Jump to ratings and reviews
Rate this book

Harry Potter – filozoficzny czarodziej

Rate this book

268 pages, Paperback

First published January 1, 2006

6 people are currently reading
75 people want to read

About the author

Jørgen Gaare

4 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (3%)
4 stars
20 (19%)
3 stars
39 (37%)
2 stars
24 (23%)
1 star
16 (15%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Moniek.
490 reviews22 followers
October 5, 2023
Arystoteles mówi, że etyka dotyczy tego, co dla ludzi jest t r u d n e.

Jørgen Gaare i Øystein Sjaastad, skandynawscy filozofowie biorą na warsztat sagę o Harrym Potterze. Opowieść, która mimo tak intensywnych i różnorodnych emocji, które w nas wzbudza, od nostalgii i umiłowania aż do zniesmaczenia i żalu, pozostaje jednym z największych fenomenów literatury współczesnej. Z pewnością pozostanie w naszej pamięci na długie lata.

Autorzy dokonują interpretacji i refleksji nad historią sławnego chłopca, pod względem obecnych w niej wątków filozoficznych. Przywołują główne motywy filozofii, nazwiska znaczących dla niej osób oraz ich poglądy; odnajdują ich odzwierciedlenie w powieściach. Badacze czerpią również z socjologii, historii i teologii. Podejrzewam, że dla profesjonalistów Harry Potter - filozoficzny czarodziej nie będzie wielkim odkryciem; praca skierowana jest bardziej ku amatorom. Dlatego napisana jest też przystępnym językiem. Jednak w moim przypadku, od czasów uczelnianych i pierwszych wykładów z filozofii i pedagogiki (pozdrawiam moich wykładówców!) ta strefa wzbudzała u mnie sympatię i ciekawość, a takie studium nad, bądź co bądź, książkami mojego dzieciństwa, usatysfakcjonowało moją potrzebę ciągłego zdobywania wiedzy. Zapisałam sobie również kilka wspomnianych tytułów do dalszej lektury. Rzuciła mi się w oczy krytyka, że po tej publikacji recenzenci spodziewali się więcej ciekawostek i czegoś nowego, o dziele Rowling,, ale przecież nie taki jest cel tej pracy! Autorzy nie wiedzieli więcej od nas, a jedynie podjęli próbę interpretacji i wyciągnięcia z tej serii głębszych wartości, ujawnienia ich. Szczerze, jestem pewna, że autorka nie była tak bystra, za jaką uważają ją badacze, ale cieszy mnie ta ich wersja historii mojego ukochanego bohatera.

Lata po premierze ostatniej części, a tak świeżo po ostatnich aferach związanych z autorką, drażni mnie idealizacja Rowling. Jednak jest to zrozumiałe, ponieważ Filozoficzny czarodziej został opublikowany jeszcze przed Insygniami Śmierci. Wszyscy jeszcze byliśmy w nią zapatrzeni. Ta lektura z tego również względu trochę się zestarzała, ponieważ czytając teorię o możliwym zakończeniu sagi, nic już nie jest dla nas nowe. Za to bardzo miło było mi wrócić do tego magicznego ciepłego świata i dostrzec na nowo wizje, perspektywy i refleksje, jakie wzbudził w nas Harry.

Potrzebuję się jeszcze doczepić do jednej rzeczy, a mianowicie błędów merytorycznych dotyczących świata czarodziejów. Niestety, macie do czynienia z osobą, która w latach nastoletnich przeczytała tę serię 12 razy i wyłapię każdą niezgodność, będzie razić mnie w oczy.

Niech cię, Rowling, stworzyłaś taką świetną rzecz, rodzącą na nowo kolejne piękne historie, a potem obrzygałaś własne dzieło swoim gadzim jadem. Co za strata, co za wstyd.
Profile Image for Era Papieru.
138 reviews5 followers
June 19, 2020
Katastrofa. Tym mogłabym podsumować tę książkę. Miało być tak pięknie… Miało być dużo „Harry’ego Pottera. Ambitne podejście do tematu, okraszone ciekawostkami z filozofii, na co dzień pomijanych w świecie zwykłych śmiertelników a wyszedł kloc. W zasadzie patrząc na rozmiar, to klocek. Dlaczego?

„Harry Potter”, to seria niezwykle bliska memu sercu. Gdyby nie ona pewnie nigdy nie pokochałabym literatury. W „Harrym Potterze” jest mnóstwo rzeczy, za które można go pokochać nie zależnie od wieku, w którym się jest, gdy sięga się po lekturę. Każdy znajdzie coś dla siebie i wyciągnie odpowiednie wnioski. Moja krytyczna opinia na temat „Filozoficznego Czarodzieja” nie jest, więc spowodowana odmienną interpretacją niektórych elementów czy też różnicą w afekcie do poszczególnych postaci. Tak jak są osoby, które lubią Syriusza Blacka, a ja nie, tak są takie, które nienawidzą Severusa Snape’a, który jest jedną z moich ulubionych postaci. I to jest piękne. Różnica w odbiorze postępowania Severusa też jest piękna. Ale już jawne błędy z treści omawianej książki są straszne.

Spodziewałam się, że jeżeli ktoś zabiera się za omawianie „Harry’ego Pottera” (właściwie, to dotyczy każdej książki) – dokładne omawianie – to bardzo skrupulatnie do tego podejdzie i nie zafunduje mi palpitacji serca. Przeczyta „Harry’ego Pottera” ze zrozumieniem, a jeżeli jakiś fragment opisze, to go nie przekręci. Zwłaszcza, że autorzy przedstawieni są, jako postacie poważne, kompetentne i raczej potrafiące czytać ze zrozumieniem. W końcu są wykładowcami na uniwersytetach.

Nie. Tu właściwie, co kilka stron musiałam sięgnąć po coś do mazania i podkreślać błędny, które bezwstydnie mnie raziły, a wręcz oślepiały. Nazywanie czarodzieja mugolem, to przykład pierwszy z brzegu. Tiara przydziału mająca wątpliwości tylko w stosunku do Harry’ego. Wtrącenia z „Hobbita”, który nie należy do uniwersum „Harry’ego Pottera”. Skandal. Gdyby, to było wypracowanie do szkoły autorzy dostaliby zapewne wielką, czerwoną jedynkę za nieznajomość treści omawianej lektury.

„Harry Potter – filozoficzny czarodziej” zapowiadał się, jako smakowity kąsek dla miłośniczki serii o nastoletnim czarodzieju. Miał być też apetyczny dla ludzi z ciągotkami do filozofii, historii i ogólnego grzebania w ciekawostkach świata. Pomysł iście genialny. Wydanie bardzo ładne. Nawiązujące okładką do pierwszego tomu, w środku różne czcionki. Bez zarzutu. Jednak treść jest skandaliczna. Biorąc pod uwagę błędy z „Harry’ego Pottera” zaczynam się zastanawiać czy notki biograficzne poszczególnych filozofów również nie zawierają błędów. Być może też są zrobione na od… odczepnego. A i zapowiadanego poczucia humoru, tu nie widzę.

Wiedziałam od początku, że jeżeli coś jest firmowane marką „Harry Potter”, to oznacza, że jest stworzone dla pieniędzy. Jednak nawet, jeżeli robimy coś dla osiągnięcia jakiejś korzyści majątkowej należałoby się do tego przyłożyć. Wtedy można oczekiwać korzyści, również na dalszym etapie działalności. Oczekiwanie, że po rzuceniu takim ochłapem fani „Harry’ego Pottera” będą klaskać z radości jest dużym błędem. Przed lekturą dziwiłam się niskiej ocenie tej książki. Natomiast po – dziwię się, że jest taka wysoka.

„Harry Potter – filozoficzny czarodziej” to książka dno. Nikomu nie polecam, a zwłaszcza fanom, którzy będą mogli tak jak ja, co najwyżej najpierw unieść brwi ze zdziwienia, aż pod samą linię włosów, a potem zacząć rzucać książką w napadach furii.

Jorgen Gaare i Oystein Sjaastad popisali się ignorancją, olali czytelników i sprawili, że nigdy nie sięgnę po nic, jeżeli będzie, to autorstwa, chociaż jednego z tych panów. Nie lubię tracić czasu na autorów, którzy nie szanują swoich czytelników. „Harry Potter – filozoficzny czarodziej” to na taki brak szacunku najlepszy dowód. I nawet najdłuższa lista przypisów tego nie zmieni…
Profile Image for Jan Popieluch.
23 reviews5 followers
September 15, 2013
Przede wszystkim, książka została napisana rok za wcześnie, bo przed wydaniem "Insygniów Śmierci". Część postawionych przez autorów hipotez nie ma więc żadnej wartości. Bardzo wątpliwy jest wybór filozofów, na których budowana jest interpretacja. O ile większość ważnych myślicieli pojawia się w krótkich wzmiankach, o tyle znaczna część porównań ogranicza się do Marksa, Nietzschego, Schopenhauera i Freuda. Autorzy wykazują się także ignorancją (zwłaszcza przy interpretacji chrześcijaństwa, któremu, paradoksalnie, poświęcają dużo miejsca) i wpychają do książki Rowling znaczenia, których naprawdę tam nie ma.

Z drugiej strony, bardzo duża część treści filozoficznych pojawia się w kompletnym oderwaniu od Harry'ego Pottera. Dodatkową konfuzję budzi fakt, że we fragmentach raczej encyklopedycznych pojawiają się często wtrącenia (czy podsumowania) autorów oceniające złożone doktryny jednym banalnym zdaniem w stylu "ale widać, że to bez sensu".

Jeśli wiesz coś o filozofii, nie trać czasu. Jeśli nie, przeczytaj "Świat Zofii":)
44 reviews7 followers
June 1, 2016
Interesting premise, but the style of writing made it almost unreadable. The narrative was fragmented, barely skimming the surface of the ideas presented, and jumping from one idea to the next with transitions so forced they were physically painful to read. I managed to get through the first half, then gave up and skimmed through the rest.

Possibly a suitable book for people who have absolutely no knowledge whatsoever of philosophy, who want a short introduction to some main ideas without having to deal with too many difficult words.
91 reviews7 followers
December 23, 2015
Zonder twijfel een leerrijk boek, vol razend interessante weetjes en nieuwe inzichten die zowel op de echte wereld, als op de tovenaarswereld toe te passen zijn. Een aanrader voor geïnteresseerden in de filosofie, maar vooral voor personen die een boontje voor Potter hebben!
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.