Kashim Al'Shannagg jest jednym z wielu wojowników w służbie paszy, choć jego przodkowie należeli do najznamienitszych rodów Tel&rsquoHalik i wsławili się w zmaganiach z buntownikami, demonami oraz pustynnymi bestiami. Teraz o ich dawnej chwale przypomina jedynie dziedzictwo krwi Kashima, dar, który sprawia, że może rozkazywać geniuszom powietrza, aby wspomogli go w walce. Tymczasem osiemnasty prorok zostaje wezwany przez niebiosa, a jednocześnie ktoś zaczyna mordować związanych z nim mędrców i uczonych. W dniu, kiedy przyjaciel prosi Kashima o pomoc w rozwikłaniu tajemnicy jednego z zabójstw, jego życie zmienia się bezpowrotnie. Każdy mroczny sekret prowadzi do kolejnego, aż wreszcie Kashim staje u progu odkrycia, które zmiecie wszystko, w co przywykł wierzyć.
Dlaczego tuż przed odejściem prorok w tajemnicy wysłał wyprawę na skraj Ocalonej Krainy?
Skąd biorą się zabójcy w czerni, którzy ścigają jego zwolenników?
Kim jest tajemnicza postać, której rozkazów słuchają zarówno kapłani, jak i skłócony z nimi pasza?
Odpowiedzi na te pytania będą drogo kosztować Al&rsquoShannagga i wszystkich, którzy za nim pójdą.
„Wygnaniec”, pierwszy tom trylogii Opowieść Piasków, to historia o ludziach, których życie wyznacza Księga i surowy świat pustyni.
Pisarz zdobywający coraz większą popularność dzięki niezwykłej wyobraźni, zaskakującym fabułom oraz kreowaniu osobliwych światów. Zderzał już historię wojen napoleońskich ze steampunkiem i fantastyką (Zadra, 2009, 2010), jak również polską rewolucję przemysłową z kabałą i podróżami w czasie (Krawędź Czasu, 2011). Jego dwie ostatnie powieści były nominowane do nagrody literackiej im. Janusza Zajdla. Zdobywca złotego wyróżnienia nagrody im. Żuławskiego, laureat europejskiej ESFS Encouragement Award.
Kupiłam całą trylogię, jak była w Bookrage'u i bardzo długo leżała na czytniku nietknięta. Ostatnio miałam przestój pomiędzy planowanymi lekturami, więc zaczęłam czytać "Wygnańca" i byłam zaskoczona jak bardzo historia mnie wciągnęła. Myślę, że to głównie kwestia bardzo sprawnej narracji i dobrego warsztatu autora. Zakończenia wypada w dobrym momencie - wiadomo, że fabuła jest rozbita na 3 tomy, więc to nie koniec historii, ale czuć, że został zamknięty ważny fragment historii i można wziąć oddech przed kontynuacją. Ale ja się chyba nie powstrzymam i zaraz zacznę drugi tom ;)
Pierwszy tom Opowieści piasków nie zrobił na mnie wrażenia - książka jest poprawna i nic więcej. Sam świat przedstawiony ma spory potencjał, aczkolwiek na razie w większości niewykorzystany. Po cichu liczyłem na klimat bliższy Baśniom 1001 nocy, a dostałem w sumie generyczne low-fantasy gdzie zamiast "Na Sigmara!" wrzeszczą "Na Najwyższego!" albo "Na tysiąc skorpionów!" i wszędzie jest pustynia. Nie znaczy to jednak, że jest to złe fantasy - ot, po prostu nie tego się spodziewałem i nie do końca czuje ten orientalny nastrój.
"Wygnańca" czyta się szybko i przyjemnie, książka utrzymana jest w fajnym tempie (momentami może nawet nieco zbyt szybkim, przez co ciężko związać się z bohaterami), a różne wątki fabuły zapowiadają się ciekawie - jednym słowem chętnie dam szansę Piskorskiemu rozkręcić się w drugim tomie.
Tak na marginesie, byłaby pewnie gwiazdka (albo chociaż pół) więcej, gdyby nie straszliwe drewniane dialogi. Może po niedawnej lekturze Sapka mam nieco wygórowane oczekiwania, ale w całej książce może są ze dwie naturalne wymiany zdań
Świetna powieść ciekawie grająca ze światem arabskim. Czasem fabuła jest nieco przewidywalna, ale też często unika popularnych w literaturze utrudnień życia bohaterów za wszelką cenę. Z każdym rozdziałem staje się jasne, że intrygi są dużo bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać.