Pierwszy raz nie dostał tego, czego chciał. Teraz ktoś będzie musiał za to zapłacić...
Amelia zawsze uważała, że historie o włoskiej mafii są przesadzone. Jednak kilkudniowa podróż na południe Włoch niespodziewanie okazała się dla niej czymś więcej niż krótkim urlopem.
Kobieta przyjechała na ślub swojej przyjaciółki. Pan młody, Enzo, był przystojnym i zamożnym mężczyzną, przez cały czas coś wzbudzało jednak w Amelii niepokój. Nie myliła się. Anita tuż przed ślubem wpadła w panikę i niczego nie wyjaśniając, oświadczyła, że nie może wyjść za mąż. Ufając swojemu instynktowi, Amelia obiecała jej pomóc. Zamieniły się sukienkami, aby Anita mogła wymknąć się niezauważenie i uciec sprzed ołtarza.
Gdy mężczyzna dowiaduje się o ich intrydze, wpada w furię. Enzo nie uznaje porażek na żadnym polu. Z nieznanych Amelii powodów musi szybko wziąć ślub i nie powstrzyma go przed tym nawet brak narzeczonej. Zwłaszcza że na jej miejscu została inna młoda kobieta, w dodatku ma już na sobie odpowiednią suknię. Z pistoletem przystawionym do głowy Amelia nie ma wyboru, jak tylko wypowiedzieć sakramentalne „tak”. Już wtedy zdaje sobie sprawę, że jej nowy mąż jest kimś więcej niż tylko wpływowym biznesmenem, ale wciąż nie ma pojęcia, w jakim świecie przyjdzie jej od teraz żyć.
W książce Angeliki Waszkiewicz Rekompensata przekonacie się, że zakazane pragnienia mogą prowadzić do niebezpiecznej, ale ekscytującej gry o przetrwanie w świecie ciemnych interesów mafii, a życie lubi pisać najlepsze scenariusze. Idealna opowieść dla wszystkich fanek romansów mafijnych z motywem hate to love.
Ponad 250 tysięcy wyświetleń na Wattpadzie! Ten romans mafijny pochłonie cię od pierwszych stron.
Tu nie ma przestrzeni na uczuciową delikatność! Rekompensata to niewątpliwie soczysty i fascynujący, ale też mocno brawurowy i z pewnością nieobliczalny romans mafijny – naładowany gangsterską brutalnością, fabularnie zuchwały i nieokiełznany, w emocjach porywisty, szalony i odurzający. Angelika Waszkiewicz ze śmiałością wdziera się w ten niebezpieczny świat, narusza też dwa ekscytujące motywy literackie: enemies to lovers oraz spontanicznie aranżowane małżeństwo – to w nich zaszyta zostaje kobieca złość, to w nich osadzona zostaje dzika namiętność, to w nich czai się wyrafinowana męska przebiegłość.
Zdarzyło się wam czytać romans czysto mafijne lub taki romans gdzie występują porachunki mafii?
U mnie takie książki do rzadkość, tym razem skusił mnie fakt, że ta pozycja początkowo została wydana na wattpadzie. 250 tys. wyświetleń to jednak bardzo dużo osób czytających. Jednak ta pozycja nie spełniła moich oczekiwań. Trochę czułam się jak podczas oglądania filmu 365 dni. Niby byłam się zaangażowana, ale z drugiej strony po cichu śmiałam się z tego co się tam działo.
Jest to jedna z tych książek, gdzie na spokojnie mogłaby być o połowę krótsza, o wiele lepiej by się czytało. Przez jej objętość mocno ją męczyłam, też dlatego ta recenzja pojawia się tak późno, bo nie mogłam zmusić się do czytania jej. Sam początek był bardzo ciekawy. Bohaterka leci na ślub przyjaciółki do Włoch, Anita jednak nie chce ślubu, nie chce tego mężczyzny. Nie zostaje im nic innego jak ucieczka. Plan wymyślony no to zostaje go wykonać i wcielić w życie. I to ich wykonanie mnie tak bardzo zawiodło. Można było, to mega dobrze ograć, ale nie pykło. Okej plan fajny, poda się za przyjaciółkę, no przecież jej nie poślubi, obcą osobę? No cóż, wyszło, jak wyszło, a ona z bronią przy głowie musi powiedzieć 'tak'. I wydaje się to być ciekawe, ale nie jest. Amelia zostaje uwikłana w coś, na co nie jest gotowa. Gdy pada sakramentalne ''tak'' jej życie, ulega wielkiej zmianie. Czy wyjdzie jej to na dobre? No nie powiedziałabym. Enzo Moretti jest postacią tak oczywistą i przewidywalną, że to aż przykre było. Wielki, brutalny i na czele mafii. W świecie jaki wykreowała autorka, on nie potrafi kochać, nie chce kochać, a jednak, w jakiś niewytłumaczalny sposób czuje wielką słabość do żony, która tylko przypominam zaciągną praktycznie siła do ołtarza
Dialogi mnie żenowały i wprawiały w dyskomfort, nie wszystkie, ale duża część. Co do bohaterów, nie zżyłam się z nimi i byli mi totalnie obojętni. Po tej książce utwierdzam się w przekonaniu, że nie jest to gatunek odpowiedni dla mnie
Włochy. Bajkowy klimat. Bajkowe miejsce. To miał być ślub jak z bajki. Kopciuszek i te sprawy; biedna dziewczyna, którą ratuje książę z bajki.
Okazuje się, że nic nie jest bajkowe, a na pewno nie ten książę. Dobra, sukienka jest bajkowa. Sukienka, która zmieni życie Amelii, gdy ta tylko ją włoży, choć to nie ona miała być szczęśliwą panną młodą. Jednak los bywa przewrotny, a na prośbę przyjaciół robi się różne rzeczy.
Anita miała wyjść za mąż za Włocha. Zdawałoby się, że byli parą idealną, jednak kobieta chwilę przed uroczystością postanawia, że nie pójdzie do ołtarza. Prosi przyjaciółkę, Amelię, by ta zamieniła się z nią ubraniami i pomogła jej uciec. Oczywiście Amelia się zgadza, bo co to takiego? Anita ucieka, a gdy główny zainteresowany, vel pan młody, orientuje się, co się stało… cóż, pod groźbą śmierci zmusza Amelię, by stanęła przed ołtarzem. On potrzebuje żony, a nie jest istotne kto nią zostanie. Największym problemem jest to, że Amelia szczerze nie znosi Enzo, a teraz przyrzeka mu „aż po grób”. Nie wie, jak niewiele się myli.
W ten sposób Amelia trafia pod skrzydła włoskiej rodziny. Brzmi cudownie, prawda? Szkoda tylko, że cała rodzina to po prostu włoska m@fia, a jej mąż stoi na jej czele. Ze spokojnego życia nici, pora odnaleźć się w szalonym świecie m@fijnych porachunków, braku poczucia bezpieczeństwa i bezwzględnego męża. Mimo wszystko Amelia postanawia uciec, podejmuje próby wielokrotnie i to z marnym skutkiem. Przeciwstawiając się mężowi podburza go, wybucha wiele kłótni i międzyczasie wybucha również ich uczucie. Kto się czubi, ten się lubi. Losy tej pary nie są jednak tak proste i bajkowe jakby się mogło zdawać na początku. Za miłość przyjdzie im wiele zapłacić. A może jednak wcale to nie była miłość?
Zacznę od jednego minusa, a jest nim sama Amelia. Nie znam bardziej irytującej bohaterki. Chce uciec od okropnego męża i to rozumiem. Później coś do niego zaczyna czuć, to też rozumiem, serce nie sługa. Jednak niemal za każdym razem, gdy dochodzi między bohaterami do zbliżenia, to zaraz po ona wyzywa Enza od potworów i każe mu się wynosić. Nie byłam w stanie zrozumieć jej zmienności i mnie irytowała. Mąż w gratisie do wystawnego życia powinien jej zafundować pełen pakiet terapii.
Zdecydowanie więcej w „Rekompensacie” mamy plusów! I całe szczęście. 🫶🏻
Ta książka jest uzależniająca, nieodkładalna, wciąga na maksa. Autorka kupiła mnie klimatem tej historii, jej złożonością, brakiem przesłodzenia i brakiem romantyzowania chorych zachowań. Tutaj tego nie ma. Mamy za to ludzi skrzywdzonych, ludzi po przejściach tak okropnych, że nie śniło się to w najgorszych koszmarach. Mamy także ludzi pragnących miłości, zrozumienia i odrobiny ciepła, którzy wiele są w stanie wiele poświecić w imię miłości i bliskich. Często nawet własne życie. Autorka w historii zawarła także element tajemnicy z przeszłości, a nawet kilku tajemnic, które są kluczowe dla całego sensu i wydźwięku przedstawionej fabuły. Fanki romansów baaardzo odnajdą się w tej powieści, bo ona miała wszystko, czego ja oczekiwałam. Jest świetna. I świetna jest też jej okładka w moich ulubionych kolorach. 🩵
„- To uczucia czynią z nas ludzi. Czasami ranią, ale też sprawiają, że jesteśmy silni. Nadają naszemu życiu cel".
No i takie debiuty to ja rozumiem. 🙌 Intrygujący, szalenie wciągający romans mafijny, który co rusz czymś zaskakuje. A uwierzcie mi, że z książki na książkę coraz trudniej jest mnie w tym temacie zaskoczyć. Angelice Waszkiewicz się to udało. Wisienką na torcie są bohaterowie. Barwni, nieobliczalni wywołujący masę przeróżnych emocji. Kocham! Ale po kolei…
„Rekompensata" wciągnęła mnie już od pierwszej strony. Historię Amelii poznajemy od dnia, kiedy to jej przyjaciółka ma stanąć przed ołtarzem u boku wzbudzającego niepokój, choć intrygującego Włocha – Enzo. Tuż przed ceremonią Milenę dopadają wątpliwości. Dziewczyna panikuje. Nie chce tego ślubu i prosi Amelię by pomogła jej uciec. Ta działa błyskawicznie. Niewiele, myśląc zamienia się z Mileną sukniami, ułatwiając jej w ten sposób ucieczkę, a sama z duszą na ramieniu rusza do pana młodego by delikatnie wyjaśnić mu, że ślubu nie będzie.
Ale nie z Enzo takie numery. On zawsze dostaje to, co chce. Skoro Milena perfidnie zagrała mu na nosie, to Amelia ją zastąpi, w końcu jest już nawet odpowiednio ubrana. Wystawiona przez przyjaciółkę na pożarcie przez lwa będzie musiała wypowiedzieć słowa przysięgi, nawet gdyby musiała zrobić, to z lufą pistoletu przytkniętą do skroni. To wtedy Amelia po raz pierwszy zobaczyła prawdziwe oblicze Enza i uświadomiła sobie, w jakie bagno wdepnęła. Włoch z pewnością nie jest tylko wpływowym biznesmenem… Amelia wbrew własnej woli wrzucona zostaje do świata, o którym do tej pory wyłącznie czytała w książkach. Świata, który albo ją złamie, albo sprawi, że stanie się silniejsza.
Jak już wspomniałam na początku jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści. Czytając ją nawet na moment nie miałam poczucia, że jest to pierwsza książka autorki. Misternie skonstruowana fabuła, w którą zaangażowałam się całą sobą nie pozwalała mi na odłożenie lektury. Poważnie. Dwa dni Monika wszędzie tachała ze sobą „Rekompensatę”, by w każdej wolnej minucie móc czytać dalej. I, o matko, co zadziało się w epilogu! Ze zdumienia oczy otworzyły się mi jeszcze szerzej. 😳 No Angeliko moja kochana to było mistrzowskie posunięcie. Chapeau bas. 💙 Wspaniałą, oryginalną fabułę dopełniają jeszcze wspanialsi i osobliwi bohaterowie. Amelia, Enzo, ale też brat Enza – Luca, który nieźle namieszał mi w głowie oraz ich matka Patrizia, której z początku szczerze nienawidziłam, ale później… o nie, nic wam więcej nie zdradzę. Myślę, że każdego bohatera powieści, ich liczne twarze i uczucia warto odkrywać samemu. Czytajcie, czytajcie, czytajcie. Szczerze polecam
Coraz więcej nowych twórców próbuje swoich sił na Wattpadzie. Platformie, która daje nieograniczony dostęp do nowych pozycji. "Rekompensata" miała 250 tysięcy odsłon, a to oznaczało tylko jedno. Ta historia musi mieć w sobie to coś. Amelia jedzie do Włoch na ślub swojej przyjaciółki. Tuż przed wyjściem z pokoju Anita zaczyna panikować. Szalenie boi się przyszłego męża i prosi przyjaciółkę o pomoc w ucieczce. Ta nie zastanawiając się długo zamienia się z dziewczyną sukniami i pozwala jej odejść. Jak się potem okazuje dla przyszłego Pana Młodego nie miało znaczenia z kim zawrze sakrament małżeński, a ubrana w suknie ślubną Amelia była akceptowalnym rozwiązaniem. Pod groźbą śmierci, dziewczyna składa sakramentalne tak i od tego momentu staje się żoną biznesmena, ale czy tylko? Jakie sekrety skrywa groźny Enzo? Choć nie jest to mój ulubiony gatunek literacki, to dość szybko przeczytałam tą pozycję. Nie rozczarowała mnie, ale również nie wprowadziła w zachwyt. Bohaterowie zostali dość efektownie wykreowani. Oboje z bardzo mocnymi charakterami, z których jeden można określić, jako ten zły i całkowicie czarny. Enzo nie zdolny do kochania, brutalny i bezwzględny. Amelia natomiast to waleczna kobieta, wiedząca czego chce i potrafiąca dążyć do zamierzonych celów. Brakowało mi większych zwrotów akcji, miałam wrażenie, że fabuła jest dość wypłaszczona. Natomiast jak na romans przystało było gorąco. Iskry namiętności sięgające zenitu nie miały szansy na wygaszenie. W książce znajdziecie dużo intymnych scen, mocnych, które rozpalą czytelnika do granic możliwości. Stylistycznie nie mam nic do zarzucenia, natomiast dialogi pomiędzy bohaterami i nazewnictwo niejednokrotnie przyprawiało mnie o grymas niesmaku. Odnosiłam wrażenie, że rozmawiają ze sobą dzieci z podstawówki, a nie dorośli ludzie. Podsumowując książka była wciągająca, ale nie pozostanie w mojej pamięci na dłużej.
🔥Czuje to. Obezwładniajacy chłód. To strach, który ją paraliżuje. Jak mogła dopuścić do tej sytuacji. Teraz nie ma już odwrotu. Patrzy na mężczyznę, który mierzy ją wzrokiem. W innych okolicznościach nie odczuwałaby lęku, ale kiedy widzi skierowany wprost na nią spust pistoletu wie, że nie ma wyboru. Musi zostać jego żoną.
🔥Amelia i Enzo. Enzo i Amelia. To spotkanie ognia z ogniem. Dwa silne charaktery, dwoje pewnych siebie ludzi i jedno wydarzenie, która aż prosi się o katastrofalne skutki. ,,Rekompensata" to romans mafijny z motywem hate to love. Amelia chcąc ratować przyjaciółkę znalazła się w bardzo niekorzystnym położeniu. Została zmuszona do małżeństwa z mężczyzną, który budzi w niej same najgorsze emocje. Nie wie, co ją teraz spotka. Nie wie, kim tak naprawdę jest Enzo, wie jednak, że musi o siebie zawalczyć.
🔥,,Rekompensata" to wciągająca historia, której akcja rozgrywa się w mafijnym świecie. Bywa brutalnie, mrocznie i tajemniczo. To świat pełen sekretów, intryg i niewyjaśnionych spraw. Jest też bardzo gorąco. Między bohaterami czuć iskry namiętności i wyczekiwania. Enzo (jestem największą fanką tego imienia) samą swoją obecnością przyprawia o szybsze bicie serca. Amelia nie daje się zdominować. Choć okoliczności są dla niej niesprzyjające to pokazuje swoją waleczną naturę. Ich relacja jest skomplikowana, pełna ostrych wymian zdań, skrywanych tajemnic oraz niewypowiedzianych oczekiwań. Dacie się wciągnąć do ich świat?
🔥,,Rekompensata" to książka, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom gatunku. Mamy oryginalnych bohaterów, wyczuwalne napięcie i akcję, która nie daje chwili wytchnienia. Tu nie można być niczego pewnym. Należy z każdej strony oczekiwać niespodziewanego. Kiedy sytacja wydaje się być klarowna Autorka zrzuca na nas istną bombę. Ja jestem na tak i czekam na więcej.
A dzisiaj o fenomenalnym romansie mafijnym! Serio. Dawno nie bawiłam się tak dobrze przy czytaniu tego rodzaju książki. Składa się na to bardzo wiele rzeczy, przede wszystkim to że czułam się jakbym czytała niezły film akcji. Taki wiecie na wysokim poziomie ze specjalnymi efektami. Autorka ma bardzo przyjemny i lekki styl, a dodatkowo stworzyła porywająca historię, w którą bez problemu wnikniecie i która będzie Was trzymać w napięciu do ostatnich stron. Opis włoskiego świata mafijnego to niezła jazda bez trzymanki. Uzbrójcie się także w cierpliwość i trzymajcie mocno nerwy na wodze, ponieważ będą takie momenty, w których będziecie drżeć o losy bohaterów. Mnóstwo momentów pełnych zwrotów akcji, absolutnie poplątane wątki i to zakończenie. No wow! Absolutnie się tego nie spodziewałam. Dla mnie to była fenomenalna przygoda pełna fajerwerek! I kurczę, uwielbiam relacje głównych bohaterów. Dla mnie bomba! 8.5⭐️.
Amelia przyjeżdża na ślub swojej najlepszej przyjaciółki i wpada wprost do wielkiego, włoskiego mafijnego świata w którym łatwo można stracić życie albo i coś więcej. Panna młoda ucieka i to Amelia niespodziewanie zajmuje jej miejsce. Nie mając wyjścia decyduje się na ten krok ratując w ten sposób swoje życie. Enzo zawsze dostaje to czego chce, jest brutalny i przerażający. Od teraz jest także mężem Amelii. Dzieje się, oj, dzieje się.
Amelia jedzie do Włoch na ślub przyjaciółki. Przed samą ceremonią panna młoda zaczyna panikować i prosi Amelię o pomoc w ucieczce. Dziewczyny zamieniają się sukniami, Alicja ucieka a Amelia staje twarzą w twarz z Panem młodym Enzo Moretti. Enzo nie jest przyzwyczajony, że nie dostaje tego czego chce a brak żony pokrzyżowałby jego plany. I tak z pistoletem przystawionym do głowy, Amelia zostaje żoną włoskiego mafiozy, trafiając w sam środek mafijnych potyczek i walk o wpływy.
Książka od pierwszych stron rzuca nas w wir wydarzeń, nie ma tu miejsca na przydługie wstępy czy opisy. Przez ponad 400 stron po prostu się "dzieje". Mamy tu wątek strangers to lovers, tajemniczego brata oraz mafijne porachunki. A do tego prawie cała akcja toczy się w moich ukochanych Włochach. Autorka fajnie wykreowała bohaterów, mają naprawdę solidnie zbudowane podłoże psychologiczne i historię swoich doświadczeń. Nie ukrywam, że gdzieś tam z tyłu głowy, pojawiły się pewne skojarzenia z "365 dni" ale "Rekompensata" jest napisana zdecydowanie lepszym językiem, jest zdecydowanie bardziej elegancka i subtelna. Gratuluję autorce fajnego debiutu i czekam na więcej😉
Lubię debiuty,które pozytywnie zaskakują i ten do takich należy. Moje ukochane klimatyczne Włochy i mafia. Połączenie idealne. Do tego dobrze wykreowani bohaterowie i przez książkę się płynie. Romans mafijny w troszkę innej odsłonie,która bardzo mi się podobała.
Zadziorna i pyskata ona,mroczny,tajemniczy ,stawiający zawsze na swoim on.
Iskry bijace między tą dwójka i siła pożądania sprawia ,że strony płoną. Szybkie zwroty akcji tu nie ma czasu na nudę. Lektura idealna na letni wieczór.
Gdyby główna bohaterka więcej myślała to na pewno lepiej by się to dla niej skończyło.. Enzo przebiegły i wyrachowany, jak na pana i władcę przystało. Nie czułam wielkiej chemii pomiędzy Amelia i Enzo, a szkoda. Ogólnie pomysł na fabułę ciekawy, ale słabo pociągnięty. Mino to, w miarę szybko można ją przeczytać.
Chciałam czegoś na relaks i niemyślenie. Spełniło swoją rolę, ale ogólnie trochę niektóre zachowania bohaterki były dziwne. No i ba że musiała idealnie znać włoski i to perfect. Do przeczytania i zapomnienia