"Dwadzieścia lat temu pracowałam w Londynie nielegalnie jako sprzątaczka. Wymiatałam kurz z zakamarków hotelu dla bezdomnych i z własnego serca. Byłam Kopciuszkiem w kraju lepszych ludzi. Dwadzieścia lat później, w lipcu 2012 r. wracam do Londynu na specjalne zaproszenie Komitetu Igrzysk Olimpijskich. Dostaję złotą pochodnię, oficjalny biały strój i na oczach całego świata biegnę w sztafecie z ogniem olimpijskim. Kiedyś byłam Kopciuszkiem. Teraz jestem królową. Królową mojego życia." – Beata Pawlikowska
Beata Pawlikowska is an author of several books and an independent traveller, who wends through the jungles of South America, where she lives with the Indians. Her travel experiences include Africa, both Americas, Asia and Europe, from the Himalayas, through wild savannas, jungles and oceans. She is also a photographer and writer for "National Geographic".
To, że książka jest zapisem absolutnie subiektywnym i zawierającym jedynie powierzchowny opis kilku fragmentów miasta może się podobać lub nie. To, że autorka bardziej podróżuje w głąb siebie nie jest tajemnicą dla nikogo, kto czytał choć jedną jej książkę. Natomiast nie mogę pojąć dlaczego takie i podobne książki wydaje National Geographic. Czytałam pismo i książki NG dłuuuugo zanim pojawiła się wersja polska i zawsze kojarzyły mi się z doskonałością. NG Polska to bardzo dziwny twór, który ma mało wspólnego z jakością oryginału a z pierwotnej idei zostało chyba tylko to, że może zachęcać do wyruszenia w świat.
Opowieść Beaty Pawlikowskiej o jej podróży do Londynu, kiedy była młoda i pracowała jako kelnerka oraz gdy rozpoczęto igrzyska olimpijskie w Londynie. Książka zawiera wiele licznych rysunków od autorki , które tak naprawdę nic nie wnoszą do całej historii. Styl wypowiedzi jest wręcz tragiczny. Styl retoryczny miesza się z kolokwialnym przez co źle się to czyta. Autorka bezmyślnie posługuje się onomatopejami i nie potrafi używać dobrej ilości znaków zapytania oraz wykrzykników np:"Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!??????". Nie polecam tej książki. Jeżeli chcecie przeczytać coś o Londynie i Wielkiej Brytanii to wybierzcie sobie coś innego.
In my opinion too many pictures and too less text to read. I wanted more sightseeing and stories about London, but in the end this author is really good.
Gruba, ładna oprawa. Dużo typowych pawlikowskich rysunków - dla mnie zupełnie zbędne. Podpisy pod tymi obrazkami też zbędne, bo powtarzają treść wpisaną już w główny tekst. Zdjęcia są w miarę ok, chociaż niektóre są "po prostu z Londynu" i nie mają większego związku z tekstem. Za dużo wstawek o filozofii życiowej autorki - miałam wrażenie, że czytałam to już z 10 razy w innych jej książkach. Gdyby to wszystko odjąć, to zostałyby ze dwie anegdotki na jakieś pół godziny czytania, czyli to kolejna książka do poczekalni albo tramwaju (pociągu już nie, chyba że ktoś jedzie blisko :p ). Kupiłam ją za 10 zł, ale wydaje mi się, że za ok. 7-8 można byłoby kupić gazetę, w której byłoby więcej treści i która dałaby zajęcie na dłuższy czas.
Byłam bardzo zawiedzona, bo książka jest krótka, pełna zbędnych filozoficznych wtrętów, których chyba nikt nie szuka w literaturze podróżniczej... Bardzo mało o Londynie, tylko zdjęcia podniosły ocenę na 2 gwiazdki.
Swietna ksiazka! Przeczytalam w godzine, nie moglam sie oderwac. Ksiazka lekka, latwa i przyjemna i ciekawa tez. Na pewno przeczytam wiecej ksiazek pani Beaty :-)