Spokojnie można przeczytać tę książkę tak do połowy. Najważniejsze eseje są po prostu zebrane w pierwszej części. Bardzo miły jest wstęp, z którego dowiadujemy się, że Bollas oprócz tego, że jest analitykiem, jest jeszcze doktorem literatury. Od zawsze wychodził z założenia, że to właśnie w powieściach znajdzie najwięcej psychoanalitycznego materiału, który go interesuje. Potem mamy krótki słowniczek wyjaśniający najważniejsze pojęcia, które wprowadził, tj.: idom, psychiczna genera, obiekt wywołujący. Jeśli mam polecić najlepsze eseje, to te: osobowość normotyczna (o tym, że są ludzie dla których samochód jest tak ważny, jak członek rodziny i że jest to trochę dziwnie akceptowane społecznie), popęd przeznaczenia (o tym dlaczego wybieramy to, co wybieramy), faszystowski stan umysłu, rozwiązanie dylematu edypalnego a relacje społeczne.