Człowiek ma prawo do wszystkich emocji. Ma też prawo do uznania swoich krzywd i stanięcia w PRAWDZIE.
Trudy dzieciństwa, anoreksja, bulimia, uzależnienie od sportu, nieudane małżeństwo, samotne macierzyństwo, wieloletnia terapia jako osoby współuzależnionej i wiele innych, nie odniosły zwycięstwa nad pełnym radości uśmiechem.
Autorka znana z niebywałego autentyzmu, dzieląc się skrawkami ze swojej codzienności, łamie stereotypy dotyczące osób pochodzących z trudnych środowisk.
Swoim zwyczajem nie unika niewygodnych tematów, a jej odważne szczerość, wylewność i humor inspirują do poddania się refleksji nad własnym życiem.
Napisane z gawędziarskim talentem opowieści o drodze zwykłej dziewczyny, która mimo licznych upadków stara się żyć życie ze swoich marzeń, niewątpliwie rozbudzają nadzieję.
Optymizm bijący z szokujących faktów, został przekuty w CICHE CUDA. A te zdumiewają, otwierają szeroko oczy i nie pozwalają oderwać się od lektury.
Niemczynow wciska w fotel i... czyni to z niebywałym wdziękiem.
Anna H. Niemczynow – (ur. 1982) zadebiutowała w 2017 roku powieścią W maratonie życia (jako Anna Harłukowicz-Niemczynow). Rozgłos na polskim rynku wydawniczym przyniosły jej książki: Jej portret, Którędy do raju, Uśpione namiętności i Ciche cuda.
Autorka studiowała nauki polityczne, prawo administracyjne i pedagogikę na Uniwersytecie Szczecińskim. Po uzyskaniu dyplomów pracowała jako urzędnik państwowy. Ceniona za autentyzm, odwagę i szczerość pełnoetatowa pisarka po latach emigracji wróciła do korzeni. Mieszka w podszczecińskiej wsi, gdzie w zaciszu domowego ogniska powstają jej kolejne książki.
Prywatnie jest mamą dwójki dzieci, właścicielką dwóch psów i miłośniczką dalekich podróży, którym z fascynacją się oddaje.
Pisze, aby nieść dobro – to jej życiowe powołanie.
Ona to ma życie! Udało jej się stworzyć wspaniałą rodzinę, ma męża, dzieci i wiele innych powodów do radości. Czasem czuję się beznadziejna, brzydka, niezdolna do niczego. Kojarzysz coś? Może doświadczyłeś przemocy fizycznej lub psychicznej? Ktoś mógłby pomyśleć: „Matko, Ania, co tak dramatycznie?” Dziś chciałabym podzielić się z Wami recenzją książki Anny H. Niemczynow, którą już nie raz wychwalałam, ale tym razem zrobię to z podwójną mocą. Książka, o której mowa, to coś, czego każda z nas szuka, szukała lub kiedyś będzie szukać. Nie wierzysz? Polecam kupić ją w formie papierowej, e-booka lub audiobooka, a przekonasz się, że część tej książki będzie dotyczyć ciebie, twoich zmagań i tego, jak iść dalej przez życie. Może inni oczekują od ciebie rzeczy, które są dla ciebie zbyt trudne do udźwignięcia? Dla mnie książki Ani to prawdziwe BIAŁE KRUKI. Mam świadomość tego, co piszę, ponieważ przeczytałam lub odsłuchałam 80% jej twórczości, a każda z tych książek trafiła w odpowiednie miejsce w moim sercu. Kiedyś w jednej z recenzji napisałam, że warto mieć każdą z jej książek, ponieważ nawet przypadkowo wybrana pozycja może okazać się tą, która przyniesie ci spokój, ukojenie lub odpowiedź na nurtujące pytanie. Jest wiele zdań, które zapadły mi w pamięć, ale jedno szczególnie mnie porusza: możesz przerwać łańcuch nienawiści. To, że byłeś bity jako dziecko, nie usprawiedliwia tego, że bijesz własne dzieci. Jesteś dorosły? Zdrowy psychicznie i fizycznie? To ty decydujesz, jak postępujesz. Szkoda, że tak mało dorosłych zdaje sobie z tego sprawę. W książce „Ciche cuda” Ania dzieli się fragmentem swojego życia. Opisuje, przez co przeszła, jak myślała i do czego doszła. Jak napisano w opisie: „Człowiek ma prawo do wszystkich emocji. Ma też prawo do uznania swoich krzywd i stanięcia w PRAWDZIE.” Ta pozycja to doskonała baza do rozpoczęcia pracy nad sobą i określenia kierunku, w którym chcesz podążać. Daj sobie pozwolenie na bycie radosną, piękną osobą. Zachęcam do sięgnięcia po audiobook, ponieważ czyta go sama autorka, co stanowi dodatkową motywację do poznania tej książki. Ta pozycja, jak i inne książki Ani, zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Kiedy czuję się źle, sięgam po którąś z nich i czytam ponownie. Za każdym razem odkrywam coś nowego dla siebie.
5/5🩵 Oh my…jakie to było świetne.Bardzooo długo nie czytałam tak idealnie zrównoważonej książki,w której wszystko było przemyślane i dopięte na ostatni guzik.Było o psychologi,autobiografii,modlitw-czego się totalnie nie spodziewałam,bo nie wiedziałam,że jest to książka w pewnym stopniu katolicka.Przyjemnie mi się to czytało i otwarło mi oczy,że jak autorka dała radę to ja też mam na to szanse.Niektóre opisy z życia pani Ani były bardzo odrażające i mega jej współczuję przez to co musiała przeżyć.Jednak te wszystkie wydarzenia nauczyły ją tego jak ma tego nie robić i jak ma być lepsza,uśmiechnięta osoba i jej to wychodzi.Od samego początku autorka podkreśla naszą wartość,że to MY jesteśmy CUDAMI,które mają powołanie do życia w tym świecie.Mimo tego,że „przeminęło z wiatrem”ciągnę jakieś 3 tygodnie (nie zapowiada się na koniec…)i nie bardzo mam czas na czytanie przez nawał nauki do szkoły to w każdym momencie wolnym starałam się czytać,bo tak się wciągnęłam.Szczerość i to jak autorka stara się „utrzymać” naszą wartość i samoocenę przez opisy,że jesteśmy kochani,że mamy być wdzięczni itp. najbardziej mnie uwiodło.Ja dosłownie płynęłam przez tą książkę i brałam z niej jak najwięcej się dało.Gdybym adnotowała to praktycznie cała książka byłaby pozaznaczana.Polecam z całego serca i nie spodziewałam się takiej oceny,naprawdę.
Myślę, że autorki nie trzeba specjalnie przedstawiać.
W swojej najnowszej książce autorka otwarcie pisze o sobie i swoim życiu, które nie było kolorowe. Lecz mimo trudności jakich doświadczyła, i drogi która nie dość że pod górkę, to jeszcze pełna zakrętów i ostrych kamieni, nie poddała się. Autorka w swojej powieści pisze o swoich trudnościach, przeżyciach, chorobie, nadziei, miłości oraz wierze w Boga, któremu tak wiele zawdzięcza.
Piękna, uśmiechnięta Pani Ania, zaraża nas swoim uśmiechem, który nigdy nie schodzi jej z twarzy. Widać to na zdjęciach, które znajdziemy w książce. Powieść jest pełna mądrości i humoru oraz ciepła, które i nam się udziela otulając nasze serca.
"Człowiek ma prawo do wszystkich emocji. Ma też prawo do uznania swoich krzywd i stanięcia w prawdzie"
Książka bardzo mi się podobała i z pewnością długo pozostanie w moim sercu.
Bardzo lubię i cenię sobie twórczość Anny Niemczynow. Powieści autorki zachwycają i skłaniają do refleksji. „Ciche cuda” to najnowsza książka autorki, tym razem wydana trochę inaczej, w formie dwudziestu opowieści z życia pani Ani.
Autorka na kartach powieści odkrywa przed nam część siebie, swoich życiowych doświadczeń, trudności, z jakimi przyszło się jej zmierzyć na przestrzeni kilkunastu lat. Anna Niemczynow przepięknym językiem kreśli przed nami obraz swojego życia, nawiązując również do wydarzeń z dzieciństwa, wspomina o swojej pierwszej miłości i marzeniach z nią związanych. Nie koloryzuje, czarno na białym ukazuje nam, jak wyglądały lata, kiedy musiała sama zadbać o wychowanie syna. Droga, którą przeszła, nie była prosta, wręcz przeciwnie, była pełna wyboistych ścieżek i pagórków. Jednak nigdy się nie poddała i dzisiaj jest tu, gdzie pragnęła się znaleźć.
Czytałam tę książkę z ogromnym zaangażowaniem, jednocześnie miałam wrażenie, że siedzę obok autorki i przysłuchuję się jej opowieści. Pani Ania ma niesamowity talent i dar, w swoich powieściach potrafi przemycić ogrom emocji. Czułam każdą jej złość, strach, ból, ale i nadzieję na lepszy czas. Bo wiadomo, że kiedyś w końcu przyjdzie ten dzień, gdy zza chmur wyjrzy dla nas słońce. Nie żałuję ani chwili spędzonej na lekturze tej książki. Podziwiam autorkę, że miała w sobie tyle odwagi, by podzielić się ze swoimi czytelnikami tak bardzo intymnymi wydarzeniami ze swojego życia, które niestety nie było usłane różami. Nie każdego stać na takie wyznania.
„Ciche cuda” to książka, która udowadnia nam, że nie można się poddawać i należy stale walczyć o własne marzenia. Pełna życiowych rad, wskazówek i mądrości książka, która wielu z nas skłoni do refleksji nad własnym życiem. Jest to również lektura obowiązkowa dla tych, którym na co dzień nie jest łatwo, którzy czują, że potrzebują pomocy, ale boją się o nią prosić. Ja potrzebowałam takiej lektury i dzisiaj cieszę się, że miałam okazję przeczytać historię Pani Ani. Dziękuję z całego serca autorce za tę książkę!
„Ciche cuda(…)” to książka która bardzo przybliża historię życia autorki i pokazuje, że za uśmiechnięta buzią na okładkach, skrzydełkach książek czy spotkaniach autorskich stoi osoba, która często miała do pokonua bardzi wiele przeszkód by być tu i teraz. Która często zapomina o sobie i ważnych dla siebie rzeczach bo w obliczu codzienności i obowiązków domowych często własnym kosztem, lub kosztem zdrowia decyduje co ma wyższy priorytet.
Autorka nie miała w życiu łatwo i ogromnie ciężko się czytało o jej początkach zarówno szkolnych jak i macierzyństwa. Jestem po ogromnym wrażeniem i razem z autorką w zasadzie moge sobie zadawać pytanie skąd czerpała siłe na wiele rzeczy, będąc samotną matką ale odpowiedź jest bardzo prozaiczna. Nie miała wyjścia… Aczkolwiek ciepło się robi na sercu jak czytam ilu dobrych ludzi spotkała na swojej drodze i jak wiele osób zupełnie bezinteresowanie jej pomagało gdy ona musiała pracować na dwa etaty.
To bardzo ciepła i podnosząca na duchu historia, na pewno warto przeczytać żeby przekonać się, że każdy czasem ma gorsze chwile, ale w końcu u każdego zła passa mija😉. Każdy w życiu może liczyć na takie ciche cuda❤️.
🌸Moja znajomość z twórczością pani Anny H. Niemczynow jest bardzo świeża. Przeczytałam "Maleńką" latem i była to bardzo autentyczna i życiowa powieść obyczajową. Ta historia mnie zaintrygowała na tyle, że przypuszczałam, że wcześniej, czy później znowu się "spotkamy".
🌸"Ciche cuda - z zachwytu nad życiem" było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Zamiast emocjonalnej powieści obyczajowej, otrzymałam bardzo intymną i osobistą historię autorki.
🌸Patrząc na zdjęcia autorki, widzę piękną kobietę z szerokim uśmiechem. Jednak pomyślałam, że za tym uśmiechem kryje się coś więcej i nie myliłam się. Spotkałam już takie uśmiechy, które skrywały za sobą niewesołe historie.
🌸Pani Ania dzieli się najskrytszymi, najboleśniejszymi fragmentami swojego życia, ale przebija się przez nie optymizm, pogoda ducha i głęboka wiara. Autorka jest wierzącą i praktykującą katoliczką, a jej wiara jest nierozerwalną częścią tej opowieści. Przyznam, że na początku mnie to bardzo krępowało, ale z czasem udało mi się zaakceptować tę otwartość autorki w dawaniu świadectwa swojej wiary. Jeśli zbytnia religijność autorki onieśmiela, to warto skupić się na uniwersalnych prawdach i szczerych zwierzeniach, które niesie za sobą ta książka.
🌸"Ciche cuda" to książka, która ma w sobie coś z terapii. Pisanie jej było z pewnością terapią dla autorki, a jej czytanie może mieć podobne oddziaływanie na czytelnika. Dodatkowo mam wrażenie, że podczas lektury nawiązuje się pewien rodzaj intymnej więzi między autorem a odbiorcą.
🌸"Ciche cuda" to dwadzieścia krótkich opowieści o wydarzeniach z życia autorki, przeplatanych modlitwą i afirmacjami. Nie bójcie się po nią sięgnąć, jeśli czujecie, że historia innej kobiety może was wesprzeć i wzmocnić. My kobiety powinniśmy trzymać się razem, wiele z nas ma trudne, czy traumatyczne doświadczenia, które są częścią ludzkiego życia.
🌸Pani Anna to osoba wysoko wrażliwa, nie tylko sama o tym mówi, ale wyczuwa się to w jej opowieściach. Często takie nadwrażliwe osoby szukają wsparcia w wierze i wyższej sile sprawczej. Jednak każdy jest inny, jeden człowiek znajdzie ukojenie w religii, inny w terapii, jeszcze inny w rozmowie z bliskim mu człowiekiem. Ważne by znaleźć własną drogę do siebie i ważna jest refleksja i szczerość wobec samego siebie. Czasem pozorna słabość może stać się siłą i chyba tak się stało w przypadku autorki. Wiele tu trafnych spostrzeżeń i mądrych myśli. Podczas lektury nie sposób nie zmierzyć się z własnymi doświadczeniami.
🌸Jestem pełna podziwu dla pani Anny, bo to niesamowita odwaga dzielić się tak osobistymi szczegółami ze swojego życia z obcymi ludźmi.
🌸Myślę, że ta książka trafiła w moje ręce w odpowiednim czasie, tuż przed świętami Bożego Narodzenia. To okres, który powinien kojarzyć się z ciepłem, miłością, chwilami szczęścia i bliskości. Jednak często poprzedza go nerwówka, zabieganie, obawa, że nie będzie tak, jak człowiek sobie wymyślił. Ta lektura pozwoliła mi zwolnić tempo, przystanąć, pomyśleć, spojrzeć inaczej na drugiego człowieka i spróbować go zrozumieć. Przypomniała mi również, że za każdą książką kryje się osoba, która ma własną historię. Warto o tym pamiętać i brać odpowiedzialność za to, co się pisze i jak się pisze. Po tej lekturze mam ogromny podziw, szacunek i respekt dla autorki.
Odmieniająca znaczenie słowa miłość przez wszystkie życiowe przypadki. Nazanaczona ogromną determinacją, zarażająca optymizmem i szczerym uśmiechem. Ukazująca siłę w walce z przeciwnościami losu.
"Ciche cuda" to książka, która czaruje piękną, subtelną i delikatną okładką. Ale to, co mieści się pod nią, nieraz wywołuje ciarki na plecach, nieraz sprawia, że w oczach błyszczą łzy.
Życie nikogo z nas nie rozpieszcza. Wszyscy, każdego dnia, dźwigamy swój krzyż. Czasami upadamy pod jego ciężarem. Jednak za każdym razem staramy się podnieść. Nie jest to proste. Wymaga od nas wielu wyrzeczeń, wiele poświęcenia. A mimo to robimy wszystko, co w naszej mocy, by iść dalej. Wierzymy, że kiedyś także dla nas zaświeci słońce. Że na końcu tej wyboistej drogi, czeka na nas coś dobrego.
***
Anna H. Niemczynow znana jest ze swojego pięknego uśmiechu, którym zaraża innych. Naprawdę, kiedy słyszę imię autorki, autentycznie przed moimi oczami staje obraz jej uśmiechniętej twarzy. Lecz nigdy nie pomyślałabym, że osoba, która aż tryska optymizmem, taką beztroską, dźwiga na swoich barkach bagaż ciężkich, życiowych doświadczeń.
"Ciche cuda" to trudna i bolesna historia samej autorki. Ania uchyla nam rąbek swojego życia. Życia, które nigdy jej nie rozpieszczało, a mimo to, z którego potrafi czerpać pełnymi garściami. Tego pragnie nauczyć także nas. Ania stara się doceniać ciche cuda, jakie niesie za sobą każdy dzień. Cieszy się każdą chwilą, bo wie, że nic nie jest dane na zawsze. Dlatego tym bardziej dostrzega najdrobniejsze rzeczy, najmniejsze detale. Nieważne, czy świeci słońce, czy pada deszcz. Wie, że zawsze coś dzieje się po coś. Ania z delikatnością i subtelnością dzieli się z nami swoim doświadczeniem. Negliżuje swoje słabości, dzięki którym urosła w siłę i jest w tym miejscu, w którym chce być. Bez presji otoczenia. Ania udowadnia, że w każdym człowieku tkwi dobro, że kwintesencją każdego dnia, jest wybaczenie i dziękczynienie. Nikt z nas nie jest bez wad, ale kiedy nauczymy się wybaczać i dziękować, nie tylko my staniemy się lepszymi ludźmi, ale każdy dzień będzie jawił się w jaśniejszych barwach.
"Ciche cuda" to niezwykła książka o dostrzeganiu dobra i piękna, które jest nie tylko dookoła nas, ale także w nas. Zdecydowanie różni się od innych powieści autorki. Jest aktem niezwykłej odwagi, ale też dowodem na to, że nic nie dzieje się bez powodu. Książka została okraszona nutką wiary. Wiary, która dodaje skrzydeł. Wiary, która czyni cuda.
" [...] Bierność — jest oddaniem decyzji w ręce innych. Agresywność — jest podejmowaniem decyzji za innych. Asertywność — jest podejmowaniem własnych decyzji. I braniem za nie odpowiedzialności. [...]".
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny H. Niemczynow. Co jakiś czas obserwuję tę autorkę na Fb i Instagramie i widzę ją uśmiechniętą. Mówię sobie co pogodna autorka. Ta to w życiu musi mieć dużo szczęścia. Czytając książkę "Ciche cuda. Z zachwytu nad życiem" odkryłam, co kryje się za tym pięknym uśmiechem. Powiem wam, że byłam w głębokim szoku. Autorka tyle w życiu przeszła, a mimo tego ciągle jest pogodną osobą. Wierzę, że zawdzięcza to Bogu i swojemu Aniołowi Stróżowi. W tej książce autorka dzieli się opowieściami ze swojego życia. Dosłownie odsłania, obnaża się przed nami. Jej historie tak wzruszyły mnie, że nie mogłam przestać płakać. Autorka trafiła głęboko do mojego serca. Do swojego czytelnika mówi tak, jak do najlepszej przyjaciółki. Bardzo miło mi się zrobiło, bo czytając, czułam się, jakby Anna H. Niemczynow siedziała obok mnie i opowiadała mi swoje osobiste historie. Tę książkę polecam każdemu czytelnikowi. Autorka daje dobre rady. Warto z nich skorzystać, żeby iść przez życie z uśmiechem. Podobają mi się modlitwy, które znalazłam w tej książce. Są godne uwagi. Znalazłam tutaj również fotografie autorki. Jak mówi sama autorka, tylko przebaczenie z głębi serca może dać nam prawdziwe szczęście. Coś w tym jest. A czy wy umiecie tak naprawdę przebaczać i nie wypominać? Czy mówicie "wybaczam" ale wypominam? Bardzo trafne jest stwierdzenie, które znalazłam w tej książce "Wszyscy jesteśmy ofiarami ofiar". Czy zgadzacie się z tym? Jeżeli szukacie dobrego poradnika oraz lubicie czytać wspomnienia znanych osób, to z czystym sercem polecam najnowsze dzieło Anny H. Niemczynow pod tytułem "Ciche cuda. Z zachwytu nad życiem".
Jestem szczęśliwa i zachwycona, że mogłam przeczytać tak bardzo osobiste zapiski. Dziękuję autorce, że się z nami podzieliła swoim życiem. Ta książka zasługuje na miejsce na mojej liście top 5 miesiąca.
Zobaczcie, jak autorka Anna H. Niemczynow odnalazła swoją drogę do Boga. Piękne świadectwo wiary.
Ps.
Nie warto szufladkować autora do jednego gatunku literackiego. Ta książka to udowadnia.
Czasami wystarczy poznać czyjąś historię, by wreszcie się obudzić, zaznać wstrząsu, pokochać siebie i docenić swoje życie!❤️
Dziękuję z całego serca za szczerość, intymność, niesamowite ciepło i odwagę, by pisać o tym, co zraniło najmocniej, o każdej porażce, która dodała siły, o każdym upadku, jaki ukształtował tak piękne, szlachetne serce. Dziękuję za ukazanie sensu istnienia i kwintesencji miłości, za otwarcie oczu, że demony przeszłości, bolesne dzieciństwo czy krzywdy wyrządzone przez najbliższych nie muszą już być źródłem bólu, nie musimy często nieświadomie powielać tego nagannego postępowania.🙏
To skrzywdzone, zaniedbane dziecko, które nie zaznało miłości, bezpieczeństwa, wsparcia, wcale nie musi wiecznie się bać! Może być najwspanialszym rodzicem, może przełamać schemat i nieść miłość, której postanowiło się nauczyć samodzielnie, a co najważniejsze, może wszystko przebaczyć!
Bezsprzecznie, ta wyjątkowa, osobista książka gra na najczulszych strunach wrażliwości! I choć jest to zbiór opowieści, jakie każdy odbierze na swój indywidualny sposób, zależnie od posiadanego bagażu doświadczeń, to bez wątpienia, nikt nie będzie w stanie przejść obok niej obojętnie.
Publikacja „Ciche Cuda” przenika wszelkie starannie ustawione bariery, burzy zbudowany mur ochronny i trafia do najciemniejszych zakamarków duszy, budząc uśpione tam demony, które mimo upływu czasu, często wciąż psychicznie miażdżą, turbują do utraty sił i powoli, z każdą kolejną stroną udowadnia, że uwolnienie od nich jest możliwe, napełnia serce nadzieją, iż wszystko powolutku da się przepracować, że można utulić siebie z tamtych dawnych, bolesnych czasów i wyciągnąć najważniejsze lekcje, czego pragniemy uniknąć w czasie obecnym, jakim człowiekiem nie chcemy się stać.
Boleśnie prawdziwa, przeszywająca na wskroś, doskonale ukazująca zarówno gorycz, jak i cud życia, niosąca nadzieję, że każdy z nas może być naprawdę szczęśliwy, i na to właśnie zasługujemy. Motywująca, otulająca, pokazująca, jak łatwo stać się dobrym człowiekiem, jakim zawsze chciało się być! Mogłabym pisać o niej godzinami... Moja książka życia, do której będę często powracać, a teraz zamierzam poznać wszystkie książki Autorki!💜
„Najważniejsze w życiu to nie to, że upadasz, lecz to, że potrafisz wstać po każdym upadku” Mandela Nelson
Życie nasze z dobrych, złych Chwil się składa Upadamy i wstajemy Jak Mandela mawiał Najważniejsze by się Podnieść, nie poddać nigdy w deszczu tańczyć umieć przetrwać burzę Wierzyć w Boga Każdy dzień Z uśmiechem Żegnać !
"Ciche cuda. Z zachwytu nad życiem" to spotkanie, zderzenie z prawdą, otwarcie swego wnętrza, wspomnień, serca, duszy, to odwaga i przepiękne opowieści z życia pani Ani.
Książka ta jest pełna emocji, wzruszeń i skłania do refleksji, przemyśleń, zastanowienia nad sobą, nad swoim życiem. Mnie skłoniło do zatrzymania się i zastanowienia się nad tym, jakim sposobem pani Ania po tych wszystkich zdarzeniach, po tych wszystkich upadkach, potrafiła wstać i nadal witać i żegnać z uśmiechem każdy dzień ! Ta książka jest cudowna, to pamiętnik autorki, odważnie w nim otwiera się przed nami, czytelnikami, dzieli się z nami swoimi najgorszymi i najlepszymi chwilami ż życia, wspiera, daje siłę, nadzieję, uśmiech.
Ta książka jest piękna, bardzo osobista, bo porusza prywatne i niejednokrotnie bardzo trudne i ciężkie do pokonania sprawy, problemy, choroby z życia autorki. Pani Ania tak wiele przeszła, a mimo to nadal potrafi tak pięknie się uśmiechać ! Jest cudownym człowiekiem !
„Najpiękniejsze rzeczy w życiu są niewidzialne.” Antoine de Saint-Exupéry
Książka prócz pięknej treści zawiera także wiele zdjęć z prywatnych zbiorów autorki, jak również modlitw, wierszy, cytatów, które pomagały autorce na codzień, pomagały przetrwać nowy dzień :) Ja w recenzji dodaje od siebie kilka myśli, które mnie zainspirowały, a także kilka wersów ode mnie, prosto z serca. ;*
„W życiu nie chodzi o to, by przetrwać burzę, ale o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.” Vivian Greene
Pozdrawiam serdecznie pani Aniu i dziękuję za możliwość lektury pani i wydawnictwu Luna.
„Ciche cuda” to tak właściwie autobiografia autorki. Książka wyjątkowa i oryginalna, chwytająca za serducho, taka po której pojawi się u Was tak zwany „kac książkowy”. Rozłożył mnie ten tytuł na łopatki, dosłownie. To co przeżyła Ania… nie mieści mi się zupełnie w głowie. Zawsze mówię wszystkim i uważam, że jestem ogromną szczęściarą. Fakt, wydarzyło się w moim życiu wiele złych rzeczy, ale zawsze miałam ogromne wsparcie w rodzinie. Nie ma drugiej tak wspaniałej mamy jak moja, takiego taty i takiego rodzeństwa. I chyba dzięki temu potrafiłam się po tym wszystkim pozbierać, a dzisiaj z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem. Autorka wykłada kawę na ławę. Opisuje wszystko to, co ją bolało, wszystko to, co doprowadziło ją do miejsca w którym znajduje się dzisiaj. Poczułam się jakbym była jej bliską przyjaciółką. To niesamowite, że była w stanie tak się przed nami otworzyć, po to, aby dać nam rady i wskazówki, a przede wszystkim po to aby rozgrzeszyć nas samych. Ta książka poruszyła mnie do głębi. Zwłaszcza rozdział o dzieciach. Nigdy nie przeczytałam piękniejszej autobiografii. Chciałabym mocno wyściskać autorkę i na pewno zrobię to na najbliższych targach książki. Nikt nie pisze tak jak Anna Niemczynow - zawsze chwyta mnie za serce i zawsze daje mi ogromne pole do rozmyślań, refleksji. Tego się nie czyta, to się wchłonie całym sobą. Zachwyt totalny, nigdy o niej nie zapomnę. Prezent idealny dla wszystkich mam, babć i kobiet które kochają życie. To historia dojrzała jak te jabłka na jesień, zabawna i życiowa. Dająca niesamowitego kopa i nadzieję.
„Ciche cuda. Z zachwytu nad życiem” to książka, która mnie zachwyciła pod wieloma względami. Gdy zaczęłam ją czytać, to nie mogłam przestać. Od pierwszych stron byłam pełna podziwu siły jakiej w sobie miała i ma Pani Ania Niemczynow, autorka wielu wspaniałych powieści. Książka ta jakby odpowiedzią na pytania czytelników: Skąd pomysł na daną historię? I skąd na jej twarzy taki uśmiech? Bo oprócz wspaniałych książek, jest ona również włościanką najpiękniejszego uśmiechu. Jednak by dzisiaj czerpać z życia co najlepsze i tak uśmiechać się trochę w życiu już przeszła. „Ciche cuda” to książka o niej samej. Opowiada o swoim dzieciństwie, pierwszych miłościach, a później o małżeństwie, które było tak naprawdę tylko na papierze. O samotności i o walce o siebie. O zerwaniu ze stereotypami, że „Ania bierze wszystko”. O swojej relacji z Bogiem, z którym kłóci się po to, by zaraz go przepraszać. Książka przepełniona jest z jednej strony smutkiem, a z drugiej strony wiarą i nadzieją. Bije z niej siła i czułość. Słowa pani Ani wspierają na duchy. Autorka w tej książce pokazuje nam prawdziwą siebie. I chociaż jest osobą, która wiele już przeszła w życiu, potrafi z niego wyciągnąć wnioski. „Szczęście nie jest ani dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.” Według myśli Erichem Frommana autorka stara się kierować w swoim życiu. Jeśli jesteście fanami twórczości pani Ani, to bardzo polecam najbardziej osobistą jej książkę, „Ciche cuda”.
Pani Ania dzieli się z czytelnikiem swoją historią. Historią trudną, wyciskająca łzy, smutną ale również szczęśliwą i radosną. Tak jak w prawdziwym życiu że swoimi blaskami i cieniami. Słynąca ze swojego autentyzmu, pisarka, tym razem zamiast fikcji literackiej zawarła w książce kawałek siebie. Oprócz faktów że swojego życia, autorka dzieli się z nami swoimi przemyśleniami, refleksjami, wskazówkami.... w tym kontekście książkę możemy traktować jako swoisty poradnik na temat afirmacji życia i dostrzegania tytułowych "cichych cudów", których możemy doświadczyć z zachwytu nad życiem. Myślę, że z wieloma zdaniami, czytelnik może się, w mniejszym lub większym stopniu, utożsamić. Pisarka dodaje nam siły, otuchy i nadziei na lepszą przyszłość. Nie da się tego czytać bez udziału emocji. Razem z autorką płaczemy, wzruszamy się, złościmy, śmiejemy . Książka bardzo wartościowa . Pokazująca, że w obecnych czasach, w których perfekcja i idealizm przesłaniają naturalność i wyjątkowość, często najmniejsze niepowodzenia czy trudności nie są do przezwyciężenia. Autorka uczy, jak te niepowodzenia przekuć w naukę i "ciche cuda", przy udziale małej dawki optymizmu, szczypty marzeń i wiary w lepszą przyszłość. Polecam wam kochani gorąco! Książka jest bardzo cennym źródłem inspiracji i nadziei.
Najpierw oczarowała mnie przepiękna okładka, a już pierwsze zdania utwierdziły mnie w przekonaniu, że Anka to "mój człowiek" i tak jak ja, jedyne czego pragnie to święty spokój.
"Ciche cuda. Z zachwytu nad życiem" określane są, jako najbardziej osobista powieść Niemczynow i rzeczywiście tak jest. Odkryła ona przed nami znaczną część swego życia, otwierając przed nami serce i duszę. Zrobiła to w swoim niepowtarzalnym stylu, wywołując w nas mnóstwo emocji, angażując i skłaniając do wielu refleksji nad sobą i swoim życiem. Nie zabrakło też wielu odniesień do wiary i jej znaczenia w życiu każdego człowieka. Podzieliła się również zdjęciami ze swojego rodzinnego albumu.
Ta kobieta spokojnie mogłaby zajmować się profesjonalnym life coachingiem, ponieważ z każdej jej powieści bije ogromna pochwała życia i wszystkich najważniejszych w nim wartości, takich jak miłość, przyjaźń czy wiara. To szczera i dojrzała opowieść o podstawowych prawdach i zasadach, którymi powinniśmy się kierować. Jednak czasem tak ciężko wpaść na to, co najprostsze i zdawałoby się oczywiste.
Ta książka jest jak balsam i cicha obietnica, że wszystko w życiu ma swój czas i miejsce, a każdy z nas może znaleźć harmonię i osiągnąć spokój duszy. To zaiste najpiękniejsza historia Ani, Jej historia.
Anna H. Niemczynow to autorka, którą większość chyba zna, a z pewnością każdemu kojarzy się z pogodną twarzą, przyobleczoną w cudowny uśmiech. W książce "Ciche cuda" opowiada o sobie, o tym co było kiedyś, jaka była zanim znalazła się tu i teraz, jak możecie dowiedzieć się z książki jej życie nie było usłane różami.
Życie to nie jest bajka, a w każdym życiu przeplata się pasmo sukcesów i niepowodzeń. Ważne jest żeby wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski, a jak wiadomo uczymy sie całe życie. Nie jest łatwo iść przez życie z uśmiechem na twarzy, chyba każdy to wie. Jednak warto walczyć o siebie, warto przynajmniej spróbować dostrzegać dobre rzeczy, a nie koncentrować się tylko na tych złych.
Autorka ujawnia sporo szczegółów ze swojego życia. Niektóre z jej książek obyczajowych zawierają wątki, które sama przeżyła. Może to dlatego ma rzesze swoich fanów, bo jej opowieści zawsze są z jakimś przesłaniem, a bohaterzy jej książek są tacy prawdziwi i wiarygodni, że przypominają tych ktorych znamy z naszego otoczenia.
Jeśli jesteście ciekawi kim była, gdzie pracowała, co przeżyła pani Anna, co ją zbudowało i ukształtowało, oraz jak to się stało że zaczęła pisać książki przeczytajcie "Ciche cuda." Polecam.
Nie spodziewałam się tego co zastanę w tej książce jak zaczynałam ją czytać. Od niemalże pierwszych stron stawały mi łzy w oczach jak czytałam co Autorka przeszła w swoim życiu. Chciałam wielokrotnie nagrać się na story i o niej powiedzieć, ale nie potrafiłam, bo mnie zatykało, brakowało mi słów i nie potrafiłam zebrać myśli.
To co przeszła Autorka już w swojej młodości było ciężkie i bolesne. Dowiedziałam się też co oznacza "H." przed nazwiskiem. Myślałam, że to może drugie imię, albo pierwsza litera panieńskiego nazwiska. I w sumie byłam blisko, jednak pomyliłam się w tej swojej dedukcji. Ale ta literka ma też duże znaczenie dla Autorki, dlatego postanowiła sobie ją "zatrzymać".
Książka była bolesna i tak bardzo prawdziwa 💔. Piękna, smutna i jednocześnie budująca historia życia Ani Niemczynow 🩷. Jednocześnie zachęcam was do przesłuchania audiobooka, który czyta sama Autorka. Uczucia w niej zawarte jeszcze bardziej docierają do odbiorcy 💔. W książce umieszczone są także fotografie z niektórych, opisanych opowieści z życia. Te fotografie wywołują uśmiech jak tylko się na nie spojrzy 😊.
Podziwiam, za walkę, za wiarę, za to, że nie dałaś się złamać Kochana Pani Aniu 🩷.
Opowieść napisana prosto z serca, jest w stanie zdziałać wiele dobra. Czasem odnajdywałam siebie, czasem coś mnie uwierało, ale nie zmienia to faktu, że podziwiam autorkę, to niesamowicie silna kobieta.