Charlotte Link to jedna z najpopularniejszych autorek, której powieści przez długi czas gościły w czołówce bestsellerów. Wiele lat temu często sięgałam po historie jej autorstwa, co zapoczątkowało moją miłość do kryminałów i thrillerów. Był taki czas, że miałam długą przerwę w czytaniu książek tej autorki; ostatnią powieścią, którą przeczytałam, była „Samotna noc”. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam zapowiedź wznowienia thrillera „Nieproszony gość”, z ogromną przyjemnością zdecydowałam się na lekturę.
Rebekka Brandt, po tragicznej śmierci ukochanego męża, nie widzi sensu w dalszym życiu i postanawia się z nim rozstać. Starannie zaplanowane samobójstwo przerywa niespodziewana wizyta przyjaciela w towarzystwie dwójki przypadkowo spotkanych autostopowiczów, Ingi i Mariusa.
Młode małżeństwo zyskuje sympatię Rebekki, tak, że ta postanawia wypożyczyć im ukochaną łódź zmarłego męża, by mogli swobodnie pożeglować po Morzu Śródziemnym.
Niestety, podczas sielankowego rejsu między Ingą a Mariusem dochodzi do poważnej kłótni, w wyniku której mężczyzna wypada za burtę. Poszukiwania wszczęte przez nadbrzeżną straż nie przynoszą rezultatów i po kilku dniach Mariusz ostaje uznany za zaginionego. Jednak Inga czuje, że jej mąż nie zginął i wie, że nie da jej spokoju.
„Nieproszony gość” autorstwa Charlotte Link to thriller, którego fabuła rozpoczyna się dość niespiesznie. Autorka małymi krokami wprowadza nas w wydarzenia, kreśli portrety bohaterów i pozwala nam bliżej poznać ich historie. Przyznam, że po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów w pewnym momencie poczułam się delikatnie znużona, zaczęłam zastanawiać się, czy aby na pewno trzymam w ręku thriller, jednak w żadnym wypadku przez myśl nie przeszło mi by porzucić lekturę, wręcz przeciwnie, pomimo spokojnego tempa, czułam, że w końcu nadejdzie ten moment, w którym autorka totalnie mnie zaskoczy. I tak też się wydarzyło. Charlotte Link umiejętnie dawkuje informacje, bawi się czytelnikiem, manipuluje nim, stopniowo budując napiętą, pełną mroku i tajemnic atmosferę, by w końcu zrzucić na czytelnika bombę, która zmienia wszystko.
„Nieproszony gość” to fascynujące połączenie dramatu z thrillerem psychologicznym, w który Link wpłata wątek kryminalny. Duże wrażenie zrobiła na mnie kreacja bohaterów; każdy z nich skrywa tajemnice i zmaga się z różnymi problemami. Książki Link wyróżniają się na tle innych thrillerów tym, że autorka stopniowo odkrywa przed nami kolejne sekrety, dawkując informacje dotyczące wydarzeń. Wymaga to od nas nie tylko skupienia podczas lektury, ale przede wszystkim analizowania i myślenia, próby łączenia poszczególnych wątków. „Nieproszony gość” to historia, w której na pierwszy rzut oka wydaje się, że rozwiązanie mamy podane na tacy. Nic bardziej mylnego. Link serwuje nam taki plot twist, że nasze domysły i próby rozwiązania zagadki rozpraszają się niczym poranna mgła.
„Nieproszony gość” to książka, która od pewnego momentu pochłonęła mnie całkowicie, pomimo niespiesznego tempa, w jakim jest prowadzona fabuła, książkę czytałam z zapartym tchem; Link bez wątpienia potrafi zaintrygować czytelnika, zbudować niesamowity klimat, który sprawia, że z każdą kolejną stroną pragniemy jak najszybciej poznać zakończenie, tym samym trudno oderwać się od lektury. Powieść jest dopracowana w każdym szczególe, pełna napięcia, emocji i zaskakujących zwrotów akcji. Nie jest to łatwa historia; Link porusza w niej bardzo trudne tematy, takie jak przemoc w rodzinie, brak zrozumienia, próby radzenia sobie ze stratą oraz nieodwzajemniona, wręcz chorobliwa miłość, która może prowadzić do tragedii. Jeżeli lubicie nietuzinkowe historie pełne mroku i tajemnic, które wzbudzają emocje i zmuszają do refleksji, to serdecznie zachęcam Was do sięgnięcia po „Nieproszonego gościa”.