Historia o dziewczynie, która wprosiła się śmierci do domu i wpadła prosto w jej ramiona.
W byciu królową najważniejsze są stanowczość i odwaga, których Lethcie nie brakuje, w przeciwieństwie do królewskiej krwi.
Żeby ratować brata, dziewczyna zmuszona jest udawać królową Niebieskich i wyjść za Aidana – okrutnego księcia rodu Czerwonych. Trafia na dwór pełen intryg, krwi i mężczyzn, którzy za nic mają opinie kobiet. Zostaje szpiegiem królowej Yenisei i poznaje sekrety Domhana – uzurpatora winnego wojny pomiędzy Pięcioma Królestwami. Letha ma plan, musi wytrzymać do ślubu, odbyć z mężem tradycyjną podróż do swojego kraju i wystawić go królowej na pewną śmierć.
Jednak nic nie jest takie, jakim się wydaje, a ona dopiero się o tym przekona. Na Czerwonym Dworze nie tylko ona ma tajemnicę, która komplikuje jej życie.
Wrażenie grozy i przytłaczajacej bezsilności przypomina całkiem mocno Miasto Mosiądzu i resztę trylogii, choć tutaj autorce nie udało się osiągnąć aż tak gęstej atmosfery. Nadal jednak brawa za wynik, bo nieczęsto spotyka się coś poza: "tak naprawdę był to dobry, ale niezrozumiany naród/rodzina/książę" i bohaterka we wrogim kraju jednak żyje w szczęściu, a nie zagrożeniu. Wiem, że na pewno przeszkadzał mi nieco infantylny język, którym została napisana książka oraz pomyłki w postrzeganiu przez postaci - książę niekiedy myśli "Letha", a zna ją przecież tylko pod imieniem królowej, albo opisywanie bohaterki i dwórki Hali jako "koleżanek". Burzy to immersję i nie oddaje relacji.
Piekielna narzeczona to jedna z tych historii, od której ciężko się oderwać i przyjemnie spędza się z nią każdą minutę.
Znalazłam w niej wątki, które zawsze przyciągają moją uwagę. Świat podzielony na pięć królestw, z czego każde z nich włada inną mocą. Na jednym z tronów zasiada tyran, który chce zawładnąć pozostałymi krainami. Prosta dziewczyna wyszkolona w sztuce walki, która chcąc ocalić brata i zażegnać wojnie zgadza się na aranżowane małżeństwo. Książe wychowany przez potwora, lecz posiadający ostatnie okruchy człowieczeństwa. Czy wyznaczona przez ojca przyszła żona wydobędzie z niego to co najlepsze? Czy uda się pokonać Czerwonych i zakończyć wojnę? Czy wprowadzony w życie plan królowej Yenisei ma szansę na powodzenie?
Letha pochodzi z wioski rybackiej. Wiedzie proste i skromne życie. Z dnia na dzień musi wcielić się w rolę królowej Niebieskich, udawać, że zna się na dworskiej etykiecie, uwieźć mrocznego księcia, zaplanować morderstwo tyrania i zakończyć wojnę. Bułka z masłem czyż nie? Aidan, następna tronu wychowany przez potwora. Matka zaszczepiła w nim dobro, współczucie i empatię. Jednak gdy została mu odebrana, stracił wszelką nadzieję. Jedynymi pozytywami w jego życiu był przyjaciel i ukochany koń. Aż do spotkania pewnej kobiety w królewskich celach. Uparta, pewna siebie, wyniosła. I jak się okazało – jego narzeczona. Czy ta butna Niebieska ma szansę na nowo rozbudzić resztki człowieczeństwa?
Z przyjemnością zagłębiałam się w historię i wyczekiwałam kolejnych spotkań bohaterów. Letha i Aiden jak i reszta postaci są ciekawie wykreowani. Nie są jednoznaczni i oczywiści. Każdy ma swoją historię, chociaż jeszcze nie w pełni opowiedzianą.
Koniecznie muszę sięgnąć po drugi tom i dowiedzieć się, jak przebiegł atak na Zielonych, oraz czy Letha obejdzie rozkaz królowej.
Ta książka bardzo długo czekała na swoją kolej i w tej chwili mam ogromne wyrzuty sumienia, że tak długo kazałam jej czekać, ponieważ już od pierwszych stron czułam, że to coś dla mnie. Każda fantastyka musi mieć czas żeby rozkręcić się i przedstawić nam swój świat, a tutaj ten świat był tak przystępnie przedstawiony, iż po paru chwilach czułam się jakby to nie było moje pierwsze podejście. Mimo, że początkowo miałam mały problem z główną bohaterką im dalej szła akcja tym coraz bardziej zdobywała moją sympatię. Podział ludów na kolory i różne rodzaje magii wyszedł cudownie, a książę Czerwonych przy swoich sprzecznościach jest niesamowity! To, że nie wiemy komu można zaufać i w co mamy wierzyć niesamowicie ciekawie buduje akcję i napięcie w tej książce w każdym momencie można spodziewać się zwrotów akcji. Samo zakończenie wmurowało mnie w fotel i miałam jedno pytanie "JAK MOŻNA ZAKOŃCZYĆ KSIĄŻKĘ W TAKIM MOMENCIE?!". Teraz nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po kolejny tom, który na m0je szczęście już czeka w kolejce.
Na początku była okej ale im dalej w historie tym lepiej. A zakończenie pierwszego tomu? Ja nie idę ale biegnę po następny. Wiadomo może nie jest idealna ale według mnie zasługuje na 5. Bawiłam się przy niej świetnie. Postaci które miały wywoływać u mnie emocje robiły to i to jak. Od serca polecam. Nie jest też mocno brutalna albo jak już się uodporniłam po wojnie makowej xd wątek fantastyczny nie jest bardzo rozwinięty nad czym trochę ubolewam ale to nie o niego tu chodzi więc nie szkodzi. Jest super aż zabrakło mi słów
Świetna książka. Niestety jest w niej sporo scen przemocy, za którymi nie przepadam. Z drugiej strony to właśnie dzięki temu można lepiej poczuć klimat grozy i bardziej wczuć się w sytuację, w której znalazła się główna bohaterka. Bohaterowie są świetnie wykreowani, tak samo jak świat w którym mają miejsce wydarzenia. Bardzo trudno się oderwać od czytania. Książka pochłonięta przeze mnie praktycznie na raz.
Nie sądziłam że ta książka mnie tak wciągnie. Bardzo fajnie się jej słuchało. Jest w niej sporo okrucieństwa ze strony króla, dużo zastraszania (choć to tylko puste słowa) no i co mnie najbardziej irytowało to ciągle kręcenie oczami (aż sama zaczęłam to robić). Niemniej jednak, ciekawi mnie jak dalej potoczą się losy Lethy. Jak rozwiąże spór z królową i Hali oraz czy na pewno może zaufać Rosebud.
4.5⭐️ Naprawdę nie spodziewałam się że aż tak ta książka mi się spodoba. Ma ona parę mankamentów, ale słuchając jej w audiobooku nie zwracałam na nie uwagi. Bardzo lubię główną bohaterkę, ponieważ wydaje się autentyczna i ma wiele cech. Przebieg fabuły również jest intrygujący i nie nudzi czytelnika. Polecam dla osób które lubią książki związane z królestwem.
Ostatnim czasem nie czułam podekscytowania podczas czytania książek. Podobały mi się mniej lub bardziej, ale nie czułam przy żadnej tego, co czułam czytając np. Fourth Wing czy Dwory. I tu wchodzi, cała na biało, Piekielna Narzeczona od Klaudii Gregorczyk 🤭 Od pierwszej strony wiedziałam, że będzie mi się dobrze czytać tą książkę. Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. Książka od razu mnie wciągnęła i niemal od pierwszych stron mnie zaskakiwała.
Dużo się dzieje na początku książki, później akcja trochę zwalnia z uwagi na zmianę scenerii. W Piekielnej Narzeczonej dostajemy silną postać kobiecą - Lethę, która mieszka razem ze swoim bratem Kelvinem i jest bliska mężczyźnie imieniem Braden. Trochę żałuję, że w tej części tak mało było akcji z ich udziałem, bo szczerze zainteresowali mnie Ci bohaterzy. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach jest ich trochę więcej ☺️
Lubię postacie Lethy i Aidana. Intrygowali mnie od początku, a ich wybory często mnie zaskakiwały. Muszę przyznać, że ta książka jest idealna dla osób, które kochają motyw slow burn, bo tu naprawdę mamy slow akcje jak chodzi o relację tej dwójki. Dla mnie chyba troszkę zbyt slow, ale ja po prostu jestem niecierpliwa i uwielbiam wątki romantyczne więc nie mogłam się doczekać, aż uczucie między nimi zacznie rozkwitać. Nie powiem, że autorka zaspokoiła w tej części moje pragnienia dotyczące relacji Lethy i Aidana, bo dopiero na końcówce książki ta dwójka przestaje pałać do siebie nienawiścią. Ale doceniam autorkę za to, że była w stanie stworzyć takie prawdziwe slow burn w dobry sposób, czyli bez nudy w relacji. Książka kończy się tak jak powinna - czyli tak, żeby czytelnik chciał od razu sięgnąć po kolejny tom 😅 Nie ukrywam, że nie mogę się doczekać, aż dowiem się co było dalej!
Chciałabym też powiedzieć, że bardzo polubiłam Kennetha. Lubię takich nietoksycznych, dobrych przyjaciół. Z kolei muszę przyznać, że Rose z jakiegoś powodu nie jest dla mnie wiarygodna. Nie potrafię jej zaufać i całą książkę dziwiłam się czemu inni tak łatwo jej zaufali. Ta postać została wykreowana na taką w sumie trochę nieskazitelną, stąd chyba mój sceptycyzm wobec niej. Na 99% mój osąd jest nietrafiony, ale po prostu ta kobieta nie wzbudza we mnie zaufania 🤷🏼♀️
Dawno tak dobrze nie czytało mi się żadnej książki. Z czystym sercem mogę Wam polecić Piekielną narzeczoną. Muszę jednak zaznaczyć, że zawiera ona treści, które dla pewnych osób mogą być niewłaściwe (mowa o torturach czy egzekucjach, nie o scenach erotycznych). Jeżeli jednak takie opisy Wam nie przeszkadzają, a lubicie fantasy z pobocznym wątkiem romantycznym w stylu slow burn i motyw enemies do lovers to polecam poznać się z tą książką 🥰
Cudowna fantastyka z wątkiem enemies to lovers. Czytałam inne opinie na jej temat, ale kompletnie nie odczułam "Wattpada". Dialogi nie brzmią drętwo, a fabuła jest bardzo wciągająca. Bohaterowie mają własne charaktery, a ich reakcje są naturalne.
Na dworze każdy ma swoje tajemnice i Letha się o tym przekona. Intrygi to codzienność, a ci którzy mieli być z nią, zaczynają działać przeciwko. Teraz już nie wiadomo komu można ufać.
Sam pomysł na podzielenie na rody jest bardzo ciekawy i idealnie wpleciony.
Uwielbiam to, że akcja w książce jest cały czas, a zwroty akcji są nieprzewidywalne. Polecam każdemu kto lubi dobrą fantastykę z wątkiem romantycznym. Naczytałam się już dużo takich książek, ale jednak ta ma to coś w sobie, co zatrzyma mnie na dłużej.
Jeśli książka sprawia, że przeżywam wszystko jakbym była jej bohaterką, to uwierzcie że to jest bardzo dobra książka.
Historia Lethy kończy się w takim momencie, że chcę przeczytać 2 tom i to w trybie natychmiastowym 😭
Jedna z niewielu książek, w której nie widzę żadnych wad i tylko rozpaczam nad losem bohaterów 🤯
Ogólnie dość przewidywalna, mam wrażenie, że bohaterowie zostali zbudowani na podstawie książkowych przykładów postaci z podobnych scenerii fantastycznych. Momentami wydawało mi się, że ich zachowania bywały niekonsekwentne, a już z pewnością byli zbyt domyślni - na podstawie spojrzenia wiedzieli coś, czego nie powinni się nawet domyślać.
Książkę przesłuchałam i nie najgorzej się przy niej bawiłam. Ma w sobie dużo pozostałości po Wattpadzie, np. to, że bardzo często były przypomnienia, co się stało wcześniej. Gdybym czytała to w papierze czy jako ebook, mocno bym się irytowała językiem - dość prostym z dużą ilością powtórzeń. Ale jako słuchowisko się sprawdza.
Jak już zapewne wiecie, jestem naczelną psychofanką booktourów i jak tylko jest możliwość wzięcia udziału w jakimś interesującym, to zgłaszam się jako pierwsza, tak było i tym razem. Książkę Klaudii Gregorczyk chciałam przeczytać już od bardzo dawna, jednak ciągle zaczynałam coś innego i tak mijał czas, a ja dalej jej nie czytałam. Nagle się okazało, że jedna z osób, które obserwuję organizuje booktour, właśnie z tą książką, więc oczywiście jako pierwsza wyraziłam chęć udziału. Niestety, czego bardzo żałuję, nie mogę ocenić tej książki pozytywnie. Wiele jej aspektów ze sobą nie współgrało, a kreacja bohaterów jest niekonsekwentna. Letha – stanowcza i odważna, jednakże brakuje jej królewskiej krwi. W wyniku wojny jej brat zostaje pojmany przez Czerwonych, a Letha aby go ratować zgadza się udawać królową Niebieskich i wyjść za Aidana – okrutnego księcia Czerwonych. Czerwoni to dwór gdzie kobieta się nie liczy, a przelew krwi, brutalność i intrygi wiodą prym. Letha udając królową Yenisei ma poznać sekrety winnego tej wojny – Domhana. Główna bohaterka ma plan, przetrwać na dworze, wyjść za księcia, a następnie odbyć podróż do swojego kraju i tam wystawić go na pewną śmierć z rąk królowej. Czy Lethcie się to uda? Co jeżeli nie tylko ona ma tajemnice? Książka jest napisana prostym i lekkim językiem, co sprawia, że czyta się ją szybko. Autorka stworzyła fabułę i świat w ciekawy sposób, a sama historia ma swój potencja. Podział świata na Pięć Królestw, gdzie każde włada inną magią jest bardzo interesujący, a ja bardzo liczyłam, że wątek mocy bohaterów będzie miał swój większy udział w książce. Niestety samo wykonanie już mnie zawiodło. Akcja książki na początku jest porażająco szybka, aby potem mocno się wydłużyć i sprawić, że trochę się nudziłam. Lektura zawiera pewne błędy logiczne, np. główna bohaterka wbiega do pałacu, siłą wymijając straże, po to aby przy samych drzwiach królowej okazało się, że zna generała, więc w zasadzie nie musiała się narażać, wystarczyło skorzystać z jego pomocy; Letha jako szpieg, nie została przez nikogo w żaden sposób nakryta ani zdemaskowana, nawet nie wzbudziła w nikim cienia podejrzeń. Bardzo uderze we mnie również fakt, że książka kierowana jest do młodzieży, a zarazem jest na wskroś brutalna, można śmiało stwierdzić, że przesadnie. Szczegółowość opisów czy ilość przelanej krwi w tej pozycji jest przerażająca i mnie zmroziła. Przechodząc do kreacji bohaterów, zacznijmy może od Lethy. Nasza główna bohaterka jest kreowana na silną postać kobiecą, pełną zadziorności i dumy, a w trakcie czytania widzimy, że zachowuje się impulsywnie, momentami jest przesadna w swojej butności, mocno naiwna, a czasami wręcz irracjonalna. Dodatkowo ta silna postać kobieca ma ogromną wadę, przesadną empatię do ludzi, która jest jej zgubą. Wielokrotnie odnosiłam wrażenie, że jest pozbawiona wyobraźni, tak wiele razy przestrzegana, otrzymująca jasny komunikat, że bunt wobec Dahmana może przynieść jej śmierć, brnie dalej w swojej masce kobiety dumnej i niedającej się złamać. Dużym minusem tej postaci był rozdźwięk w sposobie myślenia na temat zabijania innych. W jej mniemaniu ona może zabijać ludzi, tłumacząc to jako obronę własną, dodatkowo podpiera się wyrzutami sumienia, natomiast każdy inny, kto to robi jest potworem, brutalem pozbawionym serca. W mojej opinii jest to bardzo niekonsekwentne i powoduje, że bohaterka przestaje być postacią ciekawą i wzbudzającą sympatię. Jeżeli chodzi o Aidana, to w pewien sposób wzbudził we mnie trochę pozytywnych uczuć, jednak wciąż mam mieszane uczucia w stosunku do niego. Autorka przez całą książkę próbuje pokazać, za pomocą innych bohaterów, że Aidan jest w środku dobrą postacią, a jego brutalność jest maską. Natomiast on san pokazuje i na siłę próbuje udowodnić, że jest brutalem, który niszczy wszystko i wszystkich dookoła, nawet jeżeli ma przebłyski, że może powinien w inny sposób zbliżyć się do Lethy, to nadal, bez zawahania pokazuje tę straszną stronę siebie. Zupełnie jakby był kimś innym dla każdej osoby. Co prawda, możemy to w pewien sposób uzasadnić, m.in. wychowywanie się pod tyranią i przemocą może mieć zgubny wpływ na osobę, niemniej jednak, nadal czuję brak konsekwencji w tworzeniu postaci. Antagonista tej historii, czyli władca Czerwonych – Domhan, jest postacią na wskroś brutalną, pozbawioną jakichkolwiek emocji czy skrupułów. Odnoszę wrażenie, że jego zachowanie pozbawione było wyobraźni, nie dbał on w zasadzie o nic, ani o nikogo, a szczycił się wielkim poparciem swego ludu. Nie widział nic poza czubkiem własnego nosa, zachowując się w sposób okrutny wobec każdego, kto miał śmiałość mu się przeciwstawić. Czuję, że bardzo dużo jego zachowań było przerysowanych, a z powodu nieznajomości historii Domhana nie jesteśmy w stanie stwierdzić, skąd w tej postaci wzięła się tak silna żądza władzy oraz przelewu krwi. Postać jest jednowymiarowa, nie budowana razem z historią, tylko zachowująca się identycznie przez całą książkę. Podsumowując, czuję się zawiedziona tym, że z historii, która miała potencjał, wyszedł twór, który wymaga dokładniejszej redakcji i dopracowania w kilku kwestiach. Mimo tego, że brutalność książki, może kwalifikować ją jako pozycję dla dojrzałych odbiorców, to jednak uważam, że świadomy czytelnik może czuć się nieusatysfakcjonowany jakością historii.
3.5 Bardzo udany debiut! Wciągająca fabuła, która dobrze się czytało. Osobiście liczyłam ja trochę więcej akcji „w terenie”, cała książka działa się w jednym miejscu co momentami było nużące.
„Piekielna narzeczona” to debiut Klaudii Gregorczyk i pierwszy tom cyklu „Piekielna”. Książka powstawała początkowo na Wattpadzie, obecnie jest dostępna jako e-book, audiobook i wersja papierowa na życzenie. Skusiłam się na lekturę powieści dlatego, że jest to mój ulubiony gatunek. Przyciągnęły mnie do niej również okładka i opis, ale też spory szum, który zrobił się wokół książki.
Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się nie być specjalnie skomplikowana, ale to tylko pozory. Letha, główna bohaterka, aby ocalić brata z rąk Czerwonych, decyduje się udawać królową Niebieskich i ma zamiar poślubić potwora, którym jest Aidan – okrutny książę rodu Czerwonych. Dziewczyna ma plan, najpierw będzie szpiegować i wyciągnie potrzebne informacje, później zaprowadzi Aidana wprost w objęcia śmierci. Proste, prawda? No właśnie nie do końca.
W powieść wchodzi się gładko. Od razu dużo się dzieje. Atak Czerwonych, porwanie brata Lethy i odważna decyzja prostej dziewczyny, która ma zapewnić jej bratu bezpieczeństwo. Decyzja, która od samego początku dużo mówi o Lethcie. O tym, jak wiele jest w stanie poświęcić dla bliskich, o tym, jak bardzo rodzinną i związaną z bratem jest osobą. Pokazuje też, że nie brak jej odwagi, stanowczości, waleczności i siły. Później okazuje się, że Letha jest wygadana, pyskata wręcz i lubi ryzyko. Podejmowane przez nią decyzje nie zawsze są trafne, szybciej działa niż myśli. Jest impulsywna. Jej zachowanie jest jednak podyktowane sytuacją, w jakiej się znalazła i próbą jak najlepszego odnalezienia się w niej. Letha jest zagubiona i nie wie, komu może zaufać. Targają nią sprzeczne odczucia w stosunku do Aidana. Przyznam szczerze, że czytając i obserwując jego zachowanie, ja też tak miałam, to raz, a dwa, nie dziwi mnie to ze względu na fakt, że oni dopiero się poznają, a poza tym, kiedy zaczynają pojawiać się uczucia w stosunku do drugiej osoby, nie myślimy racjonalnie. Bo z jednej strony nasza rozumna strona widzi, że ten ktoś nie jest dobry, że postępuje źle, z drugiej serce szepcze coś zupełnie innego, tym bardziej, jeśli w stosunku do nas jej zachowanie ulega zmianie. Z tych powodów potrafiłam zrozumieć chwiejność odczuć głównej bohaterki, jej wahania nastroju. We wszystkim, co robi i myśli, Letha jest szczera i przekonująca i to jest jej główna zaleta. Postaci w książce w moim odczuciu zostały przedstawione wystarczająco dobrze, mają swoje wady i zalety, zachowują się zgodnie ze swoim wiekiem i usposobieniem. I nawet dają się lubić, szczególnie Letha, bo Aidan faktycznie jest tak okrutny jak go opisują, jednak w kontakcie z Lethą zdecydowanie mięknie mu serce. Przyjemnie obserwuje się zmiany, jakie w nim zachodzą.
W powieści dużo się dzieje, dlatego ciężko jest się od niej oderwać. Intrygi dworskie, niebezpieczeństwo, mnóstwo tajemnic, wojna, a do tego wątek aranżowanego małżeństwa, silnej kobiecej postaci i enemies to lovers plus ciekawy system magiczny oparty na żywiołach, przyporządkowanych każdemu królestwu i powiązanych z kolorami. Jak łatwo się domyślić Królestwo Czerwonych włada żywiołem ognia, a Królestwo Niebieskich, skąd pochodzi Letha – żywiołem wody. Pozostałe królestwa także otrzymały władzę nad żywiołami i tak: Srebrnym przypisano lód, Białym wiatr, a Zielonym żywioł Ziemi. Jeśli chodzi o wspomniany już wątek romantyczny, rozwija się on w powieści raczej powoli, dlatego widać wyraźnie, jak bohaterowie stopniowo przechodzą z fazy enemies do fazy lovers, po drodze odnajdując wzajemne zrozumienie, co nie obywa się bez zażartych dyskusji i ostrej wymiany zdań. Relacja tej dwójki rozwija się w sposób naturalny, nie za szybko, nikt nikomu nie wskakuje do łóżka po pierwszym spotkaniu ani po kilku dniach znajomości. I naprawdę świetnie się to czyta. Świat przedstawiony fascynuje i aż chciałoby się dowiedzieć o nim i o magii w nim działającej trochę więcej. Na szczęście „Piekielna narzeczona” to dopiero pierwszy tom i jestem pewna, że w kolejnych tomach poznamy i świat i jego bohaterów jeszcze lepiej.
Jak na debiut jest moim zdaniem bardzo dobrze. Pojawia się w książce trochę błędów, te jednak są sprawą warsztatu, który z każdą kolejną powieścią autorki na pewno będzie lepszy. Prawdę mówiąc, chociaż wiem, że jakieś błędy były, niespecjalnie zwracałam na nie uwagę, bo pochłonęła mnie historia, którą miałam przyjemność poznawać. Bo wciąga, intryguje i potrafi zaskoczyć. Jestem usatysfakcjonowana lekturą i czekam na więcej, bo ta opowieść ma ogromny potencjał. Autorce gratuluję świetnego debiutu, a Wam książkę serdecznie polecam, z zaznaczeniem, że jest dla czytelników powyżej 16 roku życia, ze względu na przemoc i brutalne sceny w niej obecne.
„Zabijanie było dla niej ostatecznością. Nie uznawała go za akt odwagi”. Letha, zgodziła się udawać królowa Niebieskich, żeby ratować swojego brata. Plan wydawał się prosty. Miała wyjść za księcia Czerwonych, odbyć z nim tradycyjną podróż do własnego kraju i oddać go królowej, jak świni na rzeź. Natomiast czy na dworze pełnym intryg i piekielnego gorąca nie wszystko może pójść zgodnie z wyrafinowanym układem... Bardzo ją podziwiałam, że zgodziła się udawać swoją władczynię i wyjść za księcia, żeby ratować swoją najbliższą osobę. Sama nie wiem, czy bym dała radę wytrzymywać w obcym i wrogim kraju, gdzie jest pełno wrogów. „— Nigdy nie wychodź w trakcie rozmowy ze mną i lepiej bądź mi posłuszna, bo zaczynasz mnie denerwować. — Jego głos był twardy i stanowczy”. Aidan, książę i syn władcy królestwa Czerwonych Jest podłym i okrutnym mężczyzną, który nie waha się przed używaniem miecza. Nie znosi sprzeciwu i musi być zawsze po jego myśli Kiedy poznaje swoją narzeczoną, która również jak on ma swoje zdanie, podnosząc, mu przy tym ciśnienie wydaję się, że jest gotów ją rozszarpać... Ten chłopak jest naprawdę świetnie wytrenowaną maszyną do zabijania, czemu w sumie się nie dziwię, mając za ojca tyrana. W trakcie lektury miałam okazję zauważać jego powolną przemianę i z czasem okazywanie ludzkich uczuć. Mam nadzieję, że w dalszych częściach będzie bardziej to widoczne. „— Co ty robisz?! — zapytał, z trudem łapiąc oddech.
— To, co powinnam zrobić już dawno temu”. Aiden i Letha to jedna wielka mieszanka wybuchowa, chociaż woda gasi ogień, tutaj miałam wrażenie, że ogień ją podgrzewał. Ich wzajemne docinki powodowały niejednokrotne wybuchy wulkanu, ale czułam się nimi usatysfakcjonowana. Podobała mi się ta historia, uwielbiam motywy aranżowanego małżeństwa, enemies to lovers i dworskich intryg. Bardzo się cieszę, że Freya w końcu zamknęła swoją paszczę, bo po prostu ta dziewczyna prosiła się o de mnie o niezłe głośne kazanko. Przyznaję, że zabrakło mi troszeczkę tego czegoś. Dobrze się bawiłam. Myślę, że przeczytam drugą część Piekielnej Królowej.
Muszę przyznać, że z początku byłam trochę sceptycznie nastawiona. Książka z początku niezbyt przypadła mi do gustu, pomimo bardzo dobrego wprowadzenia w cały system magii. Odniosłam wrażenie, że autorka pędziła z początkową akcją, żeby znale��ć się w tym właściwym momencie historii. Dodatkowo niektóre wybory głównej bohaterki i ich irracjonalność sprawiły, że moja przychylność znikła.
Wraz z biegiem wydarzeń poczułam, że książka wkracza spowrotem na właściwy tor. Akcja się unormowała, już nie było pogoni z czasem. Główna bohaterka przestała mnie drażnić, a wybory, które podejmowała w końcu zaczęły mieć logiczny sens. Z czasem wciągnęłam się jeszcze bardziej, a aktualnie nie mogę doczekać się kolejnej części. Lecz o czym jest ,,Piekielna narzeczona’’?
66 Od wielu lat trwa wojna pomiędzy królestwem Czerwonych a Niebieskich. Królowi Domhanowi udało się podbić prawie wszystkie pięć królestw, tylko ostatnia żyjąca królowa - Yenisei - stawia opór. Letha nie ma łatwego życia. Ledwie wiąże koniec z końcem, a atmosfera wojny cały czas odbija się w jej życiu. Ukojenie przynosi jej brat bliźniak oraz lekcję historii, które udziela najmłodszym mieszkańcom królestwa. Wszystko zmienia się, gdy podczas jednego z ataków na miasto, brat Lethy zostaję porwany. Dziewczyna zrobi wszystko, żeby ratować brata. Tym sposobem zmuszona jest udawać królową Niebieskich i wyjść za okrutnego księcia z rodu Czerwonych. Trafia na dwór pełen intryg, krwi i mężczyzn, którzy za nic mają opinie kobiet. Letha ma plan, musi wytrzymać do ślubu, odbyć z mężem tradycyjną podróż do swojego kraju i wystawić go królowej na pewną śmierć. Jednak nie zawsze, wszystko idzie zgodnie z planem, prawda? 66
W książce znajdziemy wiele, wiele intryg. Praktycznie każdy bohater ma swój cel i plan, do którego dąży, przez co naprawdę bardzo dużo się dzieję. Akcja toczy się cały czas, nie ma czasu na nude. Miłośnicy krwawych scen znajdą tutaj coś dla siebie i są one świetnie napisane. Także przygotujcie się na mnóstwo krwi.
Jeśli uwielbiacie silne postacie kobiece, to pokochacie Lethe. Mistrzyni władania mieczem, z charakterem i ciętym językiem. Czy to nie brzmi fantastycznie?
Mamy tutaj jeszcze wątek enemies to lovers i to taki z prawdziwego zdarzenia. To nie jest nienawiść przez trzy sceny, tylko ciągnie się ona przez praktycznie całą książką. Jako czytelnicy mamy możliwość obserwowania powolnej zmiany, która zachodzi w relacji Lethy i Aidana. Dzięki narrarcji, którą zastosowała autorka dokładnie wiemy, co siedzi w głowach bohaterów. Także zwolennicy męskiej perspektywy będą zadowoleni.
Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona, bo nie sądziłam, że ta historia tak mi się spodoba, zwłaszcza po takim początku. Jeśli lubicie fantastykę z mnóstwem intryg, silną bohaterką, wątkiem enemies to lovers i systemem magii opartym na żywiołach, to ta pozycja prawdopodobnie przypadnie Wam do gustu.
Rewelacyjny debiut, książka fantasy, która wciąga od pierwszej strony w wir akcji. W tej powieści nie będzie czasu na odpoczynek, za to znajdziecie w niej krew, walkę o władzę, szaleństwo i okrucieństwo. Czy pośród tego zła znajdzie się miejsce na uczucie?
Świat, który został podzielony według sił natury, mieszkańcy każdego królestwa władają innym żywiołem i tak mamy: białych władających wiatrem, niebieskich- wodą, zielonych- ziemią, srebrnych-lodem oraz czerwonych- ogniem. Niestety pewnego dnia równowaga została zachwiana, król czerwonych postanowił zagarnąć ziemię inny królestw. Poradził sobie z wszystkimi poza niebieskimi, tylko ten lud nadal się mu opierał. Po jednym z napadów czerwonych na ziemię niebieskich, Letha, mieszkająca w osadzie rybackiej widzi jak zostaje porwany jej brat. Biegnie do królowej błagając o pomoc. Nie wie jednak jak dużo będzie ją kosztowało odzyskanie wolności Kelvina.
Letha trafia do samego piekła, do zamku czerwonych, miejsca, które na zawsze zmieni jej życie. A umowa którą związała się z królową połączy ją z bestią, której wszyscy się boją. Tylko, czy książe Aiden, jest tak przesiąknięty złem i okrucieństwem jak wszyscy myślą?
Wspaniale bawiłam się czytając tę książkę, to rewelacyjny początek, jak sądze rewelacyjnej serii💙 po zakończonej lekturze tak naprawdę mam więcej pytań niż odpowiedzi. Bohaterowie świetnie wykreowani, okrucieństwo Domhana, niepokorna natura Lethy, dobroć Rose, wierność i wredota Hali Tak zachwycam się, tak podobało mi się, tak polecam i w końcu TAK CHCĘ WIĘCEJ 🙂
💧Przedstawiony świat tj.: królestwa żywiołów i atak władcy ognia bardzo przypomina mi wojnę z Avatara. Sama fabuła jest sztampowa, a w dodatku okropnie przewidywalna. Takie typowe wykorzystanie wątku enemies to lovers. Koń bohatera daje się dotknąć tylko swojemu właścicielowi ALE Letha bez problemu go głaszcze. I oczywiście jest INNA NIŻ INNE DZIEWCZYNY. Umie walczyć, lubi nosić spodnie i nie daje sobie nikomu w kaszę dmuchać (do tego jeszcze przejdziemy). I bardzo irytowało mnie określanie bohaterów "czerwonymi" "niebieskimi" itp. 💧Postacie: 🔥Letha bardzo irytowała mnie swoją bezmyślnością. Cały czas ktoś mówił jej, że ma czegoś nie robić, a ona swoje. I potem dziwi się, że ponosi jakieś konsekwencje 😶. W założeniu autorki (chyba) miała to być silna postać kobieca, ale jak dla mnie była po prostu trochę głupia. Ogólnie irytowała mnie ta postać. 🔥Aidan to w sumie typowy bohater z trudną historią. Jego ojciec ma wobec niego wygórowane wymagania i to wszystko. I oczywiście najpierw nienawidzi Lethy, a później mmm... jednak nie...? 🔥Domhan jest tyranem i to wszystko co o nim wiemy. 🔥Hali jest jedną z moich ulubionych postaci, podoba mi się jej przemiana. 💧Inne obiekcje: 🌱 Jak dla mnie książka była zbyt przesiąknięta przemocą, która w pewnym momencie była wręcz karykaturalna. Na egzekucji wręcz przewracałam oczami. Jak dla mnie było to niepotrzebne. 🌱 Sporo powtórzeń. Aidan jest potworem, ale może jednak nie. Czerwoni nie szanują kobiet. Fala jest symbolem niebieskich. 🌱 Niemal wszyscy bohaterowie mają problemy z agresją, a latające stoły, krzesła i wazony są tam normą. 💧Plusy: Postać Hali, pokazanie w miarę realnych stosunków na dworze (dominacja mężczyzn). Nawet się wciągnęłam w tą książkę, ale słuchałam audiobooka i śledziłam sobie F1, więc 🧡. Nie było najgorzej, ale nie przywiązałam się do żadnej postaci więc 2/5⭐️.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Książka "Piekielna narzeczona" jest debiutancką powieścią autorki, a jak już wiecie bardzo lubię poznawać nowych pisarzy dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu. Do sięgnięcia po historię Lethy zachęcił mnie interesujący opis i świetna okładka. Jest to powieść z gatunku literatury młodzieżowej w klimacie fantasy. Znajdziemy tutaj motyw enemies to lovers, który ja osobiście bardzo lubię. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Ja przeczytałam ją już jakiś czas temu i zajęło mi to jeden wieczór. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona, natomiast bohaterowie zostali naprawdę świetnie wykreowani. Główna bohaterka - Letha to bardzo charakterna postać, która od pierwszych stron zaskarbiła sobie moją sympatię. Byłam szalenie ciekawa jak autorka poprowadzi jej historię, z jakimi przeciwnościami przyjdzie jej się zmierzyć. Akcja powieści jest poprowadzona w taki sposób, że nie ma tutaj nawet chwili na nudę, a wydarzenia mające miejsce w życiu bohaterów i na Dworze Czerwonych wywołują ogrom skrajnych emocji. Autorka w naprawdę świetny sposób przedstawiła ten pełen tajemnic i intryg świat, następuje również kilka intrygujących plot twistów, których ja osobiście kompletnie się nie spodziewałam. Zakończenie jakie zaserwowała tutaj autorka sprawiło, że z ogromną przyjemnością sięgnę po dalsze losy bohaterów. Miło spędziłam czas z tą książką i czekam na więcej! "Piekielna narzeczona" to historia idealna na fanów młodzieżowego fantasy! Polecam!
"Piekielna narzeczona" to książka, która - chociaż niepozorna - naprawdę mnie zaciekawiła. Z początku piękną okładką, która rzuca się w oczy i wygląda po prostu wspaniale. Później fabułą, która jest co prawda nieco przewidywalna i powtarzalna, ale ma też wiele cech, które wyróżniają ją spośród innych podobnych historii.
Świetnie poprowadzony został jeden z moich ulubionych motywów, czyli enemies to lovers. No dobra, właściwie bardziej enemies to friends, ale jestem bardziej niż pewna, że w kolejnym tomie będą już lovers 😅
Kolejny plus - pomysł na bohaterkę, która jest zwykłą dziewczyną, ale musi udawać królową. Jasne - coś takiego za nic by nie przeszło. Ale z ogromnym zaangażowaniem śledziłam losy zadziornej Lethy i kibicowałam jej w tej szalonej intrydze! 😄
Spodobał mi się także system magii oparty na mocach żywiołów - chociaż wolałabym, żeby został on nieco lepiej wyjaśniony. Podobnie podział polityczny - nie wiemy o nim zbyt wiele, ale wydaje się on naprawdę ciekawy.
Wrażliwszych ostrzegam, że w książce wiele jest scen przemocy - a niektóre są naprawdę mocne i brutalne 😮
Czego odrobinę mi zabrakło? Na pewno jakiegoś szalonego plot twistu, dzięki któremu zapamiętałabym tę historię na długo. Może mocniejszych emocji, przez które przeżywałabym ją jeszcze wiele godzin po skończeniu? Wiem na pewno, że przed sięgnięciem po drugi tom będę musiała przeczytać pierwszy jeszcze raz, bo wiele szczegółów już mi umyka...
Naprawdę jestem zachwycona. Jak na debiut jest to niezwykle dobra książka. Już od pierwszych stron zaczyna się coś dziać. Nie znajdziecie to przydługiego wstępu do historii, który będzie się ciągnął przez 1/4 książki. Od razu jesteśmy wprowadzeni w wir akcji. Co uwielbiam, bo dłuższe początki zwyczajnie mnie nudzą i często mam później problem żeby wkręcić się w historię. Także za to ogromny plus!
Bohaterka jest charakterna, nie można się przy niej nudzić. Ja postawiona na jej miejscu sama zaszyłabym sobie buzię i nie wychodziła z komnaty, póki nie musiałoby to być absolutnie konieczne. Letha stawia się na każdym kroku i walczy o dobro innych ludzi, często przymykając oko na to co stanie się z nią samą.
Jej pokojówka doprowadzała mnie do szału, a sam książę jest takim bohaterem, którego można się było spodziewać. Okrutny, ale przy dziewczynie mięknie mu serce 🙈 ale ja takich lubię! Przynajmniej widać w nim jakąś zmianę.
Jeżeli chodzi o samą historię to mnie ogromnie zadowoliła. Królewskie sekrety, zamkowe intrygi to coś całkowicie dla mnie, kupił mnie już sam opis książki, a treść kompletnie przekonała o tym, że warto było sięgnąć po tą książkę.
Jedyne co lekko mnie drażniło to taka mała powtarzalność. Główna bohaterka dosyć często powtarzała, że książę jest przecież okrutny i wcale nie powinna darzyć go żadnym cieplejszym uczuciem. Także to jest jedyna sprawa jaka mi nie podeszła, ale w ocenie całości nie wpływa ona raczej na mój odbiór powieści.
🔥Lubicie w książkach silne główne bohaterki, które nie są jednocześnie żenujące? - pokochacie Lethę! 🔥Podoba wam się wątek hate – love, ale jednocześnie jesteście zwolennikami slow burn? – sięgajcie po Piekielną! Fantastyka, zamek, żywioły, intrygi – to i wiele więcej znajdziecie w tym przecudownym debiucie autorki❤️
Książka opowiada historię Lethy, która by uratować brata z niewoli musi udawać królową oraz podając się za nią wyjść za księcia wrogiego królestwa Czerwonych. Będąc jedną z Niebieskich, nie będzie jej łatwo odnaleźć się wśród nikczemnych mieszkańców zamku. Tym bardziej, że między Czerwonymi i Niebieskimi trwa krwawa wojna.
Letha jest silną kobietą, nie dającą sobie w kasze dmuchać, jednak musi trochę ugasić swój temperament, by zgodnie z wolą swojej królowej móc dobrze wykonać swoją rolę na dworze Czerwonych.
Aidan – zepsuty, złowrogi książę robi wszystko pod dyktando swojego bezwzględnego ojca. Jednak od razu możemy zobaczyć, że pod powłoką złego dziedzica siedzi zbuntowany, dobry mężczyzna.
Może to właśnie naszej głównej bohaterce uda się go złamać? 🙈
To jest dopiero pierwszy tom, który jest wprowadzeniem do czegoś więcej. Nie mogę się doczekać kontynuacji, bo będzie się wiele wiele działo, jestem tego pewna!🔥❤️
Letha zostaje zmuszona przez sytuację życiową do udawania królowej Niebieskich i zostaje narzeczoną opresora - księcia Czerwonych. Na dworze wroga ma styczność z intrygami, złym traktowaniem i dużą ilością problemów. Jednakże ma ona plan, musi tylko wytrzymać do nieszczęśliwego ślubu.
Jestem pozytywnie zaskoczona. Przeważnie nie gustuję w opowieściach bazujących na zemście i uczuciu nienawiści, ale przy "Piekielnej Narzeczonej" bawiłam się świetnie. Letha jest bohaterką którą się lubi, pomimo tego, że bywa narwana. Ma silny charakter, ale jest też miła i współczująca. Ma wielkie serce. Po drugiej stronie mamy księcia, który wydaje się być okrutny i zimny, ale nie jest to do końca prawda. Dobrze oglądało mi się zmiany w nim oraz to w jaki sposób wyjaśniało się dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej. Główny złoczyńca jest straszny i o to chodzi. Podoba mi się to, że jest zły do szpiku kości, nie zawsze trzeba mieć postacie, które są np. niezrozumiane i dlatego stają się antagonistami. Elementy magii również bardzo mi podeszły do gustu, nie są na pierwszym planie ciągle, ale grają ważną rolę.
Książka przez cały czas trzymała mnie w napięciu, wywołała dużo różnych odczuć i nie mogę się doczekać, aby poznać dalszą historię Lethy :)
Cóż mogę powiedzieć? doczekaliśmy się Lethy i Aidana na papierze!! Pierw ich historię mogliśmy czytać na wattpadzie, a teraz można na nowo zakochać się w tej powieści o wodzie, która pokochała ogień 😍😭.
Pierwsza część trylogii o miłości i poświęceniu siebie.
Wszytsko dzieję się magicznej krainie gdzie, niektórzy ludzie mogą władać żywiołami. Główna bohaterka podejmuje plecy wahania decyzja o tym aby zgodzić się na układ ze swoją uwag czynią tylko po to by ratować brata. Jednak wtedy jeszcze nie wie co czeka ją na Czerwonym Dworze.
Letha chodź z pozoru wydaje się cichą myszką to jednak w środku siebie wie, że nią nie jest. Choć na początku może się wydawać iż pójdzie na marne to jednak los chciał aby Aidan pojawił się w jej życiu.
Bohaterowie choć jest ich dużo to na spokojnie można zapamiętać kto jest kim. Fabuła nie zanudzi czytelnika, ponieważ jest żywa i ciągle coś się dzieje. Sam zamysł na książkę jest super i nie mogę się doczekać aż w moim posiadaniu pojawi się resztą trylogii!
Z czystym sercem mogę polecić całą trylogię i gratulować autorce dobrej książki! 💙❤️
Jestem zdziwiona tym, jak bardzo się w to wciągnęłam XD. I fakt, w niektórych miejscach widać, że to debiut, ale fabuła leci do przodu tak, że nie można się oderwać - połknęłam tę książkę dosłownie na raz.
Naprawdę, nie spodziewałam się. Byłam przygotowana na jakieś 2/10 czytadełko, a tu taka niespodzianka ✨
Chociaż przez pierwsze rozdziały miałam w głowie tylko: "W dawnych czasach cztery narody żyły ze sobą w pokoju, jednak kiedy naród ognia zaatakował, wszystko się zmieniło." ☠️☠️☠️ DON'T BLAME ME, TO PORÓWNANIE WYDAJE SIĘ OCZYWISTE 😭 Nie wiem, czy to umyślna inspiracja, czy tylko moje urojenia w głowie, ale nawet nie chce mi się teraz konfrontować tego z faktami, bo oczy mi się zamykają.
Ja szanuję sen. Jeśli zarywam nockę dla książki, to musi być dobra. 🔥
Jeg er positivt overrasket. Jeg liker vanligvis ikke historier basert på hevn og hat, men jeg storkoste meg med denne boken. Letha er en heltinne som er likt, til tross for at hun noen ganger er het i hodet. Hun har en sterk karakter, men hun er også hyggelig og medfølende. Hun har et stort hjerte. På den andre siden har vi en prins som virker grusom og kald, men det er ikke helt sant. Jeg likte å se endringene i ham og hvordan det ble forklart hvorfor han oppfører seg som han gjør. Hovedskurken er skummel og det er poenget. Jeg liker at han er ond innerst inne, man trenger ikke alltid ha karakterer som for eksempel blir misforstått og derfor blir antagonister. Jeg likte også elementene i magi, de er ikke alltid i forgrunnen, men de spiller en viktig rolle. Fire stjerner.
3/10 - kiedy czytam książkę dłużej niż 4 dni to albo nie mam czasu albo autor nie potrafi mnie wciągnąć w historię. Niestety tutaj mamy do czynienia z drugim przypadkiem. Historia i pomysł na fabułę? Fajne. Wykonanie? Średnie, jak nie bardzo kiepskie. Sposób przechodzenia z wydarzenia na wydarzenie mi się w ogóle nie klei, rzeczy dzieją się znikąd, wątek romantyczny wcale nie jest romantyczny a enemies to lovers wykonane bardzo słabo i niewiarygodnie. Co więcej, książkę po prostu ciężko się czyta ze względu na jej napisanie, zdania są krótkie, nie ma zbyt wiele wielokrotnie złożonych, co sprawia że czułam się jakbym czytała wypracowanie dziecka z 7 klasy. Szkoda, bo pomysł fajny. Wątpię czy przeczytam kolejne części. :(
Opowieść o dziewczynie, która żeby ocalić brata z rąk wroga podaje się za swoją królową. Udaje się na dwór Czerwonych wraz ze służbą wybraną przez królową Niebieskich, by zostać żoną następcy tronu, a następnie zabić jego i króla, kiedy odwiedzą jej kraj. Jednak po czasie zbliża się do księcia oraz zaprzyjaźnia się z nową żoną króla. Przez niedopatrzenie, kiedy podpisywała umowę tak naprawdę nie wie na co się zgodziła oraz że w zamku nie tylko król chciał jej śmierci. Jest też mały kruczek w umowie przez który w ostatniej chwili zastanawia się czy nie podjęła złej decyzji godząc się tam przybyć jako królowa.