Nowa szkoła, nowi znajomi, wredna przybrana siostra i chłopak, który jej nienawidzi.
Wielką pasją nastoletniej Blue Anderson było fotografowanie. Kiedy robiła zdjęcia na pobliskiej przystani, poznała Londona Westa. Chłopak szybko zawrócił jej w głowie, a tamtego dnia połączyło ich coś wyjątkowego. Jednak Blue zniknęła, nie pozostawiając po sobie śladu, i chociaż nie zapomniała o tamtym pocałunku, to wiedziała, że już więcej nie zobaczy chłopaka. Niestety, myliła się.
Jej życie wywraca się do góry nogami, kiedy matka postanawia związać się z nowym mężczyzną, w dodatku pochodzącym zupełnie nie z ich świata, bogatym właścicielem wytwórni płytowej. Dziewczyna przeprowadza się z biednej dzielnicy do luksusów i dostatku. Jednak w tym środowisku nie brakuje także wrednych, zamożnych dzieciaków.
Jej nowa przybrana siostra robi wszystko, żeby nie ułatwić jej startu w nowej szkole. W dodatku spotyka się z chłopakiem, którego Blue poznała na przystani. London nie zamierza się przyznawać, że już kiedyś spotkał Blue, a wręcz jawnie okazuje jej nienawiść i wrogość.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
" Cena, jaką zapłacimy za nasz związek, będzie ogromna, ale byliśmy tego warci. Wierzyłam w to całym sercem."
" I wanna kiss you " to historia, którą miałam okazję poznać na Wattpadzie. Już wtedy bardzo mi się spodobała i nie mogłam doczekać się kiedy ponownie będę mogła ją przeczytać.
Blue to dziewczyna, która nigdy nie miała łatwo w życiu. Nie pochodziła z pełnej rodziny co chwilę wyprowadzała się w różne miejsca. Nigdy dla dziewczyny nie było problemem fakt, że nie posiada zbyt dużo pieniędzy. Większość swojego czasu spędzała na rozwijaniu swojej pasji jaką była fotografia. Nastolatka wiązała z nią przyszłość.
Pewnego dnia wybiera się na przystań gdzie robi zdjęcia żaglówką. Na drodze staje jej tajemniczy chłopak o imieniu London, który domyśla się, że dziewczyna robiła mu zdjęcia, co wcale nie jest kłamstwem. W zamian za przysługuje czegoś chce od naszej głównej bohaterki. Dziewczyna zgadza się ponieważ jest przekonana, że nigdy więcej się nie spotkają. Ale czy na pewno?
Po pewnym czasie dziewczyna przeprowadza się do mieszkania nowego partnera jej matki, który ma córkę Mię, która nie jest zachwycona tym, że musi dzielić dom z Blue. Mia robi wszystko, aby zniszczyć życie swojej przybranej siostrze tylko dlatego, że ta pochodzi z biedniejszej części miasta, nie ma tyle pieniędzy co ona, oraz nie ubiera się jak inne osoby z jej towarzystwa.
Jednak jeśli myślicie, że to tylko tyle to jesteście w błędzie ponieważ chłopakiem dziewczyny okazuje się London, jest to ten sam, którego widziała na pomoście kilka tygodni wcześniej.
Mia to postać którą nie lubiłam od pierwszych stron. Dziewczyna ewidentnie nie panowała nad swoimi emocjami. Często reagowała agresją. Od początku chciała zniszczyć zycie Blue tylko dlatego, że jej ojciec związał się z matką dziewczyny. Po pewnej sytuacji w książce zrozumiałam, że problem jest o wiele głębszy niż myślałam.
London to bohater, który mimo zachowania swojej dziewczyny ślepo jej wierzył i stawał w jej obronie i próbował tłumaczyć jej zachowanie. Nie zauważając jak w toksycznej jest relacji. I musiało dojść do pewnego incydentu by wkońcu otworzył oczy. Nastolatek gra w hokeja i wiąże z tym sportem swoją przyszłość.
Bardzo go polubiłam, bo nie dało się inaczej. Naprawdę był to świetny chłopak, który tak naprawdę dobrze się uczył, miał pasję, swoich przyjaciół. Mógł liczyć na wsparcie rodziców. Nie musiał martwić się o pieniądze bo mógł sobie na wiele rzeczy pozwolić.
Blue to dziewczyna, która nie da sobą pomiatać i stać się kozłem ofiarnym. A była traktowana gorzej tylko dlatego, że nie miała tyle samo pieniędzy co inni. Była sobą. Zawsze walczyła o swoje i nie wstydziła się tego kim jest i skąd pochodzi. Bardzo ją polubiłam za szczerość i autentyczność. Była prawdziwa w tym co robiła. To jak bardzo poświęcała się swojej pasji jaką jest fotografia była dla mnie piękna. Miała swój cel do którego dążyła i była w stanie wiele zrobić aby postawić na swoim.
Matka Blue to kobieta względem której nie mam żadnych ciepłych uczuć. To jak traktowała swoją jedyną córkę było smutne. Nie było w niej nic dobrego. Nie myślała o niczym innym niż o czubku własnego nosa i o pieniądzach, które nie były jej. Nie widziałam w niej nic dobrego.
Bardzo polubiłam kolegów Londona, gdy tylko się pojawiali nie umiałam opanować śmiechu bo byli naprawdę świetnymi ludźmi.
Relacja Blue i Londona była bardzo a to bardzo skomplikowana. Było widać, że ich ciągnie do siebie oraz było wyczuwalne napięcie, ale nie mogli być razem. Zbyt wiele ich różniło, pochodzili z dwóch różnych światów. Jednak jak to w życiu bywa nie zawsze wszystko wychodzi tak jak chcemy. I postanowili spotykać się w tajemnicy. Wszystko co robili bylo zakazane. Jednak nie da się sprawić, że serce nagle przestanie czuć to czuło. Postanowili zaryzykować, ale czy wszystko będzie tak jak sobie zaplanowali. Czy tak dwie różne osoby może połączyć coś wyjątkowego? Czy będą mieli na tyle siły i determinacji by udowodnić innym, że to stworzyło się między nimi jest naprawdę prawdziwe a nie chwilowe? Czy są w stanie poświęcić wiele ? Tego musicie dowiedzieć się sami.
Bardzo mi się podobało w jaki sposób autorka wykreowała bohaterów oraz jak świetnie było widać w którym momencie z nienawiści przeszli na całkowity inny etap swoje relacji. Każdy ich najmniejszy gest w swoich kierunku, każde ukradkowe spojrzenie, to jak umieli ze sobą rozmawiać jak wzajemnie siebie słuchali i byli dla siebie mnie rozczulalo.
To była naprawdę piękna historia. Świetnie się na niej bawiłam. Autorka po raz kolejny pokazała, że potrafi odnaleźć się w każdym gatunku. Oraz, że potrafi napisać genialną książkę młodzieżową, która chwycli niejednego czytelnika za serce.
Podczas czytania tej pozycji nie obyło się bez paru łez jednak niektóre momenty mnie po prostu wzruszyły. Jednak było też wiele momentów w których się śmiałam.
Ta historia pokazała, że miłość nie wybiera. Dla prawdziwej miłości nie ważne jest to ile ktoś ma pieniędzy, czy jest bogaty czy biedny. Bo jeśli kogoś się szczerze pokocha to dla tej jednej osoby jesteśmy wstanie zrobić wiele, nawet kosztem wielu strat. Jeśli dwoje ludzi połączy tak silne uczucie jakim jest miłość, to nie ważne ile przeszkód oraz osób stanie na drodze nic nie jest wstanie sprawić że odwrócą się od siebie. Bo miłość sprawia, że chce się walczyć za dwóch.
Bo czasem warto zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę bo może się okazać, że ta osoba będzie ta jedyną. A los ma to do siebie, że dwa razy się nie zdarza.
Z książką miałam styczność już na wattpadzie i mogę śmiało przyznać, że w papierze również mnie oczarowała był motyw enemies to lover, który wręcz uwielbiam. Tak jak w niektórych książkach jest on naciągany tak tutaj został przedstawiony wręcz idealnie. Musicie poznać Londona i Blue bo ta para was rozkocha bezpowrotnie i oczywiście oczaruje 🫶🏻
Poznajemy losy siedemnastoletnich Blue i Londona. Chłopak tkwi w toksycznym związku, a dziewczyna jest nieszczęśliwa z powodu przeprowadzki i zostawienia swoich przyjaciół. Mogłoby się wydawać, że na tamtej przystani odnaleźli swoje bratnie dusze i może rzeczywiście tak było, jednak coś przeszkadzało mi w relacji tej dwójki. Rozumiem, że byli młodzi, pełni pasji i pożądania, ale dla mnie było to trochę naciągane. O ile Blue uwielbiam, bo potrafiła walczyć o swoje i nie dawała sobie wejść na głowę, tak postać Londona trochę mi przeszkadzała. Moja sympatia względem niego była szaloną sinusoidą. Sam początek ich znajomości był niecodzienny i nawet mi się podobał, ale jego późniejszych zachowań już nie rozumiałam. Mam wrażenie, że jego fascynacja Blue była trochę irracjonalna i wzięła się znikąd.
boze, co to bylo. juz od początku qiedzialam ze ro będzie źle to typ gdy zobaczył ze laska robi mi zdjecie to przyszedł do niej i z dupy pocałował!!! potem sie okazalo ze mial przerwe ze swoja dziewczyna i myslala ze jego życie sie zmieni a potem gdy juz wrócił do swojej dziewczyny to zaczal nekac blue i jednocześnie nachodzić ja w toalecie, zdradzajac swoją dziewczyne xddd i jedyny powod dla ktorego nie mogl odpuscic to to ze nie potrafil utrzymac fiuta w spodniach xd pozniej traktowal ja jak swoja prywatna dziwkez stwierdził ze ja kocha a przypomninam oni tylko uprawiali seks nie bylo zadnej sceny opisanej gdy oni rozmawiali ale stwierdzili ze aa miłością swojego życia, katorga to byla. nie polecam.
This entire review has been hidden because of spoilers.
O ile uwielbiam książki tej autorki to ta jest po prostu jednym wielkim rozczarowaniem.
Im dalej w las tym bohaterowie książki są trudniejsi do lubienia. Blue tez niestety się do nich zalicza, nie wspominając nawet o Londonie - cudownym chłopaku który wcale nie jest taki cudowny, chodzący RED FLAG z napadami zazdrości i kontrolowania.
Zarwalam nockę ale to było tego warte… to była jedna z najlepszych ksiazek, które miałam okazje przeczytać w tym roku. kilka łez, bardzo duzo śmiechu, trochę wkurzania… mówiąc jednym słowem EMOCJE, ale więcej napisze w recenzji🫶🏼
„Staliśmy naprzeciwko siebie niczym wrogowie, gromiąc się nawzajem spojrzeniem. Każdego dnia myślałam o tym chłopaku jako o swoim niespełnionym marzeniu, o fantazji, a teraz? W jednej chwili stał się moim nieprzyjacielem, kolejną osobą, która przekreśliła mnie na starcie.”
Joanna Chwistek do tej pory głównie dała się pokazać w pełnym emocji wydaniu mafijnym. Dopiero „Prześladowca” i jego mroczna aura okazały się pewnym przełamaniem tego wizerunku. „I Wanna Kiss You” to kompletnie inna twarz Asi, o wiele lżejsza i delikatniejsza od poprzednich książek, niemniej jednak nie brak jej tych szczególnych emocji, które powodują, że ciężko jest się oderwać od lektury. Zakazane relacje mają w sobie coś, co mnie przyciąga. Uwielbiam ten dreszczyk, który powodowany jest ukrywaniem się głównych bohaterów i obawą przed zdemaskowaniem. Taka właśnie była relacja Blue i Londona. Przypadkowe spotkanie, które nieodwracalnie zmieniło ich oboje. Prawda, która okazała się bezlitosna i stała się początkiem pełnej napięcia rozgrywki. Miłośniczki motywu „hate-love” zdecydowanie będą zadowolone. Mimo pierwszego spotkania Blue i Londona, gdzie pojawiło się to szczególne przyciąganie, dalsza część ich historii nie jest już taka słodka. Pojawia się wrogość, a oboje stają się przeciwnikami na polu bitwy. W tym wszystkim wyczuwalna jest jednak przeogromna chemia, widać, że nie zapomnieli o tym, co na tak krótki czas połączyło ich na przystani. Napięcie tutaj buzowało, a ja w kilku momentach miałam ciarki na ciele. I co jest naprawdę świetne to fakt, że nie stają się „lovers” zbyt szybko. Dreszczyku dodaje też to, że przez okoliczności nie mogą być razem. Tak więc, kiedy w końcu zostają pokonani przez spalane ich pożądanie, to jest to jak fajerwerki w sylwestrową noc. Asia genialnie opisuje sceny intymne, są pełne namiętności, nieskrywanej żądzy i zdecydowanie działają na wyobraźnię. Zarówno Blue, jak i London wzbudzili we mnie ogrom sympatii. Owszem, były takie momenty, gdy miałam ochotę nimi potrząsnąć, jednakże w ostatecznym rozrachunku podbili moje serce. Blue uczyniła to swoją siłą, determinacją, ale także skrytą wrażliwością okazywaną jedynie na osobności. London z kolei zrobił to… całym sobą. Ten chłopak jest cudowny! I chociaż zdarzyło mu się przesadzić, to jednak rozumiał swój błąd i starał się go naprawić. Nikt z nas nie jest idealny ani nie myli się w swoich osądach. Asia, kreując swoje postacie, zawsze sprawia, że stają się one dla czytelnika realne. Nie są jedynie tuszem na papierze, a przybierają postać, z którą łatwo się utożsamić, wejść w jej skórę. Za to należą się jej ogromne brawa!
„Dzieliło nas zbyt wiele, żeby to mogło się udać, a jedyne, co mogliśmy mieć, to skradzione chwile, poparte kłamstwem.”
„I Wanna Kiss You” pokochałam także za piękne ukazanie przyjaźni, tej prawdziwej, bo nasi bohaterowie na kartach tej powieści przechodzą niejedną próbę. Asher, Kai i Peyton skradli moje serce swoim oddaniem dla przyjaciół, a przez ich przekomarzanki z Londonem niejednokrotnie wybuchałam śmiechem. Ta otoczka nadała tej opowieści lekkości, jaką charakteryzują się powieści z gatunku new adult. Nie brakuje tu także chwil, gdy serce ściska się ze smutku. Sytuacja rodzinna Blue łamała moje serce. Nie mogłam znieść tego, jak była traktowana przez matkę, która zapatrzona była jedynie w majątek nowego kochanka. Blue dostała tutaj niejeden przysłowiowy policzek, ale z każdego z tego starcia wychodziła silniejsza. Mamy też drugi obraz rodziny, ten, który powodował, że moje serce puchło od uczuć. London ma niesamowite wsparcie od swoich rodziców, dzięki czemu mógł stać się opoką dla Blue i właśnie to ostatecznie kupiło mnie bez reszty.
„Wiedziałem, że dla naszego dobra powinienem dać jej spokój, ale nie potrafiłem. Nigdy wcześniej nie czułem się tak jak teraz i chciałem sprawdzić, do czego nas to zaprowadzi. Musiałem to zrobić bez względu na to, jak wysoką cenę przyjdzie nam za to zapłacić.”
„I Wanna Kiss You” to nie jest kolejna płytka historia o nastolatkach. To pełna emocji opowieść, która pokazuje, że prawdziwa miłość jest silniejsza od każdej napotkanej po drodze przeszkody. Blue i London skradli moje serce, urzekła mnie ich dojrzałość, wzajemne oddanie, a przede wszystkim uczucie, które czytając, poczułam całą sobą. Jestem szczęśliwa, będąc częścią tej powieści.
„Jakbym była w najwłaściwszym miejscu na świecie, w dokładnie tych ramionach, w których powinnam się znaleźć.”
Najnowsza książka Joanny Chwistek to idealna pozycja dla fanów historii hate-love, zakazanych relacji, bohaterów pełnych pasji oraz nuty pożądania.
„I wanna kiss you” to książka, która pochłonie was od pierwszych stron. Bohaterowie z którymi zżyjecie się od pierwszego rozdziału oraz fabuła, która zaskakuje w wielu momentach to cząstka tego co znajdziecie w tej cudownej historii.
Pasją Blue Anderson było fotografowanie. Pewnego dnia robiła zdjęcie na pobliskiej przystani i wtedy poznała chłopaka. Był nim London West, który tamtego dnia zawrócił jej w głowie, a tą dwójkę połączyło coś wyjątkowego. Jednak dziewczyna zniknęła nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Blue po tym dniu wiedziała, że nie zapomni tego niesamowitego pocałunku pomimo, że była świadoma, że już nigdy nie spotka chłopaka. Jednak była w dużym błędzie. Jej życie zmieniło się o 180 stopni kiedy jej matka związała się z nowym mężczyznom. Blue musiała przeprowadzić się z biednej dzielnicy do luksusów, gdzie pieniądze są stawiane na pierwszym miejscu. W tym wszystkim nie brakowało też bogatych i wrednych dzieciaków. Dziewczyna musiała zacząć nowe życie, które utrudniała jej przybrana siostra. Na dodatek spotyka się z chłopakiem, którego Blue poznała na przystani. London od początku okazuje jej wrogość oraz nienawiść i nie na zamiaru przyznać się, że już kiedyś spotkał dziewczynę.
Co się stanie jeśli w grę wejdą uczucia i pożądanie? Czy Blue i London będą w stanie się powstrzymać? Czy między nimi zrodzi się taka więź jak przy pierwszym spotkaniu?
Blue to bohaterka, którą ubóstwiam. Jest pewna siebie i nigdy się nie poddaje. Zawsze ma ostatnie zdanie i dąży do wszystkiego sama. Nigdy nie odpuszcza i zawsze stawia na swoim. Dziewczyna to miłośniczka fotografowania. Robi wszystko żeby sama zapracować sobie na to co w przyszłości osiągnie i nie opada na laurach. Mimo wielu przykrości jakie ją w życiu spotkały Blue zawsze widzi pozytywy. Autorka wykreowała tą postać cudownie.
London to chłopak, który w tej historii przeszedł wielką przemianę. Na początku książki nie każdy polubi chłopaka. Jest arogancki okazuje nienawiść i robi wszystko aby sprawić przykrość głównej bohaterce. Jednak jeśli zagłębimy się w tą historię możemy zauważyć, że tak naprawdę był manipulowany przez swoją byłą dziewczynę. Im dłużej będziecie zagłębiać się w książkę gwarantuje wam, że główny bohater skradnie wasze serca bezpowrotnie. London to pasjonat hokeja. Jest bardzo oddany tej dyscyplinie sportowej. Chłopak to moje słoneczko i uwielbiam to jak została wykreowana jego postać.
Relacja bohaterów z rozdziału na rozdział się rozwijała. Od początku książki czuć między nimi iskry i wzajemne przyciągnie. Jednak każdy kolejny rozdział pokazuje nam jak wielkie jest pożądanie między tą dwójką.
Fabuła jest prześwietna. Czytelnik nie nudzi się czytając tą historię. Jest ciekawy co wydarzy się dalej i jak potoczy się akcja.
Historię Blue i Londona pokochałam już na wattpadzie. Bohaterowie skradli moje serce od początku historii. Ta dwójka jest bardzo bliska mojemu sercu i bardzo się z nimi zżyłam. Na papierze przepadłam dla tej historii bezpowrotnie.
Ta książka pokazuje czym jest prawdziwa definicja przyjaźni. Asher i Kai, którzy są niezastąpionymi przyjaciółmi idealnie odzwierciedlają to jak ważna jest przyjaźń w życiu drugiego człowieka. Kocham tą trójke, ponieważ jest sobie oddana i zrobiła by dla siebie wszystko.
Bohaterowie w tej historii są pełni swoich pasji. London kocha hokej. Jest bardzo oddany tej dyscyplinie i robi wszystko aby być najlepszym. Blue to miłośniczka fotografowania. Uwielbiam w niej to, że kocha to co robi i cieszy się ze swojej pasji.
„I wanna kiss you” to nie tylko historia o miłości. To książka, która niesie za sobą ważny przekaz.
Ta historia to idealna pozycja na letnie wieczory. Jestem pewna, że odnajdziecie w tej historii jakąś część siebie. Pokochacie bohaterów za ich naturalność. Fabuła wciągnie was bezpowrotnie i nie raz sięgnięcie po tą historię.
Bardzo, ale to bardzo polecam wam sięgnąć po tą książkę. Jestem pewna, że pokochacie Blue i Londona oraz w niejednym momencie skradną wasze serca.
Kupiłam tę książkę, widząc jej momenty na TikToku i zapragnęłam jej 😊 Od samego początku wiedziałam, że ta książka stanie się jedną z moich ulubionych 🥰 I tak właśnie się stało ❤️ Blue uwielbia fotografie i pochodzi z biednej dzielnicy. Któregoś dnia życie dziewczyny zmienia się o 360 stopni i razem z matką przeprowadza się do najbogatszej dzielnicy. Do nowego domu, partnera matki i jego córki, która od samego początku jej nienawidzi. Dodatkowo dziewczyna musi zmienić szkole i zostawić w tyle całe swoje dotychczasowe życie. Los bywa przewrotny i już na początku drogi jej życia spotyka chłopaka, który robi na niej ogromne wrażenie od początku. Jednak nie wszystko może być idealne i okazuje się, że Logan jest chłopakiem jej przybranej siostry. Bardzo podobało mi się, że historia Blue i Londona nie przybierała szybkiego tępa. Relacja bohaterów rozwijała się stopniowo co jest cudownie pokazane 🥰 Piękna kreacja bohaterów oraz ich podejście do życia jest naprawdę wspaniałe. Na pierwszy rzut oka można dostrzec tych prawdziwych przyjaciół 😊 Czytelnik na pewno nie może się nudzić przy tej książce i przeżywa wszystkie zachowania bohaterów 😉 Blue to dziewczyna, której nie da się nie polubić 🤗 Cały jej styl bycia, odróżnia ją na tle innych bogatych dzieciaków. Bardzo podobał mi się jej charakter. Nie pozwalała, aby ktoś ją złamał ani rzucał kłody pod nogi. Do końca walczy o swoje i nie poddaje się, przez co książkę zdecydowanie lepiej się czyta 🥰 London to osoba, która zdecydowanie zmienia się razem i kolejnymi kartkami książki, co bardzo mi się podobało. Hokeista pełną parą, który skradł moje serce (jak prawie każdy mężczyzna z książek 😊). Nie od razu jest idealny, może na początku wkurzać i czytelnik jest w stanie rzucić nim o okno, żeby w końcu przejrzał na oczy, ale mimo to… kocham go nadal 😄 Chłopak, pochodzi z bogatej rodziny, a zarazem jest w związku z przybraną siostrą Blue. Mimo początkowej nienawiści do bohaterki to jego przejrzenie na oczy bardzo mi się podobało. Jego troska oraz zaangażowanie w relacje z Blue w późniejszej części książki pozwala mi wybaczyć wszystkie jego wcześniejsze błędy 🥰 Miałam w tej książce wszystko. A motyw enemies to lovers jest jednym z moich ulubionych wątków, dlatego nie mogłam nie polubić tej książki 😍 Krótkie rozdziały w różnych perspektywach są na ogromny plus. Szybko się czyta, a jednoczenie nie chce się kończyć przygody z tymi bohaterami 😉 Autorka zamieściła w tej powieści dużo ważnych tematów, które na pewno wpływają na życie czytelnika. Od oceniania ludzi po pozorach przez chorobliwą zazdrość po relacje przyjacielskie i rodzinne. Dodało to książce plusów 😁 Styl autorki jest tak przyjemny, że czytelnik chce tylko czytać i czytać 😏 Nawet nie wiem, kiedy skończyłam tę książkę 😄 Nie miałam ani jednego takiego momentu, przez którego czułam się znudzona lub miałam dość tej książki. Kolejne przeczytane strony napędzały mnie do dalszego czytania, aż pojawił się koniec… Na pewno będzie mi brakować tej książki 🫶 Naprawdę szczerze mogę przyznać, że należą się autorce wielkie brawa za stworzenie takiej książki 👏 Była cudowanie, a czas z nią spędzony na pewno nie był zmarnowany. Niestety nie miałam okazji przeczytać tej książki na Wattpadzie, dlatego bardzo cieszę się, że ta książka została wydana ❤️ Teraz czekam z niecierpliwością na kolejne części 😁 Nie było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale szczerze mogę powiedzieć, że ta książka zajmuje specjalne miejsce w moim sercu ❤️ Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim 🥰
na plus z pewnością to, że nie jest to kolejna książka, w której wśród nastoletnich bohaterów pojawia się jeszcze jeden główny bohater jakim jest alkohol.
bardzo fajnie poruszony temat prześladowań, hejtu, a także manipulacji i przemocy zarówno fizycznej jak i psychicznej w związku, której ofiarą pada facet, co jest "miłą" odmianą, bo zazwyczaj to płeć męska stawiana jest w roli oprawcy i bardzo spodobało mi się to, że tutaj zostało pokazane, że może być też na odwrót.
ogólnie sam w sobie pomysł na fabułę nie jest raczej niczym wyszukanym, ale ja to w sumie nawet lubię ten motyw, kiedy rodzic znajduje sobie partnera, są jakieś zaręczyny, przeprowadzki i dziecko musi nauczyć się funkcjonować przez to w zupełnie nowym miejscu.
główną bohaterkę bardzo polubiłam, spodobało mi się to, że nie jest kolejną: a) szarą myszką, b) 100% buntowniczką, tylko jest zdolna do odczuwania różnych emocji i nie popada w żadne skrajności. london w pierwszej połowie też był w porządku, ale w drugiej mam wrażenie, że jedyną cechą jego osobowości było to, że cały czas był niewyżyty i tu w sumie zaczynają się minusy.
sceny erotyczne bardzo płytkie, pośpieszone i wulgarne. i to dosłownie mam wrażenie, że każda wygląda tak samo: london zamiast penisa ma wulkan, którego erupcja następuje za każdym razem, kiedy tylko widzi blue, chce ją *tu wstaw każde wulgarne określenie, które przychodzi ci do głowy, gdy myślisz o uprawianiu seksu*, a kiedy już przechodzą do rzeczy to opisane to jest tak jakby trwało 5 minut w ciągu, których szczytują 10 razy xd nie czytam zbyt wielu romansów, a erotyk to chyba mój pierwszy w życiu, więc nie mam porównania, ale myśląc o takim typie książki miałam w głowie raczej więcej takiej intymności, sensualności i zmysłowości, a dostałam coś takiego, co raczej w żaden sposób nie pobudza wyobraźni, co byłoby spoko w jakiejś jednej, dwóch scenach, ale nie we wszystkich. EDIT: i w gruncie rzeczy ciężko też mi było uwierzyć w miłość bohaterów, kiedy cały ich związek opierał się właśnie na uprawianiu seksu, zwłaszcza miłość ze strony londona, bo to sprawiało, że blue była przez niego traktowana bardzo przedmiotowo
i w sumie to przeszkadzało mi najbardziej, ale generalnie książka spełniła moje oczekiwania, bo potrzebowałam czegoś luźnego, lekkiego, co nie będzie wymagało ode mnie dużo uwagi, a jednocześnie będzie takie, że jak już zacznę słuchać audiobooka to nie będę czuła potrzeby żeby go wyłączyć po 30 minutach - udało się, więc w ogólnym rozrachunku chyba nie była taka zła🙌🏻
📷 Dla pióra Joanny Chwistek przepadłam bezpowrotnie już dawno temu. Autorka pisze wspaniałe i odnajduję się w każdym temacie. Tym razem na tapecie mamy „I wanna kiss you”. Asia pokazała nam się teraz z tej łagodniejszej strony. Dostajemy romans z zakazaną relacją, sekretnym związkiem, otoczony klimatem fotografii i hokeja. Coś pięknego. Autorka pokazała nam dwie różne i piękne pasję. Świetna fabuła, którą uzupełniają idealnie wykreowani bohaterowie. Blue Anderson prowadzi zwyczajne życie, dopóki jej matka nie wywraca go do góry nogami. Wtedy wszystko się zmienia. Jej pasją jest fotografia, którą zaszczepił ją jej ojczym. Blue to odważna i pewna siebie dziewczyna. Nie pozwoli sobie, by ktoś ją źle traktował. Kiedy trzeba umie pokazać pazurki. Zna własną wartość i nikomu nie pozwoli, aby to umniejszył. Jest kochaną, przyjacielską i dobrą dziewczyną. Nauczy nas, że pieniądze nie są wyznacznikiem. Postać Blue pozostanie ze mną już do końca, a wartości, które mi przekazała wniosę do swojego życia. London West jest gwiazdą szkolnej drużyny hokeja. Przystojny, pewny siebie, troskliwy i kochany mężczyzna. Poznajemy go z dwóch stron, dobrej i złej. Pod wpływem swojej toksycznej dziewczyny, zrobi trochę zamętu i złych uczynków. Ale gwarantuje wam, że jego dobra strona sprawi, że zakochamy się w nim po uszy. London jest chłopakiem z dobrym sercem, ma cudowną rodzine, wspaniałych przyjaciół, piękna pasje i plany na przyszłość. Kocham jego postać całym sercem. Relacja Blue i Londona jest dość burzliwa i ma swoje wzloty i upadki. Ale nikt nigdy nie powiedział, że będzie łatwo, prawda? Napięcie pomiędzy tą dwójką jest ogromnie wyczuwalne. Dosłownie iskry wyskakują nam z kartek i czujemy tą chemię. Ich dialogi niejednokrotnie nas rozbawią i rozmiłują. Ta dwójka przyniesie nam wiele emocji. Pomiędzy Blue i Londonem dochodzi do kilku zbliżeń. Autorka opisała je ze smakiem i wyczuciem. Zdecydowanie rozgrzeją nasze policzki i potrzeba powachlowania twarzy będzie ogromna. Bywa gorąco! W „I wanna kiss you” autorka pokażę nam cudowną przyjaźń. Wzajemne wspieranie się, dobra rada, wspólne spędzanie czasu to coś pięknego. Warto mieć przy sobie wspaniałych ludzi i nie czuć się samotnym. Dostaniemy tu również faje różne relacje rodzinne. Jedna przyniesie nam wiele smutku i współczucia, a druga rozgrzeje nasze serca i wywoła uśmiech na twarzy. Zdecydowanie wolę tą drugą, ale niestety w życiu bywa różnie. Przepadłam dla historii Londona i Blue. Gołym okiem widać, że Joanna Chwistek włożyła tu masę pracy i ogrom swojego serca. „I wanna kiss you” to moja komfortowa książka, czytając ją czuję się jak w domu. Zżyłam się z bohaterami i fabułą, i pewne jest to, że niejednokrotnie do niej wrócę. Z ręką na sercu polecam wam zapoznać się z „I wanna kiss you”! Pozwólcie Londonowi i Blue stać się waszym drugim domem! 🏒
szukacie książki z gatunku new adult? z wątkiem zakazanej relacji? która jest początkiem serii? gdzie bohaterowie muszą ukrywać swój związek? z głównym bohaterem hokeistą? gdzie akcja rozgrywa się w ostatniej klasie liceum? główna bohaterka jest mocną postacią i potrafi postawić na swoim? książki pisanej z dwóch perspektyw? to tylko część cudowności jakie znajdziecie w "I wanna kiss you", lecz te wątki już powinny was przekonać do sięgnięcia po tą historię!
książki Asi poznałam stosunkowo niedawno i od pierwszej przeczytanej pozycji, która wyszła spod jej pióra byłam pod ogromnym wrażeniem jak wykreowana była całość i zachwycałam się pomysłami na fabułę! "I wanna kiss you" to kompletnie inna książka autorki, niż te które już ukazały się na papierze, to prześwietne new adult, w którym czytelnik zakochuje się od pierwszych stron, dodatkowo niesamowicie wciąga i chcę się tylko czytać i czytać, a zarazem nie chcę się jej kończyć, ponieważ była tak dobra i człowiek bardzo polubił oraz przywiązał się do bohaterów i z pewnością będzie za nimi tęsknić. to jedna z takich pozycji, gdzie przy czytaniu przeżywacie dosłownie rollercoster emocji od złości, smutku po szczęście i rozbawienie.
cała fabuła jest poprowadzona w prześwietny sposób, od wątku z rodziną Blue, jej nieznośną przybraną siostrą, po wątek z zakazaną relacją i motywem sportowym jakim był hokej. książka liczy nieco ponad 400 stron, a było zawarte w niej tyle cudowności, że gwarantuje wam nie będziecie się nudzić podczas czytania, a dosłownie będziecie przez tą historię płynąć! styl pisania Asi jak zwykle jest cudowny, dodatkowo książka pisana z dwóch perspektyw co wielu z was tak jak ja na pewno uwielbia!! całość jest też przepięknie wydana, okładka, cudowna wklejka w środku i obrazki przy początkach rozdziałów są po prostu cudne!
Blue to jedna z najbardziej odważnych i pewnych siebie bohaterek jakie miałam okazję poznać czytając książki, a mam ich za sobą już wiele. od samego początku jest osobą, którą powinno się podziwiać i brać z niej przykład. to ile przeciwności losu cały czas stawało na jej drodze było nie do opisania. musiała sobie radzić z matką, która miała ją gdzieś, zazdrosną przybraną siostrą, która cały czas się na niej mściła, póżniej przez długi czas musiała ukrywać swój związek z wymarzonym chłopakiem. mimo tych wszystkich rzeczy nigdy się nie poddała i dalej pieła w górę pokazując, że nie jest słaba i poradzi sobie w każdej sytuacji. London był chłopakiem, z którego powinno się brać przykład, był bardzo oddany swojej dziewczynie i robił wszystko aby żyło im się jak najlepiej. warto też zwrócić uwagę na cudownych przyjaciół Londona, świetnie zgraną paczkę przyjaciół, którzy zawsze są gotowi pomóc sobie nawzajem.
I wanna kiss you to pozycja, która powinna zagościć na półce każdego z was, to pozycja z którą bardzo, ale to bardzo się polubicie i będziecie tylko odliczać do premiery drugiego tomu, aby poznać losy następnych przyjaciół z paczki Londona. Czytajcie i zakochujcie się w niej tak jak ja<333 książkę kupicie w wielu księgarniach stacjonarnych i internetowych oraz na stronie wydawnictwa z dodatkiem super zakładki<3 historię Blue i Londona możecie też poznać poprzez e-booka na legimi.
Zakochałam się w tej historii bezgranicznie od pierwszych stron. Historia, która zapadnięcie mojej pamięci na baaardzo długi czas!!
Blue pochodzi z biednej rodziny, wychowana na biednej dzielnicy, na której ważne jest przetrwanie. Aż pewnego dnia, jej życie wywraca się do góry nogami. Jednego dnia poznaje na pomoście chłopaka, który zawraca jej w głowie, a kolejnego dowiaduje się, że to chłopak jej przybranej, bogatej siostry.
Ja wiedziałam, że ta książka jest dobra, ale nie sadziłam, że przeczytam ją w trzy godziny. Wciągająca fabuła, wątki, które są świetnie napisane, bohaterowie, którzy są I DE AL NIE wykreowani, i wątek romantyczny, jak i sportu, jest boski!!
London skradł moje serce od pierwszych stron. Musimy mu trochę wybaczyć, ale jest on naprawdę moim faworytem, patrząc się na książki, które teraz przeczytałam. 🩷 To, jak jak napisany, opisany i wykreowany jest WOW! Dusza romantyka haha do tego jest hokeistą, co niż daje plus tysiąc. Postać Blue jest intrygująca. Dziewczyna pochodząc z biednej dzielnicy, wychowana przez ulice nagle zostaje wyspana do najbogatszej dzielnicy i prywatnej szkoły. Ja na jej miejscu szczerze nie dałabym rady tak, jak ona. Dzielna, odważna i naprawdę mega power ful bohaterka!
Ta różnica kulturowa między biednymi, bogatymi dzieciakami. Dwa różne światy, a jednak coś ich połączyło. Każdy wie co! Mimo, że z początku nie było kolorowo, spory, kłótnie, zaczepianie się i wyciąganie brudów na działanie internetu. Historia naprawdę dużo wnosi.
Co do samego wątku romantycznego, to jestem nim totalnie zachwycona! Spełnił każde oczekiwania! Pamietajmy, że jest to książka 16+!!! To, jak ich relacja się budowała, i jak była silna, jest świetne!
Historia warta każdej minuty, sekundy jak i oczywiste, godziny. Jak niż wspominałam, nie mogłam się oderwać od książki! Kiedy była trzecia w nocy, a mi zostały tylko dwa rozdziały i epilog, nie patrzyłam na to, że jutro mam coś ważnego z rana, czytałam dalej, ciekawa tego, co będzie dalej! Znacie pewnie to „ Jeszcze tylko jeden rozdział” co? Tutaj to zaznacie! Pochłonie was ta historia!!!
Popełniłam zbrodnię czytelniczą i zaczęłam czytać tą serię od trzeciego tomu, a że ten mega mi się podobał to musiałam nadrobić poprzednie. Historia to romans trochę w stylu young adult, a cała akcja rozgrywa się w liceum.
Blue Anderson to nastolatka, która przez romans mastki z bogatym mężczyzną przeprowadza się do bogatej dzielnicy, do luksusowego domu. Dziewczyna zmienia szkołę, znajomych i zyskuje wyjątkowo wredną przybraną siostrę. Mia od samego początku nienawidzi Blue, stwarza jej problemy i nastawia wszystkich przeciwko niej.
Chłopakiem Mii jest London, którego Blue spotkała przypadkowo na przystani, gdy robiła zdjęcia na konkurs fotograficzny, i który lekko zakręcił jej w głowie. London jest rozdarty pomiędzy lojalnością swojej dziewczynie, która lekko mówiąc ma problemy sama ze sobą, a jej przyszywaną siostrą, która wcale nie wydaje się taka jak opisuje ją Mia.
London i Blue to bardzo ciekawe i świetnie wykreowane postacie. Blue choć pochodząca z biednej rodziny, nie porzuca swoich wartości, dalej jest sobą i nie przejmuje się innymi, walczy o swoje szczęście nawet sprzeciwiając się własnej matce. London jest zmanipulowany przez Mię, nie umie jej się postawić, przez co woli pozostać bierny. Jednak w końcu dociera do niego, że to nie Blue jest tą złą. Zaczyna pomagać i bronić dziewczyny, a ich napięta relacja przybiera całkowicie inny kształt.
Mamy tu fajny przykład motywu hatelove czy enemies to lovers, początkowa fascynacja po poznaniu swoich tożsamości zmienia się w niechęć, która później niebezpiecznie eskaluje niemal w nienawiść, żeby po bliższym poznaniu zmienić się w głębokie i szalone uczucie.
Książka jest jedną z tych, których nie mogłam odłożyć zanim nie przeczytałam do końca. Fabuła rozwija się w fajnym i dynamicznym tempie, wydarzenia są realistyczne a dialogi zabawne. Książka porusza też trudne tematy typu prześladowanie, problemy psychiczne, poniekąd hejt i trudne relacje rodzinne. Czyta się ją bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Zdecydowanie polecam.
Historię Londona i Blue poznałam na wattpadzie i już tam bardzo mi się spodobała. Pióro Asi poznałam bliżej właśnie na tej platformie jednak już kilka pozycji mam w planach zakupić. Historia tej dwójki jest fantastyczna, jak i wybuchowa. Początek może was zniechęcić do Londona, ale uwierzcie mi na słowo skradnie wasze serce tak jak pozostała dwójka chłopaków Asher i Kai. Blue jest naprawdę fantastyczną bohaterką mimo tego, że przeprowadziła się do ekskluzywnego domu, mogła korzystać z pieniędzy partnera jej matki wciąż była sobą. Jeździła na swoim rowerze ubierała się w swoje zwyczajne cichy i nie wywyższała się. Jestem z niej ogromnie dumna, że nie chowała głowy w piasek i umiała sprzeciwić się Mii. Ta dziewczyna po prostu miałam ochotę wytargać ją za włosy. Jednak z drugiej strony było mi jej szkoda, że nie zaznała od ojca tego, czego potrzebowała, a zastępowała to jedynie pieniędzmi. Kocham relacje Blue i jej ojczym, ich rozmowy to jacy są dla siebie nawzajem mimo tego, że nie łączą ich prawdziwe więzi krwi.
Natomiast London hmm no z początku gra na nerwach wpatrzony w swoją dziewczynę pomimo tego, jak już wiele pokazywała mu, na co ją stać wciąż przy niej trwał. Cieszyłam się, kiedy wreszcie przejrzał na oczy może to nie była najlepsza scena na pewno nie dla Blue, ale cieszmy się, że on wreszcie przejrzał na oczy. Z czystym sercem przyznam, że z trójki chłopców nie jest on moim ulubieńcem jest nim Kai i z niecierpliwością czekam na tego niby niedostępnego, ale czarującego mężczyznę. W tej części przypomniałam sobie Ashera, który tutaj jest po prostu kocham go. To jak wstawiał się za Blue był gotów sprzeciwić się przeciwko wszystkim, aby dziewczyna była bezpieczna, to było takie kochane.
Nie chcę zdradzać za dużo jednak, prezent Londona, i to jak uczył lub próbował nauczyć ją jazdy na łyżwach była taka piękna. Czytajcie i jeszcze raz czytajcie tę książkę myślę, że się nie zawiedziecie.
pierwsza część serii „I wanna” mnie zachwyciła. Rzadko kiedy czuję, że książka może należeć do grona moich ulubionych pozycji przeczytanych w tym roku, dlatego kiedy zrozumiałam, że powyższy tytuł będzie do nich należał, wielki uśmiech wykwitł na mojej twarzy. Autorka kierowała moimi uczuciami, jak tylko chciała. W jednej chwili sprawiła, że nienawidziłam głównego bohatera całą sobą, a w następnej zmieniła moje nastawienie wobec niego o sto osiemdziesiąt stopni. Poza tym moje emocje zmieniały się w zawrotnym tempie. Raz czułam szczęście, raz byłam zszokowana, a jeszcze później przemawiała przeze mnie złość. Przyznam również, że chwilami miałam łzy w oczach, ponieważ to co działo się w życiu Blue - głównej bohaterki, w pewien sposób mnie poruszyło. Każdy ból, który nadszedł w niespodziewanej chwili, uderzył we mnie i sprawił, że z przykrością, a zarazem współczuciem czytałam o niektórych uczuciach, tkwiących w wykreowanych przez autorkę postaciach. Mimo, że niektóre wybory bohaterów były według mnie pochopne i w pewien sposób mi się nie podobały, zauroczyłam się uczuciem rosnącym pośród kolejnych rozdziałów między Londynem i Blue. Naprawdę nie wiem kiedy dla nich przepadłam. Może wtedy, gdy jeździli wspólnie na łyżwach? A może gdy zmieniali swoje nastawienie wobec siebie? Sama nie wiem, ale jestem pewna, że zrobiłam to całą sobą. Akcja płynęła z zawrotną prędkością i nawet się nie obejrzałam, a już kończyłam ich historię. W dodatku urzekło mnie ukazanie zainteresowań bohaterów, a także to jak bardzo niszczące jest dążenie do perfekcji narzuconej przez otaczające środowisko. Jedynym minusem jest fakt, iż chwilami czułam się, jakbym czytała historię o trzydziestoletnich bohaterach, będących na całkiem innym etapie życiowym, niż o siedemnastolatkach dopiero co wkraczających w dorosłe i pełne dojrzałości życie. współpraca barterowa
Kochani @joannachwistek kolejny raz stworzyła historię, w której zakochają się czytelniczki. Mnie kupiła tworząc kontrast pomiędzy uprzywilejowanymi a „zwyklymi” nastolatkami. Zbudowała relacje dwójki pochodzących z różnych środowisk, opierając ją na solidnych fundamentach. Podoba mi, że zarówno dla Blue jak i Londona były ważne ich pasje, ich rozwój. Obydwoje wiedzieli, że aby coś osiągnąć muszą ciężko pracować. Mimo, że London początkowo zachowywał się wobec Blue okropnie, stawiał jej przeszkody, to całościowo rozumiem jego zagubienie a potem odnalezienie się w tej rzeczywistości. Był cierpliwy, cegła po cegle starał się Blue wynagrodzić swoje zachowanie i chłód oraz niezrozumienie własnej matki. Aby być razem musieli się ukrywać. Łączyła ich tak niebywała chemia, którą trudno było ignorować. Kazda ich interakcja była pełna pasji. Moim zdaniem też bardzo dojrzała. Tutaj te sceny są szczególnie plastyczne, rozpalają wyobraźnię. Asia tworzy je z fantazją, nie raz sprawiając, że tętno przyspiesza a policzki same się rumienią 😈 Zarówno ta dwójka jak i ich historia podbiła mi serce i osiadła głęboko. Dodatkowo wątek przyjaźni, tych szczerych jest bardzo ważny a Ci bohaterzy drugoplanowi budują fabułę. Cieszę się, że wkrótce poznamy losy każdego z nich. „I wanna kiss you” kocham za to, że pomimo tego, że jest historią New Adult porusza prawdziwe problemy. Joasia stworzyła bohaterów, którzy „żyją” na każdej stronie tej powieści. Każdy z nas mógł na jakimś etapie życia być Blue czy Londonem i odczuwać podobne emocje, dokonywać czasami błędnych wyborów. IWKY to nie tylko kolejna młodzieżówka, to książka z przesłaniem o tym, że liczy się prawdziwa przyjaźń, miłość przychodzi niespodziewanie a raz zerwane rodzinne więzi, nie będą w stanie się odbudować.
ta książka miała dobry początek. zbuntowana blue z matką przeprowadza się do bogatego męża, który ma córkę nieznoszącą ich. a na dodatek jej chłopak, to ten sam, którego kiedyś już spotkała i przeżyła pocałunek z nim.
tutaj wątek rodzinny i fotografii były spoko, bardzo mi podpadły w przeciwieństwie do wątku romantycznego. (pomimo że mia była jaka była, tak sam jej wątek też był ciekawy, jej zachowanie miało jakaś przyczynę) on jest słaby. przez większość książki nie znosiłam głównego bohatera (serio, koleś jest jakiś odklejony). zaborczy i zazdrosny. dodatkowo oboje są w stanie poświęcić wszystko w imię miłości, bo TaK sIę KoChAjĄ. i wiadomo, że w okresie dojrzewania libido skacze, ale gość dosłownie zachowywał się jakby był w celibacie przez czterdzieści lat, a nie kilka dni (przez co zastanawiałam się czy to nie erotyk, ale na LC pisze, że romans/obyczajówka). przy któreś scenie po prostu mnie już skręciło i zaczęłam przewijać końca. ci przyjaciele też potraktowani po macoszemu, później chyba autorka stwierdziła, że w sumie po co ten wątek jest.
a końcówka to taka na speedzie, takie "dobra, wsm nie ma tu już o czym pisać to damy time skip"
podsumowując, i wanna kiss you to romans z głównym bohaterem nie do polubienia (serio nie znoszę tego kolesia), ale też ze światełkami w tunelu (tu głównie mówię o drugo- i trzecioplanowych postaciach)
takie meh, nie jest tragiczna, ale też nie jest dobra
Przeczytałam tę książkę jako mini challenge i dla późniejszej jej recenzji. Mamy tu wątek "chłopak mojej przyrodniej siostry" i spodziewałam się, że będzie on dużo gorszy. Ogólnie nie miałam co do tej książki wysokich oczekiwań. Przyznam się bez bicia, że kilkanaście razy zaśmiałam się w trakcie, czego nie spodziewałam się robić po przeczytaniu pierwszych stron. Fabuła byla wciągająca, a sam pomysł był naprawdę dobry i książka miała w sobie wielki potencjał, który uważam został trochę zmarnowany. Relacja Blue i Londona – momentami urocza (chociażby moment, w którym chłopak wysyła podanie na studia do Nowego Yorku, tylko żeby być razem z Blue w jednym mieście), a z drugiej strony wydawała mi się chwilami toksyczna. Może nie tyle co ich relacja, ale London. Blue sama w sobie genialnie wykreowana, z zasadami, silna, wie czego chce i do tego dąży. Jej coraz to nowsze riposty mnie zaskakiwały. Naprawdę ją polubiłam. London w przeciwieństwie do niej, był dla mnie totalna porażką. Sposób postępowania, w niektórych sytuacjach (szczególnie w tych, w których nachodził Blue w łazience) – niezrozumiałe, gdyż mówił jedno, myślał drugie, a robił trzecie. Jego teksty w kierunku Blue – niesmaczne. Tak samo niesmaczne były sceny seksu. Niesmacznie opisane, było ich za dużo i były w większości zbędne. Od pierwszych stron nie ciężko się domyślić, że książka pochodzi z Wattpada.
Jedna gwiazdka za genialną bohaterkę. Druga za fabułę. I trzecia za to, że szybko się ją czytało.
~ R E C E N Z J A ~ [współpraca recenzencka z @wydawnictwoniezwykle ]
,, I wanna Kiss you” to kolejna świetna historia od Joanny Chwistek. Asia jest zdecydowanie jedna z moich ulubionych autorek i tym razem również mnie nie zawiodła.
Historia Blue i Londona oczarowała mnie już od pierwszych stron. Miałam tę książkę okazje czytać na Wattpad jednak cudownie było wrócić do niej na papierze.
Autorka świetnie kreuję bohaterów oraz cała fabułę. Mimo że niekiedy irytowały mnie zachowania bohaterów to nie zmienia to faktu ze się w nich zakochałam.
5/5 ⭐️
Blue mimo to, że uczniowie w nowej szkole nie ułatwiają jej życia nie daje się gnębić co niezmiernie mnie ucieszyło, dzięki temu było można poznać lepiej jej charakter.
London, czyli główny bohater na początku nie przypadł mi do gustu jednak im dalej tym coraz bardziej go lubiłam.
Ich relacja od samego początku nie była łatwa , ponieważ London okazał się chłopakiem jej przybranej siostry która nie pałała do niej sympatia.
Kolejna książka od Joanny mnie oczarowała i nie mogę się doczekać kolejnej części z tej serii! 🤍