Śmierć nie jest chwytliwym tematem, umieranie najbliższych tym bardziej. Paraliżuje nas lęk i przerażenie. Jak pogodzić się z odchodzeniem najbliższych, ukochanych ludzi? Jak uporać się z żałobą po ich śmierci? Kiedy wydaje się, że straty już nikt i nic nie uleczy. Towarzyszenie bliskim w odchodzeniu może stać się dla każdego człowieka, mimo bólu, doświadczeniem najważniejszym i niesłychanie wartościowym, lekcją akceptacji, otwarcia na nowe. Ból po utracie ukochany ludzi jest wielki, ale siły życia są potężne.
Renata Dziurdzikowska w swojej książce Możesz odejść, bo cię kocham ukazuje śmierć jako integralną i wspaniałą część naszego życia.
Mam bardzo mieszane odczucia po skończeniu tej książki. Z jednej strony pomogła mi pożegnać się, zainspirowała do zrobienia tego po swojemu, od serca, obok społecznych rytuałów. Tego mi było potrzeba, bo moja strata zdarzyła się nagle. Wiele z przedstawionych tekstów jest pięknych i mądrych, takich gdzie ludzie obnażają swoją duszę i mówią o najtrudniejszym. Największą ich wartość widzę w akceptacji różnych sposobów przeżywania żałoby, reagowania na śmierć bliskich, godzenia się ze stratą. Widać też w wypowiedziach i fragmentach cytowanych książek wagę życia, jego piękno i drastyczną zmianę perspektywy, jaką przynosi śmierć bliskiej osoby. O tym niestety łatwo się zapomina i znów koncentrujemy się na drobiazgach, które dzielą zamiast na miłości, która łączy.
Słabością książki było w moim odczuciu włączenie do niej tekstów o innych rodzajach rozstań - z etapem życiowym, pracą, opinią o sobie czy złym nawykiem. Nie podobało mi się zrównywanie sytuacji żałoby po prawdziwej śmierci ze smutkiem po rzuceniu palenia. Nawet jeśli obie sytuacje mają jakieś wspólne elementy, nie kupuję tego i uważam za naciągane.
Podsumowując - pierwsze rozdziały uważam za bardzo wartościowe i podnoszące na duchu. Ostatnie można sobie darować.
Książkę możnaby znacząco poprawić. Temat ważny, dobra treść, pokazane wiele spojrzeń i wierzeń. Niestety te plusy są zasypane niepoukładaniem, powtórzeniami (często słowo w słowo) i ogólna chaotycznoscią tekstu.
Książka przyjmuje format wywiadów co uzasadniana powierzchowne przedstawienie niektórych (czasami kluczowych) aspektów przedstawionych podejść, niestety będzie to skutkowało niepłnym lub kompletnie błędnym zrozumieniem u czytelnika, zwłaszcza jeśli dany koncept jest odległy kulturze chrześcijańskiej.
This is an amazing book about life and death and how they are intertwined. It certainly gives hope to those who struggle with their fear of death. It shows, once again, that we need to remember about one universal truth: only love is real and only love lives on when everything else dies.
Trudno pogodzić się ze śmiercią osoby bliskiej, a zwłaszcza ze śmiercią dziecka czy osoby młodej. Ta książka może pomóc przeżyć żałobę i stratę, które mogą zatruć życie osób pozostałych przy życiu.