Dziesiąty album zbiorczy przygód kochanych przez czytelników czarodziejek!
Strażniczki muszą znaleźć pięć magicznych kamieni żywiołów, żeby uwolnić Matta uwięzionego przez magiczną księgę znajdującą się w antykwariacie podstępnego Cedrica. Wyruszają na Wyspę Syren, gdzie mierzą się z własnymi wspomnieniami i tajemniczymi strażnikami poszukiwanych kamieni. Wielkie niebezpieczeństwo czai się również w korytarzach tamtejszej jaskini. Czy dziewczynom uda się stawić mu czoło? Ale to nie koniec przygód, bo magiczna księga skrywa jeszcze wiele tajemnic. W Heatherfield też dużo się dzieje: trwają przygotowania do ślubu, przyjeżdża słynna Karmilla, a młodsza siostra Cornelii znajduje w pobliżu szkoły We, zwierzątko Orube. Elegancka edycja w twardej oprawie to idealny prezent dla każdego, kto uwielbia przygodę, czary, humor oraz opowieści o przyjaźni i miłości, a także niezwykła gratka dla wszystkich dawnych, dorosłych już, fanów serii!
Księga dziesiąta zawiera komiksy z numerów 113–126 magazynu „Czarodziejki W.I.T.C.H.” – to ponad czterysta stron przygód czarodziejek!
Teresa Radice is an Italian comics writer, born in Milan in 1975. In 2002 Radice started working for the Italian Disney magazine Topolino. For almost twenty years she scripted comics featuring such characters as Mickey, Donald, Scrooge, Goofy. Since 2004 Radice has been involved in an artistic partnership with her husband, illustrator Stefano Turconi, also a prolific Italian Disney cartoonist. Since 2013 Radice and Turconi have published a number of graphic novels, which have received praises in Italy and France. Among their works available in English there are Violette Around the World (Viola Giramondo, Tunué 2013), the Forbidden Harbour (il Porto Proibito, BAO Publishing 2015), Tosca (Dargaud 2017).
Aaaaaa, potrzebuję kolejnego tomu na wczoraj 😫 Ubolewam nad śmiercią Cedrika, jego romans z Orube byłby takim fajnym wątkiem. Żywię nadzieję, że jeszcze jakoś powróci, bo teoretycznie wchłonęła go księga, ale nie wiem czy jeszcze ten wątek będzie poruszany. Obawiam się, że nie i będzie mi bardzo źle
This entire review has been hidden because of spoilers.
W Kondrakarze po niedawnych wydarzeniach zachodzą pewne zmiany, które mają zapobiec tym samym działaniom osób ze złymi intencjami. Czarodziejki otrzymują zadanie pilnowania Cedrica, który został skazany na wygnanie. Co więcej Orube dostaje w opiekę pewne specyficzne zwierzątko, które również korzysta ze swoich mocy. Jakby było mało kłopotów to jeszcze pojawi się pewna tajemnicza księga, która narobi wielkiego ambarasu i będzie sprawdzianem charakterów dziewczyn.
Nie ma się co rozpisywać, bo wiadomo od samego początku jaką zostawię ocenę. To jest W.I.T.C.H i tutaj nie będzie innej ilości gwiazdek.
To już 10. tom opowieści o czarodziejkach. Z chęcią sięgam po komiksy Witch. Ciągle mnie czymś zaskakują i wciągają jeszcze bardziej. Elisabetta Gnone odpowiedzialna za całą serię, stworzyła coś niesamowitego, czyli dzieciństwo większości z nas. Z czym tym razem muszą zmierzyć się strażniczki? Jak ta księga wypada na tle pozostałych? Przed dziewczynami cała masa prób. Żeby wydostać Matta z krainy znajdującej się poza czasem, muszą zdobyć kamień każdego żywiołu. Pierwsza misja dotyczyła Irmy. Zadanie związane z jej mocą, moim zdaniem okazało się najciekawsze. Dlaczego? Strażniczki musiały pokonać własne pragnienia, a kadry przedstawiające podwodny świat były niesamowicie zilustrowane. Również bohaterka pokazała swoją mniej zabawną i nieironiczną twarz Najbardziej zawiodła mnie próba ognia. Mam wrażenie, iż tylko mignęła gdzieś w całej historii. W wyżej opisanych zadaniach dziewczyny musiały myśleć i współpracować. Odniosłam wrażenie, że Taranee właściwie nikogo nie potrzebowała. Skoro już o niej mowa, to na początku tomu pojawił się wątek jej chłopaka, z którym nie wiadomo czy jeszcze chce być. I to by było na tyle. Zapewne jego rozwinięcie będzie w następnej części, nie mniej uważam, iż zaginął w tym, co się działo, do tego stopnia, że łatwo będzie o nim zapomnieć. Muszę powiedzieć, że jest to najciekawszy tom Witch, jaki do tej pory dane mi byłoprzeczytać. Dostajemy tu dużo Irmy, która ma realny wpływ na opowiadaną historię. Zdecydowanie na korzyść działa też spora ilość magii. W poprzednich częściach wiele rzeczy było związane z nastoletnim życiem dziewcząt. Oczywiście znajdziemy to także tutaj, ale to misja zdobycia kamieni odgrywa kluczową rolę.
O ile kontynuacja wątku księgi jest ciekawa, to jednak relacje wychodzą w tym tomie na pierwszy plan. W szczególności Will&Matt, ale też Cedric&Orube (!!!!!!!!!!!) oraz Irma&Joel 💖
Ja bawię się wyjatkowo dobrze, zwłaszcza że fabularnie wchodzimy już powoli na terytorium, które pamiętam z czasów czytania komiksów. Jesteśmy z powrotem w Ye Olde Bookshop, wrócił We i mamy oficjalną kwaterę główną 📚
Standardowo 5 gwiazdek ode mnie, kolejny tom chcę na już teraz 🤪 Oficjalnie dziękuję też osobie, która wpadła na pomysł wydania tej serii od nowa, bo to była przewspaniała decyzja 🥰
Fühlte sich ein wenig langgezogen an, weil es in diesem Sammelband nur darum ging fünf Aufgaben zu lösen. Ich mag den halben redemention arc von Cedric und würde mich echt freuen, wenn er Zuko-mäßig einen turn macht und am Ende zu den Guten gehört.
Powiem szczerze, nie mało co pamiętam z komiksów, które czytałam za dzieciaka, o ile w ogóle miałam styczność z niektórymi z nich, ale cieszę się, że przynajmniej teraz mogę to nadrobić, bo super się bawię na tych ostatnich kilku tomach
Za dzieciaka trafiłem nawet na „W.I.T.C.H.” – tak, ten komiks o czarodziejkach! Nie byłem targetem, ale gdy brakowało innych tytułów, czytało się wszystko. Seria zdobyła ogromną popularność, a ta część była po prostu w porządku.
4/5 ⭐️ Kolejny raz bardzo dobrze się bawiłam. Mamy tutaj rozwiązanie i zamknięcie sytuacji z księgą i Mattem. Mamy pogłebienie relacji Orube-Cedric, mamy kilka zadań do wykonania. Mamy ciekawe relacje dziewczyn z otoczeniem. Wciąż uwielbiam!