Mogę nosić koronę, ale w sercu już zawsze będę złodziejem — Jennifer A. Nielsen
Vincent jest złodziejem. Niezwykle eleganckim i czarującym.
Zdolność urzekania ludzi i owijania ich sobie wokół palca sprawia, że inni z łatwością wierzą w każde słowo opuszczające jego usta.
Jednak Vincent od pewnego czasu czuje znużenie. Piękne rzeczy, które kradnie, zaczynają sprawiać mu o wiele mniej radości, niż by tego pragnął.
Niespodziewanie pośród ciemnych zaułków Nowego Orleanu dowiaduje się, że do miasta trafił czarny, niezwykle cenny i piękny diament. Święty Graal wśród kamieni szlachetnych.
Vincent wie jedno – musi go mieć za wszelką cenę. Nawet jeżeli zdobycz, którą pragnie skraść, zdobi palec narzeczonej jednego z najpotężniejszych ludzi w Nowym Orleanie.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
Julia Brylewska to polska autorka powieści romantycznych i obyczajowych dla dorosłych z elementami erotyki. Znana jest przede wszystkim ze swojego cyklu „Inferno”. W lutym 2022 roku ukazać się ma pierwszy tom jej kolejnej serii, dylogii „Gods of Law”, zatytułowany „Angry God”. Będzie to romans prawniczy z elementami hate-love i przyprawiony sporą dawką humoru.
Vincenta czytało mi się bardzo przyjemnie, fajna pozycja jeżeli szukacie czegoś lekkiego, ale muszę przyznać, że głównym plusem tej książki jest sam tytułowy Vincent. JAK ON SIĘ WYPOWIADA! Wszystkie moje znaczniki to jego wypowiedzi, daje mi trochę vibe Kaza z „Szóstki Wron” wymieszanego z Jasperem. Jest to najlepszy mężczyzna napisany przez Julię Brylewską.
Reszta już moim zdaniem nie jest tak cudna: • miałam problem z wyłapaniem w jakich czasach to się dzieje. Początek daje vibe takich lat 60/70. Z tą całą bogatą rodziną i śmietanką towarzyską, tak samo ten świat złodziei. Potem okazuje się, że jednak to są lata współczesne, a w sumie nikt tam nie ma telefonu, pod koniec jest randomowo wspomniany laptop i raz, że bohaterka zakłada dresy. Też Vincent wysławia się bardzo specyficznie, nieadekwatnie do współczesnych czasów, główna bohaterka też zachowaniem nam nie sygnalizuje jakby to się miało dziać współcześnie. Trochę jakby żyli poza czasem, a nie w 2022/23. • Początek zapowiadał dużo lepszą lekturę i uważam, że potem trochę poziom spadł. Mogłaby to być troszkę dłuższa jednotomówka, bo sporo rzeczy wydarzyło się bardzo szybko, też ich miłość była bardzo szybka (zakładam, że miała, bo on po prostu szybko skradł jej serce, bo jest złodziejem) i też fajnie byłoby ich lepiej poznać czy dowiedzieć się, jak Vincent zaplanował całe zakończenie. • Vincent bez wątpienia przyćmił postać Eleanor, fajnie, że było widać jaki ma na nią wpływ i lubię momenty, w których uczył ją kraść 💓 Nie jest nie wiadomo jak super złożoną postacią, ale chyba i tak była jedną z fajniej napisanych kobiet ze wszystkich książek Brylewskiej. • Niestety nie jestem fanką 🌶️ scen w tej książce i w ogóle uważam, że autorka pisze je słabo, a szkoda. Vincent jest taką hot postacią, jest takie napięcie, żeby potem napisać tak rozczarowująca scenę? On nawet nie zdjął spodni, ja myślałam w pewnym momencie, że Vincent robi naszej bohaterce dobrze ręka, ale okazało się, że ma 1 dłoń na szybie a 2 na jej biodrze 🫥 KIEDY TO SIĘ STAŁO, JAK ON NAWET SPODNI NIE ŚCIĄGNĄŁ ANI NIC? AŻ SIĘ ZBULWERSOWAŁAM O 3 W NOCY. Sam moment oczekiwania i to napięcie było lepsze niż 🌶️ sceny. Tak samo: ona skończyła i jest już koniec? A co z Vincentem? Te sceny są takie szybkie i na odbębnienie, aby były, a szkoda, bo potencjał z takim charakterem był ogromny, chociaż przyznam, że i tak są lepsze niż w trylogii „Inferno”, więc widać postęp 💓 • Ten moment pod koniec na weselu: oni przyszli ukraść ten diament, a weszli do pokoju i zaczęli uprawiać seks? To było absurdalne XD
3⭐️ tylko ze względu na Vincenta i ilość znaczników na jego wypowiedziach 🖤 ON JEST CUDOWNY, MÓGŁBY MNIE OKRAŚĆ KIEDYKOLWIEK BY CHCIAŁ.
—Więc... — Eleanor rozłożyła ramiona. — Jak wyglądam? [... ] — Jak najpiękniejsza zdobycz, którą zamierzam skraść.
miałem wielkie oczekiwania a niestety się bardzo zawiodłem. byłem przygotowany na to że książka będzie zawierała dużo humoru, że dostaniemy ikoniczne duo i ciekawa rozwinięta akcje a niestety tak nie było. prawda jest taka że bardzo się nudzilem czytając vincenta. końcem również nie jestem zadowolony i mimo tego, że czytając okropnie się nudzilem, to chciałbym mieć przynajmniej w skrócie opisane, co dalej się potoczyło. w moim odczuciu, książka jest również zbyt krótka by jakkolwiek można byłoby się związać z bohaterami tym bardziej że zbyt wiele o nich się nie dowiadujemy. nie czuje się w pełni usatysfakcjonowany po skończeniu tej książki i na pewno nie zapadnie w mojej pamięci na długo.
Postać Vincenta dosc ciekawa, aczkolwiek wielka szkoda, że tak mało o nim wiemy. Eleanor natomiast nijaka. Jedyne co o niej wiemy to to, że zdradził ją narzeczony i chce się zemścić 💀 Tak samo niewiele wiemy, a w sumie NIC o tym w jaki sposób udało się Vincentowi skrasc piersionek i tak naprawdę po co powiadomił policję o tym, że ktoś zamierza go ukraść. Co mu dało wrobienie Eleanor? Nic, to było totalnie bez sensu
I dlaczego pierścionek tak długo miałby leżeć w sejfie, nawet gdy już zaczęła się ceremonia???
Och, no i ile można się rozwodzić nad kolorem tęczówek głównej bohaterki 💀 myślałam, że oszaleje jak po raz 4 przeczytałam "och te jej tęczówki , ALE WŁAŚCIWIE JAKIEGO SA KOLORU? WCIĄŻ NIE JESTEM W STANIE STWIERDZIĆ😩" Boy be fucking fr
Plus taki, ze szybko sie czytalo
This entire review has been hidden because of spoilers.
uwielbiam vincenta. poznałam go jeszcze na wattpadzie ale teraz pokochalam go jeszcze bardziej
ale muszę wspomnieć o tym, ze jednak trochę się rozczarowałam:/ z wcześniejszego czytania, zakończenie zapamiętałam bardziej, ze względu na akcje której tutaj mi brakowało. dosłownie jakby zabrakło rozdziału wszystkiego co tam się działo
cała reszta bez zarzutu, tylko to zakonczenie trochę mi utknęło na duszy:/
największą ulgę poczułam po zakończeniu tej książki, bo czas, który poświęciłam na czytanie jej był zdecydowanie zbyt długi, gdyż nie jest ona nie wiadomo jak gruba
nie podobała mi się — szczerze przyznaję, że w porównaniu do Wattpadowskiej wersji, którą miałam kiedyś okazję czytać, jest jej jedynie marną kopią. Co prawda miałam duże oczekiwania co do niej, bo na Wattpadzie aż za bardzo mi się podobała, ale tutaj wynudziłam się tak straszliwie, a w połowie książki dostałam lekkiego zastroju i nie mogłam jej tknąć przez bity tydzień lub więcej
kilka rzeczy przez które książka nikła w moich oczach: — nie można przywiązać się do bohaterów, gdyż tak naprawdę niewiele o nich wiemy, więc nie pozostają w naszych myślach zbyt długo — tytułowy Vincent wcale nie zachwycił mnie nie wiadomo jak bardzo i mając już wcześniej styczność z twórczością Julki śmiem twierdzić, że nie jest to jej najlepszy książkowy mężczyzna — atmosfera tej całej kradzieży pierścionka finalnie była krótka i mało treściwa, już bardziej opisana została scena na licytacji, a bardzo na to liczyłam, że zostanie to dość długo rozwinięte, bo w końcu to była akcja na którą czekało się całą książkę — niektóre całkowicie bezsensowne zachowania Vincenta jak wjechanie autem do jeziora, gdy w środku są dwoje ludzi tylko i wyłącznie dla zabawy lub całe zakończenie, które było tylko kwintensencją jego głupoty, bo mógł rozegrać to całkowicie inaczej, a zrobił to tak bezsensownie — samo zakończenie daje wiele do życzenia, było mało rozwinięte i finalnie nie dowiedzieliśmy się o ich przyszłości niczego po za tym, co było napisane w epilogu
cieszę się, że zakończyłam tą książkę, bo dłużyła mi się niemiłosiernie, ale wciąż z wielką miłością do książek Julki mam nadzieję, że pozostałe zachwycą mnie odrobinę bardziej
4,75/5⭐️ Kolejna super książka od Julii Brylewskiej, w której się zakochałam. Wreszcie poznałam Vincenta, który fakt jest mega intrygujący i hot! Jego teksty i zachowywanie totalnie wywołują ciarki podczas czytania i chce się o nim czytać jeszcze więcej. Relacja jego z Eleonor była czymś mega trzymającym w napięciu i szkoda ze skończyła się tak szybko, bo właśnie za to odejmuje 0,25. Dla mnie było za krotko i jk pokochałam to już się skończyło i mi jest mało! Rozumiem moment w którym kończy się książka bo był w punkt ale ja jednak chciałabym więcej! Jedna z napewno lżejszych jej książek, ale z niesamowitym klimatem!
nie mam słów, żeby opisać jak cudowna była to książka. postać vincenta była wręcz magiczna i naprawdę stworzył prawdziwą sztukę z kradzieży. opisy, humor, kreacja bohaterów i chemia między nimi – chef’s kiss 🤍👏🏻 zdecydowanie to moja nowa ulubiona książka julki brylewskiej
Bałam się łapać Julii Brylewskiej jak ognia, miałam wrażenie, że to kolejna autorka, którą się kocha albo nie rozumie jej fenomenu. Ja skłaniam się ku tej drugiej opcji. Okropnie się wynudziłam na tej książce. Jedynym plusem była ciekawie napisana postać Vincenta, ale nawet w niej brakowało mi głębi.
najlepsza ksiazka brylewskiej jaka czytalam istg 😭 jak mysle o vincencie to mam przed oczami leonardo dicaprio z "złap mnie jeśli potrafisz" and i cant, matko jakie to bylo swietneee
do samego końca miałam nadzieje, że mnie wciągnie, ale tak się nie stało. mogło to wynikać z tego, że miałam za wysokie oczekiwania albo serio to była słaba książka. na końcu był jedynie spoko plot twist.
Książkę czytało mi się przyjemnie, jeśli ktoś ma wolny wieczór to idealna do przeczytania na raz. Ciekawym zabiegiem było dla mnie to, że akcja działa się we współczesnych czasach, a styl opowiadania historii, cała otoczka świata bogatych ludzi i maniera Vincenta dawały poczucie jakby wszystko działo się w poprzednim wieku.
Nie spodziewałam się w sumie, że to zdrada narzeczonego będzie tym punktem, który połączy dwójkę bohaterów. Myślałam na podstawie opisu, że akcja i ich relacja będzie raczej bardziej kręcić się wokół pierścionka i jak go zdobyć, jakieś intrygi i podchody między bohaterami. Tymczasem postać Eleanor trochę blado wypadła przy Vincencie.
Końcówka z lekkim plot twistem (chociaż nie do końca zrozumiałam czemu Vincent zadzwonił po policję, ale w sumie mówił że do normalnych nie należy), ale tak ogólnie to książka bez jakiś szczególnych wydarzeń, które na dłużej zapadłyby w pamięć. Może gdyby była trochę dłuższa i skupiała się więcej na rozwinięciu wątku kradzieży byłaby ciekawsza. 🤔
This entire review has been hidden because of spoilers.