajnego w Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku.
Ojciec dwóch córek: Joanny i Adrianny.
Jako pisarz zadebiutował w roku 2001 powieścią S@motność w Sieci, na podstawie której powstał film oraz serial telewizyjny wyprodukowany przez TVP. Kinowa premiera filmu odbyła się 7 września 2006 roku w Warszawie. Film na nośniku DVD dostępny w Polsce od 5 grudnia 2006 roku.
Teatr Baltijskij Dom w St. Petersburgu w Rosji zaadaptował i wystawił spektakl na podstawie S@motności w Sieci (premiera 20 lutego 2009).
S@motność w Sieci, Molekuły emocji i Bikini ukazały się w Polsce także w postaci książek mówionych.
W 2002 roku wydał Martynę – nowelę napisaną wspólnie z internautami. Książka składa się z trzech opowiadań o losach młodej studentki i grona jej przyjaciół. Początki każdego z opowiadań zostały napisane przez Wiśniewskiego. Stały się punktem wyjścia i inspiracją dla dalszych poczynań tysięcy internautów. Pisarz spośród nadesłanych propozycji wybrał najlepsze jego zdaniem zakończenia. Zostały one dołączone do opowiadania i razem wydane. Pierwszy nakład książki to 35 tysięcy egzemplarzy.
Tłumaczenia jego książek jak dotychczas ukazały się w Rosji, Chorwacji, Czechach, na Ukrainie, w Bułgarii, Albanii, Wietnamie i na Litwie.
Jest także stałym felietonistą miesięcznika Pani. Książki: Intymna teoria względności, Molekuły emocji i Sceny z życia za ścianą są zbiorami tekstów drukowanych na łamach tego czasopisma. Został uhonorowany w Alei Gwiazd w swym rodzinnym mieście Toruniu (gdzie się uczył i mieszkał) i gdzie na Rynku Staromiejskim odsłonił czwartą z serii "Katarzynek" - podpisów słynnych torunian.
3★ Bardzo przyjemna książka, opowiada o innych rodzajach miłości i poszukiwaniu siebie przez główną bohaterke. Dużo codzienności przedstawione przez autora w wyjątkowy sposób. Szybka do przeczytania na raz
Trafiła do mnie przypadkiem, zostanie w pamięci na dłużej. Między innymi dlatego, że główna bohaterka pierwszego opowiadania pisze BLOGA. Czaicie to? Piszę tę recenzję w 2026, więc dla mnie to była ogromna podróż w czasie. Ogólnie rozrywka fajna, brakuje mi takich książek w obecnej erze wyuzdanych tworów young adult. Podobała mi się, ale mam kilka uwag. Nie znałam uniwersum Martyny wcześniej, chociaż widzę, że ma swoją grupę odbiorców. Bardzo oldschoolowa, wywołuje dużo emocji, a problemy opisywane w książce są pokazywane z bardzo dziwnej strony. Miałam cały czas wrażenie, że autor ukazuje kobiety jako naiwne? Może to tylko moje spostrzeżenie. Ale już to, że pierwsze opowiadanie skrada cały sens książki, jest bardzo widoczne. Dlaczego pierwsze opowiadanie jest napisane w zupełnie innym stylu niż dwa kolejne? I dlaczego jest dużo obszerniejsze niż reszta? Tak dużo pytań, a tak mało odpowiedzi...
Ponieważ "Martynę" juz czytałam w innym wydaniu, skupiłam się na "innych opowiadaniach o miłości" Było ich aż dwa. I tu po raz pierwszy zawiodłam się na J. L. Wiśniewskim. Nie na jego pisarstwie, tylko na tym, że jest taki...pazerny na pieniądze. Do drugiego wydania "Martyny" - czyli już nie nowości dorzucił dwa inne opowiadanka znane mi już z innego tomiku - czyli też nie nowości, tym samym nabrał naiwnego czytelnika, nie pierwszy raz zresztą, na swoją "nową książkę". Dobrze, że mój egzemplarz pochodzi z biblioteki, tym sposobem zaoszczędziłam ok 20 PLN, których pisarz nie wstydzi się wyciągać z kieszeni swoich fanek nieświadomych, że płacą tak naprawdę za "odgrzewanego kotleta", którego w dodatku już raz zjadły.
Как-то это всё неубедительно.. Да, вроде бы о любви: о любви трепетной и красивой, как у Магды с Петром; о любви обманчивой, обманутой или, может быть, просто ошибочной, как у Неё с Павлом; о любви трагически-светлой и несправедливо оборвавшейся, как у Неё с Анджеем... В общем, любви в этой книге вроде бы хватает.. И всё равно: чего-то не хватает!! Может быть правды какой-то, или "лёгкого дыхания", и даже самый лучший из трёх рассказов - последний -трогательно-печален и в то же время с до невозможности банальным сюжетом.. В общем, для меня-это что-то совсем не то. И невинно-порочное личико девушки на обложке вызывало несколько иные ожидания (не в плане чернухи, а как раз в плане большей нежности, красоты и страсти этих историй). Не оправдалось. Ну и ладно. Девушка всё равно хорошенькая:)