Wszystko zaczęło się od tego, że ciotka Matylda postanowiła umrzeć. Joance trudno się pogodzić z tą stratą, do tego los postawił przed nią jednocześnie tyle wyzwań… Macierzyństwo, kłopoty małżeńskie i tajemnicza firmę w spadku – tego doprawdy zbyt wiele. Na szczęście Joanka nie jest sama, ma Olusia i Przemcia, dwóch osiłków o gołębich sercach, i ukochaną ciotkę, która z nieba śledzi poczynania siostrzenicy. Ciepła i pełna humoru książka o sile kobiet, które potrafią walczyć o swoje szczęście. Historia o przyjaźni, która przychodzi niespodziewanie, i miłości, której trzeba się uczyć na nowo. Powieść o tym, że jedni odchodzą, żeby zrobić miejsce innym, i że dobrych ludzi na świecie nie brakuje.
Magdalena Witkiewicz – a writer. Graduated from Gdańsk University, Gdansk Foundation for Management Development and Executive Master of Business Administration (MBA) in Gdańsk.. She has worked as a marketing analyst and marketing specialist. Until recently, she has owned a marketing company.
In 2013 she published four bestsellers: (Zamek z piasku, Szkoła żon, Ballada o ciotce Matyldzie, Lilka i spółka), three of which granice.pl vortal warded in a contest for the best books of spring and summer A Vietnamese publishing house has bought the rights to ”Szkoła Żon” book and this novel will be translated and published in Asia in 2014 Magdalena Witkiewicz has also represented Poland at the International Festival of Literature for Children in Lithuania. She conducts writing workshops for teenagers. In her novels she mentions the most important problems of nowadays women. Thanks to her books, women find the faith for dreams to come true. All you should do is to take your fate into your hands and help it a bit.
Ta powieść trochę mnie pozytywnie nastroiła, trochę mnie rozśmieszyła, ale również trochę mnie rozczarowała.
To było moje już któreś kolejne spotkanie z Magdaleną Witkiewicz. I właśnie dlatego spodziewałam się troszkę czegoś innego. Witkiewicz jest dla mnie autorką, która tworzy "dojrzałe" książki, z bohaterami z krwi i kości, którzy nie boją się rzucić przekleństwem. Tutaj znalazłam raczej coś w stylu twórczości Kordel czy Grocholi, coś w stylu za którym szczególnie nie przepadam. I to właśnie mnie rozczarowało. Jednak nie było tak do końca źle. Książka jest przede wszystkim pełna ciepła i humoru. Podnosi na duchu w trudnych chwilach, dzięki mądrościom ciotki Matyldy. Choć nie ma jej wśród żywych, jej nauka jest przywoływana przez bohaterów. Matylda pojawia się we wspomnieniach i patrzy z góry na swoich bliskich. Czuwa nad nimi i zsyła na ich drogę dobrych ludzi. Nie zabrakło tu również humoru tak charakterystycznego dla tej autorki. Nie śmieję się często przy książkach, ale powieści Witkiewicz są w tym względzie wyjątkiem. W każdej są fragmenty wywołujące śmiech, ale jakże realne. I co w moim przypadku jest charakterystyczne dla Magdaleny Witkiewicz powieść czyta się błyskawicznie.
W skrócie: książka nie jest jakaś ambitna, nawet nie jest to najlepsza powieść tej autorki, ale mimo to ją polecam. W swoim gatunku, czyli lekka, ciepła książka jest to najlepsza pozycja.
Jest to pierwsza książka, którą przeczytałam tej autorki. Moje wymagania wobec tej książki było tylko takie, żeby została pokazana niezależność kobiet. Zacznę od tego, że uwielbiam ciotkę Matyldę za jej przemyślenia, dobro i błyskotliwość. Książka nie jest jakaś ambitna, ale wnosi tyle ciepła. Pokazuje nam ona to, żeby się nie poddawać i po prostu robić swoje. Na koniec tylko powiem, że ja ją pochłonęłam! Bardzo szybko ją się czyta, a przez całą książka miałam uśmiech na twarzy.
About what this book is: This book isn't like previous - only with problems, not easy life and questions with almost every step. This book is about faith, believe, hope, love, changes, promises and "good future". And also it's about the fact that only true friends, people who really loves you and knows you, will be always with you, no matter what. "Ballad for aunt Matilda" is the story about Joan, a young girl, who got married and her husband was a man of her dreams, as she thought, and who loves more his job and being scientist and discoverer somewhere on the end of the world, than being with his wife. And of course even the fact that Joan is pregnant isn't a good argument for her husband to stay. One day, when Joan came to her beloved aunt Matylda [Matilda], who was her close family, everything is changing. Her aunt said that she's sure that Joan won't have a boy, but a girl and she has to give this little cute girl the same name as she has - Matilda. And also she told her that she will die soon but she shouldn't worry about it and that she shouldn't be sad or cry, but just be happy and enjoy every moment with her child, and that she doesn't have to worry about own money, because she has a small business, and after her death two nice guys will come to her to say her everything and just to take care of her and about the little girl. In the same moment when little Matilda is born, the old Matilda is dying and this is the moment when the whole story is beginning for good. And when Joan's life is changing not only because of the child or the lost of her aunt, but because of new people on her life and problems with her own marriage. After some weeks her husband is coming back and a few moments later is leaving again to find some "new and amazing" things somewhere where people don't have any connection. But this is not the real reason of his next "travel", but young and pretty Swede woman , with who he is having an affair and...a child.
I won't tell you what will happen with Joan and with her life, with her marriage, because I think that this book and the story inside will surprise you. I can tell you that everything will be well in the end. But not for all, of course.
Why you should read it: I think that if you like books with life's story, this one is for you. It will good also for these who likes to feel emotions, and cry a bit in the end. Also this book is about life, real life, about looking for happiness and love, about mistakes, friendship, hope and finally about positive thinking. And that miracles happen.
Things to look out for: The fact that we always have to fight for our happiness and love, that good things always comes to us, and that only true friends can change your life and just be with you no matter what. And we just have to believe in it.
Where / when you should read this: "Ballada o ciotce Matyldzie" / "Ballad for aunt Matilda", isn't a long book because it has about 304 pages, but I think it's good to read it when you have a bit of peace and you are able to think about what you're reading. But I'm sure that some of you will be able to read it in one day and one of you will do it during the weekend.
"Ciotka Matylda do niebieskich kroczy bram Już podoba się jej tam I na Pana woła głośno: wpuść mnie Pan! Ciotka Matylda ma koronę z papilotów I pod pachą taszczy kota Przecież biedak nie mógł zostać całkiem sam". (Ballada o cioci Matyldzie-Grupa pod Budą)
Czy można pisać o sprawach poważnych, z poczuciem humoru, z "mrugnięciem oka" do czytelnika? Pewnie, że można i to jeszcze jak! "Ballada o Ciotce Matyldzie" to pełna ciepła opowieść, o pożegnaniach, o rozpoczynaniu życia od nowa, o spełnianiu marzeń, nawet tych najbardziej niewyobrażalnych do spełnienia. Akcja historii dzieje się na Wybrzeżu, a narratorkami są Joanka i nieżyjąca już Ciotka Matylda, która powraca w listach i we wspomnieniach Joanki. Ciotka Matylda pozostawia po sobie wiele niespodzianek m.in. życiową mądrość, dobroć, która jest obecna w Olusiu i Przemusiu, a także rodzinny biznes, w który nie wierzył nikt z rodziny Joanki: piekarnię- która okazała się dość dochodowym sex-shopem. Joanka nie może sobie poradzić z wieloma rzeczami: ze śmiercią ukochanej ciotki, z ciągłą nieobecnością, a w końcu zdradą męża Piotra, a także z samodzielnym wychowywaniem córeczki Matyldy. Kiedy do akcji wkraczają znajomi od ciotki Matyldy, którzy przysięgli "na wszystkie świętości" Starszej Pani (świeć Panie nad jej duszą) że się zajmą Joanką, a nawet "obiją komuś twarzyczkę" jeśli będzie trzeba, życie Joanki zaczyna przypominać pasmo sukcesów. Być może Joanka otworzy się nawet na nową miłość? Czyżby Ciotka Matylda czuwała nad nią z góry? Magdalena Witkiewicz ujęła mnie za serce stworzoną przez siebie historią pełną samych dobrych zakończeń, choćby wcześniej nic na happy end nie wskazywało. Polecam serdecznie do przeczytania przy kawce i pysznym ciasteczku.
Magdalena Witkiewicz to moje najnowsze "odkrycie" czytelnicze. Bo co ja, kurczę, poradzę (i czy w ogóle muszę cokolwiek poradzić) na to, że czasem lubię się oderwać od tych reportaży, ambitnych powieści i w ogóle od śledzenia skomplikowanej fabuły, i poczytać nieco nierealną opowieść, w której wszyscy są uczciwi, kochani, wspierają się, dbają o siebie, nie robią sobie problemów i po prostu się kochają? Na zimowe wieczory po iluś godzinach nauki proza Witkiewicz jest idealna. Nawet jeśli (a może właśnie dlatego) nie ma w niej zbyt dużo realizmu. Choć przyznaję uczciwie, że mądrości życiowej jest już sporo. Polecam.
Powieść napisana głównie, by wywołać uśmiech na twarzy. Pomimo, że ma zarówno zalety jak i wady wynikające z tego faktu to jednak można ją czytać na dwa zupełnie różne sposoby i wysnuć bardzo różne wnioski.
Uwielbiam takie książki. Pozytywne i urocze, przepełnione miłością wszelkiego rodzaju, rozgrzewające serducho i wywołujące mnóstwo uśmiechu i radości. Po prostu chcę się żyć w takiej powieści! Chociaż może wystarczy tylko trochę zmienić punkt widzenia na świat i tak właśnie będzie?
Jak komuś się nie spodoba, to może warto mu "obić twarzyczkę"!
Lekka, łatwa i przyjemna, acz z wieloma inspirującymi fragmentami. Przezabawna, szybko się ją czyta bo wciąga. Jeszcze nie zdarzyło mi się tak szybko przeczytać książki jak właśnie w przypadku tej pozycji. Polecam na lato, nad wodę, dla odprężenia :) Ocena LC: 7/10
"Ballada o ciotce Matyldzie" to ciepła opowieść o mądrej życiowo Matyldzie i Joance, młodej kobiecie szukającej pomysłu na swoje życie.
Matylda, ciotka Joanki, zastępowała dziewczynie mamę. Jako najbliższa krewna, była przyjaciółką dziewczyny, dawała jej dobre rady, wysłuchiwała, wspierała, pocieszała i cieszyła się szczęściem swojej podopiecznej. Dla bezdzietnej Matyldy, Joanka była jak przyszywana córka.
Joanka, zakochana w nieodpowiedzialnym facecie, musi stawić czoła problemom związanym z byciem świeżo upieczoną mamą, wiecznie nieobecnym partnerem, poszukiwaniem pomysłu na karierę zarobkową.
Jako wiekowa kobieta, Matylda szykowała Joankę na dzień, gdy jej zabraknie. Kiedy nadeszła ta chwila, dziewczyna nie została jednak sama ze swoimi problemami - Oluś i Przemcio z żoną, dwa osiłki mające serce po prawidłowej stronie, postanowili dzielnie wspierać młodą mamę. A to wszystko dzięki ciotce Matyldzie.
Wzruszająca opowieść, niezbyt słodka, miejscami zabawna, ale czasami skłaniająca do refleksji. Ciepła i otulająca. Być może niezbyt realna, bo ilu z nas może liczyć na takiego anioła stróża jak ciotka Matylda. Ale może właśnie dzięki temu książka stanowi dobrą odskocznię od codziennych trosk.
Jest to jedna z takich pozycji, którą czyta się na poprawę humoru. Znakomita na każdą porę roku. Pokazuje, że warto dążyć do spełniania marzeń. I że przede wszystkim warto marzyć!
Kolejna z serii książek ciepłych i zabawnych, które jednak za wiele do życia nie wnoszą i za długo w głowie nie zostają. Zdecydowanie wolę "dorosłe" książki Witkiewicz.
"Być dobrym człowiekiem wcale nie jest tak trudno. Czasem po prostu wystarczy się uśmiechnąć, gdy przechodzisz obok kogoś smutnego. (...) Być dobrym, to po prostu mieć oczy i uszy otwarte."