Kiedy na olimpiadzie w Pekinie wybucha afera dopingowa, kariera Ayanleha Makedy kończy się równie niespodziewanie, jak się zaczęła. Z podium i salonów śmietanki towarzyskiej trafia wprost do okopów w ogarniętej wojną ojczyźnie. Rozpoznaje go zafascynowany sportem francuski dziennikarz i na własną rękę próbuje zgłębić okoliczności skandalu, który zakończył karierę Ayanleha. Długie rozmowy Frédérica z bliskimi i współpracownikami wybitnego maratończyka rzucają światło nie tylko na tajemniczą sprawę, ale są także źródłem wiedzy o stereotypach i uprzedzeniach, z którymi stykają się na co dzień i biali, i czarni.
Jean Hatzfeld is a journalist. He worked for many years as a war correspondent for Libération, a French newspaper, before leaving to focus on reporting the Rwandan genocide.
Ciekawa powieść o różnicach między białymi a czarnymi. Historia o tym, jak bardzo my biali kiedy nam nie idzie, kiedy los nam rzuca kłody pod nogi doszukujemy się tego, dlaczego akurat nas to spotyka, a po drugiej stronie mieszkańcy czarnego lądu, którzy korzystają z losu tyle na ile mogą, a kiedy los przestaje im sprzyjać wracają do swojego starego życia bez żadnych pretensji, zawierzając wszystko gwiazdom oraz mistycyzmowi, który jest wśród nich głęboko zakorzeniony.
Pozycja moim zdaniem nie dla wszystkich i raczej dla ludzi, którzy interesują się bardziej życiem na czarnym lądzie niż doszukujących się smaczków związanych z aferą dopingową.
L'auteur de l'extraordinaire trilogie rwandaise (Dans le nu de la vie / Une saison de machettes / la stratégie des antilopes) narre ici la biographie imaginaire d'un marathonien éthiopien qui connut la gloire aux jeux olympiques d'Athènes et de Pékin avant d'être déchu à la suite d'une sombre affaire de dopage. On voyage beaucoup dans ce court roman, des déserts de l'Ogaden aux bidonvilles d'Addis Abeba, des quais de la Seine à Paris aux thermes de Karlovy Vary. Le héros, un journaliste, double autobiographique de l'auteur, part sur les traces des personnages qui ont entouré le marathonien : son épouse, son entraîneur, son ostéopathe ... La foulée marathonienne est question de rythme. Le roman de J Hatzfeld a un défaut : il ne le trouve pas, hésitant entre des descriptions inutiles des convois de dromadaires à la frontière somalienne et une enquête documentaire captivante sur les milieux de l'athlétisme. Après "Courir" de J. Echenoz, qui ne m'avait pas non plus convaincu, serait-ce le signe qu'écrire sur l'athlétisme est une gageure ?
Je suis une fidèle lectrice de Jean Hatzfeld mais ce livre-là m'a fait peiner, pauser, m'arrêter pour ensuite finir en ne lisant que les grandes lignes. C'est rare mais c'est arrivé. Peut-être que Jean Hatzfeld sait mieux retranscrire des histoires narrées qu'en inventer.
Interesting story but I was hoping it would focus more on the war between Somalia and Ethiopia - the war is present throughout the book but at no point are the roots of the conflict made clear.