«Wenn ich Jude wäre, hätte ich genug von den Deutschen. ‹Die Frage ist, warum man überhaupt nach Israel fährt›, sagte Friedrich. ‹Ich meine: Was willst du hier? Es kommen viele, die glauben, es sei sehr edel von ihnen, nach Israel zu fahren. Weil sie den Juden helfen wollen. Oder den Palästinensern. Oder den Christen. Auf jeden Fall helfen und versöhnen. Du kannst ja sagen, es gehe dich nichts an. Aber das stimmt nicht!›»
Selten hat jemand so frei und humorvoll über Beklemmungen und Missverständnisse, Politik und Religion geschrieben und dabei ein so einnehmendes Bild von Israel gezeichnet. Ein Buch über das Land, in dem alles heilig ist – fein beobachtet, direkt und komisch.
Książka przesadnie osobista na to, czego od niej oczekiwałam. Nie jedna osoba po przeczytaniu pierwszych 100 stron może ją odłożyć. A to dopiero w połowie zaczyna się to najciekawsze, na co czeka się sięgając po literaturę podróżniczą.
Gdzie sobota jest niedzielą obiecuje ciekawe kontrasty niemiecko-izraelskie. Ma jednak - początkowo - irytujący styl i ciężko się w nią wgryźć. Jest bardziej niż przystępna. Początkowe bujne życie studenckie (które mogłoby mieć miejsce gdziekolwiek indziej, pomijając parę napomnień) przechodzi w pseudorelację ze strefy Gazy, w której przytrafiło się autorowi znaleźć, oraz paru innych ważnych miejc.
Potraktowałabym ten tytuł jako wspomnienia człowieka,który z naiwności, bezradności i niewiedzy stara się coś wykludzić. Stopniowo poznaje niuanse, natykając się nie raz na szykany, problemy i ciągłe wypominanie swojego obywatelstwa.
Po przeczytaniu całość wydaje mi się po prostu karykaturą. Ukazuje Izrael jako miejsce, którego odwiedzić się nie chce, a jego miszkańców jako ludzi, których nie wiadomo czy chce się znać.
Przyjemna, szybko się czyta, ale zdecydowanie są to bardziej spisane odczucia autora z pobytu w Izraelu i jego przygody, niż opis samego kraju i ludzi w nim żyjących :)
Fajna historia niemieckiego studenta, który na rok zamieszkuje w Jerozolimie i Tel Awiwie. Jego przygody i przeżycia są rozbrajające. Po jej przeczytaniu moje postrzeganie Izraela zupełnie się zmieniło :)