Piękna epoka, inteligentne i piękne kobiety. Dwudziestolecie międzywojenne to prawdziwy raj dla historyka, to czasy kiedy w życiu publicznym pojawiły się wielkie indywidualności, barwne postacie, niezapomniane osobowości. Sławomir Koper kontynuuje wątek życia prywatnego elit II Rzeczypospolitej i tym razem zajął się osobami kobiet odgrywających w tych czasach znaczącą rolę.
Nie ogranicza się włącznie do osób najbardziej znanych, przypomina również panie już nieco zapomniane (Maria Morska) czy też dopiero obecnie docenione (Katarzyna Kobro). Ale przede wszystkim jest to barwna opowieść o żeńskich elitach okresu międzywojennego, z Jadwigą Beck, Zofią Nałkowską czy Marią Dąbrowską na czele.
Jak zwykle autor nie ogranicza się wyłącznie do oficjalnego wizerunku, otwarcie pisze o sprawach finansowych, problemach uczuciowych czy orientacji seksualnej swoich bohaterek. I tworzy w ten sposób intrygujący obraz zwyczajnego życia, z jego wadami i zaletami, bardzo odległy od znanego nam z dotychczasowych publikacji. Lekki język autora i jego wartka narracja są dodatkowym atutem tej książki.
To druga książka Sławomira Kopera, którą przeczytałam. mam z nią mały problem. Po pierwsze niektóre historie są aż do przesady rozbudowane, żeby nie powiedzieć rozwlekłe - rozdział o Janinie Beck, inne potraktowane zbyt ogólnikowo, obcesowo - historia Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej. Po drugie: opisane kobiety zapewne odgrywały ważną rolę w dwudziestoleciu międzywojennym,m ale obecnie ich wpływ na kulturę jest całkowicie pomijany lub niedoceniany,czy nawet został zapomniany, wyjątkiem może być Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Mam ochotę na kolejne książki Autora, ale może za jakiś czas... "I było cudnie (...), to znaczy, że On podobał mi się bez zastrzeżeń. Jest szczęśliwie mądry, w sposób, który mi najbardziej odpowiada, jest śliczny i bardzo grzeczny. Ta grzeczność zawiera w sobie nieśmiałość i trochę obojętności. Jest żywy tylko wobec zagadnień, reaguje doskonale na słowo, chętnie mówi - ale nie pyta o nic osobistego, prawie nic. Swoją jakością mobilizuje we mnie całą wartość, powołuje do głosu. Wszystko chcę mówić, warto mi, chcę, by właśnie to wiedział. Mogę być na swoim najlepszym poziomie, zupełnie szczera i prawdziwa".