Jump to ratings and reviews
Rate this book

Brzechwa nie dla dzieci

Rate this book
Prezentacja postaci i dorobku znanego nam wszystkim od wczesnego dzieciństwa, autora zabawnych wierszyków, bajek i pełnych humoru rymowanek. Mało kto wie, że był on także wybitnym prawnikiem walczącym o prawa autorskie twórców literackich, jednym z założycieli ZAiKS-u i jego długoletnim prezesem, namiętnym karciarzem, a o jego przygodach miłosnych można by napisać barwną powieść…
Bogate tło historyczne – świat kabaretów i teatrzyków rewiowych dwudziestolecia, literaci i ich dzieła w trybach socrealizmu, nierozwiązany problem, czy autor wierszy o Stalinie może być obecnie patronem instytucji kultury – dopełnia opis losów i rozwoju osobowości twórczej pisarza doskonale rozpoznawanego przez pokolenia dziadków, rodziców i najmłodszych czytelników książek

342 pages, Hardcover

First published May 21, 2013

9 people are currently reading
103 people want to read

About the author

Mariusz Urbanek

26 books15 followers
Autor wielu poczytnych biografii, m.in. generała Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego – „Wieniawa. Szwoleżer na Pegazie” (1991), Leopolda Tyrmanda – „Zły Tyrmand” (1992), Stefana Kisielewskiego – „Kisiel” (1997), Władysława Broniewskiego – „Broniewski. Miłość, wódka, polityka” (2011) i Juliana Tuwima – „Tuwim. Wylękniony bluźnierca” (2013), Stefana Banacha, Hugo Steinhausa, Stanisława Ulama, Stanisława Mazura, Antoniego Łomnickiego – „Genialni. Lwowska szkoła matematyczna” (2014) oraz wyboru felietonów publikowanych w miesięczniku „Odra” - „Przecieki niekontrolowane” (2001).
Jest także autorem bajek – „Mostek czarownic. Baśnie wrocławskie” (1996) i „Baśnie dolnośląskie” (2005), satyrycznej historii Wrocławia – „Zrób sobie Wrocław” (1997, z ilustracjami Tomasza Brody) oraz subiektywnego przewodnika – „Dolny Śląsk. Siedem stron świata”.
Jest dziennikarzem „Odry” i kierownikiem Gabi­netu Świad­ków Historii w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich, gdzie sprawuje pieczę m.in. nad archiwum Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Władysława Bartoszewskiego. 

fot. Martyna Urbanek

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
18 (13%)
4 stars
49 (36%)
3 stars
56 (41%)
2 stars
10 (7%)
1 star
2 (1%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for Jaga.
198 reviews5 followers
July 31, 2014
Demotywator nr. 1 - Kupiłam wydanie wirtualne po czym w księgarni sięgnęłam po wydanie papierowe i ku memu zdziwieniu odkryłam, że książka posiada ilustracje. Dziękuję wydawcy za takie traktowanie czytelnika. Szczególnie, że cena e-wydania nie jest symboliczna.

Demotywator nr 2. - długie opisy życia teatrzyków i kabaretów międzywojennej Warszawy. Niby ciekawe ale Brzechwa schodzi na daleeeeeeeeeeki plan. Od kilkudziesięciu stron mam wrażenie, że czytam książkę o czymś zupełnie innym. Dodatkowo opisy te są suche jak definicja z wikipedii z przypadkowo wciśniętą anegdotą na otarcie łez.

Demotywator nr. 3 - Po wielu, wielu stronach opisów wykluwania się w Polsce praw autorskich (wliczając cytaty) dochodzę do zdania: "W 1926 roku Brzechwa po raz pierwszy się ożenił." Myślę: " Wreszcie coś o Brzechwie! Wreszcie coś o człowieku. Wreszcie coś ciekawszego niż międzywojenne ustawodawstwo!" Mili Państwo, czy wiecie co zrobił autor? Zawarł całe pożycie małżeńskie Brzechwy w jednym akapicie. I to nie jedno małżeństwo, dwa! Tak, tak. Brzechwa podobno romansował z przyszłą drugą żoną kiedy był żonaty z pierwszą. Jaka kryje się za tym historia z tej książki już się nie dowiem. I to nie o to chodzi, że czekam na soczyste kąski à la Pudelek. Po prostu uważam, że nierzetelnym jest poświęcać kilkadziesiąt stron opisom życia Warszawy lat 30-tych po czym wcisnąć kilka lat (!) życia prywatnego Brzechwy w jeden akapit.

ps. Drogi autorze, wg. słownika języka polskiego słowa 'romansowa' nie stosuje się w znaczeniu 'kochliwa'.
Moja przygoda z "Brzechwą nie dla dzieci" dobiegła końca.
Na rynku są lepsze pozycje. Wiem, bo widziałam w tej książce cytaty.
Profile Image for Rafal Jasinski.
940 reviews52 followers
November 8, 2015
Kolejna świetna biografia pióra Pana Urbanka. Brzechwę zawsze ceniłem, jako twórcę postaci Pana Kleksa i człowieka, który zdefiniował gatunek poezji dziecięcej. Biograf odkrywa przed czytelnikiem dużo "szersze pole postrzegania" dorobku literackiego Jana Brzechwy i jego - nie tylko literacki - wkładu w rozwój literatury i kultury polskiej.

Owszem, nie obyło się - bo jakże mogłoby się (w aspirującej do bycia rzetelną biografii) obyć - bez poruszenia kontrowersyjnych wątków z życia poety i pisarza, jakkolwiek upublicznione tu fakty i wyjątki z twórczości ściśle służącej celom propagandowym, podane zostały w sposób na tyle neutralny i rzeczowy, że osąd postawy poety pozostawiony zostaje tylko i wyłącznie zdrowemu rozsądkowi czytelnika. Związane z krótkowzrocznością, podłością i głupotą współczesnych mediów i polityków ostatnie rozdziały książki, w zestawieniu z poznanymi wcześniej faktami z biografii Brzechwy i jego dorobkiem, budzą ogromny niesmak i politowanie wobec ciasnoty umysłowej ludzi prokurujących różnego rodzaju oskarżenia pod adresem poety.

O ile twórczość Juliana Tuwima jest mi bliższa, to po przeczytaniu - jedna po drugiej - biografii obu poetów, postać Jana Brzechwy, jawi mi się jako osoba dużo cieplejsza, przystępna. Mająca dużo bardziej pozytywny stosunek do życia i świata w którym przyszło mu żyć. Poza tym nabrałem ogromnej ochoty na powtórzenie książek o Panu Kleksie...

Książkę polecam - Pan Urbanek jawi mi się, jako jeden z najbardziej zdolnych, piszących w ciekawy i uporządkowany sposób biografów i z pewnością sięgnę po kolejne jego pozycje!
Profile Image for Zena.
831 reviews14 followers
March 15, 2024
Przeciętna, a jednak czegoś można się dowiedzieć o Brzechwie i czasach, w których żył. Obraz Brzechwy niejednoznaczny: wiecznie zakochany i oderwany od rzeczywistości poeta? Krzywdząco zapamiętany tylko jako autor dziecięcych wierszyków? Czy piszący peany na cześć komunizmu konformista? Kilka ciekawostek, o których nie miałam pojęcia. Ogólnie można przeczytać ale szału nie ma.
Profile Image for Anna.
1,147 reviews
July 26, 2018
O Brzechwie nie wiedziałam nic, no może prawie nic. Ale zdecydowanie należało wyrównać te braki lekturą jego biografii. Biografii zakupionej już wieki temu i dopiero teraz, dzięki stosikowemu losowaniu, a jakże, wykopanej z czeluści kindle. Zaraz na początku lektury zorientowałam się jednak, że czegoś mi brakuje - bo jak to biografia bez fotografii? Niestety wersja elektroniczna pozbawiona została wszystkich zdjęć, bo z tego, co wyczytałam, książka papierowa je zawiera. Czuję się oszukana. Wiadomo, że fotografie w e-bookach to zupełnie inna bajka, ale jednak powinny w nim być, skoro są w tradycyjnej książce.

Wracając jednak do treści - Urbanek mnie nie zachwycił. To moja pierwsza książka tego autora i spodziewałam się naprawdę ciekawego podejścia do tematu, rzutkiego, porywającego tekstu, a było zwyczajnie nudno. Beznamiętna relacja, przytaczanie faktów, mnóstwo informacji pobocznych - takich, jak szczegółowa analiza sceny kabaretowej w przedwojennej Polsce. Co, kto śpiewał, dla kogo, kto pisał, co pisał, jak pisał, co było wystawiane, gdzie i na jaki temat. Jako że Brzechwa miał w tym środowisku swój bardzo czynny udział, są to informacje w zasadzie istotne, ale mam wrażenie, że Urbanek jednak popłynął, zwłaszcza gdy okazało się, że o kabarecie wiem wszystko, a o małżeństwach pisarza prawie nic.

Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
Profile Image for Aleksandra Szranko.
875 reviews63 followers
June 1, 2015
Jak pogrzebać temat szczegółami? Właśnie tak. Wielka szkoda.
Strach brać się za "Tuwima", o "Genialnych" nie wspominając. A przecież "Zły Tyrmand" był OK. Rozczarowanie roku.
Profile Image for Pi.
1,397 reviews23 followers
Read
July 28, 2023
BRZECHWY teoretycznie nikomu (w Polsce) nie trzeba przedstawiać, ale znane są jego utwory skierowane do dzieci, zaś biografia i teksty "dla dorosłych" już są tak popularne. Ja trochę wiedziałam, czego się spodziewać, choć przyznaję, że i tak mnie wiele zaskoczyło. I niestety nie jest to życie, które specjalnie zachwyca, dlatego wspaniałym wyjściem jest oddzielenie twórczości od egzystencji.
Był to pisarz wybitny, oryginalny, niepowtarzalny umysł - Jan Brzechwa, to najpiękniejsza polszczyzna i barwna, inspirująca wyobraźnia. Jego utwory były i są popularne i mam nadzieję, że nigdy nie przestaną takimi być, bo to słowo wartościowe, dowcipne i niezwykle inteligentne. KACZKA DZIWACZKA - któż nie zna tej damy? NA STRAGANIE, to kolejny klasyk, już nie wspominając o AKADEMII PANA KLEKSA!
Zatrzymując się na AKADEMII PANA KLEKSA - rozdział jej poświęcony uznaję za najciekawszy i najlepiej mi się go czytało. To bardzo ciekawa historia - historia powstania książki, która opowiada o szkole magii i wyprzedziła Pottera... to nasz polski Hogwart.
Mariusz Urbanek ma lekkie pióro i jest dociekliwy i szczegółowy. Jego BRZECHWA NIE DLA DZIECI, to nie tylko biografia Jana Brzechwy, ale tak naprawdę biografia całego jego otoczenia, czasów, w których pisarz żył i tego, jak wtedy wyglądała rzeczywistość. To interesująca pozycja, choć nie wszystko mi się podobało. Urbanek jest autorem, który nie powstrzymuje się od komentarza, a mi ten komentarz czasem przeszkadzał i dość często się po prostu z nim nie zgadzałam. Jego spojrzenie na historię sprawia, że czytelnik nie może (lub zdaje się, że nie powinien) sam ocenić tego, co czyta i o czym czyta.
Książka jest rewelacyjnie wydana i sądzę, że jest to świetna propozycja dla tych, którzy chcą się dowiedzieć o BRZECHWIE czegoś więcej. Bardzo literacko zatytułowanie rozdziały sprawiają, że czytelnik zaraz czuje, że obcuje z życiem artysty - literata. Dostajemy także wiele fotografii, a to jest zawsze na plus. ISKRY mają rękę do wydawania książek.

Pan Kleks
Wydawnictwo ISKRY
egzemplarz recenzencki

39 reviews
January 9, 2020
I znowu Urbanek...
Musiałem, bo po lekturze "Ostatni baron peerelu", chciałem sprawdzić czy mój zachwyt nie był przesadzony. Nie był. Co prawda Brzechwie nijak do rozbrajającego Waldorffa, ale utwierdziłem się w przekonaniu, że za pozycje Mariusza Urbanka warto się brać i choćby noc zawalić. Polecam.
Profile Image for marianka.
193 reviews
November 23, 2024
czytałam fragmenty tylko istotne w kontekście analizy, którą piszę, ale reading goal w tym roku będzie leżał i kwiczał, więc zakładamy, że przeczytałam od deski do deski ;)

denerwowały mnie fragmenty, gdy autor biografii odbiegał tak daleko od życiorysu Brzechwy, że można by nie natknąć się na owe nazwisko przez dobre kilka stron. niemniej, potrafię docenić szczegół, konkretnie w rozdziałach dla mnie przydatnych. tak więc, dokładne opisy w innych rozdziałach mogły być cechą pozytywną dla osób tudzież zainteresowanych
Profile Image for AgaW.
130 reviews
May 22, 2019
Zabawne: książka podobała mi się głównie z tych względów, z których inni ją krytykują: przytaczanie długich fragmentów utworów (i to tych mniej znanych od Kaczki Dziwaczki), próba ich interpretacji na różne sposoby, szeroki kontekst społeczno-historyczny. Zupełnie nie interesują mnie pudelkowe doniesienia na temat tego z kim Brzechwa, gdzie i kiedy😊 i cieszę się, że autor darował mi opisów kolejnych małżeństw czy romansów. Warto przeczytać przy tych założeniach, sporo literackich ciekawostek.
Profile Image for Prez.
371 reviews2 followers
December 14, 2023
Biografy of Brzechwa itself is not bad. I just don't like quoting opinions of anonymous "internauts" (what a stupid fashion of present biographers!) or filling space with political comments that maybe were up to date when they were written but they're rather not anymore.
Profile Image for Dominika.
351 reviews37 followers
September 2, 2023
Skakałam pomiędzy zainteresowaniem a znużeniem, co myślę nie do końca powinno mieć miejsca; niektóre fragmenty wciągały mocniej, inne natomiast potwornie nudziły - bardzo nierówna lektura
Profile Image for Anna.
175 reviews36 followers
November 12, 2016
kiedyś nauczę się zapisywać cytaty w tej aplikacji, tymczasem jednak

Kandydaci jeden po drugi przymilali się do ludu i na wyścigi obiecywali mu, co tylko zechce. Nie ma mostu we wsi? To się go postawi! Że niepotrzebny, bo rzeki też nie ma? Nie szkodzi, rzekę też się załatwi. Kandydaci do parlamentu jak wilki w bajce przebierali się, byle tylko zmylić ludzi. Obszarnik stawał się ludowcem, hrabia chłopem, bankier socjalistą, a fabrykant obrońcą robotniczej sprawy („Wybierzcie go, a będzie byczo!”).
Profile Image for Kat.
289 reviews34 followers
November 27, 2014
Chaotycznie napisana, co było z uwagi na zawarcie wielu szczegółów trochę męczące.

Plus - sporo anegdot. Byłyby dwie gwiazdki za niepoukładanie książki, ale trafiłam na fragment mówiący o psikusach robionych niskiemu kuzynowi Bolkowi, w postaci "Bolesław Leśmian nie przyjdzie, przejechał go jamnik". Za to trzecia gwiazdka gratis.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews