,,Eljanna siedziala na sofce mocno zamyslona. I miala nad czem rozmyslac! Miala dwóch nazeczonych! Ewel oswiadczyl jej sie wczoraj. Prawil jej takie kaplementy, których ona nie znosila...".
Eljanna i jej dwóch ,,nazeczonych" to bohaterowie, uwaga!, romansu kryminalnego pt. ,,Blysk rewolwru", którego autorka jest Wislawa Szymborska! Dzielo to - najprawdopodobniej pierwsza proza przyszlej noblistki - spoczywalo na dnie szuflady razem z obfitym zbiorem innych zupelnie nieznanych skarbó wierszyków, poematów, opowiadan, listów, limeryków, epitafiów, moskalików, lepiejów, adoraliów, rysunków, laurek, kolazy, karykatur oraz innych zabaw literackich. Odnalezione i uporzadkowane przez Michala Rusinka, sekretarza poetki, opatrzone wstepem naukowym Bronislawa Maja, zlozyly sie w ksiazke niezwykla i zaskakujaca.
Tom podzielony jest na cztery podporzadkowane chronologii Juwenilia; Na Krupniczej, w szufladzie, na rybach; Utwory gatunkowe; W Lubomierzu. Prezentuje utwory Wislawy Szymborskiej od pierwszych próbek pisma kreslonych przez kilkulatke, poprzez utwory mlodziencze az po ostatnia niepublikowana rymowanke.
Wisława Szymborska (Polish pronunciation: [vʲisˈwava ʂɨmˈbɔrska], born July 2, 1923 in Kórnik, Poland) is a Polish poet, essayist, and translator. She was awarded the 1996 Nobel Prize in Literature. In Poland, her books reach sales rivaling prominent prose authors—although she once remarked in a poem entitled "Some like poetry" [Niektórzy lubią poezję] that no more than two out of a thousand people care for the art.
Szymborska frequently employs literary devices such as irony, paradox, contradiction, and understatement, to illuminate philosophical themes and obsessions. Szymborska's compact poems often conjure large existential puzzles, touching on issues of ethical import, and reflecting on the condition of people both as individuals and as members of human society. Szymborska's style is succinct and marked by introspection and wit.
Szymborska's reputation rests on a relatively small body of work: she has not published more than 250 poems to date. She is often described as modest to the point of shyness[citation needed]. She has long been cherished by Polish literary contemporaries (including Czesław Miłosz) and her poetry has been set to music by Zbigniew Preisner. Szymborska became better known internationally after she was awarded the 1996 Nobel Prize. Szymborska's work has been translated into many European languages, as well as into Arabic, Hebrew, Japanese and Chinese.
In 1931, Szymborska's family moved to Kraków. She has been linked with this city, where she studied, worked.
When World War II broke out in 1939, she continued her education in underground lessons. From 1943, she worked as a railroad employee and managed to avoid being deported to Germany as a forced labourer. It was during this time that her career as an artist began with illustrations for an English-language textbook. She also began writing stories and occasional poems.
Beginning in 1945, Szymborska took up studies of Polish language and literature before switching to sociology at the Jagiellonian University in Kraków. There she soon became involved in the local writing scene, and met and was influenced by Czesław Miłosz. In March 1945, she published her first poem Szukam słowa ("I seek the word") in the daily paper Dziennik Polski; her poems continued to be published in various newspapers and periodicals for a number of years. In 1948 she quit her studies without a degree, due to her poor financial circumstances; the same year, she married poet Adam Włodek, whom she divorced in 1954. At that time, she was working as a secretary for an educational biweekly magazine as well as an illustrator.
During Stalinism in Poland in 1953 she participated in the defamation of Catholic priests from Kraków who were groundlessly condemned by the ruling Communists to death.[1] Her first book was to be published in 1949, but did not pass censorship as it "did not meet socialist requirements." Like many other intellectuals in post-war Poland, however, Szymborska remained loyal to the PRL official ideology early in her career, signing political petitions and praising Stalin, Lenin and the realities of socialism. This attitude is seen in her debut collection Dlatego żyjemy ("That is what we are living for"), containing the poems Lenin and Młodzieży budującej Nową Hutę ("For the Youth that Builds Nowa Huta"), about the construction of a Stalinist industrial town near Kraków. She also became a member of the ruling Polish United Workers' Party.
Like many Polish intellectuals initially close to the official party line, Szymborska gradually grew estranged from socialist ideology and renounced her earlier political work. Although she did not officially leave the party until 1966, she began to establish contacts with dissidents. As early as 1957, she befriended Jerzy Giedroyc, the editor of the influential Paris-based emigré journal Kultura, to which she also contributed. In 1964 s
Pięknie, bardzo pięknie wydana książka a do tego daje sporo uciechy. Ale... Wydaje mi się, że Szymborską dopadł syndrom wadowickiej kremówki. Coraz częściej kojarzona jest z lepiejami, limerykami, kolażami. Ot, wesoła pani z papieroskiem robiąca sobie fotki pod śmiesznymi tablicami miejscowości. Obawiam się, że tak jak nikt nie czyta encyklik Jana Pawła II, tak niedługo WS będzie kojarzona przez pryzmat swej twórczości radosnej. Może przydało by się wypromować piękne wydanie wierszy noblistki?
Chyba niewielu już, poza młodzieżą pobierającą nauki w najróżniejszych placówkach oświatowych, kojarzy Wisławę Szymborską z nobliwą poetką, lecz bardziej z roześmianą straszą panią z nieodłącznym papierosem, która przyznanie Nagrody Nobla określiła mianem "tragedii sztokholmskiej". "Błysk rewolwru" z pewnością utrwali ten wizerunek, a nawet stworzy wrażenie, że właściwa twórczość powstała niejako na marginesie wszelkich innych słownych zabaw.
Ten zbiór utworów to istny groch z kapustą, uporządkowany jedynie chronologicznie. Z młodzieńczych lat początkującej (i wyraźnie rokującej) poetki można przeczytać laurki dla mamy, balladę, poemat epiczny, a nawet mini-powieść o treści miłosno-zbrodniczej napisaną przez panią Wisławę w wieku lat 10, która użyczyła tytułu całemu zbiorowi. Z utworów późniejszych zamieszczono oczywiście kolejne limeryki, moskaliki, lepieje (nowością są lepieje hotelowe)i altruitki. Mamy też formy zupełnie nowe, jak słownik wyrazów obelżywych (uwaga!!! zawiera soczyste wulgaryzmy!!!), cykl "Na rybach z K." (niosący pocieszenie tym, którzy w siermiężnych latach 70 chcieli zobaczyć na półkach sklepowych coś więcej niż ocet i musztardę), cudne "Bajki o życiu rzeczy martwych" (z morałami, a jakże), rajzefiberki (raczej tylko dla zdeklarowanych globtroterów, wszyscy inni trwale zniechęcą się do podróżowania) czy uroczą romantyczną historię zawartą w "Listach Parkingowego". Istne zatrzęsienie formalne i treściowe, a wszystko dowcipne, cięte, budzące podziw dla niewyczerpanych pokładów erudycji i intelektu autorki. Dodatkowo, uzupełnione jej rysunkami, wyklejankami i rękopisami, porządnie i bardzo ładnie wydane.
Po lekturze zastanawiam się, co by było gdyby, wspomnianej na początku, młodzieży, biedzącej się nad interpretacją, niełatwych skądinąd, właściwych utworów Szymborskiej, położyć przed nosem taki oto moskalik: "Kto powiedział, że Kitajcy czują do nas pociąg skryty, wróci cały oprócz jajcy spod zakładu świętej Zyty." ? Ciekawe, co by się stało, gdyby powiedzieć dziatwie, że pisząca poważną, refleksyjną poezję autorka, podpisała jeden ze swoich żartobliwych cykli słowami "Kornel- pół litra, Ewcia- ćwiartka, ja- też, Adam- pół litry, Basia- liter"? Podejrzewam, że żaden polonista nie musiałby czekać trzech kwadransów na wyjaśnienie kwestii co poeta miał na myśli...;)
Inna sprawa, że te wierszyki nie są do interpretacji, lecz do smakowania i podziwiania - kunsztu wersyfikacji (szczególnie limeryki), bogactwa skojarzeń i poczucia humoru poetki oraz dystansu do własnej, tak przecież niezwykłej i wyjątkowej, osoby.
Zapewniam, że wszyscy którzy nie znają jeszcze tego drugiego oblicza Wisławy Szymborskiej, bardzo dużo tracą.
czy rozbieranie Wisławy Szymborskiej na części pierwsze i zarabiania na tym jest etyczne? czy naprawdę trzeba było przedrukowywać pierwsze wierszyki i rysunki (z wczesnych lat szkolnych) noblistki mimo iż sobie tego kategorycznie nie życzyła? czy trzeba wywlekać na światło dzienne nader osobiste notatki, wiersze etc.? czemu to służy? przeglądając tę książkę, czytając fragmenty odczuwa się duży niesmak- to wygląda jakby sępy rzuciły się na cały dorobek poetki i chciały za wszelką cenę wydać to, co udało im się zdobyć podczas plądrowania
Co tu dużo mówić, Szymborska to piękna dusza, wspaniała artystka i niezła jajcara. Ten zbiór wspaniale pokazuje jej kreatywność i to jak przez te wszystkie lata pielęgnowała swoje wewnętrzne dziecko a pogodę ducha zachowała do samego końca. Cudownie było poznać naszą noblistkę od tej humorystycznej strony.