Dla Harper zmiany w życiu były zbędne. W zupełności wystarczało jej to, co ma i na co zapracowała. Żyła w przekonaniu, że nigdy nie uwolni się od demonów przeszłości i do śmierci będzie z nimi walczyć. Jednak Biago codziennie pokazuje jej inny świat, taki, w którym może żyć razem z nim. Wygląda jak bańka, która w każdej chwili może pęknąć. Mimo obawy, jaką odczuwa, Harper postanawia dać szansę łączącej ją i Biaga więzi. Przeszkodą w budowaniu związku są tylko strach i niepewna przyszłość.
Niewyjaśniona sprawa hybryd nabiera rozpędu. Ujawniają się nowe fakty, ale pojawiają także nowe zagrożenia. Czas pokazuje, że nie każdemu można zaufać i wszyscy mają własny cel w swoich czynach. Zdrady, intrygi, namiętność. Wszystko sprowadza się do czyjejś śmierci.
Po przeczytaniu pierwszego tomu "Srebrnej Krwi" byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona tym, jak Katarzyna Pieczykolan fantastycznie połączyła nadnaturalny romans z motywem slow burn, z przemyślanym i intrygującym wątkiem kryminalnym. Dlatego miałam dość duże oczekiwania wobec kolejnej części, na którą czekałam z niecierpliwością.
W tym tomie towarzyszymy Harper podczas zmian, jakich dokonuje w swoim życiu. Odkąd los postawił na jej drodze Biaga, dziewczyna każdego dnia odkrywa zupełnie inny świat, niż ten, który znała od lat. I chociaż obawia się tych zmian, postanawia zaryzykować i dać szansę rozwijającemu się uczuciu. Jednak czy jest to dobra decyzja? Czy będzie im dane żyć u swego boku długo i szczęśliwie? Czy coś będzie w stanie zburzyć ich sielankę?
Na przeszkodzie do pełni szczęścia w dalszym ciągu staje niewyjaśniona sprawa hybryd. Na światło dzienne wychodzą nowe fakty, które mogą negatywnie wpłynąć na relację między Green i Torcello. Ktoś z ich bliskiego otoczenia nie ma bowiem szczerych intencji. Czy zatem kochankowie mogą w pełni zaufać swoim współpracownikom i sobie nawzajem? Tego dowiecie się, sięgając po najnowszą książkę autorstwa Katarzyny Pieczykolan.
Muszę przyznać, że mam nieco mieszane uczucia, jeżeli chodzi o tę część. Poprzednia trzymała mnie w napięciu w zasadzie przez cały czas, a tutaj było wiele momentów, które mnie wręcz nudziły. Za dużo było w niej scen, które miały być grą wstępną między głównymi bohaterami. Rozumiem, że Harper i Biago chcieli przenieść swoją relację, na wyższy poziom, ale w obliczu przeszłości dziewczyny i tego, co zrobił jej Victor, wyszło dla mnie nieco sztucznie i jakoś tak zbyt szybko. Trochę wyglądało to tak, jakby autorka nie miała pomysłu, jak połączyć kolejne sceny, więc wrzuciła trochę namiętności, aby przejść dalej. Chyba wolałabym już przeskok czasowy, chociaż również nie jestem ich specjalną fanką. Szczerze powiedziawszy, po prostu jestem trochę rozczarowana tym, jak potoczył się wątek romantyczny w tej serii, ponieważ w mojej ocenie został on zbyt spłycony i nie czuję już tej iskry, która dodawała wyjątkowości tej historii.
Jeżeli chodzi o sam wątek hybryd, myślę, że poszedł w dobrą stronę. Dowiedzieliśmy się wielu nowych, czasami zupełnie niespodziewanych i zaskakujących faktów, które popchnęły akcję w stronę jej rozwiązania. Oczywiście nie dostaliśmy wszystkiego na tacy i cała sprawa nie została jeszcze doprowadzona do końca, ale myślę, że jesteśmy już bardzo blisko jej całkowitego wyjaśnienia.
Jeżeli chodzi o samo zakończenie to autorka pozostawiła czytelnika w zawieszeniu. Przerwała w takim momencie, że naprawdę miałam ochotę rzucić czytnikiem o ścianę. Zdaję sobie sprawę z tego, iż jest to częsty zabieg pisarski i bardzo wielu autorów, stosuje go, gdy ma pewność, że wyda kolejny tom. Jednak osobiście uważam, że kończenie książki w takim momencie jest najgorszą ze zbrodni, a tego, kto zostawia czytelnika w takiej niepewności, powinno karać się spacerem bosą stopą po rozżarzonych węglach.
7/10 Z jednej strony cudowna książka, ale z drugiej dla mnie związek bohaterów opiera się za bardzo na spicy scenach jakby autorka nie wiedziała czym to zapełnić
🐺 Po przeczytaniu pierwszej części bardzo czekałam na kontynuacje. Możliwe, że przez to moje oczekiwania były bardzo wysokie i się zawiodłam…
🐺 Trochę męczyłam się podczas czytania i mam wrażenie, że w tej części mniej się działo. W dodatku nie mogłam wkręcić się w akcje… Totalnie nie wiem jak to się stało, że w pierwszej części byłam zakochana, a tą chciałam jak najszybciej skończyć.
🐺 Zakończenia się nie spodziewałam i pozostawia w czytelniku chęć dowiedzenia się co dalej oraz chęć kontynuowania serii.
🐺 Sama nie wiem czy będę kontynuować, bo na ten moment się trochę zniechęciłam. Możliwe, że wpłynął na to także lekki zastój. Tak jak poprzednia część była 5/5, to tą niestety muszę ocenić niżej.
W tej części Wilczków Harper decyduje się w końcu zaufać Biago, a w sprawie hybryd pojawiają się nowe tropy i jeszcze więcej niewyjaśnionych spraw. Sięgając po drugą część pierwszego tomu „Srebnej krwi” dowiemy się więcej o przeszłości Harper i będziemy mogli śledzić rozwój jej relacji z Biago.
Zacznę od tego, że choć zauważyłam drobne błędy w pierwszej części „Srebrnej krwi”, tak nie przeszkodziło mi to w czerpaniu przyjemności z lektury. Zachwycił mnie wątek sensacyjno-kryminalny i sposób w jaki został napisany slow burn. Z ekscytacją czekałam więc, aż w moje ręce trafi druga część pierwszego tomu. Dostałam ją na początku sierpnia, przeczytałam w rekordowym tempie (jak na mnie i mój wakacyjny zastój czytelniczy) i dość długo zajęło mi zabranie się, by podzielić się z Wami swoją opinią. A wszystko przez to, że mam dość mieszane uczucia względem kolejnej odsłony Wilczków.
Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów, pomyślałam sobie, że Katarzyna Pieczykolan zrobiła duży postęp. W pierwszej części brakowało mi głębszego opisu uczuć i przeżyć postaci, a tutaj od razu je dostałam. Jeżeli chodzi zaś o wątek sensacyjny to na początku był on na podobnym poziomie, co w poprzedniej części. Miałam małe problemy z przypomnieniem sobie, kto jest kim i po jakiej stronie stoi, ale spodziewałam się, że tak będzie – w końcu od mojego pierwszego spotkania z Wilczkami minęło już trochę czasu. Najbardziej zaangażowałam się w wydarzenia opisujące pobyt Harper i Biago u siostry mężczyzny. Ta część była dla mnie najciekawsza i moim zdaniem została najlepiej napisana.
Przejdę teraz do rzeczy, które podobały mi się mniej. Po pierwsze końcówka książki, gdzie wkradło się parę absurdów (scena z rzeką, działania jednego z Dzieci Nocy, zachowanie bohaterów). W książce ciągle coś się dzieje, pojawiają się nowe tropy, odkrywane są pewne fakty. Dzięki temu fabuła wciąż pędzi do przodu, ale z drugiej strony czytając o tym, miałam wrażenie, że niektóre wydarzenia tylko zagmatwały akcję i nie wprowadziły do niej niczego nowego. Druga rzecz, która mi się nie podoba, to nie do końca jasne zasady, na których opiera się świat wilkołaków (chyba najbardziej nie rozumiem, w jaki sposób działa ich regeneracja i dlaczego niekiedy w ogóle się „wyłącza”). Byłam w stanie przymknąć na to oko w pierwszej części, ale tutaj już za bardzo mnie to gryzło. Na koniec przeszłość Harper. Nie znoszę, gdy opisy okrucieństwa zostają wprowadzone tylko po to, by wywołać uczucia u osoby czytającej. Miałam wrażenie, że na takiej zasadzie wspominano tutaj o Renie. Bo nawet jeśli było mówione, że Harper to przeżyła, to nie zawsze widziałam to w jej zachowaniu.
🐺RECENZJA 🐺 Srebrna krew (Dzieci nocy tom 1 część 2) - @kasiaautorka
Bardzo dziękuję za cudny egzemplarz do recenzji @wydawnictworomantyczne . Ps.: Cudna grafika.
✨Styl autorki jak i w pierwszej części tak i tej jest po prostu genialny, przyjemny i lekki. Ta część to dalsze losy Biago jak i Harper, w tej książce (jak i poprzedniej części) dostajemy Friends to lovers, slow burn, wilkołaki, wątek kryminalny, intrygi, namiętność oraz więź mate co w dobrze stworzonym świecie przez autorkę skradło moje serce.
✨Fabuła w tej części pochłonęła mnie jeszcze bardziej, coraz więcej się dowiadujemy i dosłownie jestem zachwycona. Jestem wielką fanką Teen Wolf a ta część zafundowała mi naprawdę sporą dawkę tego czego potrzebowałam. Od bardzo dawna szukałam książki o wilkołakach, która skradła by moje serce, przeczytałam Crave oraz Crush, ale to chyba w tych częściach Dzieci Nocy znalazłam to, czego mi brakowało, czyli naprawdę dobrze napisaną książkę, w której to wilkołaki są na pierwszym planie. Tajemnice w tej książce (jak i w pierwszej części) sprawiają, że pojawia się w głowie tylko jedna myśl, ja muszę wiedzieć co dalej. Gdy poznałam twórczość autorki przy pierwszej części przypomniały mi się czasy gdzie kochałam czytać o wilkołakach, ale jeszcze wtedy nie wiedziałam, że tak bardzo będę chcieć kolejne części. Ta książka, jak i bohaterowie przeniosą was w inny świat.
✨Bohaterowie: 💫Harper - to silna kobieta, która jeśli ma cel, to nic nie będzie w stanie jej przeszkodzić. Kurcze dawno nie czytałam o tak silnej postaci, która ma swoje zdanie i nie pozwala się uciszać. Jest zawzięta, silna i niezależna, to przede wszystkim postać, która została skrzywdzona. Mimo wszystko dalej potrafi walczyć o swoje. 💫Biago - to alfa, niezależny, niebezpieczny, ale i opiekuńczy, dobry i czuły bohater, który kocha swoich bliskich oraz mate.
Kończąc tą część myślałam tylko o tym, że będę musiała czekać na kolejną. Jestem pod wrażeniem, wiem, że się powtarzam, ale jeśli ktoś z was lubi tajemnice, namiętność, powoli rozwijającą się relacje między bohaterami czy przede wszystkim wilkołaki, śmiało sięgajcie bo zyskacie nową miłość książkową.
„Srebrna Krew. Tom 1 część 2, Katarzyna Pieczykolan (@kasiaautorka) .
Odkąd przeczytałam pierwszą część, nosiło mnie, żeby poznać ciąg dalszy tej historii i nareszcie, mogłam to zrobić, choć autorka sprawiła, że teraz niecierpliwię się jeszcze bardziej. Ale moi kochani, przejdźmy do recenzji, a co za ty idzie, moich przemyśleń.
Harper to uosobienie silnej i niezależnej kobiety, w pierwszym tomie pokazała to wręcz perfekcyjnie, natomiast drugi tom mnie zaskoczył. Mamy w nim więcej akcji, więcej uczuć i co najlepsze — mamy część rozwiązanych tajemnic. Wiele pytań zrodziło się w mojej głowie i Kasia to, co mogła przekazać nam w drugiej części, to zrobiła. Tutaj dowiadujemy się nieco więcej o całej misji Harper i dostajemy odpowiedzi na wiele nurtujących pytań.
Harper Green przyzwyczaiła nas do tego, że jest zdana sama na siebie, tak naprawdę tylko na sobie mogła stu procentowo polegać, dlatego Biago był dla niej pewną przeszkodą. W tym tomie widzimy jaką przemianę doświadcza bohaterka, możemy poznać ją z nieco innej strony, tej delikatniejszej i poczuć wszystkie emocje, które się w niej kotłują. W pewnym stopniu oswaja się z tym jaką rolę przyjdzie jej grać w życiu Biaga. Natomiast nie sprawia to, że pogodziła się i chce być jego Luną, co to, to nie.
Coś, na co czekałam! Mamy Wilki! Wielkie, groźne bestie, o których marzyłam, żeby się pojawiły. Autorka nie oszczędziła również, jeśli chodzi o potężny zwrot akcji, dzięki któremu nie mogłam wyjść z podziwu. To jak wszystko zostało skrupulatnie zaplanowane i powiązane ze sobą, sprawiło, że czytałam z zapartym tchem.
Jednakże książka nie jest krystalicznie idealna, mam delikatne wrażenie, że pewne uczucia poszły zbyt szybko. Jasne, znają się już spory okres czasu, więź Mate to coś wyjątkowego, ale potrzebowałam chyba trochę odrobiny stanowczości ze strony mężczyzny. Mimo to książka bardzo mi się podobała i z niecierpliwością czekam na kontynuację. Odetchnę, dopiero gdy będę miała wszystkie części Wilczków na półce.
Pierwszy tom wilczków był wciągający i mega ciekawy. Odkąd skończyłam czytać pierwszą część odliczałam dni do kolejnej lecz gdy już ją dostałam jestem w stanie powiedzieć tylko… wow.
Po pierwsze sama oprawa graficzna jak i niespodzianka od wydawnictwa w postaci ilustracji w środku… cudowne. Cudowne i zaskakujące. Styl pisania bardzo przyjemny i mimo, że książka wydaje się grubaskiem bardzo miło i szybko się ją czyta.
A teraz przejdźmy do tego na co wszyscy czekaliśmy tak długo. Relacja Harper oraz Biaga zmienia się o kolejne 180 stopni. Najpierw oboje chcieli się zabić, a teraz nie umieją bez siebie żyć.
„ - Dlaczego pachnie tu wanilią? (…) - Ty nią pachniesz. (…) Ciągle o tobie myślałem. Szalałem gdy twój zapach powoli zanikał. Przywykłem do twojej obecności strega.”
Bardzo skrócony cytat, ale zdecydowanie jeden z moich ulubionych. Ich relacja jest wspaniała. Biago jest ogromnym wsparciem dla swojej Mate i dzięki niemu udaje jej się pokonać własne lęki.
Co chwile zaskakują nas nowe zwroty akcji przeplatane z kwitnącym uczuciem głównych bohaterów.
Od tej książki nie można się oderwać. Ja czytałam dzień i noc by poznać dalsze zdarzenia, a za koniec… autorko masz przechlapane. Jak można skończyć w takim momencie??? A teraz tyle trzeba czekać na kolejną część.
Nie zdradzę wam szczegółów tego co się stało. Sami musicie przeczytać aby się dowiedzieć. Powiem tyle, że będzie zaskoczeni i złamie wam to serduszko.
Jest to kontynuacja pierwszej części pierwszego tomu, dlatego już od pierwszych stron coś się dzieje i wchodzimy od razu w rozbudowaną i rozkręcona akcje.
Z każdym kolejnym rozdziałem dowiadujemy się nowych faktów, a propos sprawy która próbują rozwikłać główni bohaterowie.
W tej części dostajemy więcej momentów w których możemy obserwować jak rozwija się relacja Biaga i Harper. W porównaniu do pierwszej części jest tu zdecydowanie więcej intymności, cielesności, opisów uczuć. O wiele bardziej czuć tutaj tą chemię i przyciąganie między nimi.
Jednak oprócz tej relacji dostajemy oczywiście cudną akcje od której nie mogłam się oderwać.
Historia jest niezwykle ciekawa, wciągająca i pochłania już od początku, a przez samą książkę się dosłownie płynie i kompletnie nie czułam lecących dalej i dalej stron.
No właśnie. Tak się wkręciłam, że jak zobaczyłam, że stało mi 15 stron do końca, a akcja była w zupełnie nieodpowiednim momencie żeby się skończyć to się załamałam, bo to zakończenie rozbiło moje serce na drobne kawałeczki. I nie wiem czy wytrzymam do premiery następnego tomu. JA MUSZĘ WIEDZIEĆ CO BĘDZIE DALEJ😭😭
Kocham tą książkę całym sercem i pisałam to już przy pierwszej części. Nie wiem co musiałoby się wydarzyć bym zmieniła zdanie o tej serii. Mam nadzieję, że następne części będą równie genialne jak ten tom albo nawet lepsze.
Tragedia..... 0/5 mało jaka książka mnie tak sfrustrowała jak ta. Luki fabularne oraz wątpliwe rozwiązania. Dużo rzeczy nie ma sensu w ogóle... Np przyjaźń Harper z siostrą Biago najpierw jest dystans ale rozdział później bez powodu zwierzają się sobie... Główny bohater antagonista nie istnieje. W zasadzie mam wrażenie że ten tom był tylko po to żeby móc opisywać stosunki bo jest takowy w każdym rozdziale i to kiepskie. Nawet po tym jak główna bohaterka jest zdruzgotana bo przypomniała sobie dokładnie gwałt i tortury podobno lepiej niż do tej pory. Dosłownie w jednej linijce wzdryga się przed dotykiem a dwa zdania później opis stosunku.... Zdecydowanie nie polecam ...
This entire review has been hidden because of spoilers.
Recenzja: 🌙 Uwielbiam książki fantasy ( w szczególności o wilkołakach/magi) a że jestem fanką Teen Wolfa, ta książka usatysfakcjonowała mnie w 100 % 🌙 Lekkie pióro i świetny pomysł na książkę. Podział 1 tomu na 2 części zdecydowanie dał na +. Obie części bardzo mi się podobały i obu dałam 4.5/5⭐ 🌙Sam fabuła i wątek kryminalny to majstersztyk. Tworzenie hybryd, porwania i rozlew krwi + wiele problemów i traum, głównie na tym opiera się cała fabuła. 🌙 Uwielbiam głównych bohaterów ✨ Harper - silna, kobieca postać z zadziornym charakterem, została wytrenowana na wojownika, lecz boryka się z różnymi koszmarami z przeszłości oraz Biago - alfa ze swym stadem, mate Harper, mógłby dla niej zginąć i kocha ją całym sercem. W drugiej części ich relacja coraz mocniej się rozwija, a oni w końcu wiążą się ze sobą. 🌙 Z niecierpliwością czekam na tom 2 i ( mam nadzieję, że już niedługo) śmierć/ wyrok Victoria 😈