(...) Chwileczkę, mówi pan, że jest nieprzytomny? to może być niezłe, najstarszy przyjaciel Ortiza walczy ze śmiercią, podczas kiedy w jego galerii genialny artysta urządza wernisaż, świetne, nie? ludzie lubią, gdy los bywa dla innych tragiczny, to działa jak lewatywa, tragizm i ironia, mogę pana zapewnić, to najlepsze środki przeczyszczające, najwyższy stopień propagandy, przysięgam panu, że optymizm przyprawia większość ludzi o śmiertelną nudę i wydłuża im szczęki aż po pępek, (...)