Istnieją na świecie miejsca, gdzie można się schronić, ukryć, zabarykadować przed światem. Jednym z nich jest z pewnością osiedle Stara Wilczyna – zamknięte dla osób postronnych, okalane wysokim murem i ulokowane w niedostępnej dolinie w Górach Sowich. Właśnie tam mieszka wyobcowana Lukrecja Zarzycka. W otulonym cichymi wzgórzami apartamencie wiedzie dobre, spokojne i samotne życie. Zdarzenia pewnej zimowej nocy postawią jednak kobietę przed próbą i każą jej powrócić do tajemnicy sprzed lat. Czy Lukrecja poradzi sobie z demonami przeszłości? I czy jej uroczy młody towarzysz okaże się nadzieją na nowy początek? A może to wszystko jest… kłamstwem?
Autorka lifestylowego bloga marudazewsi.pl. Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zawodu i zamiłowania psycholog. Prywatnie mama, miłośniczka psów i wędrówek. Mieszka w okolicach Kotliny Kłodzkiej. Przeprowadziła się w góry w poszukiwaniu spokoju i harmonii, ale odnalazła tu również mroczną inspirację do swoich książek.
Lukrecja Zarzycka chce się ukryć przed światem. Szczególnie podczas najważniejszych w roku świąt. Ale czy świat jej na to pozwoli?
Ina Nacht po raz kolejny udowadnia, że potrafi wywołać niepokój u czytelnika i zaskakiwać go nieschematycznymi zwrotami akcji. Przez tę powieść się biegnie. Krótkie zdania, wręcz rytmiczne, budują napięcie i nadają odpowiedni rytm, któremu nie sposób się nie poddać. Przerzucałam strony jak szalona, tak bardzo chciałam wiedzieć o co chodzi w tej historii. Bałam się. Każdy niecodzienny dźwięk w domu wywoływał u mnie dreszcze, a to zdziałać potrafi tylko Ina. Śniłam o tej książce, byłam lepszą siostrą, jednak wcale nie chciałam nią być.
Ta książka po prostu wpływa na czytelnika. Nie da się przejść obok niej obojętnie, tym bardziej, że fabuła opiera się na problemie, który występuje w wielu rodzinach i może wydawać się błachy. O jaki problem chodzi? Nie powiem. Nie będę Wam psuć radości z czytania.
Jeśli szukacie książki, która trzyma w napięciu, ale i daje do myślenia, a nawet wzrusza, to już nie musicie szukać. To jest TA książka. Gorąco polecam.
Góry, niedostępna dolina, odosobnione osiedle i ona, Lukrecja Zarzycka. Z pozoru zwyczajna, samotna, wiodąca normalne życie kobieta. A jednak... Gdy świat otula się śniegową kołdrą, a ludzie świętują Boże Narodzenie, kobieta będzie musiała zmierzyć się z cieniem przeszłości.
Letni obóz, nastoletnia miłość zmieniająca się w toksyczną relację, okrutny żart, prowadzący w końcu do tragedii i one, wyrzuty sumienia, które nawet po upływie tylu lat są ciągle żywe i dokuczliwe.
"Lepsza siostra" to historia o miłości, a raczej o jej niedosycie, o zazdrości, o rywalizacji między siostrami, o bólu, stracie, smutku i wyrzutach sumienia, a także o wybaczeniu.
"Lepsza siostra" ma coś z konwencji horroru, miejscami potrafi zaskoczyć czytelnika, choć czy przerazić? No, nie do końca. Porusza ważne kwestie, winy i przebaczenia, przepracowania żałoby i oczyszczenia sumienia. Pokazuje by nie wyróżniać jednego dziecka ponad inne w rodzinie, bo to może prowadzić do zazdrości, bólu i do tragedii. Pokazuje by obdarzać wszystkie swoje dzieci uwagą, miłością i podziwem po równo.
"Lepsza siostra" to na pewno ciekawa i specyficzna książka. Przewija się tu motyw lustra, zjaw, więc fani powieści z dreszczykiem może poczują się zaintrygowani?! ;) Jedyne co mi przeszkadzało to literówki w tekście :D
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu WasPos i przepraszam za długi czas oczekiwania na recenzję.
Lukrecja na co dzień pracuje w korporacji, by wieczorem schronić się w pięknym apartamencie na zamkniętym osiedlu w Górach Sowich. Uwielbia swoje mieszkanie, jego otoczenie i samotność. Jednak pewne zdarzenie wywróci z torów jej dotychczas uporządkowane życie i sprawi, że powrócą bolesne wspomnienia. Jaki udział będzie miał w tym pewien młody Mikołaj?
Już okładka jest zapowiedzią czającego się wewnątrz mroku, albowiem Ina Nacht doskonale opanowała umiejętność tworzenia nieoczywistego, gęstego od niedomówień nastroju. Od pierwszych zdań włącza mi się tryb oczekiwania, oczekiwania w napięciu na to, co nieuniknione. Uwielbiam, gdy w powieści akcja toczy się dwutorowo, a teraźniejszość przeplata się z niełatwą przeszłością, tworząc spójną, często szokującą historię... Historię dwóch sióstr bliźniaczek, tak podobnych z zewnątrz, a zupełnie różnych w środku. Autorka porusza wątek rodzeństwa, rywalizacji i zazdrości, która popycha do najgorszych uczynków, ale też winy i przebaczenia.
Problemy młodych ludzi wydają mi się mocno wyolbrzymione, ale czy wtedy nawet pryszcz na nosie nie urasta do rangi końca świata? Dramat wywołany zachowaniem Lary, który dodatkowo podkręca Lulu, chcąc zemścić się na siostrze, zostaje ponad miarę rozdmuchany i kończy się tragedią.
"Lepsza siostra" to nastrojowa, niemalże oniryczna proza, która skłania do wielu przemyśleń.