Wyjazd integracyjny i udawany związek ? czy to może być przepis na miłość?
Już na samym początku swojej przygody z pracą w korporacji Majka musi zmierzyć się z wielkimi wyzwaniami ? szefową z piekła rodem, Adą, i koniecznością wyjazdu integracyjnego z nowym zespołem nad Solinę. Na miejscu okazuje się, że nie tylko ona marzy o tym, by pozbyć się przełożonej ze swojego życia. Pewien przystojniak, Leo, pragnie raz na zawsze uwolnić się od zabiegającej o jego względy Ady ? i wciąga Majkę w szalony plan.
Udawanie pary przez weekend nie wydaje się wygórowaną ceną za możliwość utarcia nosa dokuczliwej szefowej. Jednak sytuacja szybko zaczyna wymykać się Majce spod kontroli. Udawany związek nie różni się bowiem zbytnio od prawdziwego, Ada płonie żądzą zemsty, a w romantycznych okolicznościach łatwo jest stracić głowę ? i serce?
Urodziła się w latach 80. w Lidzbarku Warmińskim i to tam spędziła swoje dzieciństwo i młodzieżowe lata. Tam zaczęła swoją przygodę ze sportem w Lidzbarskim Klubie Karate Kyokushin. W pogoni za miłością wyprowadziła się do Bartoszyc i tam osiadła z mężem na dziewięć lat. Od pięciu lat mieszka w swoim wymarzonym domku na wsi w okolicy Bartoszyc. Od zawsze kochała Warmię i Mazury. Tu jest jej dom i miejsce na ziemi. Tu znalazła miłość, tu urodziły się jej dzieci, tu poznała wspaniałych przyjaciół.
Gdybym miała pominąć to fatalne zakończenie, dałabym tej książce więcej gwiazdek za samą niesamowitą historię. A tak absolutnie szczerze? To zakończenie jest najgorsze z możliwych. Sama książka moim zdaniem została napisana w fatalny sposób, myślę, że dałoby radę przekazać jej treść zdecydowanie lepiej. Samej miłości, nie mówiąc już o jakiejkolwiek większej namiętności zdecydowanie zabrakło. Podsumowując wspaniała historia, ale mogła być lepiej napisana. Trochę się zawiodłam
kiedy myslalam ze gorzej juz byc nie moze to pojawilo sie najgorsze zakonczenie jakiw mozna bylo sobie wyobrazic. jedynym pozytywem jest to ze szybko sie skonczylo.
„Weekendowy narzeczony” to zaskakująca, choć lekka i przyjemna lektura, do błyskawicznego przeczytania. Wprowadza w dobry nastrój. Krótka historia obyczajowa okraszona romansem biurowym. Właściwie to nowelka, ze względu na liczbę stron. Mimo to, ten krótki utwór posiada to wszystko, co jest konieczne w pełnoprawnej opowieści. Mnie niczego w niej nie zabrakło. Od razu powiem, że nieco skojarzyła mi się z „365 dni Grażynki” pana Biardy. I tak samo się podobała. Bardzo dobrze się bawiłam słuchając audiobooka.
Sama fabuła nie wnosi nic nowego – ot, kolejny udawany romans. I jak to w książkach tego typu bywa, coś, co wydaje się oczywiste, takie nie jest. Na jaw wychodzą dodatkowe fakty. A coś, co było tylko na niby, na pokaz, wkrótce ma szansę zmienić się w coś prawdziwego i ważnego. Ale czy tym razem też?
Majka niezbyt długo pracuje w korpo. Średnio czuje się w zespole, w dodatku ma koszmarną szefową. Musi też przygotować się do spędzenia paru dni nad Soliną, na integracyjnym wyjeździe firmowym. Okazuje się jednak, że nie tylko ona nie pała pozytywnymi uczuciami do Ady. Kobieta narzuca się pewnemu przystojniakowi, dlatego też postanawia on utrzeć jej nosa. Do swoich planów wplątuje Majkę. Odgrywanie zakochanej pary idzie im znakomicie i pozwala wreszcie mężczyźnie na wyswobodzenie się z towarzystwa koszmarnej szefowej. Wkrótce jednak wychodzi na jaw, kim jest Leo. Majka ma nie lada zagwozdkę, co począć.
Niby typowy romans, w krótkiej, zwartej formie, a mimo to jest i element zaskoczenia. Fajna rozrywka na jedno popołudnie.
💙Książka przeczytana w jeden weekend💙 Monika Skabara - Weekendowy Narzeczony 💍
Motywy: 💍 Short Story 💍 Aranżowany związek 💍 Best Friend's Brother 💍 He falls first 💍 Work Romance
Sposób czytania: 🎧 Audiobook
Majka zaczyna pracę w nowej firmie i już pierwszego dnia napotyka problem. Jej szefowa, Ada jest szefową z piekła rodem. Podczas wyjazdu integracyjnego poznaje, Leo, który tak jak ona chce się pozbyć ze swojego życia Ady. Weekendowy Narzeczony to przyjemna, rozrywkowa książka do przeczytania na raz. I tylko raz. W swoim Goodreads rzadko zdarza mi się ocenić nisko książkę i tej bym nie oceniła nisko, gdyby nie... Końcówka. Słuchałam tej książki i naprawdę wydawała się zabawna i intrygująca. I ostatnie cztery minuty mi to niestety zepsuły. Przeczytałabym to na pewno na Wattpadzie - może jako fanfic. Jednak na pewno zakończenie zesmuciłoby mnie. Nie jestem w stanie wiele napisać o tej książce, bo wszystko dzieje się dynamicznie i zabawnie, ale jest to króciutka książka.
Co pokochałam w tej książce? 🥰 💙 Humor 💙 Intrygi, których zdecydowanie bym się nie spodziewała 💙 Oczywiście motyw aranżowanego związku, kiedy chłopak już był zakochany 💙 Tempo akcji 💙 To, że można przeczytać to w dosłownie chwilę, gdy na przykład wstało się za wcześnie - jak było w moim przypadku 🤣
Lubicie książki, które "łyka się" na raz? 🤨 Jest to dla mnie dobry przerywnik w momencie dużej ilości pracy lub chęci do przeczytania wielu pozycji naraz 🥰 Ja często czytam wiele książek jednocześnie, więc szybka, dynamiczna historia pozwala mi się często uszeregować powieści.
Ta książka jest posiadaczem najgorszych dialogów jakie czytałam. Najbardziej bezsensownych i bezcelowych opisów, które totalnie nic nie wnoszą.
Demoniczni, jednowymiarowi bohaterowie, którzy totalnie nie mieliby racji bytu w prawdziwym życiu.
No i sam fakt sprowadzenia całej fabuły do zakończenia które niszy całkowicie odbiór.
[kryteria oceny - ROMANS ] 0/0,5 prawdziwość uczuć bohaterów 0/0,5 ciepło, serdeczność i „miłość” przy czytaniu 0/1 logiczność i ciągłość wydarzeń 0,1/0,5 płynność i przyjemność w odbiorze 0,1/0,5 fabuła 0/0,5 kreacja bohaterów 0/0,5 styl pisania autora 0/0,5 „sedno”/ cel/ morał 0/0,25 pozytywny odbiór całości 0/0,25 ✨ to coś ✨
Koszmar. Przesłuchałam, bo potrzebowałam czegoś "na drogę", a ta książka trwała lekko ponad dwie godziny (to powinna być pierwsza czerwona flaga). Po pierwsze, nie rozumiem jak ktoś mógł wydać na to pieniądze, by ta książka trafiła na półki, a do tego nagrać audiobooka! Fabuła tak prosta i płytka, poziom dłuższego postu na portalach społecznościowych! Bohaterzy niby dorośli, wykształceni i bogaci, a zachowanie młodszych nastolatków. Żadnego logicznego rozumowania. W dodatku główna bohaterka wyzywa inna bohaterkę od glonojadów i wyśmiewa ja za "sztucznosc" (podkreślając ciągle jaka ona sama jest ładna z natury), a sama poszła w złotych sandałkach na tamę na Solinie! 🤦🏽♀️
Krótka opowieść o dziewczynie, która zaczyna pracę w nowej firmie i już w początkowych dniach pracy jedzie na wyjazd integracyjny, gdzie przypadkowo udaje narzeczoną Leo, brata koleżanki z pracy, który w ten sposób chce się uchronić od nachalności jej szefowej. Reszty można się domyślić. Fajnie się zaczęło, ale całość taka sobie i tu nie chodzi o długość książki, bo znam książki, które na niewielu stronach potrafią zmieścić naprawdę wiele treści i emocji, a tu posucha, ani zabawne, ani wciągające.
Przesłuchałam tą książkę i mogę powiedzieć że zła ta książka nie jest i dałabym jej nawet 3 lub 3,5 ale końcówka mnie rozczarowała bardzo i zniżyła tą ocenę.