"Życzliwy alkoholikowi człowiek mówi: "Szkoda żeś stracił kontrolę biedaku". A przecież gdyby tylko się zastanowił nad samym sobą powinien powiedzieć: "Cóż, w końcu nikt z nas nie ma kontroli nad życiem. Twoim problemem jest alkohol, a moim co innego". Bo przecież każdy z nas nosi jakiś garb. Kto wie, czy w ogóle nie po to żyjemy, by go nosić. Rzecz w tym, by ten garb nas nie przytłaczał, byśmy chodzili wyprostowani i z podniesioną głową."