Jump to ratings and reviews
Rate this book

Demon Cycle - Two-Part Editions #3A

Wojna w blasku dnia. Księga I

Rate this book
Podczas Nowiu na świat wychodzą demony.

Wojna w blasku dnia wciąga czytelników w świat otchłani i mroku. Ludzkość ma trzydzieści dni, aby przygotować się do kolejnego ataku. Miesiąc, to zbyt mało, by uchronić wioskę.

Arlen i Jardir byli kiedyś jak bracia. Teraz stali się rywalami. Otchłańce szykują atak i tylko dwóch mężczyzn może im stanąć na drodze, pod warunkiem, że opanują demony, które czają się w ich sercach.

680 pages, Paperback

First published January 1, 2013

33 people are currently reading
492 people want to read

About the author

Peter V. Brett

92 books12.7k followers
Peter V. Brett is the internationally bestselling author of the Demon Cycle series, which has sold over four million copies in 27 languages worldwide. Novels include The Warded Man, The Desert Spear, The Daylight War, The Skull Throne, and The Core. Other works include the Red Sonja: Unchained graphic novel and the Demon Cycle novellas The Great Bazaar, Brayan's Gold, Messenger's Legacy, and Barren. The Desert Prince, the first installment of his Nightfall Saga, published in August 2021. The sequel, The Hidden Queen, is due early 2024. He lives in Brooklyn.

www.petervbrett.com
Twitter: www.twitter.com/PVBrett
Instagram: https://instagram.com/pvbrett/
Facebook: https://www.facebook.com/PVBrett/
TikTok: @PVBrett

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
588 (32%)
4 stars
762 (41%)
3 stars
377 (20%)
2 stars
78 (4%)
1 star
13 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 120 reviews
Profile Image for Nikola.
838 reviews16.7k followers
June 8, 2023
Odejmuję jedną gwiazdkę za te wszystkie niepotrzebne sceny erotyczne, nadziewanie się na włócznie itp.
Poza tym: dajcie mi demony!!!
Profile Image for give me books.
567 reviews6,747 followers
December 18, 2025
4,5

Bardzo ciekawa książka. Uwielbiam zagłębiać się w przeszłość bohaterów
Profile Image for Agnieszka Małecka.
148 reviews3 followers
January 24, 2022
Wciąż jest to dobra fantastyka, jednak odejmuję jedną gwiazdkę z powodu zbyt dużej ilości odniesień do erotyki/seksualności. Przekracza to granice dobrego smaku. Wcześniejsze części nie cierpiały na taką nieprzyzwoitą przypadłość.
Profile Image for podczytany.
329 reviews6,064 followers
July 9, 2025
Chciałbym więcej akcji, więcej Arlena… Interesuje mnie główna oś, konflikt z demonami… Okej, poznanie przeszłości Inevery było spoko, ale nie musiało zajmować aż tylu stron.

Ocena: 3,5.
Profile Image for the.bookking.
211 reviews224 followers
February 17, 2023
Jedna z lepszych serii fantasy, jakie w życiu czytałem. Ponoć ma tendencję spadkową, ale… póki co jej nie widzę!
Profile Image for O_Anka.
259 reviews121 followers
August 29, 2025
Tom dobry jak poprzednie, łatwy w czytaniu choć za mało jest tu głównego wątku.
Profile Image for zuzia  Korni.
146 reviews11 followers
April 11, 2022
Niekiedy jest zbyt dużo zbędnych scen, przez co mam mniejszą ochotę na czytanie :/
Profile Image for Sławek (Żółwie Książkowe).
271 reviews445 followers
August 26, 2024
OCENA: 4,5 ⭐️ Wyjątkowo mało akcji i potyczek jak na Bretta, aczkolwiek KNUCIE i PLANOWANIE w jego wykonaniu jest równie dobre. Co nie znaczy, że nie oczekuję rollercoastera w Księdze 2. 😉
Profile Image for Natalia.
112 reviews2 followers
April 2, 2013
Ostateczne rozwiązanie coraz bliżej

Wyobrażacie sobie życie gdzie noce są dużo niebezpieczniejsze niż w naszych czasach? Gdy po ziemi grasują prawdziwe demony prosto z samej Otchłani, a jedynym ratunkiem dla ludzi jest schronienie się za odpowiednimi barierami runicznymi. Jeszcze nie możecie? Zaczekajcie, aż zapoznacie się z Cyklem demonicznym Peter’a V. Brett’a.

Jest to amerykański pisarz fantasy. Wyższe wykształcenie zdobył na Uniwersytecie Buffalo na wydziale literatury angielskiej oraz historii sztuki. Jednak później przez dziesięć lat pracował w przemyśle farmaceutycznym. Sławę jako pisarzowi, zarówno w kraju jak i na świecie przyniosła mu powyżej wspomniana seria, a Wojna w Blasku Dnia cz.1 to jak sam tytuł wskazuje, pierwsza część trzeciego tomu.

Sharak Ka zbliża się nieubłaganie. Do jej rozpoczęcia dzieli ludzkość jedynie 30 dni. To zbyt krótki czas, aby należycie przygotować się do odparcia demonicznych sił wprost z Otchłani. Tylko dwóch mężczyzn na świecie może stawić czoła mrocznym siłą i mieć chociaż cień na zwycięstwo. Arlen i Jardir byli kiedyś niczym bracia, jednak zdrada kasjańskiego wodza spowodowała, że teraz stali się największymi rywalami. Czy uda im się przezwyciężyć ich własne demony w sercach, aby stawić czoło tym prawdziwym? Jaki związek ma z tym Jiwah Ka Jardira – Inevera? Tego wszystkiego musicie koniecznie dowiedzieć się sami.

Pamiętam jak pierwszy raz miałam sięgnąć po Cykl demoniczny, miałam naprawdę wiele obaw, który zostały rozwiane od razu jak tylko zaczęłam czytać. Od tamtej pory stałam się wielką fantą twórczości Brett’a, więc raczej nikogo nie zdziwię, że premiery Wojny w Blasku Dnia wyczekiwałam z ogromną niecierpliwością. Gdy dorwałam ją w swoje ręce od razu miałam zamiar zabrać się za czytanie. Niestety zostałam uprzedzona przez mojego tatę i musiałam ustawić się w kolejce. Na szczęście oczekiwanie nie trwało długo i wreszcie mogłam zasiąść do czytania, doskonale zdając sobie sprawę, że jak tylko zacznę, nie odłożę jej dopóki nie skończę (oczywiście w przenośni).

Styl pisania Peter’a V. Brett’a jest… jest… no jest po prostu niesamowity. Z pozoru przedstawiana historia przeplatana jest w ogóle niezwiązanymi zdarzeniami z życia danego bohatera, a także sytuacjami wyrwanymi z kontekstu, które dzieją się w zupełnie innym miejscu i dotyczą innych postaci, niż na samym początku powieści. Jednak pod koniec wszystko zaczyna się ze sobą łączyć w spójną i klarowną całość, która ciągnie za sobą niespodziewane rozwiązania. Niech was to jednak nie zmyli, autor tak łatwo nie zdradza swoich tajemnic, a nawet jeżeli już do tego dochodzi, to szybko są one zastępowane czy to przez nowe niedopowiedzenia, czy też kolejne problemy piętrzące się na drodze do spokoju na Ziemi. To jest chyba właśnie ten najbardziej niezwykły element stylu pisania Brett’a. Nigdy nie możemy się bowiem spodziewać w jaki kierunku to wszystko się potoczy, a tworząc tak skomplikowaną siatkę z intryg, tajemnic, niedopowiedzeń i wspomnień, zaskarbia sobie całkowitą uwagę oraz zainteresowanie czytelnika. Co do tempa akcji, ze względu na ciągłą zmianę perspektyw i historii jakie mamy okazję poznać w tej części, jest raczej ciężkie do określenia. Nie mniej, możecie się spodziewać naprawdę sporej dawki niespodzianek.

W fabule nie znajdzie się żadnego błędu. Już na pierwszy rzut oka widać, że autor wszystko dobrze sobie przemyślał i zadbał o każdy, nawet najmniejszy szczególik. Z tego też powodu, opisy na jakie trafiałam w książce miały naprawdę sporą objętość, ale właśnie ta dbałość jedynie pobudzała wyobraźnię, a nie ją usypiała. Widać po nich bowiem, że autorowi nie brakuje pomysłowości szczególnie przy opisywaniu i tworzeniu różnych rodzajów otchłańców. Zresztą co tu dużo pisać, każda tematyka jaką podejmuje jest nader interesująca, nawet gdy dotyczy religii lub intryg na dworze władcy, w tym wypadku oba tematy dotyczą jedynie Krasji.

Nie mogę również nie wspomnieć o bohaterach, którzy są naprawdę niezwykli. W ich przypadku raczej nie można mówić o sympatiach lub antypatiach, ponieważ każda z nich ma zarówno te dobre jak i te złe strony. Przez całą powieść możemy obserwować raz jedną, raz drugą, a także przemiany jaki zachodzą w poszczególnych postaciach z powodu przeżytych wydarzeń. Wszystko to zostało doskonale uchwycone oraz ukazane z psychologicznego punkty widzenia. Wisienką na przysłowiowym torcie, są świetne ilustracje, które w Wojnie w Blasku Dnia cz.1 przedstawiają przede wszystkim bohaterów. Dzięki nim jeszcze lepiej możemy zwizualizować sobie na przykład Rennę, Ineverę czy też samego Arlena. Trochę żałuję, że nie ma tutaj przedstawionego Jardira, ale nie tracę nadziei, iż pojawi się w kolejnej części.

Podsumowując. Wojna w Blasku Dnia cz.1 kończy się w takim momencie, że aż zgrzytałam zębami ze złości, bo nie miałam pod ręką dalszej części, a także, iż przyjdzie mi na nią czekać do czerwca. Sama nie wiem jak ja to wytrzymam. Ta powieść jedynie zaostrza apetyt na dalsze przygody bohaterów Cyklu demoniczego. Tym, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z twórczością Brett’a, zachęcam do rozpoczęcia tej przygody od pierwszego tomu, czyli Malowanego człowieka. Otchłańczo polecam!
359 reviews6 followers
April 10, 2024
Obniżona ocena za ten żenująco płytki oraz pełen banalnych dialogów wątek romantyczny z początku książki...
Profile Image for Miku.
1,830 reviews21 followers
May 26, 2024
Zgodnie z tradycją - skończę tom drugi i tam coś więcej nakreślę.
Profile Image for KAJA .
322 reviews44 followers
April 8, 2022
Telenowela brazylijska z wątkami erotycznymi
Profile Image for Miki.
204 reviews65 followers
June 7, 2024
Luty 2024: 4,5/5 Inevera jest jedną z najbardziej interesujących postaci w tym Cyklu, dlatego poznawanie jej historii mnie po raz drugi wciągnęło. o ile wcześniej bardziej podobały mi się księgi II poszczególnych tomów przez ilość akcji, tak podczas rereadu doceniam księgi I, gdzie znajduję nowe smaczki, ngl scena z mianowaniem na dama’ting panie Brett co pan wtedy brał?? to dla mnie było zdecydowanie zbyt niepotrzebne😭(nie pamiętałem tej sceny). still zachwycam się jak świetnie został ten konflikt napisany i kocham wątek Rojera w tej części.
Po tej części historii wiem że Inevera is such a bitch, but she has a reason to be

Kwiecień 2022:Tym razem 4/5 bo troszkę w pierwszej połowie się wyłudziłem ponieważ a) wątek Renny nie jest aż tak ciekawy b) mieliśmy kolejną przeszłość jednego z bohaterów
natomiast główny wątek to taka bomba ze niezmiennie kocham i nasza szala i strona się przesuwa non stop i nie mogę się doczekać co dalej
Profile Image for pawel_h.
72 reviews13 followers
March 7, 2022
Cykl demoniczny nadal trzyma poziom 👌🏻
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
775 reviews15 followers
March 17, 2026
2,5/5⭐


Wojna w blasku dnia to trzeci tom cyklu Demonicznego napisanego przez Petera V. Bretta. Książki wydało w Polsce wydawnictwo Fabryka Słów, a ja zapoznałam się z nimi w wydaniu dwuczęściowym (dwuksiążkowym). Książki przesłuchałam w formie audiobooka.

Recenzja dotyczy część 1 i 2 tomu trzeciego.

Powiem to wprost – z tomu na tom jestem coraz bardziej rozczarowana tą serią. Pierwszy tom był świetny i bawiłam się przy nim wspaniale. Dał mi dokładnie to, czego szukałam, czyli dorastającego bohatera, brutalny świat z demonami i do tego pełen niebezpieczeństw. A potem pojawiły się wątki Krasjan, które przyniosły ze sobą zbyt wiele podobieństwo do Diuny i wszystko zaczęło się psuć.

O ile jeszcze podobieństwo do Diuny rozumiem, w końcu obie historie bazują na tej samej kulturze jako źródle i inspiracji dla tworzonych nacji, tak od tomu drugiego treści książki zaczęły się coraz bardziej oddalać od demonów. A to przecież miała być historia o walce z nimi. W Wojnie w blasku dnia podział tomu na dwie części bardzo wyraźnie podkreśla również podział fabularny. Bo w gruncie rzeczy cześć pierwsza to liczne intrygi polityczne i matrymonialne (które zdecydowanie górują), a dopiero druga ma coś wspólnego z demonami.

Przez pierwszą część się przemęczyłam, niestety. Nie dała mi niczego, czego oczekiwałam po tej książce. A do tego wprowadziła perspektywę Inevery, która wniosła niewiele nowego. W zasadzie stanowiła przypomnienie historii, którą jako czytelnicy poznaliśmy w tomie pierwszym z punktu widzenia Arlena oraz w tomie drugim z punku widzenia Jardira – więc w gruncie rzeczy po raz trzeci czyta się o niemal o tym samym. Nie odczułam, by te wprowadzone informacje jakoś odświeżyły mi te wątki. Wręcz przeciwnie, to, co było najważniejsze, pojawiło się później gdzieś w narracji, więc nie były niczym nowym. Jedyne, co udało się autorowi osiągnąć, to przybliżyć czytelnikowi instytucję dama’thing i pokazać, że to w gruncie rzeczy przeniesione z Diuny i dostosowane do realiów cyklu Bene Gesserit.

Męczyło mnie także to ogromne skupienie na wątkach matrymonialnych. O ile rozumiem potrzeby sojuszów politycznych, gdzie takie wątki sprawdzają się najlepiej, tak mam wrażenie, że czytałam tylko i wyłącznie o tym. Dotyczyło to Rojera, dotyczyło to Leeshy, Inevery, Jardira, także Arlena i Renny – w zasadzie nie uchronił się żaden główny bohater. I to jeszcze byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że oprócz tego nie działo się praktycznie nic innego. A jeśli pojawiały się demony, to epizodycznie. Boli mnie, że tak ważny element świata został sprowadzony do narzędzia i traci na znaczeniu, o ile nie jest konieczny, by przeć akcję do przodu, jak to się dzieje w drugiej części.

Zostając jeszcze przy bohaterach, po lekturze pierwszej części chyba straciłam sympatię do każdego z nich. O ile po poprzednim tomie wciąż lubiłam Arlena, Wondę czy Rojera, tak tutaj zostali oni do tego stopnia spłyceni, potraktowani po macoszemu lub wpakowani niezbyt udanie w wątek pseudomiłosny, że stracili wszystko, co czyniło ich dobrze zbudowanymi postaciami. Leesha zmieniła się głównie w narzędzie zazdrości, podobnie jak Renna, która chociaż wprowadziła bardzo ciekawy aspekt wzmacniania się demoniczną magią, tak zszedł on na plan dalszy, bo ciągle wywoływała sceny chorobliwej zazdrości, która nie miała najmniejszego sensu. Ani tym bardziej trudno mi było zrozumieć, jaki to ma znaczenie dla książki, poza wymęczeniem czytelnika.

Druga część była lepsza, ale niewiele. Przede wszystkim w końcu pojawiły się demony. W końcu! W książce o demonach, przypomnę. Ale i tak trudno było mi odnaleźć satysfakcję w scenach walki z nimi. Jednym z powodów było rozbicie fabularne akcji na dwie, oddalone od siebie lokację. Autor dokonał wyboru, by wydarzenia dziejące się w tym samym czasie (noc nowiu) opisać najpierw z Zakątu, a potem z Lenna Everama. Zgrzytało mi to lekko, bo przejście między lokacjami miało miejsce dopiero po tym, jak bohaterowie z Zakątka całkowicie zamknęli wątek nowiu. Trochę pomieszało mi to w głowie, bo z jednej strony zamknięto temat, ale na następnej stronie otwierał się on dla Jardira i czas się cofał o kilka dni. Dla innych może to zadziałało, ale osobiście odczułam spadek znaczenia tych wydarzeń.

Finał był najlepszym momentem w książce, choć mam wrażenie, że był nieco pośpieszny. I o ile wprowadza ogromne zmiany, które z pewnością sporo namieszają w kolejnych tomach, jako czytelnik znalazłam się w trudnej chwili. Bardzo poważnie rozważam, czy nie porzucić serii. Mam dość irytowania się na krążenie w kółko wokół tych samych tematów matrymonialnych przez połowę tomu i kompletne spychanie na bok tego, co powinno być stałym elementem fabuły. Jednak jestem optymistką i trudno mi zrezygnować. To kwestia, którą muszę poważnie przemyśleć.
Profile Image for Nixanea.
263 reviews9 followers
July 5, 2023
Ukazanie perspektywy Inevery zdziwiło mnie, ale też bardzo usatysfakcjonowało. Czytając to czułam, że znam aktualne wydarzenia z każdej perspektywy oraz cały proces, od czego wszystko się zaczęło. Tak jak uwielbiam ten cykl oraz styl pisania autora, tak leci ode mnie zgrzyt w stronę ilości niesmacznych tekstów dotyczących seksualności i erotyki. Przez to odejmuje jedną gwiazdkę z oceny, chociaż w moim odczuciu (bez tych zbędnych tekstów) książka zasługuje na 5.
Profile Image for Seneka Najmłodszy.
181 reviews5 followers
January 8, 2023
Książka bardzo przyjemna, aczkolwiek nie wzbudzająca we mnie wielkich emocji. Fabuła nie jest szczególnie skomplikowana, ale angażująca i sprawia, że chce się dowiedzieć co będzie dalej. Problemy widzę w dwóch aspektach:
- Na kartach książki przewija się mnostwo bohaterów, z których tylko część nie sprawia wrażenie płytkich. Większość jest jednowymiarowa i tak naprawdę nie przechodzi głębokiej przemiany (mimo tego jednak, żaden z nich nie irytuje i czytelnik odczuwa do nich pewną sympatię).
- świat przedstawiony wydaje sie nieco za mały jak na fabułę high fantasy. W ani jednym momencie nie odniosłem bowiem wrażenia, że opisywane królestwa mają długą historię, bądź różnią się od siebie kulturowo (mam na myśli oczywiście państwa północne, bo na linii północ-południe róznica jest wyraźna)
Podsumowując, książka jest fajna do przeczytania i dostarcza sporo rozrywki. Nie można jednak zaliczyć jej do ścisłego gatunkowego topu.
Profile Image for Adam Mirek.
167 reviews794 followers
October 18, 2022
kocham tę serię, a ten tom szczególnie, bo Inevera ❤️
Displaying 1 - 30 of 120 reviews