Po wszystkich zawirowaniach sercowych (i finansowych) Judyta jest szczęśliwa. Książę na białym koniu, przebrany za socjologa w starym oplu, zakochał się, oświadczył i wyjeżdża do Stanów. Tosia odgraża się, że zda maturę. Ale w życiu Judyty pojawia się ktoś, kto wie lepiej, co będzie dla niej dobre. Czy wystarczy jej niezależności i uporu, by odnaleźć w końcu własną drogę?
Trzecia część przygód Judyty – kobiety pełnej energii, temperamentu i (poza chwilami zwątpienia) humoru – z pewnością ucieszy nie tylko wielbicielki Nigdy w życiu! i Serca na temblaku. To ciepła i zabawna opowieść o tym, że nawet gdy na niebie nie ma ani jednej chmurki, trzeba być gotowym na niespodzianki, wobec których zdrowy rozsądek bywa bezradny...
Urodziła się w lipcu 1957 roku w Krotoszynie. Obecnie mieszka pod Warszawą z córką, kotami i psem. Zanim zajęła się literaturą pracowała m. in. jako salowa, korektorka, aktorka, dyrektor składu celnego, a nawet jako konsultantka w biurze matrymonialnym. Pracowała też jako specjalista ds. szkoleń w fundacjach demokracji lokalnej oraz jako pomoc cukiernika. Jej sztuka „Kot mi schudł” otrzymały po cztery nagrody na konkursie dramaturgicznym Tespis 2000, a „Kot mi schudł” w 2001 zdobył Grand Prix pierwszego Krajowego Festiwalu Słuchowisk Polskiego Radia i Teatru Telewizji w Sopocie w kategorii spektakli radiowych. Jest laureatką wielu nagród, m.in. nagrody „AS” EMPiK-u w 2001 i 2002 roku oraz nagrody wydawniczej „IKAR” w 2001. W 2002 r. wspólnie z Andrzejem Wisniewskim wydała książkę "Związki i rozwiązki miłosne". Już bardziej prywatnie boi się wojującego feminizmu i jest przeciwna stawianiu przy garach faceta, który nie lubi i nie umie gotować. Wolałaby, żeby poszedł do szopy naprawiać rower.
Ukochana książka Grocholi to Mistrz i Małgorzata, a ideałem mężczyzny jest Mistrz.
Có lẽ đôi hiểu thêm chút chút về phụ nữ, khi quay cuồng với hội chị em nhiều chuyện, với cô con gái tuổi teen quậy phá, với ông chồng cũ xàm xí, với hôn phu không quan tâm cô nhiều như cô muốn (mà khoan, quan tâm như thế nào mới là đủ nhiều vậy thưa quý cô), với ba mẹ thích điều khiển và xen vào cuộc sống con cái, với công việc, với trường học, với siêu thị...
Có lẽ Judyta cuối cùng cũng hiểu rằng mình không phải cái sọt rác đề mọi người đổ tất cả mọi thứ lên đầu cô.
Powtórzę za Zdzisławem Jaskułą: Ja Grocholę! To było kiepskie, bardzo kiepskie. Nie wiem, co mnie bardziej irytowało: główna bohaterka czy styl Grocholi? Judyta (prawie 40-letnia kobieta) zachowywała się (w najlepszym razie) jak rozchwiana emocjonalnie nastolatka. Do tego ten jej myślowy słowotok. Okropność! Taką chaotyczną i głupią narrację określiłabym jako grocholenie. Ktoś powinien tego zabronić. To zbrodnia na czytelniku.
Ja wam pokażę to 3 część słynnej serii o rozwódce Judycie i jej życiowych perypetiach. Książka utrzymana jest w tym samym komicznym stylu. Płakałam ze śmiechu. Już myślałam, że się z Adaśkiem nie zejdą, ale.... Happy end jest :)
Những câu chuyện thường ngày, gần gũi, đơn giản nhưng thú vị với giọng văn hài hước của tác giả.
Đọc truyện giống như xem 1 bộ phim truyền hình dài tập, bộ phim dành cho phụ nữ, cho những bà nội trợ với những câu chuyện cuộc sống, rắc rối hàng ngày, tình yêu.... đúng là 1 bộ phim dài tập, và b có thể đọc nó dài ngày, rảnh rỗi và thư giãn, không cần thiết phải vội vã như phim điện ảnh đâu. ;)
Điều thú vị là tác giả là người Ba Lan, nên câu chuyện sẽ có bối cảnh và cuộc sống của người Ba Lan, những người đông âu, họ hiện đại như phương tây, nhưng cũng có quá khứ xhcn như chúng ta, cũng tem phiếu, bao cấp. Điều đó khiến cho độc giả đọc vừa quen vừa lạ, 1 cuộc sống gia đình phương tây, với những thứ giống chúng ta ngày xưa.
Ten od Jolki czyli Eksio, wykorzystując uczucia i łatwowierność ich wspólnej córki, Tosi, oraz nieobecność Adama, przebywającego na stypendium w Chicago, doprowadza do poważnych zawirowań w życiu Judyty. W czym poważny udział mają również kłopoty w pracy oraz pełni dobrej woli lecz nadopiekuńczy rodzice Judyty i jej przyjaciele.
Nie powiem, opowiadaniu o kolejnych etapach narastającego bałaganu w życiu bohaterki, w którą wciela się czytająca audiobooka Danuta Stenka, trudno mi się było oprzeć. W tym tomie autorami większości durnych posunięć są „życzliwi” z otoczenia Judyty. Ona sama błysnęła skrajną naiwnością i niewybaczalną głupotą tylko raz, gdy zgadza się na podpisanie swoim nazwiskiem reportażu z prowincji wypaczającego jej oryginalną relację. Na tego typu przykłady zmanipulowanego pseudo-dziennikarstwa jestem szczególnie uczulona. A Katarzyna Grochola wydaje się być obecności podobnych praktyk w pełni świadoma i dobrze, że je ośmiesza!
Postscriptum: Ekranizacji „Ja wam pokażę!” nie widziałam. Na Filmweb większość opinii krytykuje obsadę aktorską. Jeśli chodzi o nieobecność w niej Danuty Stenki, absolutnie zdziwiona nie jestem.
O, litości. Dlaczego marnuję swoje życie na tak złe książki. Co prawda w tej części widać, że autorka lepiej operuje słowem, dramat zdań prostych został zażegnany. Niemniej Judyta wciąż jest antybohaterką: nudną i jakby stworzoną właśnie po to by czytelniczki mogły o niej czytać i myśleć "jest mniej zaradna, bardzo naiwna, niespecjalnie bystra, a jest szczęśliwa!". Fabuła tak przewidywalna, że dobrnięcie do końca wymagało szczególnej cierpliwości.