Druga z trzech "Opowieści rodzinnych". Czasem zabawne, innym razem wzruszające perypetie pewnej rodziny. Miłość a przede wszystkim związki międzyludzkie to główny temat książki.
Tekstyliów ciąg dalszy. Tylko zamiast babci poetki będzie dziadek malarz. I furtka otoczona bladoliliowymi floksami, całkiem ładnie musiało tam być.
Tym razem również nie zachwyciła mnie lektura, ale przynajmniej znalazłam jakieś wytłumaczenie dla swojego lenistwa - pajęczyna łączy przeszłość z teraźniejszością, to linia życia, nie wolno jej niszczyć. Pająki, możecie się czuć bezpiecznie w moim domu! Już was nie wciągnę odkurzaczem. Chociaż ja zbyt przesądna nie jestem, chyba jednak będę musiała sprzątać. Peszek! 5/10