Fiodor Dostojewski – mistrz zaglądania do duszy – w czterech nowelach, które prezentujemy Państwu w tym tomie opowiada cztery cudownie różne historie. Ich spoiwem jest sam Dostojewski, jego bohaterowie zawieszeni w świecie iluzji, zazwyczaj w hierarchii społecznej gdzieś pośrodku, z marzeniami by być bogatsi, by żyć pełnią życia a nie w duszącej atmosferze ich otaczającej, którą przecież sami tworzą. Pełni przebiegłości i wyszukanych form towarzyskich, pełni grzeczności a zarazem brutalni w swych dążeniach.
Białe noce – to losy naiwnego marzyciela pogrążonego we własnym świecie, przechadzającego się całymi dniami po Petersburgu, samotnie, poza społeczeństwem. Na moście spotyka kobietę, to jedyna istota, która go słucha a później on jej słucha i…
Cudza żona – mężczyzna krąży nocą pod oknami obcej kamienicy. Szuka pewnej damy. Jest to żona, cudza żona, jej mąż czatuje na moście Wozniesieńskim, aby ją przyłapać, ale nie może się zdecydować…
Sen wujaszka – przyjazd do miasteczka petersburskiej guberni dziwacznego, starego, niespełna rozumu księcia wywołuje ogromne poruszenie wśród miejscowych plotkarek i pań domu. Jedna z nich próbuje wydać swoją córkę za księcia…
Krokodyl – opowieść o tym, jak pewien pan został w połknięty przez krokodyla żywcem, cały, bez reszty, i co z tego wynikło.
Works, such as the novels Crime and Punishment (1866), The Idiot (1869), and The Brothers Karamazov (1880), of Russian writer Feodor Mikhailovich Dostoyevsky or Dostoevski combine religious mysticism with profound psychological insight.
Fyodor Mikhailovich Dostoevsky composed short stories, essays, and journals. His literature explores humans in the troubled political, social, and spiritual atmospheres of 19th-century and engages with a variety of philosophies and themes. People most acclaimed his Demons(1872) .
Many literary critics rate him among the greatest authors of world literature and consider multiple books written by him to be highly influential masterpieces. They consider his Notes from Underground of the first existentialist literature. He is also well regarded as a philosopher and theologian.
Od tej strony nie znasz wujka Fiodora, bo wszystkie opowiadania (oprócz Białych Nocy) to komedie (i to jakie!)
Jego poczucie humoru mnie rozkłada na łopatki😭. To postacie które względem otaczającego ich kompletnego absurdu zachowują taką pozorną grzeczność i spokój że widać, że muszą być absolutnie pierdolnięte, każdy bez wyjątku (to też krytyka społeczeństwa Rosji, nawet tutaj).
Białe Noce: melancholijne, o dwóch ludziach połączonych skrajną samotnością, ale ta szczera więź nie jest silniejsza niż uczucia, których nie można wybrać (nawet gdy są do niewłaściwych ludzi i nam nie służą). Ale ostatecznie dobre chwile są cenne nawet gdy się skończą i posłużą na resztę życia.
Cudza żona: zazdrość i podejrzliwość prowadzą do szaleństwa, chłop nie potrafi się wysłowić i stąd wynikają wszystkie jego problemy. Poziom insanity: 8/10
Sen Wujaszka: nie ma nikogo bardziej nienawistnego niż plotkujące baby ze wsi. Zrobią wszystko dla opinii publicznej, nawet zagaslightują absolutnie niekontaktującego z rzeczywistością staruszka. STRASZNIE entertaining. Poziom insanity: 9/10
Krokodyl: każda jedna osoba tam jest nienormalna. Chłopa zjadł krokodyl a oni gadają o zasadzie ekonomicznej??? Śmiałxm się głośno przez pół tekstu. Poziom insanity: 12/10
Polecam takiego Dosto każdemu (zwłaszcza tym którzy się go boją ze względu na renomę/długość powieści). Brzuch będzie klepany a boki zerwane🫶
"biale noce" pasuja do tego zbioru jak garbaty do sciany xD reszta tekstow ma bardziej komediowy klimat, czego zupelnie nie oczekiwalam po tym autorze. nie oznacza to jednak, ze byly zle. zdecydowanie polecam "sen wujaszka" - nieziemsko angażującą nowele o proznosci, wyrahowaniu, moralnych rozterkach i przepasci pokoleniowej, z fenomenalna glowna bohaterka. "cudza zona" miala potencjal, ale sprawia wrazenie niedokonczonej. "krokodyl" pomimo swojego absurdu trafnie kpi z kapitalizmu.
przeczytalam z tego biale noce (i love it), ostatkami sil, z lejacym sie potem z czola i krwawiacymi oczami przebrnelam przez cudza zona o przeczytaniu reszty nawet nie mysle (dziekuje zosiu ze moglam przetrzymywac przez pewnie rok🥰)
takiego Dostojewskiego nie znałam… ile w tym było dobrego humoru (nie włączajmy tutaj “Białych nocy”), fantastyczne! “Krokodyl” i “Cudza żona” to mnóstwo śmiechu, czego nie spodziewałam się po tym autorze; “Białe noce” są wyśmienite, to dla mnie Dostojewski w całej swej krasie - melancholijny, emocjonalny i piękny…
Świat uwielbia pozory. Są wszędzie – od małych oszustw przyrody, po kłamstwa ludzi i aż do manipulacji społecznościami. Stworzyliśmy sami zestaw często niepoprawnych zasad, których trzymamy się kurczowo, a każdy, kto choć na chwilę się wyłamie, jest szykanowany i traci szacunek w oczach innych ludzi. Pozory czasami są niezbędne, ale czasami też trzymają nas w twardych, nieprzekraczalnych granicach. Czy warto im ulegać? Czy jesteśmy w stanie je przełamać?
Dostojewski jest moim literackim mistrzem, odkąd przeczytałam jeszcze w liceum "Zbrodnię i karę". W tamtym momencie od razu postawiłam go na podium moich czytelniczych przeżyć i nie zważałam na to, że opieram się tylko na jednym, prawdopodobnie najbardziej szanowanym dziele. Mijały lata, a ja powoli sięgałam po kolejne powieści Dostojewskiego – o dziwo unikając tych najsławniejszych. Moje literackie przeczucie okazało się całkowicie słuszne, gdyż każda kolejna historia Dostojewskiego oczarowywała mnie z taką samą mocą, jak wtedy opowieść o Raskolnikowie. Dzisiaj przyszedł czas opowiedzieć Wam o jego opowiadaniach. Czy one tak samo zachwycają?
Jednak na początku muszę poświęcić trochę miejsca samemu językowi, jakim posługuje się Dostojewski. W moim przypadku to pewnego rodzaju hymn pochwalny, ale wierzę, że część z Was zgodzi się ze mną, ponieważ styl Dostojewskiego jest niepodważalnie unikatowy. Zdaję sobie sprawę, że w pewnej mierze odpowiada za to również tłumaczenie, lecz czytałam książki w różnych przekładach i bez wątpienia czuć te charakterystyczne pióro pisarza, którym malował pełnowymiarowych bohaterów, sytuacje rzeczywiste i zachwycające, choć niekiedy przerażające krajobrazy. Razem tworzy to niepowtarzalny obraz ówczesnego świata i personalnych przeżyć schowanych zazwyczaj pod grubą skorupą. Każde zdanie jest dopracowany pod wieloma aspektami i nie ma możliwości, by jakiekolwiek słowo znalazło się tam przez przypadek. Co prawda dla niektórych jest to styl trudny w odbiorze, ponieważ znajduje się tam dużo archaizmów i czasami przestawna składnia, lecz mimo to warto zaangażować się i mimo trudności brnąć dalej.
Zbiór opowiadań rozpoczyna się opowiadaniem "Białe noce". Od pierwszych stron w moim odczuciu wyróżnia się wolnym tempem i mocno refleksyjną treścią. Razem z głównym bohaterem przemierzamy ulice Petersburga i mamy bezpośredni wgląd w jego myśli. Sama historia chwyta za serce i swoim sentymentalizmem sprawia, że ciężko wyjść z niej bez szwanku. To historia miłości i ukrytych pragnień, które nie mogą mieć swojego spełnienia. Zarazem to podkreślenie toksyczności uczucia ukrytego za bezinteresownością. Relacja trudna i pełna przeplatających się negatywnych i pozytywnych emocji. A to wszystko w otoczeniu dojmującego motywu samotności niezauważanej i bezradnej.
Natomiast już w kolejnym opowiadaniu, czyli "Cudzej żonie", widzimy połączenie misternej tajemnicy z komizmem. Tworzy to obraz przezabawny, ale momentami też podkreślający żałość całej sytuacji. Gdy czytałam, nie mogłam przestać się śmiać, jednak czułam też w sercu smutek. Podświadomie wiedziałam, że głównym celem nie jest rozśmieszenie czytelnika, ale przestroga. "Cudza żona" w porównaniu do "Białych nocy" jest pełna akcji i zaskakujących zwrotów. Od pierwszych stron intryguje i zadaje wiele pytań.
Przedostatnim opowiadaniem jest "Sen wujaszka", który bardzo mnie zmęczył. Co prawda jest to też najdłuższe opowiadanie z tego zbioru, ale momentami mocno mnie nużyło. Tym bardziej że dla mnie była to wizja życia w wyłącznych pozorach i oszustwach, które tworzą sieć intryg i zakrywają prawdziwe tragedie i wyrachowanie godne pogardy. Właśnie tutaj Dostojewski w całej krasie podkreśla mój ulubiony motyw określany przeze mnie jako ironia losu. To upadek moralności, a co za tym idzie ludzkości w barwach śmiechu i przewrotnego splotu wydarzeń.
Ostatnim już opowiadaniem jest "Krokodyl" niosący za sobą pewien problem, a konkretnie brak zrozumienia. Ze smutkiem przyznaję, że nie wiem, co się w tej historii wydarzyło. Zdaję sobie sprawę, że to alegoria, prawdopodobnie bardzo ciekawa, lecz za mało przejrzysta dla mnie. Mam ochotę zrzucić to na karb braku znajomości ówczesnych czasów, ale co do tego też nie jestem przekonana. Jedno jest pewne – niesie ze sobą smutek i zwątpienie.
Też niezmiernie docenianym przeze mnie aspektem dzieł Dostojewskiego jest kreacja bohaterów. Pisarz bez wątpienia jest wnikliwym obserwatorem, który przez lata swego życia nauczył się dostrzegać więcej niż przeciętny człowiek i prawie nieomylnie tworzył postacie skomplikowane, pełne dobrych i złych cech, dzięki czemu wydają się tak barwne i przede wszystkim tak ludzkie.
"Opowieści" to niezwykła podróż poprzez dogłębna analizę ludzkich charakterów. To mistrzowskie tworzenie rzeczywistych obrazów poprzez słowa i obserwacje. Cała dotychczas mi znana twórczość Fiodora Dostojewskiego to potwierdzenie geniuszu i jedna wielka parabola ludzkiego istnienia. A te opowiadanie tylko to potwierdzają.
Miło poznać Dostojewskiego od nieco lżejszej strony, może poza opowiadaniem tytułowym, które w smutny sposób opisuje tzw. "friendzone", pozostałem historie to pełne absurdalnego humoru satyry na życie w XIX-wiecznej Rosji. A historia dwóch typów, którzy spotkali się pod łóżkiem, bo pomylili pokoje i wleźli do obcej baby jest absolutnie wybitna.
Bardzo ciekawy zestaw historii, po który sięgnąłem ze względu na "Białe Noce". Cytaty z tego opowiadania przewijały mi się wielokrotnie w różnych miejscach i dawały przedsmak opowieści o złamanym sercu i samotności, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Na opowieści się nie zawiodłem, pięknie przedstawiony friendzone z czasów carskich, zabawa czyimiś uczuciami i robienie sobie "drugiej opcji" - wątki niestety dalej aktualne w relacjach międzyludzkich. Przedstawione w takim sposób, że autor dotyka bezpośrednio naszej duszy. Jeśli ktoś przeżył taki scenariusz, to z pewnością odnajdzie tu cząstkę siebie. Mnie zdecydowanie dotknęło.
Po tak mocnym wstępie, spodziewałem się jeszcze więcej dobijających opowieści i ku mojemu zaskoczeniu dostałem świetne komedie. Do tej pory nie znałem Dostojewskiego od tej strony, a okazało się że jest to gatunek, w którym porusza się równie sprawnie, co przy wbijaniu gwoździ w serca swoich postaci. Humor jest bardzo uniwersalny i mimo, że żarty bazują na współczesnych autorowi konwenansach, to wciąż się to całkiem nieźle trzyma.
Ze zbioru opowiadań jestem zadowolony, choć nie brałem nawet pod uwagę, że mogę się zawieźć. Powiewem świeżości zdecydowanie okazały się dalsze, lżejsze opowieści. Bardzo polecam.
"Białe noce" — ciekawy tekst, planuję przeczytać go ponownie, by napisać jego sensowną analizę.
"Cudza żona" — dziwne, absurdalne opowiadanie. Protagonista okazał się dziwny, wręcz szalony, a zakończenie — niezrozumiałe. Uważam to za najsłabszy utwór z tego zbioru.
"Sen wujaszka" — świetna nowela, zabawna, o barwnych postaciach (zwłaszcza żeńskich). Podobało mi się, że Zenaida wpływała na swoje życie, a jej matka okazała się bardzo aktywną bohaterką. Napisano go przyjemnym językiem.
"Krokodyl" — kolejne dziwactwo literackie, tym razem faktycznie śmieszne. Odczytuję je jako parodię kapitalistycznego pędu oraz upartej biurokracji, na której naprawdę łatwo się uśmiać.
Podsumowując: "Białe noce i inne opowiadania" jest dobrym zbiorem, w którym wszystkie utwory — poza tytułowym — są komediami, a humor autora naprawdę do mnie trafia. Nie spodziewałam się aż tak dobrej zabawy przy rosyjskiej klasyce.
Kocham ❤️ To chyba jedyne opowieści Dostojewskiego, które niosą za sobą nutę komedii i pozytywnych chwil (oczywiście nie wszystkie, ale spojlerów nie chcę podawać)
ciekawa mieszanka opowiesci dostojewskiego: "biale noce" to historia, ktora moglabym czytac wielokrotnie, za kazdym razem smucac sie tak samo, a "krokodyl" jest przepelniony absurdem i komedia. nie wiem, czy to spostrzezenie wiaze sie z niedawnym czytaniem "moralnosci pani dulskiej", ale bohaterowie "snu wujaszka" czesciowo przypominali mi tych z tragifarsy, a ich skandale i dramy sprawialy, ze dobrze bawilam sie przy czytaniu. "cudza zona" niestety podobala mi sie najmniej...
Białe noce i Sen wujaszka to opowiadania, które naprawdę przypadły mi do gustu. Bardzo wciągające. Ocena jest taka przez pozostałe dwa opowiadania, które nie były złe, ale przeczytałam je raczej by móc odstawić już tą książkę. Nie chciało mi się zbytnio ich czytać, aczkolwiek miewały też swoje dobre momenty.
Białe noce urocze 4/5, cudza żona nie aż tak śmieszne 2/5, przy śnie wujaszka sama się zaśmiewałam 4/5, krokodyl też takie o 2/5 - chociaż myślę, że krokodyl bardzo bawił czytelników żyjących w erze autora haha
Najlepsze zdecydowanie były Białe noce i na pewno długo będę o tym opowiadaniu pamiętać🥲 Natomiast pozostałe opowiadania mocne 2/5 nic ciekawego, może momentami śmieszne 💁♀️
Każde następne opowiadanie było lepsze, śmieszniejsze i bardziej absurdalne. "Sen wujaszka" i "Krokodyl" top. Totalnie inna strona Dostojewskiego, którego znałam
„Białe noce” 6/5 cudowne, odnalazłam siebie, nie mogłam się oderwać i tego opowiadania właśnie w tym momencie mojego życia potrzebowałam.
„Cudza żona” 3/5 nie przypadło mi do gustu to opowiadanie, dla mnie takie bez celu.
„Sen wujaszka” 4.5/5 Bardzo mi się podobało, byłam bardzo zaangażowana, w historie, pokazuje obraz dużej części „społeczeństwa” (moja interpretacja), trochę mi się,w pewnym momencie dłużyło.
„Krokodyl” 4.2/5 Trochę odklejone, ale śmiałam się do rozpuku.
Podsumowując 4.5⭐️ Napewno sięgnę po inne książki Dostoevskyego.
Białe noce - 5/5 wspaniałe opowiadanie i szczerze tylko przez to chciałam przesłuchać cały audiobook... Złamało mi to serce. Reszta opowiadań była dosłownie średnia. Mam nadzieję że reszta dorobku Dostojewskiego, które mam do przeczytania, będzie lepsze.
Bardzo wciągające, ciekawe i zabawne (chociaż oprócz pierwszej) opowieści. Są one odskocznią od typowego naturalizmu, który widać w innych dziełach autora. Naprawdę można było się pośmiać i serdecznie polecam.
Białe noce 5/5 KOCHAM!!!! Cudza żona - 4/5 mam mieszane uczucia, ale było nawet okej Sen wujaszka - 3/5 - Nie za bardzo podobało mi się to opowiadanie Krokodyl - 4/5 - Inna ale śmieszna i absurdalna, ciekawa odmiana
skonczylam z tego zbioru jedynie biale noce. z perspektywy czasu moge powiedziec ze mimo zaangazowania w tresc, nie pozostawilo to u mnie wiekszych emocji. powiem wiecej, zapomnialam juz o tej ksiazce. nie wiem w sumie czy kiedys siegne po reszte opowiadan, smiem watpic