W szkole zostaje ogłoszony konkurs na zebranie wiadomości i spopularyzowanie postaci miejscowego bohatera. Coraz częściej poprzez Facebooka i komunikatory wyobraźnią młodych zaczyna władać nazwisko "Marczuk". Kim jest Marczuk? Pisarzem science-fiction, pionierem ekologii, politykiem czy osobistym doradcą Dody? Interesują się nim wszyscy - i Adam, i didżej Koniu, i dyrektor, i kuratorium. Niemalże cała Polska z zapartym tchem snuje domysły.
1,5 ⭐️ No co mogę powiedzieć? To była jedna z najgorszych książek jakie kiedykolwiek czytałam, podteksty w niej była baaardzo żenujące, a tematy zmieniały się częściej, niż co minutę. W zasadzie to jedyny plus był taki, że w miarę szybko się ją czyta. I jeszcze jedno: nie rozumiem jak taka książka, mogła zostać dopuszczona do reformy lektur xd
Sympatyczna czytanka dla młodzieży. Na pierwszym planie rywalizacja dwóch szkolnych kolegów, w tle zapomniany lokalny bohater, a na deser przewrotna konkluzja z całkiem niegłupim przesłaniem. Warto.