Quelques années ont passé… L’U.C.C. Dolores est bloqué sur la planète Tishala, composée de sable et de pierre, hérissée de plates-formes de forage pompant ses richesses pour le compte de la puissante Ligue des Marchands. Un monde au bord de l'agonie dans lequel Lune, la fille de Mony, est souffrante, les poumons rongés par la pollution. La seule solution serait de quitter au plus vite cette planète toxique mais les vents acides de Tishala ont rongé le système de navigation du Dolores, rendant impossible tout voyage intersidéral. Et réparer le vaisseau coûte très cher ! Devant l’urgence, Mony décide de louer ses talents de tireuse d'élite au célèbre capitaine Sharkis, chef d'une véritable armée de mercenaires sans foi ni loi. Malgré les réprobations de Shaël et Tuco, Mony participe à une mystérieuse chasse qui la conduit au-delà des territoires interdits où règnent les terribles Racleurs de carcasses et la légendaire tribu des Invisibles.
Dans ce nouveau cycle, le couple Tarquin confronte leur héroïne à un monde en désagrégation, épuisé par une exploitation vorace des richesses naturelles. Ce nouveau terrain de jeu proche d’un univers chaotique à la Mad Max leur permet de parsemer cette aventure menée tambour battant de quelques graines de réflexion sur des problématiques actuelles. La narration toujours impeccable de Didier Tarquin et la force des ambiances colorées de Lyse emballent ce nouvel opus avec la maestria d’un classique de la SF.
POPKulturowy Kociołek: Statek Dolores wraz ze swoją załogą utknął na planecie Tishal. Miejsce to najeżone platformami wiertniczymi wydobywającymi bogactwa planety dla Ligi Kupców, zdecydowanie nie jest rajem. Wszechobecny pył unoszący się w powietrzu sprawia bowiem, że córka Mony ma ogromne problemy z oddychaniem, a każdy kolejny dzień coraz bardziej niszczy jej płuca. Młoda matka jest więc zdesperowana, aby jak najszybciej wyrwać się z tego piekła. Drogą do celu ma być dołączenie do sfory bezdusznych najemników, którzy planują wyprawę łupieżczą.
Didier Tarquin w piątym tomie cyklu kontynuuje opowieść w swoim charakterystycznym i dynamicznym stylu. Decydując się sięgnąć po ten album, można być więc pewnym, że pod jego twardą oprawą znajdziemy wartki kosmiczny western, który potrafi zapewnić fanom gatunku sporo dobrej rozrywki.
Nie należy jednak oczekiwać od historii niczego rewolucyjnego. Autorzy dość mocno opierają się tu bowiem na ogólnie przyjętych schematach kosmicznej opery. Sprawdzone rozwiązania zostały tu wykorzystane do pokazania różnych ludzkich dramatów. Począwszy od determinacji Mony, aby za wszelką cenę ratować córkę (nawet przekraczając pewne granice), kończąc na motywacji głównego antagonisty (który nie jest jednoznaczny).
Wątki poświęcone psychice postaci są naprawdę niezłe. Jeszcze bardziej można je docenić, patrząc na mocno ograniczoną ilość stron albumu. Twórcy doskonale bowiem wykorzystali tu każdy panel komiksu, aby mocno przykuć uwagę czytelnika. Intrygująca dawka dramatyzmu ma jednak pewien wpływ na samą akcję. W przeciwieństwie do poprzednich tomów jest tu trochę mniej widowiskowo, ale na pewno nie nudno...