Ratowanie samobójców, uprowadzenia, zagrożenia terrorystyczne, pogoń za bandytami, wykrywanie zabójstw, a z drugiej strony korupcja, współpraca ze światem przestępczym, degeneracja moralna, alkoholizm, eskapady do agencji towarzyskich. Wszystko w klimacie "odnowionej, demokratycznej III Rzeczypospolitej", która wciąż przypomina PRL. Tematy, które szary obywatel zna tylko z filmów takich jak "Drogówka", "Pitbull" czy "Psy" stanowią kanwę tej książki.
Najsłynniejszy polski negocjator policyjny, który pracował przy blisko 50 porwaniach dla okupu, zdradza kulisy pracy w polskiej policji od początku lat 90. Ujawnione w tej książce prawdziwe historie były kanwą scenariusza - ostatecznie niezrealizowanego - serialu kryminalnego "Bernard X" w reżyserii Patryka Vegi (twórcy kultowego "Pitbulla"). Teraz pierwszy raz wychodzą na światło dzienne.
Dariusz Loranty (ur. 1962) - były policjant, nadkomisarz w stanie spoczynku, wieloletni pracownik Wydziału ds. Terroru Kryminalnego i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Pierwszy w historii stołecznej policji Koordynator Negocjacji i Dowódca Zespołu Negocjatorów Policyjnych. Pracował przy dziesiątkach porwań, szantaży i wymuszeń. Posiada m.in. certyfikat Departamentu Stanu i FBI "Negocjacje policyjne w rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych". Felietonista. Obecnie częsty komentator telewizyjny, występuje w mediach drukowanych i elektronicznych. Człowiek, który tak naprawdę nie boi się mówić z otwartą przyłbicą o patologiach, które dotykają Polskę lokalną, oraz Polskę w tym szerokim znaczeniu.
Źródła: Okładka książki Spowiedź psa. Brutalna prawda o polskiej policji
Ratowanie samobójców, uprowadzenia, zagrożenia terrorystyczne, pogoń za bandytami, wykrywanie zabójstw, a z drugiej strony korupcja, współpraca ze światem przestępczym, degeneracja moralna, alkoholizm, eskapady do agencji towarzyskich. Wszystko w klimacie „odnowionej, demokratycznej III Rzeczypospolitej”, która wciąż przypomina PRL. Historie, które szary obywatel zna tylko z filmów takich jak „Drogówka”, „Pitbull” czy „Psy” teraz okazują się rzeczywistością. (Fronda)
To rozmowa dwóch mężczyzn – starego i młodego. Młody zasiadł do rozmowy zdaje się, zafascynowany światem twardych glin, chcąc odkryć o nich prawdę. Stary tę prawdę posiada, nosi w sobie jak kamień u szyi. Z czasem widzimy nie tylko rozmowę, ale i zacieśniającą się więź. Bo człowiek to nie maszyna, to nie kalka z tanich Cop shows. Istota ludzka to gąbka – chłonie doświadczenia. Alek Majewski gąbkę wyciska. (Arkady Saulski)
Tragedii nie było jak to się czasem zdarzy przy książko-wywiadach. Ich najsłabszym punktem każdorazowo bywają źle zadane lub zwyczajnie głupie pytania. Tutaj nie było z tym tak źle, choć do błyskotliwości i umiejętności wejścia w temat pytającemu daleko. Przez to nie było tak ciekawie jak mogło być, bo Loranty jest osobą, którą warto było pytać. Były lepsze (ciekawsze) momenty i te całkiem zbędne, a niektóre fragmenty, co mi się nie podobało, pojawiły się chyba dlatego, że muszą się pojawić w tego typu książkach.. Warto też zaznaczyć, że tytuł książki jest bardzo na wyrost - ani to spowiedź, ani nie ma w niej brutalności.
Well, nie bylo to az tak brutalne jak sie zdawalo. Glowne przeslanie: - w policji sa uklady i uklad feudalny - w policji sie chleje - zomowcy i milicjanci starego ukladu ustawiali swoich jak chcieli...ale ich jest juz coraz mniej - praca policjanta jest niezwykle angazujaca emocjonalnie i trudno polaczyc to z zyciem prywatnym - widac ze wywiad bardzo ugrzeczniony, niewiele przeklenstw i sposob wyslawiania sie nie psujacy do policjanta ktory zyje w pelnej skali emocji
Ale ogólnie fajna lektura dla relaksu jeśli ktoś lubi reportaże oparte na faktach w klimacie kryminalnym
Reszta to typowa kosodrzewina, mała intelektualnie i miałka merytorycznie, nauczona trzymania się stołka i bujania zgodnie z wiatrami. Nie bardzo przepadam za książkami w formie wywiadu rzeki, bo ciężko się skupić na konkretnych wątkach przy formie pytanie-odpowiedź, ale było w niej kilka interesujących spostrzeżeń i historia uprowadzenia Hindusa, którą kilka tygodni temu mogłem poznać od strony gangu a teraz policji.
Ciekawa książka, chociaż niezbyt porywająca. Wywiad przeprowadzany trochę zbyt chaotycznie, przez co czasem ciężko złapać wątek, ale ogólnie jest poruszony ciekawy punkt widzenia, o którym pewnie wiele osób urodzonych po 90 roku może sobie nie zdawać sprawy. Zachęcam do przeczytania zwłaszcza jako punkt widzenia zmian społecznych w Polsce, a mniej jako książkę o policji.
Wywiad, z którego wyłania się obraz polskiej policji zupełnie nagiej. Wulgarnej, pijanej, często nieprzygotowanej do swoich zadań - czasem profesjonalnej, przeszkolonej. Prawda pewnie gdzieś po środku.
Fajna książka w formie wywiadu. Autorzy poruszają wieke ciekawych tematów. Dużo spraw poza suchymi faktami jest popierana sytuacjami z życia. Jeden minus troche za krótka. Moge polecić
Loranty to Goebbels z "Pitbulla"! Niby facet ciekawie opowiada, barwnym językiem, sporo historii z życia (pracy), ale czegoś tu brakuje (i nie mówię o porządnej korekcie).